Aktualizacja włosowa 12.02.2014

W tym miesiącu moje włosy wróciły do ,,łask" i stały się dla mnie całkiem znośnie. Mimo tego, że miesiąc był nieco zakręcony jakoś udało mi się trzymać planu włosowego. Mogę jedynie narzekać na kolorową tęczę na moich włosach, ale uparcie trzymam się planu i nie sięgam po farbę do włosów a przyznam że nie jest to łatwe mając takie odrosty.


W ruch poszły kosmetyki :


  • Maska Kallos tym razem z proteinami mlecznymi - stosowana w duecie z olejkiem arganowym Biotanic. Taką mieszankę nakładam prawie zawsze przed myciem na włosy, uwielbiam efekty jakie przynosi stosowanie taniej maski+ olejki - w przypadku moich włosów przynosi bardzo dobre rezlultaty
  • Szampon Corine de Farme - Skuszona opiniami szamponów dla dzieci zdecydowałam się na ten szampon na razie zdradzę, że pięknie pachnie i jest niezwykle delikatny (więcej o nim gdy tylko znajdę czas na napisanie recenzji )
  • Serum Wygładzające Yves Roher - kosmetyk bubel o którym powiem jedno -nic nie robi z włosami
  • Odżywka do włosów kręconych Yves Roher - Nawet dobra odżywka, jednak mimo ceny nie pojawi się już raczej ponownie w mojej kosmetyczce.
Zeszły miesiąc i dzisiaj

Ogólnie rzecz biorąc, porównując włosy w zeszłym miesiącu i dziś utrzymuję się w potwierdzeniu, że suszenie włosów suszarką nie jest dla moich włosów dobre. Zdecydowanie lepiej dla nich jest zaplecenie w warkocz, fale utrzymują się nawet 2 dni po rozpleceniu. Zauważyłam również, że trzymając się planu maseczka+olej przed myciem zmierzam w dobrym kierunku. Bardzo polubiłam tą metodę i zostanę z nią na dłużej. Czekam tylko, aż będzie więcej słońca a wtedy zacznę znowu płukać włosy rumiankiem.





Problemy z komentowaniem ? 
Zostaw komentarz na FB lub Google +
Copyright © 2016 Naturalnie Piękna , Blogger