Odkrywamy nową markę w Polsce Evolve organic beauty



Zmieniamy świat na lepsze – chcemy być artystami w branży kosmetycznej. Evolve jest producentem organicznych i naturalnych produktów  do ciała, włosów i twarzy.  Swoje produkty wykonuje z największą starannością  jak prawdziwy rzemieślnik. Wszystko co tworzymy jest ręcznie wykonywane z naturalnych i organicznych olejków, masła i super naturalnych składników pozyskiwanych niemal z całego świata
Wszystkie nasze produkty są Vegańskie ( wolne od cierpień zwierząt), a ich małe porcje zapewniają najwyższy poziom świeżości. Evolve został stworzony, aby nasze codzienne życie było łatwiejsze, zdrowsze i zielone każdego dnia.
Wyłączny dystrybutorem w Polsce jest oliwiergreen.com/pl/


Dziś chciałam Wam nieco przybliżyć, kosmetyki marki Evolve organic beauty, jak na razie marka wkracza na rynek kosmetyczny w Polsce. Czy osiągnie również u nas taki sukces jak w UK ? 
Ciekawych zapraszam na recenzje kilku kosmetyków tej marki.



Delikatna pianka do mycia twarzy z papają i jagodami goji 
( FRESH FACE FACIAL WASH)


Moja opinia

Konsystencja kosmetyku jest żelowa i średnio gęsta. Zapach jest nieco słodki, owocowy i bardzo dobrze zrównoważony. Po nazwie kosmetyku, sugerowałam się że będzie miał dyfuzor do pianki. Posiada zwykłą pompkę, która dozuje naprawdę niewielką ilość kosmetyku, wielkości pół łyżeczki do kawy. Taka małą ilość, w zupełności a nawet aż nadto wystarcza do umycia całej buzi.
Aplikuje kosmetyk na lekko zwilżoną twarz, dzięki czemu uzyskuję delikatną piankę, podczas zmywania z większą ilością wody jest jej znacznie więcej.
Wydajność tego kosmetyku jest naprawdę godna medalu. Pierwszy raz się spotkałam z tak wydajnym kosmetykiem do mycia twarzy. Stosuje żel codziennie a mam wrażenie, że wcale go nie ubywa. Myślę, ze to znacznie rekompensuje nieco wysoką cenę kosmetyku. Pianka jest naprawdę delikatna, mycie twarzy tym kosmetykiem to czysta przyjemność. Nic nie podrażnia a ni nie wysusza skóry. Jestem jak najbardziej na tak !



Tonik, mgiełka nawilżająca do twarzy z eliksirem z opuncji i peptydami z moringi 
(Daily Defence Moisture Mist)


 Moja opinia 

Zapach mgiełki jest świeży, słodki i nieco gorzki. Dosyć szybko się ulatnia, pozostawiając cerę odświeżoną i delikatnie nawilżoną. Bardzo dobrze spisuje się w codziennej pielęgnacji twarzy jak i w roli na szybkie odświeżenie cery w ciągu dnia. Używając toniku kilka razy dziennie, mogę stwierdzić że jest średnio wydajny. Skład jest wyszukany i starannie dobrany, co ma wpływ na cenę kosmetyku. Nie jest to zwykły hydrolat ani tonik do twarzy.
Czy zauważyłam efekty częstszego stosowania ? Tak, jednak na nie musiałam nieco poczekać. Cera wygląda na bardziej promienną i zdrowszą. Nie pojawiają się na niej suche skórki, nawet gdy zazna nieco za dużo słońca.  Odnoszę wrażenie, że mgiełka działa jak płaszcz ochronny na cerę przed szkodliwymi działaniami środowiska. Szkoda tylko, że cena nie jest na każą kieszeń. Ten kosmetyk jest naprawdę warty wypróbowania.

Tropikalny peeling do ciała z olejkiem Monoi z Tahiti i orzechem kokosowym 
(Tropical Blossom Body Polish)


 
Moja opinia  

Zapach tego peelingu naprawdę mnie intryguje. Wyczuwam w nim delikatne nuty egzotycznych owoców, które nieco wpadają w zapach słodkiej gumy balonowej (naprawdę nie umiem inaczej opisać tego zapachu.
To co mnie najbardziej zaskoczyło, to wydajność peelingu. Można by było sądzić, że małe opakowanie starczy na góra 3 zastosowania. Całość wystarczyła mi na około 12 zastosowań, a przyznam że nie żałowałam kosmetyku. Jak dla mnie to bardzo dobry wynik.
Sam peeling jest średnim zdzierakiem, którym możemy się cieszyć w miarę długo. Drobinki cukru, nie rozpuszczają się zbyt szybko. Dzięki dosyć nietypowej konsystencji, jednorazowo zużywałam około 2 łyżek stołowych kosmetyku. To w pełni wystarczyło, by wykonać masaż całego ciała.
Peeling nie jest tłusty, jest za to ,,śliski" dzięki czemu jest łatwy i przyjemny w użyciu.
Jest to jeden z lepszych peelingów jakie miałam okazję stosować,  nie dziwię się że już uzyskał tytuł najlepszego kosmetyku w 2017 r. 



Olejek niwelujący blizny i rozstępy, zawiera olej z dzikiej róży, baobabu i mandarynki  
(SKIN SAVIOUR BODY OIL)



Moja opinia

Olejek posiada piękny lekko mandarynkowy zapach. Przyznam, że zapach mnie oczarował - pozwala się zrelaksować po męczącym dniu, nie jest przy tym zbyt intensywny lecz doskonale zrównoważony. 
Aplikacja olejku bez zarzutu : szybko się wchłania, jest wydajny i nie pozostawia tłustego filmu. 
Efekty dłuższego stosowania są zadowalające. Kosmetyk zauważalnie nawilża skórę i ją pielęgnuje. Zwiększa również, jej elastyczność i jędrność. W przypadku rozstępów, zauważyłam niewielkie ich spłycenie (przypuszczam, że olejek będzie skuteczniejszy przy świeżych rozstępach). Stosując olejek na widoczne już blizny, niestety nie zauważyłam większej poprawy. Największą różnię zauważyłam w odżywieniu skóry, nawet po zaprzestaniu stosowania olejku na jakiś czas, jej kondycja ciągle jest zadowalająca. Olejek mogę polecić osobą, które borykają się z świeżo powstałymi rozstępami. Jak i tym, którym zależy na zwiększeniu elastyczności skóry. Warto zwrócić uwagę na prosty a zarazem bogaty skład tego olejku. Cena olejku nie należy do najtańszych, dlatego polecam polowanie na promocje.



Problemy z komentowaniem ? 
Zostaw komentarz na FB lub Google +