Jak zrobić - Napar, wywar , odwar, macerat, nalewki z zioł ?


Wiele kosmetyków możemy przygotować samemu w domu. Warto zapoznać się z podziałem na produkty które możemy uzyskać z ziół. Sporządzenie takich specyfików daje dużo satysfakcji i świadomość tego co wchodzi w skład kosmetyku. Poniżej przedstawiam podstawowy podział na ich rodzaje oraz jak się je przygotowuje :


  • NAPAR  - Jego wykonanie jest bardzo proste, wystarczy tylko zalać odpowiednią ilość ziół wrzątkiem i odstawić do zaparzenia pod przykryciem na czas około 10-20 minut. Przecedzamy go jeśli widnieje taka potrzeba i kosmetyk mamy już gotowy. Napar możemy wypić lub stosować do przemywania skóry. Stosujemy go bezpośrednio po przyrządzeniu
  • WYWAR - Stosujemy go zwłaszcza w wypadku twardych części roślin ( łodygi, korzenie) . Zioła gotujemy przez kilka minut. Czekamy kilka minut aż wywar ostygnie i przecedzamy go. Wywar możemy wypić lub użyć jako kosmetyku ( do przemywania skóry, do kąpieli itp) Należy użyć bezpośrednio po wykonaniu
  • ODWAR - Zioła zalewamy zimną lub letnią wodą. Gotujemy pod przykryciem do temperatury wrzenia 5-30 minut. Stosujemy tutaj zioła wymagające dłuższego gotowania i trudno puszczające barwniki . Przecedzony odwar wykorzystujemy bezpośrednio po wykonaniu go.
  • MACERATY WODNE ( wyciągi) - Otrzymuje się je przez zalanie ziół na kilka godzin letnią wodą i pozostawienie ich w temperaturze pokojowej. Należy mieszać je od czasu do czasu. W niektórych przypadkach gdy surowce trudno pęcznieją należy je podgrzać. Należy je spożyć w ciągu 24 godzin od przyrządzenia.
  • MACERATY OLEJNE ( olejki) - Wykonuje się je  oleju bazowego i roślin. Rośliny zalewa się olejem i odstawia na kilka tygodni w mało osłonecznione miejsce. Co jakiś czas wstrząsając słoikiem. Po wyznaczonym czasie macerat przecedzamy i jest gotowy do użycia. Macerat otrzymuje nazwę od rośliny którą wykorzystaliśmy do produkcji go np. macerat wiesiołkowy
  • NALEWKI ZIOŁOWE - Sporządza się je przez zalanie ziół alkoholem w odpowiednich proporcjach i pozostawienia na czas około tygodnia. Nalewki są produktem spożywczym , można je również stosować jako formę alkoholowego wyciągu.

Witamina która dba o urodę naszych włosów , skóry i paznokci - Biotyna zwana inaczej witaminą H lub wit B 7


Biotyna jest mniej znaną nam witaminą , nie powinnyśmy jej lekceważyć - ma ona kluczową role w wyglądzie naszych włosów, skóry i paznokci.
Wit H jest dosyć nietypową witaminą - jest wytwarzana przez nasz układ pokarmowy a dokładniej przez florę bakteryjną naszego organizmu. Można by rzec po co dbać o dostarczenie jej do naszego organizmu skoro wytarza się sama ? I tu często popełniamy błąd , bardzo łatwo jest zaburzyć prawidłowe funkcjonalizowanie flory bakteryjnej - Antybiotyki , alkohol, zła dieta  a nawet nadmiar cukru przyczyniają się do braku wytwarzania witaminy H

Po czym poznać niedobory tej witaminy ? 
  • Pierwszym objawem może być nadmierne zmęczenie
  • Widoczne problemy skórne - tłusta cera, łojotok , łuszczenie się naskórka, skóra nabiera szarego odcieniu
  • Problemy włosowe - Wypadanie włosów, łupież , włosy tracą połysk
  • Nadmierna łamliwość paznokci
  • Stany depresji, apatia, drażliwość 
Rola Biotyny w organizmie :
Biotyna jest witaminą która w szczególności dba o nasze włosy, skórę i paznokcie. Dzięki zawartości siarki w tej witaminie możemy cieszyć się piękną urodą. Witamina H ma również kluczową rolę dla układu trawiennego a zachowanie jego równowagi jest konieczne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Uczestniczy w produkcji glikogenu ( węglowodanu który ulega zmianie w glukozę ) oraz kwasów tłuszczowych , wspomaga też spalanie tłuszczów. Dodaje nam również energii odżywia nasze komórki nerwowe i mózgowe.

Jakie produkty spożywcze są bogate w biotynę ?
  • Wątróbka ( muszę w końcu ją polubić )
  • Orzechy
  • Żółtko jaj
  • Grzyby
  • Ryż 
  • Pełnoziarniste pieczywo i makarony, sardynki.

Moja włosowa historia która się zaczyna

Włosowe historie są różne jak i różne są ich właścicielki. Przez długi czas wahałam się czy opisać wam moją . Niby że moja ciekawa i kończy się happy endem - nic z tych rzeczy można by rzec że moja historia włosowa zaczyna teraz nowy rozdział.

W dzieciństwie byłam wielkim łobuzem i tylko to że  chodziłam w spódniczce czyniło ze mnie dziewczynkę. Nosiłam krótkie włosy jak chłopak które w tych czasach były jasne jak słońce i kręcone jak makaron - z czasem włosy ściemniały a loczki przeistoczyły się w .... włosy ni to proste ni to kręcone można by stwierdzić że wielki szał ! Czesać nigdy się nie lubiłam...bo to przecież ciągnęło za włosy ,czasem udało mi się mieć piękną fryzurę dzięki siostrą i wyglądałam jako tako.

Czas mijał a moje włosy ściemniały , gdy byłam już nastolatką zaczęłam zwracać uwagę na to że mam w ogóle włosy. Starałam więc coś z nimi robić ale szybko traciłam chęci i przez to nie raz nie dwa stałam się obiektem żartów. Często przez to płakałam bo nie mogłam nic na to poradzić moje włosy mimo starań albo sterczały na wszystkie strony albo wyglądały tak jakby przez nie przegalopowało stado krów. 
Pod wpływem buntu nastolatki zaczęłam zmieniać moje włosy nie koniecznie w dobrym kierunku. Począwszy od farb do włosów różnych kolorów po ścinanie włosów nawet w coś przypominającego irokeza. Przez długi czas nosiłam krótkie włosy i czułam się z tym wspaniale potem znów zapuszczałam i ścinałam i tak toczył się bój z moimi włosami. Największym wyzwaniem była i jest grzywka , niesforna potrafi utrudnić mi życie.Postanowiłam w pewnym momencie z niej zrezygnować i do tego zapuścić włosy i osiągnęłam dwuznaczny efekt z jednej strony moje włosy były w końcu ujarzmione i nie sprawiały problemów z drugiej moja twarz przybrała formę wielkogłową co nie wyglądało ładnie Często sprytnie ucinałam na zdjęciach pół czoła by wyglądać normalnie

Nic jednak nie uszło oczom innych osób i oto znów miałam dołka bo się ze mnie śmiali. I co tu robić ? problem moich niesfornych włosów do dziś mnie męczy. Około 2 lat temu spojrzałam na moje włosy z innej perspektywy .Trudno są jakie są nie układają się dobrze ale można z nimi coś zrobić. Powolutku zaczęła się walka o moje włosy - by mój włos miał o mnie dobry głos. Wnioskując chce żeby było coś ładnego w moich włosach chce postarać się by znów wyglądać ładnie. Kolor włosów który już prawie rok ze mną jest jest kasztanowy zdecydowanie lepszy niż czerwony lub tleniony blond. Od niedawana należę do grona włosomaniaczek i przyznam,że jest mi wstyd - ja nie mam czym się pochwalić moje włosy wymagają intensywnej troski. Cieszy mnie że obce sobie kobiety wspierają się w dbaniu o włosy to daje dużo motywacji. Jakie plany na przyszłość ? Plan jest jeden- Mieć piękne włosy :) 



Fryzury z dawnych czasów




Uczesanie włosów, od zawsze stanowiło istotną cechę wyglądu zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Na przestrzeni wieków, można zauważyć zmieniające się style fryzur. Status społeczny, moda a nawet praktyczność noszenia- to wszystko składało się na dany styl uczesania dla poszczególnej epoki. W dzisiejszych czasach, nie musimy się kierować wymogami odnośnie fryzury. Mamy praktycznie wolność wyboru i to jak się uczeszemy zależy tylko i wyłącznie od nas.
Warto jednak zainspirować się starożytnymi czy też średniowiecznymi uczesaniami i spróbować samemu odtworzyć styl uczesania.


Były odmienne dla poszczególnych dawnych cywilizacji. W Starożytnym Egipcie, stawiano głownie na rozpuszczone proste włosy z grzywką. Farbowano już włosy henną na ciemne kolory. Charakterystyczną fryzura jest: na Kleopatrę lub na pazia. Lubianymi uczesaniami ze względu na praktyczność w upalnym klimacie było zaczesywanie włosów w drobne warkoczyki przylegające do głowy lub też całkowite golenie głowy.
W Starożytnej Grecji, fryzury były prawdziwą sztuką. Dbano o detale, a uczesania były kunsztownie wykonane i zdobione za pomocą opasek do włosów czy klamer. Popularne były płaskie fryzur, odsłaniające kark. Najbardziej charakterystycznym uczesaniem był kok z tyłu głowy tak zwany lampadion.
Starożytni Rzymianie, w kwestii fryzur, byli bardziej zróżnicowani. Można było jednak wychwycić kilka stylów: upinanie włosów w ciasnego koka, ,,budowanie"na włosach misternych konstrukcji czy też tworzenie koków o okazałej wielkości i dokładności wykonania. Częściej spotykanymi kolorami włosów były jasne naturalne lub rozjaśniane.

W internecie można znaleźć wiele filmów z cyklu ,,tutoriale fryzur". Poniżej znajdziecie zestawienie najciekawszych filmów instruktażowych. 









*DIY Larendogra - Tonik do twarzy rodem z Średniowiecza - Wykonanie + Recenzja

Larendogra - Tonik do twarzy rodem z Średniowiecza - Wykonanie + Recenzja Ciekawostka :
Larendogra (franc. L'eau de la reine d'Hongrie , łac. Aqua Reginae Hungaricae - "Woda Królowej Węgierskiej") - nalewka spirytusowa przygotowywana z dwóch części ziela rozmarynu lekarskiego i trzech części niemal stuprocentowego alkoholu. Już w średniowieczu krążyło wiele wersji przepisu na Larendogrę. Czasami dodawano do niej także tymianku w proporcji: trzy części rozmarynu, dwie części tymianku pospolitego i około siedem i pół części alkoholu. Późniejsze przepisy oprócz rozmarynu lekarskiego i tymianku pospolitego, zawierają jeszcze inne składniki w różnorodnych proporcjach i kombinacjach: lawendę lekarską, miętę pieprzową, szałwię lekarską, majeranek ogrodowy i inne: cytrynę, neroli (kwiat gorzkiej pomarańczy).
Stworzenie larendogry przypisuje się królowej Elżbiecie, córce Władysława Łokietka, żonie Karola Roberta, króla węgierskiego. Tradycja utrzymuje, że głównie dzięki cudownym właściwościom wyciągu, królowej udało się 59 lat spędzić na tronie Węgier i mimo sędziwego wieku zachowywać zdrowie i urodę. Kronikarze zaświadczają, że wyglądała o 20-30 lat młodziej niż miała w rzeczywistości. Ciekawostką może być fakt, że spirytus potrzebny do sporządzania Larendogry sprowadzała aż z Konstantynopola, gdzie jego produkcja stała na bardzo wysokim poziomie, dzięki czemu produkowane tam "wody" były alkoholami niemal stuprocentowymi.
Przez kilkaset lat larendogrze przypisywano cudowne właściwości odmładzające i odświeżające cerę. Rozcieńczoną w wodzie stosowano ją leczniczo wewnętrznie, oraz zewnętrznie w charakterze odświeżacza cery oraz perfum

O tym toniku dowiedziałam się czytając gazetę, szczerze  mówiąc bardzo mnie zainteresował mam nadzieję , że was również - Poniżej przedstawiam wam przepis jak wykonać samemu taki Tonik :

Larendogra - Tonik do twarzy rodem z Średniowiecza - Wykonanie + Recenzja  Składniki :
  • 3 części suszonych liści rozmarynu
  • 1 część suszonego kwiatu lawendy
  • 1 część suszonego ziela mięty pieprzowej
  • 1 część suszonego majeranku
  • 1 cytryna
  • Butelka spirytusu
Moje proporcje :
  •  3 łyżki suszonego kwiatu rozmarynu
  • 1 łyżka suszonego kwiatu lawendy
  • 1 łyżka suszonego ziela mięty pieprzowej
  • 1 część suszonego majeranku
  • 1 cytryna
  • 1 buteleczka 100 ml spirytusu 
Wykonanie :
Wszystkie zioła wymieszać razem i wsypać do słoika. Zalać zioła spirytusem i odstawić zamknięty słoik w chłodne i zaciemnione miejsce na czas 2 tygodni. Co dzień wstrząsnąć słoikiem. PO upływie 2 tygodni przecedzamy tonik , najlepiej przez gazę. Mieszamy tonik w proporcji 1:1 z przegotowaną wodą i dodajemy sok z 1 cytryny.Tonik jest gotowy do użycia - stosujemy 1-2 razy dziennie.

 MOJA OPINIA : 
Szczerze mówiąc trochę bałam się tego można by to nazwać kosmetycznego eksperymentu. Niby jak tonik na bazie spirytusu ? Większość z was sobie pewnie myśli - Ta to ma pomysły. Cierpliwie czekałam 2 tygodnie aż tonik sobie dojrzeje w moim kąciku w kuchni. (niestety zdjęcie z tego okresu zapodziało się) Po 2 tygodniach tak jak w przepisie wymieszałam pół na pół z wodą i sokiem z cytryny - wyszedł jakby to nazwać - Dla mnie to tonik Shreckowej :) Jest cały zielony i już budzi podejrzenia. Dla mnie tonik ładnie pachnie , alkohol jest wyczuwalny ale o wiele miej niż przypuszczałam.Czuć natomiast ziołową naturę toniku. Tonik używam już od 14 dni i żyje ! A ponadto mam się całkiem lepiej niż sądziłam. Pierwszym moim zaskoczeniem było to, że tonik podczas aplikacji nie szczypię, drugim że nie wysusza skóry a trzecim - kondycja mojej skóry poprawiła się.W okresie gdy na mojej twarzy pojawiają się przykre niespodzianki pojawiło się ich bardzo mało co przyjęłam z wielką ulgą. Po kilkakrotnym zastosowaniu toniku zauważyłam, że skóra stała się znacznie gładsza i promienna. Tonik zdał mój test, sądzę że będę częściej robić takie toniki mimo że są na bazie alkoholu.

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji