Burberry Brit Rhythm Floral for Her

Burberry Brit Rhythm Floral for Her




Perfumy burberry to esencja ,,Brytyjskiego stylu" zamknięta w flakonikach. Z początku marka odzieżowa, znana z wysokiej jakości i wyrafinowanego stylu. Znana każdemu w Wielkiej Brytanii (ubiera się nawet w nią rodzina królewska). Dziś tworzy nie tylko ubrania, ale i kosmetyki. Dziś chciałam Wam powiedzieć nieco o zapach  Burberry Brit Rhythm Floral for Her, który jest jednym z najbardziej kultowych i znanych perfum tej marki.



Na zapach składa się wiele nut zapachowych, tworząc razem spójną i bardzo zmysłową całość.
Nuty głowy ♩ : bergamotka, brzoskwinia, cytryna sycylijska, marakuja, pomarańcza
Nuty bazowe ♪ : bursztyn, drewno z morza, karmel, nuty drzew, piżmo
Nuty serca ♫ : egipski jaśmin, konwalia, lilak, lotos, melon, ozon

W pierwszym odczuciu zapach jest mocny, kwiatowy i słodki. Później przechodzi w bardziej subtelną elegancję. Nie jest to zapach krzykliwy ani wyzywający. Określiłabym go raczej jako niezwykle elegancki i wyrafinowany, a zarazem takim który mimo wszystko zwraca na siebie uwagę. Jest to jeden z zapachów, do którego chce się powracać i używać dalej. Z tym zapachem możnasię poczuć bardziej kobieco i pewniej siebie. Nadaje się zwłaszcza na ciepłe dni, dla osób które lubią kwiatowe zapachy a szukają mniej ciężkiego zapachu. Intensywność zapachu jest umiarkowana a  a sam zapach utrzymuje się cały dzień. Flakonik perfum jest niezwykle elegancki i cieszy oko. Perfumy dostępne w online perfumeria


*Foto by Basia C.
Butterscotch podkład mineralny od Lily Lolo

Butterscotch podkład mineralny od Lily Lolo


Od kiedy używam podkładów mineralnych, moje problemy z cerą odeszły praktycznie w zapomnienie. Obecnie sięgam po nie kilka razy w tygodniu. Nie tylko ze względu na to, że chcę wyrównać kolory cery. Podkłady mineralne od Lily Lolo zawierają naturalne filtry UV, co dla mnie jest dużym plusem. Nie każdy krem do twarzy, którego używam posiada filtry a warto zapewnić skórze dodatkową ochronę przed słońcem.



Butterscotch podkład mineralny od Lily Lolo, posiada średni odcień i nieco żółtawy koloryt. Ten kolor idealnie wkomponował się w obecną porę roku. Aplikuje go pędzelkiem kabuki, w niewielkiej ilości.
Dobrze rozprowadza się na skórze i już jego niewielka ilość zauważalnie kryje zaczerwienienia skóry. Oczywiście efekt można stopniować, uzyskując bardzo mocne krycie. Ja jednak nie lubię za bardzo przesadzać i używam podkładu w minimalnej ilości. Po aplikacji, nie czuję żeby cera była obciążona lub zapchana. Mogę śmiało powiedzieć, że nie wyczuwam go w ogóle na swojej skórze. W zależności od tego ile go użyjemy, w większym lub mniejszym stopniu matowi cerę. W przypadku mocniejszych zaczerwienień, stosowany punktowo może śmiało zastąpić rolę korektora (zwłaszcza użyty na mokro)
Stosowany na suchą i nie nawilżoną cerę, może podkreślać suche skórki. Jest to normalne w tego typu kosmetykach, dlatego warto nie zapominać o stosowaniu kremu do twarzy. Najbardziej polubiłam podkład, ze względu na dobre i długotrwałe zmatowienie skóry. Użyty podkład rano, przez cały dzień zapobiega nadmiernemu świeceniu się skóry w strefie T.



Wszystkim tym, który jeszcze nie mieli okazji stosowania minerałów polecam spróbować. Kosmetyki są niezwykle wydajne, w moim przypadku starczają nawet na kilka lat stosowania. Marka Lily Lolo jest jedną z moich ulubionych marek minerałów i z chęcią polecam ją każdemu. W sklepie można zamówić mini wersje produktów, by łatwo dobrać pełnowymiarowe opakowanie.

Znacie LilyLolo ?


 Podkład dostępny jest tutaj Costasy
DIY Masełko do ciała w kostce z świąteczną nutką

DIY Masełko do ciała w kostce z świąteczną nutką



Hej Wszystkim,

Święta już za pasem, zapraszam Was na proste świąteczne DIY.  Takie masełko/ balsam w kostce będzie świetną opcją na własnoręcznie zrobiony prezent pod choinkę. Kilka lat temu, kiedy pierwszy raz spotkałam się z balsamem w kostce, było to dla mnie duże zaskoczenie. Teraz wiem, że zrobienie takiego balsamu jest banalnie proste i warto chociaż raz pobawić się i zrobić takie masełko.


jak zrobić balsam w kostce

Do wykonania potrzebujemy :
Jak zrobić takie masełko ? Nic prostszego. Topimy w kąpieli wodnej lub w mikrofali wosk pszczeli oraz masło kakaowe, pamiętając przy tym by nie przegrać produktów. Później gdy masło nieco ostygnie, dodajemy olej oraz olejek eteryczny. Przelewamy całość do foremki. Gdy masełko zastygnie, dekorujemy górę skórką z pomarańczy. ( By zrobić choinkę należy wyciąć trójkąt i naprzemiennie naciąć brzegi) i gotowe ! Proste a efektowne masełko do ciała, najlepiej przechowywać w lodówce i zużyć do dwóch miesięcy po przygotowaniu.



Działanie masełka - Masełko do ciała z masłem kakaowym, woskiem pszczelim i olejem z pestek śliwek to idealna propozycja zwłaszcza dla suchej skóry.  Składniki bardzo dobrze natłuszczają skórę, tworząc na niej warstwę ochronną. Po zastosowaniu masełka, skóra jest dobrze nawilżona miła i delikatna w dotyku. Połączenie zapachów oleju z pestek śliwek i olejku eterycznego z pomarańczy rozpieszcza i koi zmysły. Najlepiej używać kosmetyku bezpośrednio po kąpieli.

 Kto z Was skusi się na takie masełko ?
  
Renovality Original Series - zestaw naturalnych olei : Herbaciany, Neroli i Kukui

Renovality Original Series - zestaw naturalnych olei : Herbaciany, Neroli i Kukui

 

Renovality_Original_Series


Renovality to kolejna marka kosmetyków naturalnych z Czech, która wpadła mi w oko. Spodobało mi się podejście marki do takich szczegółów jak chociażby odpowiedni dobór koloru szkła, w którym przechowywane są oleje. Marka uważa, że oleje roślinne są jak złoto i też należy tak je traktować. W asortymencie można znaleźć nie tylko oleje roślinne ale i inne naturalne kosmetyki. Na początek zdecydowałam się na jeden z zestawów Renovality Original Serie
w którym znajdują się 3 oleje : Zimno tłoczony olej Herbaciany i Kukuki oraz mieszanina olei Neroli w której skład wchodzi między innymi olej jojoba oraz olej z kwiatów pomarańczy.


Olej Neroli był pierwszym po który użyłam. Jego zapach jest bardzo intensywny, i mocno go czuć nawet gdy buteleczka jest zamknięta. Przypuszczam, że gdybym nie lubiła zapachu z kwiatów pomarańczy, to mogło by mi przeszkadzać. Na szczęście, jet to jeden z moich ulubionych zapachów - który działa jak płachta na moje stargane nerwy. Pozwala mi się wyciszyć i odprężyć, a samo wąchanie tego olejku wprawia mnie w naprawdę dobry nastrój. Olei używam praktycznie do wszystkiego. Dodaje go do domowych maseczek czy bomb kąpielowych. Ostatnio pokusiłam się nawet o wymieszanie go z fusami z kawy, by zrobić szybki peeling. Najbardziej jednak uwielbiam używać jego niewielkiej ilości na szyję wieczorem. Zapach tego oleju, pomaga mi naprawdę odprężyć się i lepiej spać.

Kolejne oleje to olej Kukui oraz olej z Drzewa Herbacianego. Świetnie natłuszcza i nawilża skórę, o dziwo trudno znaleźć go u nas w PL (dostępny jest bardziej olejek eteryczny)
Olej Kukui idealnie spisuje się u mnie o tej porze roku, kiedy moja skóra wymaga większej dawki natłuszczenia i nawilżenia. Nie muszę się obawiać o suche skórki. Bardzo lubię go za szybkie wchłanianie oraz to że nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
O olejku z drzewa herbacianego, słyszałam już wiele i nie raz miałam go w swojej kosmetyczce. Dlatego po sam olej z herbaty sięgnęłam równie chętnie. Olej ten zdecydowanie jest bardzo ,,lekki" i nie zauważyłam by obciążał skórę. Często używam go na noc, w formie maseczki. Po takiej nocy skóra jest dobrze odżywiona i bardziej jędrna. Używam go również jako maseczkę olejową na włosy. Szczerze mówiąc, ma u mnie bardzo wszechstronne działanie i często po niego sięga. Kosmetyki marki  Renovality  można kupić w drogerii  Iperfumy.pl

Wyrok Rak

Wyrok Rak



Kiedy zachoruje na raka ktoś bliski, albo co gorsza my sami życie zupełnie się zmienia. Od jakiegoś już czasu, nam wrażenie że żyje jak w filmie. Moje życie na moment się zatrzymało, dało niezłego przysłowiowego kopa w dupę. Powaliło na ziemię i z wielkim hukiem i pozostawiło samemu sobie.

Rozsądek mi mówi by żyć dalej i cieszyć się jeszcze bardziej życiem, mimo tak beznadziejnej sytuacji. Cichy głosik w głowie co chwilę przypomina o tym, że już nic nie będzie takie samo.
Najgorsza jest bezradność, że nie zdołam uleczyć kogoś, kogo tak bardzo kocham. Mogę jedynie liczyć na to, że Bóg wysłucha moje modlitwy. Tak naprawdę, teraz tylko to mogę zrobić.


To może być każdy z nas

W ciągłej gonitwie życia, nie myślimy o tym, że tak ciężka choroba może się i nam trafić. Nikt przecież nie chce zachorować. Większość z nas wywala myśli o chorobie z głowy, jakby to zdołało nas przed nią uchronić. Gdyby ta metoda była skuteczna, nikt by nie chorował. Niestety życie piszę własne scenariusze i nas najzwyczajniej nie słucha. Każdy potencjalnie może zachować, bez względu na to jak żyje i jakie ma geny.

Rak jest współczesną chorobą, którą nie zawsze udaje się wyleczyć. Boimy się raka bo o nim niewiele wiemy. To głównie strach przed nieznanym, czyni tę chorobę w naszych oczach ciężką i nie do przeżycia. Ale czy na pewno tak musi być ?

W każdej chorobie, wczesne wykrycie zwiększa sukces na wygraną w walce o zdrowie. Dlaczego więc, tak wiele osób dowiaduje się o tej chorobie wtedy, gdy szanse są takie marne ? Odpowiedz jest prosta.

Brakuje odpowiedniej edukacji. O symptomach współczesnych chorób, powinniśmy uczyć się już w szkole. Tymczasem takie tematy się omija lub porusza w bardzo niewielkim stopniu. Nawet lekarze pierwszego kontaktu, nie mają odpowiedniej wiedzy. Wiele osób jest odsyłanych od lekarza do lekarza a ich objawy chorobowe są źle zdiagnozowane. I tak wiele osób, dowiaduje się o raku zbyt późno by cokolwiek z nim zrobić.
Mamy duże szczęście gdy trafimy na dobrego lekarza. Możemy sobie temu szczęściu też pomóc i być upartym i dociekliwym. Szukać przyczyn niepokojących objawów, nawet kiedy ludzie patrzą na nas jak na wariata.

W obliczu tego wszystkiego co ostatnio dzieje się z moim życiem, postanowiłam zrobić jedno. Chcę poszerzyć swoją wiedzę odnośnie raka. Chcę podzielić się ją z Wami. I mam nadzieję, że te teksty trafią do tych osób które powinny je przeczytać.


Copyright © 2016 Naturalnie, że Piękna , Blogger