Deborah, Podkład Perfect&Natural Hit czy Kit ?

Deborah, Podkład Perfect&Natural Hit czy Kit ?


 Perfect & Natural ?


Marka Deborah wzbudziła moje zainteresowanie. Gdy miałam okazję kupić ten podkład na promocji, skusiłam się głównie ze względu na dobry skład.
Jakie duże było moje rozczarowanie, kiedy wzięłam się za pierwsze użycie tego kosmetyku. Na pierwszą myśl przyszło mi jedno. Ten podkład na pewno nie jest podkładem i bardziej przypomina mi krem BB a konkretnie krem z Alltery 6w1. Z tą różnicą, że efekt pielęgnacji cery jest raczej znikomy.
Niestety powyższy kosmetyk okazał się dla mnie totalnym nie wypałem.
Zacznijmy od zapachu. Nie należy on do ładnych, przypomina nieco masło kakaowe ? Odnoszę wrażenie, że jest to bardzo sztuczny zapach. Osobiście mi się bardzo nie podoba. Preferowałabym raczej aby nie miał zapachu. Na szczęście, nie utrzymuje się długo na skórze.



Rozprowadzanie kosmetyku idzie topornie, podkład ma bardzo rzadką konsystencję. Tworzy nieestetyczne smugi . Nałożony w dużej ilości sprawia, że cera wygląda się gorzej niż bez podkładu. Dodatkowo zauważyłam, że ciemnieje na skórze i cera staje się bardziej żółta.
Przez pewien czas, próbowałam nakładać ten podkład w minimalnej ilości. To niestety nie zmieniło faktu, że podkład mocno zapychał mi pory. Później stwierdziłam, że mija się to z celem i odłożyłam go na półkę. Dawałam mu kolejne szansy, ale z czasem wylądował w koszu bo się przeterminował.
Naprawdę staram się znaleźć plusy tego kosmetyku, po za dobrym składem nie widzę w nim niczego dobrego. Jeśli szukacie naturalnego podkładu radzę sięgnąć po minerały. Na szczęście ten podkład nie wpłynął na pogorszenie się stanu mojej cery.

Moja ocena 2/6
Skład: AQUA (woda) , COCO-CAPRYLATE/CAPRATE (emolient), ISOAMYL LAURATE (emolient), PROPANEDIOL (humektant, substancja nawilżająca) , ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE (filtr UV), BUTYLENE GLYCOL (humektant), POLYGLYCERYL-6 DISTEARATE (emulgator)), GLYCERIN (gliceryna), JOJOBA ESTERS (ester jojoby), TITANIUM DIOXIDE (barwnik), LAUROYL LYSINE (substancja konsystencjotwórcza), CETEARYL ALCOHOL (emolient), HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA ( olej słonecznikowy), HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL ( olej z nasion słonecznika), ACACIA DECURRENS FLOWER CERA ( emolient), ACACIA SENEGAL GUM (Akacja senegalska), MICROCRYSTALLINE CELLULOSE (Lepiszcze), TOCOPHEROL( witamina E), XANTHAN GUM ( guma ksantanowa), CAPRYLYL GLYCOL (emolient), BIOSACCHARIDE GUM-4 (substancja konsystencjotwórcza) , PULLULAN ( antyoksydant) , POLYGLYCERYL-3 BEESWAX (emollient), CELLULOSE GUM ( substancja zagęszczająca), POLYGLYCERIN-3 (substancja konsystencjotwórcza) , SILICA (substancja wypełniająca), POTASSIUM CETYL PHOSPHATE (substancja myjąca), CETYL ALCOHOL (emolient), ALUMINUM HYDROXIDE (barwnik), MAGNESIUM STEARATE (barwnik), DISODIUM EDTA (konserwant), PARFUM, SODIUM DEHYDROACETATE (konserwant), PHENOXYETHANOL +/- CI 77891 (konserwant), CI 77491 (barwnik), CI 77492 (barwnik), CI 77499A (barwnik)
Dr. Aviva Romm - Plan ratunkowy dla tarczycy i nadnerczy

Dr. Aviva Romm - Plan ratunkowy dla tarczycy i nadnerczy


Dr. Aviva Romm - Plan ratunkowy dla tarczycy i nadnerczy

Dr. Aviva Romm ,, Plan ratunkowy dla tarczycy i nadnerczy" jest dość grubą pozycją, wypełniona od pierwszej strony po ostatnią przydatną wiedzą. Nie należy ona do książek, które po przeczytaniu lądują zapomniane na półce.

Jest to książka, po którą sięga się z przyjemnością zawsze gdy potrzebujemy inspiracji i motywacji do zdrowszego trybu życia. Tytuł książki jest dosyć mylący, mimo że porusza ona tematy związanie z tarczycą i nadnerczami tak naprawdę stanowi świetne kompendium wiedzy, dla każdego kto chce zacząć zdrowo żyć.
Autorka wielokrotnie wspomina  o tym, że czasem warto włączyć guzik restart dla naszego organizmu, gdy ten dosłownie woła SOS. W tej książce znajdziemy szczegółowo napisany i wyjaśniony plan, który pomoże nam na nowo włączyć wszelkie trybiki i pozwolić na nowo cieszyć się życiem. W trakcie czytania książki, przyznam że wiedza Dr Avivy Romm bardzo mi zaimponowała. Odnosiłam wrażenie, że bardzo pragnie podzielić się z czytelnikami wszystkim, swoimi doświadczeniami i mądrością . Czytając książkę, nie zadaje żadnych pytań, nie mam potrzeby szukania niezrozumiałych sformułowań czy też brakujących informacji.

Cały Plan podzielony jest na pięć etapów :
1.Restart
2.Reset
3.Rekonstrukcja
4.Reaktywacja
8.Regeneracja


Ponadto w książce Dr. Aviva wyjaśnia czym tak naprawdę jest zespół SOS, często wspomina o chorobie Hashimoto. Objaśnia jak badać i jak leczyć choroby tarczycy. Pomaga w jaki sposób radzić sobie z stresem i jak uzyskać więcej życiowej energii. Wszystko to, nie tylko od strony naukowej ale i również od sfery duchowej. Łączy wiele dziedzin naukowych jak i medycyny konwencjonalnej w jedną spójną całość. Na końcu książki, znajdujemy wiele przydatnych przepisów, które można stosować podczas całego 4 tygodniowego planu, jak i na co dzień.

Z wielką przyjemnością przeczytałam książkę i wyniosłam z niej wiele cennej wiedzy. Polecam tę książkę każdej kobiecie, która czuje że jej ciało woła SOS. Zwłaszcza tym, które mają już stwierdzone choroby związane z tarczycą i nadnerczami. Jestem przekonana, że stosując się do całego założonego planu - można osiągnąć wiele. Książka mocno zainspirowała mnie do zdrowszego życia, dała przysłowiowego ,,kopa" aby zmienić coś w sowim życiu na lepsze.

Książka do kupienia, między innymi :
Wydawnictwo Czarna Owca
Empik

Kosmetyki z aloesem

Kosmetyki z aloesem


Kosmetyki z aloesem

Aloes,

Roślina znana od wieków, dopiero od niedawna wróciła do łask. Jest stosowana w kuchni jak i zarówno w kosmetyce. Właściwości tej rośliny są niezwykle cenione. W aloesie znajduje się bowiem wiele minerałów i witamin. Jest to również cenne źródło aminokwasów jak i cennych związków roślinnych takich jak i polifenole. Nie bez powodu panuje moda na kosmetyki z aloesem. Miąższ oraz ekstrakty z tej rośliny, znajdziemy w różnego rodzaju kosmetykach.

 Dziś zapraszam Was na mały przegląd kosmetyczny, z aloesem w roli głównej.




  1. Alphanova Sun, kojący żel po opalaniu z Aloesem w Spray`u / 42 zł
  2. BIOpha, szampon do włosów przetłuszczających się z aloesem, rozmarynem i cytryną / 50 zł
  3. So Bio, oczyszczająca woda micelarna z bio aloesem / 50 zł
  4. Coslys, mydło marsylskie z oliwą z oliwek i aloesem / 33 zł
  5. So Bio, matujący krem do skóry tłustej z bio aloesem / 60 zł
  6. Orientana, żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu aloes i jaśmin / 37 zł
  7. Holika Holika, żel uniwersalny aloesowy / 25 zł




  1. Babaria, dezodorant w kulce z aloesem / 13 zł 
  2. Topvet Shea Butter, masło shea z aloesem / 38 zł
  3. Missha Premium, żel kojąco nawilżający z aloesem / 44 zł
  4. Equilibra, aloesowy szampon / 20 zł
  5. Yves Rocher, szampon i żel pod prysznic / 15 zł
  6. Alterra, szampon nawilżający, bio-owoc granatu i bio aloes / 9 zł


  1. Aloesowe, regenerujący żel do twarzy ciała i włosów / 25 zł
  2. Beauty Jar, Allo Aloe, żel pod prysznic z aloesem i zieloną kawą / 10 zł
  3. Ava, Aloe Organic, krem na dzień / 33 zł
  4. Omia Labaratories, płyn do higieny intymnej / 23 zł
  5. Organic Shop, nawilżająca maska do twarzy ,,aloes z Madagaskaru" / 7 zł
  6. Eco Labaratorie, nawilżające serum do ciała / 22 zł
 A czy Wy lubicie kosmetyki z aloesem ? Macie jakiś swoich faworytów ?


RYOR Marine Algae Care krem z kwasem hialuronowym i komórkami macierzystymi

RYOR Marine Algae Care krem z kwasem hialuronowym i komórkami macierzystymi

RYOR Marine Algae Care krem z kwasem hialuronowym i komórkami macierzystymi

Z marką czeskich kosmetyków Ryor spotkałam się pierwszy raz. Opakowanie kremu przyciąga wzrok, jest jednym z ładniejszych jakie się spotkałam. Krem zamknięty jest w tupie typu ariless, co gwarantuje świeżość kosmetyku na długi czas oraz odpowiednią dawkę kremu za każdym razem. Zapach kosmetyku jest piękny: kwiatowy, świeży z lekką nutką orientu.
Konsystencja lekka i nieco tłusta. Krem szybko wsmarowuje się w skórę, pozostawiając ją cudownie nawilżoną i miłą w dotyku. Pozostawia na skórze lekki film, dlatego w dzień stosuje go w duecie z pudrem a na noc solo.
Jakie są efekt używania kremu ? Po dłuższym czasie zauważyłam zwiększoną jędrność skóry. Wygląda na zdrowszą i odpowiednią zadbaną. Cieszy mnie, że mimo kilku emolientów w składzie nie zauważyłam by krem zapychał skórę. Wydajność przyzwoita, używam kremu dwa razy dziennie przez miesiąc i wciąż mam połowę opakowania.
Jako posiadaczka cery mieszanej skłonnej do pierwszych zmarszczek, bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem. RYOR Marine Algae Care krem z kwasem hialuronowym i komórkami macierzystymi z pewnością trafi na listę moich ulubieńców.

Krem można kupić tutaj  https://www.iperfumy.pl/
 

W składzie kremu możemy znaleźć wiele cennych składników takich jak: olej z awokado, olej arganowy, olej jojoba, witaminę E. Ciekawym składnikiem są komórki macierzyste, znajdziemy też tutaj popularny kwas hialuronowy jak i kilka emolientów. Oprócz tego składniki, które mają zapewnić dobre użytkowanie kosmetyku jak i konserwanty. Sporą część (niekoniecznie procentową) stanowią składniki kompozycji zapachowej. 

Skład : Aqua (woda), Persea Gratissima Oil (olej z awokado),Caprylic/Capric Triglyceride (emollient), Diethylhexyl Carbonate (emollient) ,Glyceryl Stearate Citrate (emulgator), Polyglyceryl-3 Stearate (emulgator),Hydrogenated Lecithin (emulgator),Glycerin(humektant) ,Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy) Potassium Sorbate (konserwant),Sodium Caproyl Prolinate (humektant),Cetearyl Alcohol (emolient),Hydrogenated Argania Spinosa Oil ( uwodorniony olej arganowy),Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy),Tocopherol (witamina E - przeciwutleniacz),Tocopheryl Acetate (pochodna witaminy E - przeciwutleniacz),Phenoxyethanol ( konserwant ),Glyceryl Laurate (emulgator),Oleyl Erucate (emolient),Simmondsia Chinensis Seed Oil ( olej jojoba),Symphytum Officinale (żywokost lekarski),Callus Culture Extract ( komórki macierzyste),Isomalt (wypełniacz),Lecithin (lecytyna),Polyacrylate (Lepiszcze),Crosspolymer-6 (zagęstnik),Sodium Acrylates Copolymer (stabilizator lepiszcze),Parfum (perfume),Limonene (substancja zapachowa - skórka cytrynowa),Butylphenyl Methylpropional (substancja zapachowa),Linalool (substancja zapachowa - konwalia),Hexyl (substancja zapachowa - jaśmin),Cinnamal (substancja zapachowa- cynamon),Benzyl Salicylate (substancja zapachowa),Hydroxyisohexyl 3-carboxaldehyde (substancja zapachowa),Benzyl Benzoate (substancja zapachowa),Citronellol (substancja zapachowa - róża i geranium),Citral (substancja zapachowa - cytryna),Eugenol ( substancja zapachowa - goździki),Lactic Acid (kwas mlekowy)

Dwa tygodnie prawie bez słodyczy

Dwa tygodnie prawie bez słodyczy

Hej Wszystkim,


Dziś mija dwa tygodnie od kiedy postanowiłam przez 100 dni nie jeść słodyczy. Wyzwanie dla osoby, która lubi łakocie bardzo trudno. Czy podołałam ? Czy się już poddałam ?

Mogę szczerze powiedzieć, że w 100 % nie zdołałam utrzymać ,,bez słodyczowego" postu. Na swoim koncie mam kilka małych grzeszków. Dziś zjadłam mini rożka takiego malutkiego z milki, przedwczoraj 2 żelki i 3 garści prażynek. Kilka dni temu  2 serki homogenizowane waniliowe (kończyła się ważność) . I tyle... można by powiedzieć że więcej słodyczy nie zjadłam.
Jak na mnie to już jest mały sukces. Jeszcze nie dawno, bez problemu umiałam zjeść dwie czekolady w ciągu dnia czy całą paczkę ciastek. Dziś mogę śmiało stwierdzić, że nie ciągnie mnie tak bardzo do słodkiego.

Jest jednak małe ale.... Cukier jest dosłownie wszędzie. Staram się teraz uważnie czytać składy i zwracać uwagę na ilość cukru. Dodają go dosłownie do wszystkiego. Niby o tym zawsze wiedziałam. Jednak gdy naprawdę staram się go unikać, ten cukier wszchobecny mnie przeraża.
Fizycznie czuje się znacznie lepiej, mam wrażenie że bardziej ,,czuje swój żołądek". Nie jestem tak przemęczona (no chyba że jestem niewyspana). Niestety zrobiłam się również bardziej nerwowa i mam nadzieje że ten efekt uboczny odstawienia słodyczy szybko minie.

Staram się jeść zdrowiej. Ostatnio bardzo polubiłam robienie smoothie i wykorzystuje do niego praktycznie wszysko. W domu mam również dużo bakali i je podjadam najczęściej (niestety nieco za dużo).
Wczoraj nakręciłam się na suszenie owoców i mam zamiar zrobić to ponownie w większej ilości. Odkrywam na nowo smaki, próbuje nowych zdrowszych potraw. Niestety jeszcze nie umiem do końca jeść z umiarem i często nadrabiam brak słodyczy owocami. Pomału łapię bakcyla zdrowego odżywiania, a do tego nakręca mnie książka o której niedługo wam opowiem.

Trzymajcie za mnie kciuki a zwłaszcza za to, aby uniknełam tych małych potknięć. Naprawdę nie wiecie jak chcę zrobić coś dla siebie dobrego.Czuję poczebę zmian w życiu na lepsze.


Copyright © 2016 Naturalnie, że Piękna , Blogger