Żegnajcie włosy ukochane....



Hej Wszystkim,

Bardzo dawno już nie było aktualizacji włosowej. Ostatnia była nieco ponad tydzień przed przyjściem na świat Agatki. Aż trudno uwierzyć, że tyle czasu już minęło !
Przez ten czas, nieco kosmetyków włosowych używałam. Niestety ciągle nie mam wystarczająco czasu, aby napisać ich recenzje. Bardzo sobie chwalę, serię kosmetyków Sugar Shine od Matrixa
niestety składy mają bardzo kiepskie ale działanie ekstra ! Moim ulubionym olejem do włosów stał się olej z ziaren kawy klik. Ten olej mam dalej zamiar stosować na skalp. Często mieszam go z Amolem ( tak z amolem) i cicho wierzę, że przyśpieszę tą mieszanka porost włosów. Puki co użyłam kilka razy. Obecnie bardzo ciężko być mi być systematyczną w czymkolwiek. 
Ostatnio w moje ręce wpadł zestaw kosmetyków od Herbal Essences, nie miałam kosmetyków tej marki od wieków. Niestety mimo nawet fajnego działania, ich skład mnie bardzo rozczarował. Stanowczo przereklamowane, tytułowe oleje na samych szarych końcach składów.


Obecny stan moich włosów

Od miesiąca moje włosy lecą z głowy dosłownie garściami. Byłam na to przygotowana, po pierwszej ciąży też strasznie wypadały. Niestety mogę się starać jak nie wiem co, ale tych hormonów i tego wypadania nie da się zatrzymać. Staram się o tym nie myśleć, tylko w momencie kiedy czesze włosy po umyciu chce mi się płakać. Ilość włosów jaka wypada jest po prostu straszna... Czuje się czasami jak pies, który linieje na wiosnę.
Ogólnie stan moich włosów jest bardzo kiepski. Włosy są już mocno zniszczone, coraz gorzej mi je rozczesać. W dodatku farba się już wypłukała i znów mam dosłownie siano na głowie. Wybaczcie za narzekanie, muszę po prostu to wywalić z siebie haha.
Włosy Maj / Włosy Październik
Po głowie chodzą mi dwa plany. Albo ściąć włosy całkiem na krótko. Tak na jeża, maszynką.... totalnie króciutko. Uwierzcie mi ale po tym masowym wypadaniu włosów, jest mi obojętna długość włosów jaką mam. A takich malutkich to nie widać, jak wypadają. Pocieszające....
Drugi nieco mniej drastyczny plan, to spróbować trwałego prostowania włosów. Poniekąd z ciekawości i po to by poprawić wygląd mojego siana na głowie.
Dalsze nieco plany dotyczą koloru włosów : 
Albo wracam do swojego koloru włosów
Albo robię na włosach softombre i 1-2 razy w roku poprawiam odrost
Albo zaczynam ponowny romans z henną, ale tym razem próbuje z blond kolorami lub bezbarwną wersją  - ktoś coś może doradzi ?

Chcę również znaleźć kosmetyki do włosów, które w pełni mi odpowiadają i działaniem i składem.  Mam zamiar trzymać się ich nieco dłużej i używać co najmniej trzy miesiące. Po tylu latach ciągłego zmieniania kosmetyków, chce spróbować używać systematycznie jednych sprawdzonych.


A jak wasze włosy ?

Copyright © 2016 Naturalnie, że Piękna , Blogger