Moje sposoby na sypki  podkład mineralny

Moje sposoby na sypki podkład mineralny



Hej Wszystkim,

Jak dobrze wiecie, jestem fanką kosmetyków mineralnych. Odkąd ich używam, moja cera odwdzięcza mi się zdrowszym wyglądem. Sypkie podkłady mineralne, używam na co dzień  w makijażu. Dzięki nim, mogę zatuszować niedoskonałości skóry oraz równocześnie pielęgnować cerę. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy z Was lubi podkłady w pudrze. Ich aplikacja nie jest tak komfortowa jak tych w płynie czy w kremie.
Znalazłam na to dwa rozwiązania, które myślę że przydadzą się osobą u których taka forma podkładów się nie spisała lub tych którzy szukają innych form użycia minerałów.


Delikatny krem ala BB 
 


Przepis jest bardzo prosty. Wystarczy wymieszać z sobą, ulubiony krem do twarzy z odrobiną sypkiego podkładu. Efekty w zależności od użytych kosmetyków, mogą być różne. Na początek radzę, wymieszać na próbę małą ilość kremu wystarczającą na jednorazowe użycie.
Krycie w tym przypadku nie jest już tak mocne, jak w przypadku użycia samego podkładu. Jeśli zależy wam, na wyrównaniu kolorytów skóry będzie to dla Was świetne rozwiązanie. Jest to świetne rozwiązanie, dla osób miewających problemy z suchymi skórkami. Krem ala BB, nie podkreśla ich tak bardzo, jak wersja solo.
Na krem BB, zazwyczaj stosuje jeszcze dodatkowo puder matujący na strefę T . Przyznam, że jest to moje ostanie ulubione rozwiązanie i pozwoliło mi zaoszczędzić nieco czasu.


Punktowy korektor na wypryski
 

Do wykonania tego korektora, możemy użyć dowolnej maści ochronnej. W swojej wersji użyłam sudocremu, który z czasem stał się u mnie niezastąpioną maścią sos. Wymieszałam go z sypkim podkładem, tak by uzyskać mocny stopień krycia. Na końcu dodałam 1-2 krople olejku eterycznego z drzewa herbacianego. To wszystko sprawia, że korektor nie tylko tuszuje niedoskonałości ale i pomaga w ich szybszym gojeniu się.
Aplikuje go za pomocą patyczka do uszu aby zachować większą higienę i nie rozprzestrzeniać niepotrzebnie zarazków na buzi. Mówi się potrzeba matką wynalazków, i tak oto wpadłam na pomysł zrobienia takiego korektora gdy moja cera była bardziej wymagająca. Można kupić podobne maści w aptece, tutaj jednak możemy dobrać bardziej precyzyjnie odcień korektora.


A czy Wy lubicie sypkie podkłady mineralne ?

Aktualizacja włosowa - w końcu włosy się kręcą :)

Aktualizacja włosowa - w końcu włosy się kręcą :)


Hej Wszystkim,

Mówi się, że człowiek uczy się ba błędach. Jestem doskonałym tego przykładem. Od kilku miesięcy uparcie sądziłam, że nie muszę ścinać włosów. Z fryzury typu bob, zrobiło się nie wiadomo co. Mówiłam sobie, że skoro włosy są w dobrym stanie a końcówki włosów są w wyjątkowej dobrej kondycji - wizyta u fryzjera mija się z celem.
I tak oto w sumie spontanicznie, udałam się do fryzjera. Stwierdziłam, że muszę coś zrobić z włosami by te w końcu się normalnie kręciły. Trafiłam w fachowe ręce i tak oto wycieniowałam włosy. Mam to co chciałam, długość jest praktycznie ta sama a wygląd zupełnie inny. Cieszę się bardzo z zmiany decyzji i posłuchania poniekąd waszych rad :)

A jak wyglądała pielęgnacja włosów w tym miesiącu ?

Dosłowny misz masz ! Używałam szamponu z Bani Agafii Jajecznego, odżywki Lavera do włosów farbowanych. Skusiłam się też na kosmetyki marki Klorane (wygrane w konkursie mini wersje nie mogły się zmarnować) Przyznaje się bez bicia, na wszelką intensywną pielęgnacje nie miałam ochoty i pozostawiłam włosy same sobie. A no ! Zapomniałam, używałam też szamponu do włosów który sama zrobiłam z bazy :) (przepis niebawem na blogu).
Sierpień / Wrzesień

Moje włosowe plany

Na pewno jeszcze bardziej podkreślić skręt i charakter włosów. Być może spróbować ziołowego przyciemniania włosów. Podjąć intensywną walkę z przetłuszczaniem się włosów.  Postawiłam na kosmetyki z kolorówki Szampon do włosów skłonnych do przetłuszczania się i serum do włosów skłonnych do przetłuszczania się .
Efektami z użycia obu kosmetyków podzielę się na początku przyszłego miesiąca :)



 
A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów ?


DIY musująca glinkowa sól do kąpieli

DIY musująca glinkowa sól do kąpieli


Hej Wszystkim,

Czy są tutaj amatorzy soli do kąpieli? Jeśli tak, to mam coś dla Was ! Przepis na sól do kąpieli, która nie tylko efektownie prezentuje się w łazience, ale i świetnie się działa. Sprawi, że każda kąpiel będzie wyjątkowo przyjemna. Proste domowe spa, gotowe w 5 minut.


Moja sól jest 3 warstwowa, przekładana suszonymi kwiatami róży.
Każda warstwa   bazuje na :
- soli (może być epsom)
- sodzie oczyszczonej
- jednej kolorowej glince (ja użyłam glinki niebieskiej, fioletowej i różowej)
-olejku eterycznym

Proporcje ustalamy wedle uznania. Soda oczyszczona jest tylko dodatkiem i należy użyć jej góra 1 łyżkę na jedną warstwę. Jeśli chcemy możemy dobarwić dodatkowo warstwy by wyglądały jeszcze bardziej efektownie.
Kąpiel z taką solą nie powinna trwać dłużej niż 15 minut. Ja najczęściej swojej używam do kąpieli stóp i tutaj spisuje się znakomicie.


A jaki jest wasz ulubiony dodatek do kąpieli ?
 Kosmetyki blogerek - czy wiesz że znane blogerki mają swoje kosmetyki ?

Kosmetyki blogerek - czy wiesz że znane blogerki mają swoje kosmetyki ?


Dla niektórych blogerek, blog stał się dopiero początkiem zupełnie innej kariery. Od stworzenia czegoś wirtualnego, po coś bardziej namacalnego - jak własny produkt . Z pomocną innej firmy albo wręcz samodzielnie tworząc własną markę. Dróg i form jest naprawdę bardzo wiele. W sklepach coraz częściej napotykamy twarze znanych blogerów, dawno już bowiem blogosfera przekroczyła ramy internetu i wkroczyła w nasze codzienne życie.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawi  niektóre kosmetyki, stworzone czy wypromowane  przez blogerki. Kto się skusi ?

Mało kto wie, że marka Laq, powstała dzięki Karolina Latanowicz  autorce bloga kremdlamnie.pl

 

Macademian Girl jedna z najbardziej pozytywnych twarzy blogosfery , dzięki marce Paese wypromowała własną linię kosmetyków dostępną tutaj

Maxineczka , stworzyła kolekcję pędzli M BRUSH dzięki marce Sigma beauty dostępna jest tutaj



Czarszka jedna z moich ulubionych youtuberek, od niedawna posiada własne kosmetyki dostępne Czarszka.pl


Willow. Kosmetyki organiczne jest nową marką naturalnych kosmetyków stworzoną przez autorkę bloga Le Bleuet Blog

Klaudyna Hebda, autorka bloga klaudynahebda.pl oprócz książki Ziołowy Zakątek 
 stworzyła również autorskie kosmetyki dostępne sklep.klaudynahebda.pl


KatOsu  blogerka makijaż-owa, wraz z marką Perfect Eyelashes stworzyła własne rzęsy Russet Feather, można je kupić np. tutaj 


Znana wszystkim blogerka Anna Kołomycew z bloga anwen.pl, oprócz własnej książki stworzyła własną linię kosmetyków do włosów dostępną tutaj sklepanwen.pl
Dzięki marce Tarte cosmetics , znana blogerka grav3yardgirl, stworzyła swoją własną paletę cieni. 

Emcosmetics, marka stworzona przez Michelle Phan jedną z najpopularniejszych blogerek na świecie.  Prowadziła swojego bloga przez 10 lat, to jej kanał na yt stał się początkiem mody na beautyblogi. Jest moją osobistą inspiracją, to między innymi dzięki niej powstał mój blog. U szczytu kariery Michelle, zrezygnowała z prowadzenia bloga by żyć tak jak zawsze tego pragnęła. Mimo tego, jej marka kosmetyków ciągle jest do kupienia, polecam !

A wy jakie kosmetyki znacie stworzone lub wypromowane przez blogerki ?
Cien nature Anti- Cellulite Oil

Cien nature Anti- Cellulite Oil

Cien nature Anti- Cellulite Oil



W kilku słowach o kosmetyku
  • Opakowanie Szklana butelka z pompką o pojemności 100 ml
  • Zapach Słodki i delikatny jak sok z brzozy
  • Konsystencja Oleista
  • Wydajność Dobra
  • Dostępność Lidl
  • Cena ok. 10 zł
  • Skład  Helianthus Annuus Seed Oil , Prunus Armeniaca Kernel oil , Orbignya Oleifera Seed Oil , Persea Gratissima Oil , Prunus Amygdalus Dulcis Oil , Glycine Soja Oil , Parfum, Betula Alba Leaf Extract , Rosmarinus Officinalis Leaf extract , Ubiquinone , Tocopherol , Benzyl Alchool, Citral, Limonene, Linalool.Więcej o poszczególnych składach przeczytasz tutaj  

Moja opinia 

Pierwszą rzeczą, która przychodzi mi na myśl gdy myślę o tym olejku jest pompka. Została ona według mnie niezbyt dobrze dobrana do opakowania i funkcji kosmetyku. Jest to olejek do ciała i używa się go w większej ilość. Pompka jest zdecydowanie za mała, niewygodna w użyciu - wręcz irytująca na tyle, że odkręcam butelkę i wylewam bezpośrednio na dłonie.
Po za tym małym mankamentem, jestem w pełni zadowolona z użycia tego olejku.Jego zapach jest delikatny i ciepły. Myślę jednak, że nie każdemu przypadnie do gustu ta nietypowa mieszanka zapachów. Aplikuje się bez zarzutów, szybko rozprowadza się na skórze. Wchłania się po kilku minutach, nie pozostawiając tłustej warstewki na skórze. Skóra po użyciu jest w dotyku jędrna i delikatna.
Używając tego oleju nie mogę od końca stwierdzić czy upora się z cellulitem, obecnie moja skóra jest w dobrym stanie. Jestem chętna zakupić kolejne opakowanie tego olejku, biorąc pod uwagę cenę i skład - warto kupić. Niestety Lidl na razie nie ma w planach ponownie wprowadzić do sprzedaży kosmetyki z tej serii ( pisałam tam z zapytaniem )
Ale nie jest tak źle, te kosmetyki ukrywają się pod marką Cosnature :) Są nieco droższe ale wyprodukowane przez tą samą markę kosmetyków.
Pianka do mycia twarzy Alterra

Pianka do mycia twarzy Alterra


W kilku słowach o kosmetyku
  • Opakowanie plastikowe z dyfuzorem do tworzenia pianki o pojemności 150 ml
  • Zapach Wyczuwalne są nuty : winogron, żurawiny i alkoholu
  • Konsystencja pianka
  • Wydajność dobra
  • Dostępność Rossman Niemiecki
  • Cena ok. 2,5 euro
  • Skład Aqua, Glycerin, Alcohol*, Disodium Cocoyl Glutamate, Coco-Glucoside, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Actinidia Chinensis Seed Extract, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Parfum**, Sodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl Oleate, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Polyglyceryl-5 Oleate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Alcohol, Linalool**, Limonene** *ingredients from certified organic agriculture
    **from natural essential oils Więcej o poszczególnych składach przeczytasz tutaj  


    Moja opinia
    Po użyciu pianki do mycia twarzy marki Cosnature ( recenzja tutaj klik), gdy tylko zobaczyłam tą w sklepie - wzięłam ją bez wahania. Taka forma mycia twarzy jest dla mnie najwygodniejsza i zajmuje najmniej czasu. Jedyne na co mogę narzekać, to dość mocny wyczuwalny alkohol - jest wysoko w składzie więc nie ma się co dziwić. Po za tym małym mankamentem, jestem bardzo zadowolona z jej użycia. Świetnie oczyszcza buzie, radzi sobie nawet z demakijażem. Po umyciu cera jest oczyszczona jak należy, nie zauważyłam by była przy tym podrażniona. Spełnia swoje zadanie, jeśli jednak liczycie na dodatkową pielęgnacje skóry - nie znajdziecie jej w tym kosmetyku. Polecam wam, spróbować takiej formy kosmetyku do oczyszczania twarzy - wygoda i odmiana w codziennej rutynie. 
DIY Pomarańczowa mydlana pianka do mycia ciała

DIY Pomarańczowa mydlana pianka do mycia ciała


Mydlane pianki już na stałe zagościły w moim kąpielowym DIY. Uwielbiam je, za ich kremową konsystencje, która sprawia że używa się ich niezwykle przyjemnie (zwłaszcza do depilacji). Co chwile wpadam na kolejny pomysł na przepis, dziś specjalnie dla Was przepis na mydlaną piankę pomarańczową

Składniki
  • 100 g bazowego mydła ( może to być zwykłe lub glicerynowe)
  • 50-70 g hydrolatu z kwiatów pomarańczy
  • 5 g glinki pomarańczowej
  • 30 g olejku z słodkich migdałków
  • Opcjonalnie olejek eteryczny pomarańczowy 
Wykonanie

Jeśli użyjecie zwykłego mydła, należy wcześniej zetrzeć je na tarce przed rozpuszczeniem w kąpieli wodnej. Bazę mydlaną lub mydło glicerynowe, wystarczy rozpuścić w mikrofali  (nie należny robić tego jednym ciągiem, co 30 s wyjmujemy i mieszamy, powtarzamy czynność do rozpuszczenia mydła)
Rozpuszczone mydło, przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy resztę składników. Ubijamy mikserem do uzyskania konsystencji gęstej śmietanki. Całość przekładamy do pojemniczka.
Piankę należy zużyć w przeciągu 6 miesięcy od sporządzenia.



A czy Wy dacie się skusić na sporządzenie własnej mydlanej pianki do mycia ciała ?


Pomysły na prezent - zachowaj wspomnienia na dłużej !

Pomysły na prezent - zachowaj wspomnienia na dłużej !


Hej Wszystkim,

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić, już pewnie znaną formę prezentów jaką są foto-obrazy.
Jeszcze sto lat temu, nikt nawet by nie pomyślał że technologia tak bardzo się rozwinie jak obecnie. Kiedyś obrazy, nie wisiały w każdych domach. Jeśli już zdobiły ścianę, bardzo rzadko były robione specjalnie na zamówienie. Większość osób, kupowało obrazy gotowe od ulicznych lub znanych artystów. Niektórzy decydowali się na zamówienie reprodukcji znanych obrazów wybitnych artystów(powiedzmy sobie szczerze,tylko nielicznych stać na oryginał obrazu np. Leonarda da Vinci), co nie zawsze skutkowało dobrym efektem. Ciężko bowiem oddać styl i charakter wybitnego artysty, nawet uzdolnionej osobie.


W XX wieku, nastąpił wielki bum na drukowane reprodukcje. Rozwój technologi, pozwolił chociaż poczuć namiastkę posiadania prawdziwego dzieła. Każdy z nas bowiem, lubi otaczać się tym co piękne.
Od dobrych kilku lat, mamy możliwość posiadania obrazów jeszcze nam bliższych. Możemy uwiecznić na płótnie wszystkie wspomnienia zachowane w fotografii. Bez stresu i obawy, że fotografia nie zostanie dokładnie odzwierciedlona. Nie ma się co oszukiwać, taka forma jest znacznie tańsza i dostępna dosłownie od ręki. W dodatku, wygląda znacznie efektowniej niż zwykła fotografia.


Obraz na płótnie ze zdjęcia, to doskonała opcja na prezent praktycznie na każdą okazję. Ucieszy każdego członka rodziny, nie zależnie od wieku. W prosty i tani sposób, można nadać charakteru każdemu wnętrzu. Fotoobrazy do salonu a nawet jako ozdoba ścianę w swoim biznesie (np. w kawiarni). Czemu nie ? Taki prezent, warto zrobić również dla samego siebie, by zachować wspomnienia na dłużej.



A czy Wam podoba się moda na fotoobrazy?

Jeśli już decydujecie się na kupno fotoobrazu, warto postawić na jakość i dobrą cenę,  można kupić online np. tutaj www.foto4u.pl
 Ukręć własny kolorowka.com -,, Krem do cery zanieczyszczonej, z tendencją do zaskórników oraz stanów zapalnych"

Ukręć własny kolorowka.com -,, Krem do cery zanieczyszczonej, z tendencją do zaskórników oraz stanów zapalnych"




W zestawie znajduje się


  • olej konopny - 2,4 g
  • olej z krokosza barwierskiego - 2,4 g
  • olej sojowy - 2,4 g
  • olej ze słonecznika - 1,2 g
  • macerat z arniki - 1,2 g
  • mocznik - 1 g
  • niacynamid (witamina B3) - 3 g
  • D-pantenol - 3 ml
  • ekstrakt mitochondrialny - 3,6 g
  • woda demineralizowana jakości farmaceutycznej
  • zagęstnik
  • konserwant
  • kubeczek – 1 szt.
  • mieszadełko – 1 szt.
  • pudełko na krem 100 ml – 1 szt.
  • nalepka na gotowy kosmetyk – 1 szt.

Więcej informacji o poszczególnych składnikach tutaj

Przygotowanie kremu

1 etap faza olejowa i jej zagęszczanie. 2 etap faza wodna i tworzenie emulsji. 3 etap dodawanie pozostałych składników czynnych.

Proces przygotowania kremu jest bardzo łatwy i nie wymaga większej wiedzy ani umiejętności z dziedziny kosmetyki. Zestaw zawiera czytelną i łatwą do zrozumienia instrukcję przygotowania. Zawarte są w niej szczegółowe informacje, jak krem zachowuje się na poszczególnych etapach przygotowania. W zestawie jest zawarte mieszadełko do przygotowanie kremu, osobiście wolałam zastąpić je małym mikserem do ubijania piany ( została tylko zdjęta mała sprężynka, by krem się nie ubił a wymieszał). Myślę, że ułatwił on nieco zadanie wymieszania kremu. Oczywiście, mieszadełko również daje radę. Po szczegółowe informacje przygotowania, zapraszam tutaj 

 


Moja opinia kremu 

Krem ma dosyć gęstą, tłustą i treściwą konsystencje. Aplikacja kremu przyjemna, krem łatwo rozprowadza się na twarzy. Pozostawia skórę nieco świecącą, z wyczuwalnym lepkim filmem. Efekt lepienia się skóry znika do godziny czasu. Stosuje go zarówno na noc jak i na dzień. Nakładam na krem makijaż, ale dopiero po czasie. Bezpośrednia aplikacja pudru czy podkładu po kremie, nie daje zbyt ładnego wizualnego efektu. Krem musi się po prostu dobrze wchłonąć, wtedy nie robi żadnych niespodzianek.

Efektu użycia kremu: Przez pierwsze dwa tygodnie stosowania kremu, nie widziałam zbytnio dużej różnicy. Krem dobrze nawilżał skórę, nie wysuszał jej. Skóra była w dobrej kondycji przez cały dzień. Dopiero po około dwóch tygodniach czasu zauważyłam oczekiwane efekty . Skóra widocznie się uspokoiła, mniej była zaczerwieniona. Nawet mój nos, który zazwyczaj jest czerwony był bardziej normalny. Zmniejszyła się skłonność do przetłuszczania się cery. Wszelkie krostki, nawet te bolące które czasem pojawiły się na twarzy, goiły się znacznie szybciej.

Ogólnie jestem zadowolona z użycia tego kremu. Fakt, że przygotowujemy krem sami, sprawił mi wiele radości z jego używania. Podoba mi się, że możemy sami zdecydować czy chcemy krem z dodatkowym konserwantem czy też bez. Szkoda, że nie możemy tej opcji zyskać w przypadku zwykłych drogeryjnych kremów. Konsystencja kremu jest dosyć nietypowa i mimo, że konkretna nie zapycha skóry. Preferuje jednak użycie kremu na noc, rano nie zawsze mam czas, by odczekać aż krem się wchłonie i spokojnie będę mogła wykonać makijaż. Jeśli jeszcze sami nie przygotowaliście swojego kremu a boicie się, że nie dobierzecie odpowiednio składu- taki krem będzie najbardziej odpowiedni.
A czy wy przygotowaliście już kiedyś swój krem do twarzy ?

Sen dla zdrowia i urody

Sen dla zdrowia i urody


Kto z nas nie kocha spać ? Prawię każdy z nas spędza na spaniu, prawie połowę swojego życia. Dziwnym faktem jest to, że każdy z nas potrzebuje innej dawki snu. Jedni śpią zaledwie kilka godzin i są wypoczęci inni z kolei muszą spać o wiele dłużej a to ciągle jest mało.

Sen jest wypoczynkiem dla całego naszego ciała i umysłu. Mięśnie nasze rozluźniają się, zwalnia się tętno, zmniejsza ilość oddechów na minutę. Cały nasz centralny układ nerwowy wypoczywa i regeneruje się na następny dzień. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jego niedobory lub brak może przyczynić się do rozwoju wielu chorób w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.


Kilka przyczyn braku snu :

  • Często czynnikiem, który nam utrudnia zaśnięcie jest przejedzenie się przed snem. Dlatego bardzo ważne jest zasypianie dopiero po 2-3 godzinach od ostatniego posiłku.
  •  Przyczyną również może być stres, związany z   przeżyciami z danego dnia lub tego co ma nastąpić dopiero nazajutrz. Jesteśmy wtedy zazwyczaj przejęci, targają nami różnego rodzaju emocje i nasz organizm broni się przed snem.
  • Trudniej nam też zasnąć gdy jesteśmy chorzy. Organizm walczy jak najdłużej z chorobą, by uniknąć dalszych infekcji i pokonać już występujące. 
  • Odpowiednia temperatura w sypialni ma znaczenie. Powinna się wahać pomiędzy 18 - 22°C. Zarówno zbyt wysoka, jak i zbyt niska temperatura może utrudniać zaśniecie. 
  • Świadoma obawa przed bezsennością automatycznie utrudnia nam spokojny sen. Należy unikać wmawiania sobie - Nie zasnę - lecz mówić sobie - Chce zasnąć. W przypadku gdy problem trwa dłuższy czas, konieczna jest konsultacja z lekarzem w celu wyjaśnienia przyczyny braku snu.
 

Kilka wskazówek co zrobić by nasz sen był jak najzdrowszy:

  • Pokój przed snem wywietrzyć przynajmniej przez 15 minut.
  • Przygotować dobre warunki do snu, zasłonić okno, wyciszyć wszelkie hałasy.
  • Zmieniać pościel na czystą regularnie
  • Spać pod przewiewną kołdrom, tak aby nasz organizm nie wychłodził się zbytnio ani zbytnio nie zagrzał
  • Unikaj picia kawy i mocnej herbaty przed snem
  • Staraj się kłaść do łóżka zawsze o tej samej porze
  • Niektóre osoby, lepiej zasypiają czytając książki przed snem
  • Ostatni posiłek zjedz 2-3 godziny przed snem
  • Położyć się w wygodnej pozycji, nie spij na wielkiej puchatej poduszce ale raczej na małej, która pomoże rozluźnić mięśnie kręgosłupa.
  • ,,Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz" - Dlatego warto zainwestować w dobry materac, który zapewni mam odpowiednią jakość snu, duży wybór znajdziesz na dreamsdesign.pl  
  • Nie używaj komórki gdy leżysz w łóżku i masz zamiar zasnąć. Ostatnie badania wykazały, że sztuczne światło jest główną przyczyną problemów z bezsennością.

Problemy z komentowaniem ? 
Zostaw komentarz na FB lub Google +