Olejek kokosowy KTC i moje spostrzerzenia

Znany olej kokosowy KTC ma swoich zwolenników i przeciwników.
 Dziś, chciałam podzielić się w wami moimi spostrzeżeniami na jego temat.


Zacznijmy od tego, że olejek o pojemności 500 ml jest stosunkowo tani w porównaniu do olejków kokosowych. Z początku omijałam go z daleka, postanowiłam w końcu przekonać się sama czy jest hitem czy kitem.



Niestety olejek nie ma zapachu, używałam już olejku kokosowego z nieokreślonej firmy ( olejek był rozlany do mniejszych buteleczek) i tamten pachniał prawdziwym kokosem - ten niestety nie ma zapachu. Nie dziwię się, ten olejek można też jeść - ja sama spróbowałam go i przyznam szczerzę że smakuje całkiem dobrze - jak się zmobilizuje spróbuje go użyć w kuchni :) 



Konsystencja jest zwarta ( jak masło ) jednak szybko topi się w rękach. Jest to dosyć przyjemne uczucie, gdyż olejek chociaż trzymany jest w pokoju w dotyku jest zimny. 

Bardzo fajnie rozprowadza się na skórze. Pozostawia ją delikatną i miękką w dotyku na długi czas. 

Olejku używam po kąpieli i spokojnie na drugi dzień, skóra jest tak samo delikatna jak od razu po umyciu.


Na włosach rozprowadza się również bez zastrzeżeń. Niestety smarowanie olejkiem włosów jest jak na razie bez efektów ( może używam go za mało albo za krótko) Nie zawsze zmywa się z włosów całkowicie i czasem konieczne jest mycie włosów powtórnie. Osobiście byłam nastawiona na lepsze działanie tego ,,kosmetyku" na włosach i tutaj jak na razie się nie spisał.


Olejek spisał się lepiej na mojej skórze i spod tym względem mogę polecić go innym.

Używam go również do masażu : nic się nie rozlewa jak w przypadków innych olejków. Nie postawia skóry tłustej ani lepiącej a masaż z jego udziałem to prawdziwa przyjemność

Miałyście już ten olejek ? Jak spisał się u was ?