Jak ulepszyć balsam ?

Każda z was trafiła pewnie na balsam który nie do końca odpowiadał - czy to zapach czy to właściwości nie do końca były odpowiednie. Bywa też czasem też tak, że balsam czy to masło do ciała po porostu się znudziły - Ponieważ szkoda wyrzucać kosmetyków proponuje wam inne rozwiązanie - ulepszenie go :)
Ja w do tego celu użyłam balsamu Alterry liczi - brzoskwiniowym. Niestety nie zachwycił mnie do końca - nawet nie napisałam wam żadnego słowa o nim. Dlaczego ? Zapach szybko stał się dla mnie mdły a jego wchłanianie pozostawiało sobie wiele do życzenia
Leżał tak w szafce i leżał i nie wiedziałam co z nim począć - doszłam do wniosku- że dorzucę to i owo by go odpicować i ..... i tym sposobem z nielubianego stał się lubianym
Co dorzuciłam - Koenzym Q10 - dla lepszego działania
Olejek grapefruitowy - dla pięknego orzeźwiającego zapachu ! I działania antycellulitowego !
Potrójny kwas hialuronowy - Dla lepszej ochrony skóry, nawilżenia i uelastycznienia....

Moich ulepszaczy dodałam nie wiele - nie chcę zbytnio bawić się w mieszanie.... i tak oto mój balsam zyskał nowe dla mnie lepsze właściwości !  Najbardziej podoba mi się w nim teraz to - że lepiej pachnie i łatwiej się wchłania !
Zastanawiacie się czy tak mieszając nie namieszałam zbytnio - Używam mojej nowej mieszanki prawie 2 tygodnie i nic złego mi się nie stało.Wam dla większej pewności proponuje użyć np. masła shea - Nie wiem czy każdy balsam można tak mieszać.....