Aktualizacja włosowa 05.01.2015

Z włosami bywa tak, raz nas zachwycają raz wręcz odwrotnie przyprawiają o grymas niezadowolenia. Przez ostatnie kilka dni próbowałam usilnie zrobić moim włosom zdjęcie, jednak za każdym razem kojarzyły mi się z wersją blond czupryny Hagirda z Harrego Pottera. A jeszcze kilka dni temu, moje włosy wyglądały całkiem znośnie i przyzwoicie. Być może jest to kwestia tego, że od nowego roku susze włosy suszarką aby sprawdzić czy nie będzie to dla mnie lepsze rozwiązanie zamiast chodzenie spać z mokrymi włosami. Albo po prostu moje włosy się zbuntowały i zamiast ładnie się kręcić jak w zeszłym miesiącu nagle zachciało im się być prostymi, co im nie do końca wychodzi.

A jak wyglądała moja pielęgnacja włosowa ?

W tym miesiącu, jestem zadowolona że udało mi się dosyć urozmaicić pielęgnacje włosów.
Górowały przede wszystkim kosmetyki :

Udało mi się również podciąć samodzielnie końcówki włosów o około 3-5 cm. Jestem z tego podcięcia bardzo zadowolona, pozbyłam się włosów ciut za długich od reszty, które powodowało ciągłe plątanie się końcówek.
Stosując maski rozjaśniające, udało mi się zmienić nieco kolor odrostów. Efekt nie jest zły, ale ciągle marzy mi się znacznie widoczniejszy. Bardzo kusi mnie zmiana koloru, być może na rudy lub jasny brąz. Nie mam już tak ładnego blondu jak po rozjaśnianiu w lipcu, są one bardziej miodowe i nabrały tonów żółtych. Nie wiem, czy to kwestia braku słońca czy też włosy rozjaśnione zmieniają kolor z czasem?

Plany na ten miesiąc

Zdecydowanie nie będę już suszyła włosów suszarką. Wystarczyło tylko 3 razy wysuszyć włosy aby stały się bardziej matowe i puchate.
Planuję ciągle stosować maski przed myciem włosów, tym bardziej że wyczuwalnie poprawiły ich kondycję. Nie wiem natomiast czy będę próbowała je usilnie rozjaśniać, spróbuję pokochać taki kolor włosów jak mam a jak mi się nie uda zaszaleje z kolorem i go zmienię.
 
Zeszły miesiąc i dziś