Aktualizacja włosowa



W tym miesiącu ....

Nareszcie ! W końcu zaczynam lubić swoje włoski. Wypadanie ograniczyło się do niezbędnego minimum!
A wszystko to za pomocą  dwóch czynników. Stosuje regularnie peeling skóry głowy i używam pewnego kosmetyku (o nim postaram się wam napisać jeszcze w tym miesiącu).

Po raz ostatni farbowałam włosy henną. Chcę znowu wrócić do jasnych włosów, spróbuje - może się uda !
Włosy stały się bardziej gęste, znacznie lepiej się w nich czuję niż w zeszłym miesiącu. Widzę, że urosły ponad normę co mnie niezmiernie cieszy. Myślę, że taka długość włosów jak na razie mi odpowiada. Jednak będę kontynuowała zapuszczanie włosów dalej. Jeszcze 3 miesiące i minie rok od kiedy ostatnio byłam u fryzjera. Niektórzy pewnie pomyślą o zgrozo ! Ja jednak nie czuję takiej potrzeby i na siłę nie będę się obcinała. Staram się też bardziej podkręcić swoje włoski. Idzie na razie kiepsko, przypuszczam że muszą podrosnąć by były widać lepszy efekt.



Z kosmetyków używałam w tym miesiącu : Zestaw do domowego spa od Saponlabs, szampon do włosów do którego wróciłam po jakimś czasie od YR, preparatu na wypadanie włosów (specjalnie trzymam Was w tajemnicy co to takiego), maski z granatem i aloesem od Alttery (recenzja czeka w kolejce)


Na zdjęciu prezentują się przed farbowaniem henną, więc macie okazje zobaczyć jak kolor utrzymuje się przez miesiąc.Wybaczcie za jakość zdjęcia, niestety telefonem nie zdziałam lepszych efektów.