Moje kilka sposobów jak radzę sobie z ochotą na słodycze


Niestety drzemie we mnie ciasteczkowy potwór. Chęć na słodycze jest czasem u mnie tak wielka, że poważnie zastanawiam się czy aby nie jestem od nich uzależniona.
Ostatnimi czasu powolutku dążę do tego aby ograniczyć słodycze do minimum.
Mimo że brakuje mi jeszcze siły woli znalazłam kilka skutecznych sposobów które pomogły mi ograniczyć tą moją słabość. Czeka mnie jeszcze daleka droga do pełnego sukcesu a już dziś chciałabym się z wami podzielić moimi spostrzeżeniami, jestem również ciekawa jak wy walczycie z ochotą na słodycze

Wszystko stopniowo
Nie raz nie dwa, gdy próbowałam rzucić słodyczami kończyło się to katastrofą. Przychodził dzień, w którym obiecywałam sobie ,,Już nigdy nie zjem nic słodkiego". Wytrzymywałam sumiennie raptem dwa tygodnie, gdy nagle przychodził dzień w którym moje postania kończyły się tylko na słowach. Tylko jeden kęs.....czekolady a ja pożerałam wszystko słodkie dookoła jakbym jadła to pierwszy raz.... Niestety ten sposób u mnie nie działa.... zdecydowanie lepiej stopniowo ograniczać słodycze. Najpierw do jednego małego ciasteczka do kawy dziennie, później co kilka dni a na końcu raz na tydzień.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal
Słodycze ( jak są jakieś w domu ) lepiej schować do szafki i nie trzymać na widoku. Trzymając łakocie w szafce często o nich po prostu zapominałam. Natomiast gdy były gdzieś na widoku to mimowolnie ( nawet jeśli mi się tak naprawdę ich nie chciało) po nie sięgałam.

Z listy zakupów skreśl słodycze
Są sytuacje gdy wypada mieć w domu słodycze ( wizyta gości) Jednak gdy nie przewidujemy żadnego tego typu spotkań lepiej ich nie kupować a tym bardziej robić jakikolwiek zapasów

Zamień słodycze na coś zdrowszego
Najlepiej oczywiście zamienić słodycze na coś zdrowego. Taką zdrową i słodką przekąską może być np. galaretka, kisiel, budyń lub wiele innych deserów. Internet aż kipi od pomysłów na zdrowe i słodkie przekąski. Nasz apetyt na słodkie na pewno nie ucierpi z tego powodu a zyskamy za to lepsze zdrowie

Zrób odpowiednie badania lekarskie
Niepohamowany apetyt na słodkie może być kwestią osobowości ale może być też objawem choroby. Czasem dobrze zastanowić się czy aby wszystko z nami w porządku ?
Niestety nie każdy zdaje sobie świadomość – że wilczy apetyt na słodycze może doprowadzić do cukrzycy.

Nie top smutków w czekoladzie
Na stres reaguje jedzeniem najczęściej dużej ilości czekolady. Mimo że chwilowo działa i czuje się lepiej potem cierpi na tym moje zdrowie. Teraz zamiast topić smutków w czekoladzie staram się ćwiczyć ! Ćwiczenia również sprawiają mi wiele radości a ja nie mam po nich krągłość ( ale się zrymowało)

Nie słodź
Z dumą mogę oznajmić wszystkim, że od roku czasu nie słodzę ! Teraz mam mniejsze wyzuty sumienia, jeśli do kawy zjem też i ciastko. Niby to tylko 1-4 łyżeczek cukru dziennie mniej ale na dłuższą skale wiele to zmienia.

Delektuj się.....
Jeśli już nie mogę się powstrzymać od słodyczy staram się nimi delektować. Zamiast gryźć czekoladę, czekam aż ta się rozpuści. Swój apetyt zaspokajam mniejszą ilością czekolady niż w przypadku zjadania jej w całości

Postaw na domowe wypieki
Zamiast kupować słodycze, postaw na zrobienie ich samodzielnie ! Pieczenie np. ciasteczek owsianych  jest łatwe, szybkie i tanie a przede wszystkim dobrze wiemy co tak naprawdę się w nich znajduje.


A jakie są wasze sposoby na okiełznanie ciasteczkowego potwora ?