Porady blogerek Najlepsze maseczki do twarzy na jesienną porę


Hej Wszystkim,

Dziś zapraszam na ostatni post z serii porady blogerek cykl Jesienny. Serdecznie dziękuję dziewczyną za wzięcie udziału w akcji i podzieleniu się z swoją wiedzą. Zapraszam zatem po porcję przepisów i porad na najlepsze maseczki na jesień.



Co kręci AnulęJesienią oczywiście najczęściej i najchętniej sięgamy po maseczki odżywcze. W końcu trzeba przygotować naszą cerę na nadchodzące zimno i wiatry oraz uodpornić ją na nieprzyjazne warunki atmosferyczne. Aby maseczka dała z siebie wszystko pamiętaj, aby:
-Dokładnie oczyścić cerę przed zabiegiem.
-Oczyszczoną skórę zwilżyć tonikiem/hydrolatem.Na tak przygotowaną skórę nakładać maseczkę.
-W trakcie trzymania maseczki dobrze jest zwilżać ją dodatkowo tonikiem/hydrolatem, a jeśli to maseczka glinkowa to wręcz trzeba to robić.

https://www.wblaskumarzen.pl/
Maseczki uwielbiam, ale nie lubię niewygody i dyskomfortu. Niechętnie używam masek w płacie, ponieważ rzadko jest dopasowana do kształtu twarzy. Nie lubię też masek klejących. Najbardziej lubię i polecam maski w słoiczkach czy tubkach, które można użyć wielokrotnine i na całą noc, najlepiej bez zmywania. Cenię sobie maski nawilżające, odżywcze, algowe o dobrym składzie, te maski zawsze się u mnie sprawdzają

http://www.drzemiace-piekno.pl/

Dla mnie najlepszymi maseczkami nie tylko na jesienną porę są zdecydowanie glinki i to najlepiej te, które sama wymieszam sobie w domowym zaciszu. Są bardzo uniwersalne, możecie do nich dodać wiele półproduktów, które akurat macie w domu. Moim ulubionym połączeniem jest hydrolat + glinka + olej/kwas hialuronowy :). Sama glinka genialnie oczyszcza i wygładza skórę, a po jej użyciu każde serum bądź krem zadziała głębiej i zdecydowanie lepiej. Warto wygnać swojego lenia i wymieszać glinkę :)




http://chbelleap.blogspot.com/Jestem maniaczką maseczek do twarzy, robię je bardzo często, zarówno swoje, wykonane w domowym zaciszu, jak i te gotowe. Pamiętajcie, że to jesienny relaks, połączony z pielęgnacją skóry. Jesienią kocham maseczki z glinki, to naturalny kosmetyk nie tylko do twarzy, ale i do całego ciała, moją ulubioną jest delikatna glinka biała, wygładza i oczyszcza, nie podrażni, nie zapcha porów, ładnie wyrówna koloryt skóry. Glinkę można mieszać z wodą, z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi. Polecam Wam też moją, domową maseczkę z miąższu owocu awokado, który ucieramy widelcem, można tez dodać tu nieco oleju awokado. Szczególnie polecam ją przy skórach mieszanych, czy suchych, jak moja.


https://karodos.pl/Krótkie i chłodne dnie co prawda nie sprzyjają aktywności na świeżym powietrzu, mimo to każdego dnia staram wyjść na 1-godzinny spacer. Moją drogę do pracy częściowo pokonuję na piechotę. Spacer w jedną stronę zajmuje mi 15 minut. Oprócz tego regularnie staram się też uprawiać krótką gimnastykę w domu. Wykonuję proste ćwiczenia rozciągające jak skłony, brzuszki czy pompki. Kiedy moje ciało jest aktywne, czuję się zdrowiej i mam lepszy nastrój. Łatwiej znosić mi jesienną porę. Dbam również o odpowiedni ubiór przebywając na dworze.



Moimi ulubionymi maseczkami na jesień, są te które dodają mi zastrzyk energii. Najczęściej sięgam po maseczkę z kawy. Zdradzę wam sekret jak ją robię. Do łyżeczki fusów z kawy dodaje łyżeczkę miodu i łyżeczkę soku z pomarańczy. Taka mieszanina nie tylko ładny zapach ale faktycznie pobudza skórę do działania. Na początku wykonuje papką masaż twarzy i po 10 minutach spłukuje ciepłą wodą. Drugą bardzo prostą i szybką maseczkę robię z maści witaminowej, większą ilość nakładam na twarz na 15 minut. Później nadmiar ścieram chusteczką a resztkę wklepuję w twarz



 Wpis napisany przez :
Ania - Cherry Belle
Helen - Karodos
Marzena - Naturalnie, że Piękna



Copyright © 2016 Naturalnie, że Piękna , Blogger