Kilka nowości i małe plany


Dziś zawitałam do apteki, kilka rzeczy już od dawna chodziło mi po głowie i w końcu zdecydowałam się na kilka kosmetycznych eksperymentów.

Żel Aloesowy - Jeszcze nie miałam okazji go używać, można go używać solo lub jako składnik domowych kosmetyków. Tak się składa, że w moich książkach znalazłam kilka ciekawych przepisów z wykorzystaniem jego. Coś czuję, że i mi wpadnie do głowy jakiś przepis.
Siemię lniane - Pora na sprawdzenie innych przepisów i na solidne przyłożenie się do tych małych ziarenek. Pan ,,glutek" wkroczy do akcji by poskromić moje nieposłuszne włosy. Sprawdzę również jak się spisze w pielęgnacji twarzy.
Korzeń rzewienia ( korzeń rabarbaru) - Nadszedł czas na próbę rozjaśnienia moich odrostów. O farbowaniu korzeniem rabarbaru czytałam nie raz, jednak dopiero teraz postanowiłam sprawdzić go na sobie. Podobno działanie jest silniejsze niż w przypadku rumianku.
Nafta kosmetyczna z olejkiem arganowym Kosmed - Nafta przyszła dziś pocztą, a ja jestem ciekawa czy spiszę się na moich włosach. Wygląda obiecująco, na pewno spisze się w co najmniej jednej ciekawej maseczce. 

A jakie są wasz ulubione apteczne specyfiki ?