Alterra krem do cery bardzo wrażliwej



OPIS PRODUKTU  
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Krem do twarzy Alterra Sensitiv bez substancji zapachowych został opracowany specjalnie z myślą o bardzo wrażliwej skłonnej do alergii skórze. Kombinacja substancji aktywnych w postaci oliwy z oliwek, oleju z wiesiołka i korzenia lukrecji pielęgnuje bardzo wrażliwą skórę, działa kojąco i pozostawia na niej delikatny film ochronny – sprawiając, że skóra jest odprężona i zadbana. Nie zawiera substancji zapachowych. Testy dermatologiczne potwierdzają dobrą tolerancję kremu do twarzy Alterra sensitiv przez skórę. W przypadku regularnego stosowania skóra staje się wyraźnie nawilżona, zmarszczki sprawiają wrażenie wyraźnie wygładzonych, a struktura skóry staje się gładka i równomierna w dotyku.


SKŁAD
Aqua, Olea Europaea Oil, Glycerin, Alcohol, Carthamus Tinctorius Oil, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Oenothera Biennis Oil, Rhus Verniciflua Cera, Xanthan Gum, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Hydrogenated Lecithin, Dipotassium Glycyrrhizate, Helianthus Annuus Seed Oil, Levulinic Acid, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol.

Posiada  naturalne składniki. Jest kosmetykiem wegańskim czyli tylko z roślinnych składników. Bazuje na bardzo lubianej przez mnie oliwie z oliwek.

APLIKACJA Wygodnie się nakłada odpowiednią ilość kremu. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustego śladu na skórze.
OPAKOWANIE Standardowa tubka o pojemności 50 ml. Produkt bezproblemowo wyciska się z opakowania. 
DZIAŁANIE Krem mnie nie uczulił co jest na pewno jego atutem. Nawilżenie jest dobre. Muszę jednak krem stosować kilka razy na dzień by czuć pełen komfort i poczucie odpowiedniego nawilżenia cery. 
ZAPACH Kosmetyk jest bezzapachowy co przy używaniu go na co dzień jest plusem. Lubię jednak gdy krem choć troszkę delikatnie pachnie.
WYDAJNOŚĆ Krem ma dobrą wydajność , używam go ponad miesiąc codziennie i dopiero teraz widzę, że się zaczyna kończyć.
CENA Jednym słowem - tani 
OCENA OGÓLNA
Krem zyskał u mnie bardzo dużo. Uważam go za bardzo dobry kosmetyk ale nie taki który mnie powalił na kolana. Noszę go awaryjnie w torebce by nie martwić się, że skóra jest sucha i zaczerwieniona - niestety zdarza mi się uczulić na wodę... tak tak wodę.... Woda poszczególnie od miejsca różni się składem a moja skóra różnie na to reaguje.
 

O tym jak zaczełam kontaktować - czyli początek przygody z soczewkami


Pamiętam to jak dziś, dzień w którym zdecydowałam się na noszenie szkieł kontaktowych. Odbierałam właśnie okulary z powodu wymiany szkieł. 
To co zobaczyłam uświadomiło mnie jak bardzo jest z moim wzrokiem źle. Szkła grube jak denka od słoików. W okularach wyglądałam okropnie, jak stara babcia która nie dowidzi.
Moja samoocena legła w gruzach, tak bardzo bałam się iść do szkoły i znosić zaczepki innych. Niestety nie ominęło mnie to a z dnia na dzień czułam się coraz gorzej.  
W tamtych dniach nienawidziłam okularów a zwłaszcza tego, że mój wzrok jest w kiepskim stanie. To było jak impuls, wiedziałam że noszenie szkieł jest bardzo kosztowne ale zdecydowałam się podjąć ten krok. 

Wybrałam się do okulisty po dobór szkieł kontaktowych. 
Wam, też radzę jeśli się zastanowicie czy nosić szkła. Okulista dobrała odpowiednią moc szkieł, pomogła i nauczyła zakładać soczewki. Niektórzy nie mogą nosić szkieł dlatego troszkę nie rozsądne jest kupowanie ich bez konsultacji z specjalistą.
Od okulisty wyszłam w kontaktach, w torbie spoczywały moje okulary. Z pośpiechem wyjęłam lusterko i spojrzałam na siebie.
Moje pierwszą myślą było oczywiście - O matko jaka ja jestem brzydka ! 
Tak to jest, w soczewkach widzi się wyraźniej, i szczegóły których się nie dostrzega w okularach tutaj są bardziej widoczne.
Ciężko było mi się przyzwyczaić do soczewek. Mimo, że ich w ogóle nie czułam, pozostawały odruchy takie jak np. poprawianie okularów. Dlatego przez długi czas gdy wykonałam ten ruch, by nie wyglądało to dziwnie udawałam ,że się drapie po nosie.   
Moją przygodę zaczęłam z soczewkami miesięcznymi.
Takie soczewki, ściąga się codziennie i przechowuje w specjalnych płynach. 
Wiele osób pytało mnie - Jak ty ściągasz te soczewki? 
Nie jest to takie trudne jak się wydaje, wystarczy tylko odpowiednio chwycić  i już soczewki są wyjęte.
O czym, należy pamiętać gdy wyjmuje się soczewki.
Przede wszystkim o czystości i odpowiednim miejscu.
 Nie należy robić tego np. nad zlewem gdyż soczewka może niechcący dać nura do kanalizacji. Radzę robić to w jednym i tym samym miejscu np. przy czystym stole tak aby w razie upadu soczewki wylądowała ona na czystym miejscu i takim w którym łatwo ją odnaleźć. 
Zdarzyło mi się już zgubić soczewkę przy ściąganiu w złym miejscu, znajdywałam ją potem wyschniętą gdzieś w kącie na podłodze. Uważnie też patrzcie czy soczewka nie jest już przypadkiem wyjęta. Kiedyś myśląc że na oku ona ciągle jest, tak bardzo podziobałam sobie oko, że było przez długi czas czerwone. 

Po dwóch latach mogę powiedzieć wam jakie plusy i minusy są w soczewkach miesięcznych
  • Cenowo wychodzą najtaniej. W przeliczeniu na dzień użytkowania od 50 gr dziennie do 1,70 zł  + koszty płynu pielęgnacyjnego
  • Zmęczenie oczu odczuwalne jest po 8h, Z tego względu zdarzały się sytuację w których konieczne było ich zdjęcie mimo, że nie koniecznie tego chciałam.
  • Przy dokładnej pielęgnacji soczewek z powodzeniem, można je nosić przez cały miesiąc
  • Wymagają codziennego zakładania, ściągania i pielęgnowania co czasem sprawia kłopoty 
Przez długi czas ostatnio nosiłam inne soczewki. Również miesięczne ale na dzień i na noc. Z początku byłam nimi zachwycona. Czułam się jakbym nie miała kłopotów z wzrokiem. Cudownie jest budzić się rano i wszytko dobrze widzieć. Cudownie też nie przejmować się zdejmowaniem soczewek wieczorem. 
W tym wypadku mogę powiedzieć o tych soczewkach :
  • Cena za dzień użytkowania waha się od 75 groszy do 1,70 + krople do oczu i płyn
  • Bardzo dużym plusem jest to, że nie trzeba ich ściągać  przez miesiąc. W moim wypadku ściąganie ich raz w tygodniu było konieczne, do soczewek doczepiał się wszelkiego rodzaju brud, który bardzo przeszkadza w noszeniu kontaktów. 
  •  Krople do oczu są koniecznie, soczewki na dzień i na noc są grubsze a bez dodatkowego nawilżenia oczu czułam się nie komfortowo
  • Nigdy nie zdarzyło mi się nosić tych soczewek przez miesiąc, zawsze musiałam zmienić kilka dni wcześniej. Soczewki uwierały a noszenie ich było udręką . Po pół roku ich noszenia oczy przemęczyły mi się tak bardzo, że przez dwa miesiące w ogóle nie nosiłam soczewek. Musiałam brać leki i suplementy nawilżające soczewkę oka. 

Teraz noszę na przemian okulary na przemian z soczewkami dziennymi. Dla mnie jest to najlepsze rozwiązanie. W dniach gdy siedzę w domu lub idę do pracy zakładam okulary a w tych które chcę poczuć się bardziej pewnie zakładam soczewki. Okulary obecnie mam inne z cieńszymi szkłami ale niestety bardziej ograbiły mój portfel
Co mogę powiedzieć o soczewkach jednodniowych
  • Dzień użytkowania wychodzi najdrożej bo od 2,80 nawet do 4 zł za dzień, ale za to bez konieczności używania płynu i kropli
  • Zakładanie i ściąganie jest bez problemowe, zużyte soczewki się po porostu wyrzuca
  • Wygodę noszenia soczewek czuję przez cały dzień
  • Nie muszę się martwić a co jeśli założę soczewki i je zgubię... jak się zgubi miesięczne soczewki wiąże się to z większym kosztem niż przy jednodniowych

Na końcu chciałam się z wami podzielić najważniejszymi zagadnieniami odnośnie noszenia soczewek 
  • Zanim zdecydujesz się na soczewki idź do okulisty
  • Noś zawsze przy sobie okulary, nigdy nie wiadomo co cię spotka
  • Dbaj o higienę rąk
  • Nie lekceważ zaczerwienienia  oczu, być może jest to stan zapalny oczu
  • Zdejmuj i zakładaj soczewki w jednym i tym samym miejscu, pamiętaj by było one bezpieczne w razie gdyby soczewki gdzieś się zapodziały
  • W soczewkach można się spokojnie malować. Ale radzę najpierw założyć szkła a potem wykonać makijaż
  • Nie przemęczaj oczu , jeśli czujesz się niekomfortowo zrób sobie odpoczynek ok szkieł
  • Kupuj soczewki u sprawdzonych sprzedawców
  • W soczewkach możesz spokojnie pływać i uprawiać inne sporty. 
  • Można też spokojnie płakać, soczewki nie wypadną. Mogą jednak wypaść gdy zbyt długo patrzysz na słońce nie mrużąc oczu

Garnier, Mineral Deodorant Bio, Lait de Coco Roll


Zapach
Przyznam szczerze, zapach tego antyperspirantu ma dla mnie dwa oblicza. 
Raz czuję przyjemny zapach mleczka kokosowego a drugi raz wyczuwam już alkohol. 
Te zmiany zapachowe jestem w stanie wybaczyć bo to nie jest najważniejsza rola tego kosmetyku.
OPAKOWANIE I WYDAJNOŚĆ
Plastikowe, wygodne w użyciu. Wydajność bardzo dobra.
DZIAŁANIE 
I tak mam zawsze wrażenie że działanie większości antyperspirantów są mocno przereklamowane.
Producenci zapewniają skuteczną ochroną na nie wiadomo ile godzin czy dni. 
Ja nie zwracam na to uwagi ponieważ dla poczucia własnego komfortu muszę ,,odświeżyć się" co najmniej 2 razy dziennie. 
Jeśli spiszę się w pełni i bez zarzutów spełni będę czuła się świeżo przez minimum 10 h  uważam że antyperspirant jest skuteczny.
Z deo Garniera mogę być spokojna, że ochrona przed potem będzie w pełni zachowana. 
Jednak odradzam stosowanie go bezpośrednio  po depilacji pach i radzę odczekanie chwilki.
CENA
Jest bardzo tani pomimo certyfikatu
SKŁAD
Jak najbardziej mi się podoba, nawet jeśli ma w czołówce składów alkohol. 
Osobiście alkohol w kosmetykach nie uważam za nie wiadomo jakie zło, można by powiedzieć że 
 jest naturalnym konserwantem kosmetyku.
OCENA
 Myślę, że jest dobrym kosmetykiem. Mi osobiście przypadł do gustu, sądzę jednak, że nie wszyscy będą jego zwolennikiem

Jak dbały o siebie Egipcjanki? Kilka sekretów ich urody


Od dawien dziejów kobiety dbają o swoją wygląd. Już w starożytnym Egipcie słyszymy wzmianki na ten temat. Wiele z tajników urody z dawnych czasów przetrwały do dziś. Mimo, że sposób pielęgnacji zmienił się w znacznym stopniu, kosmetyka dla kobiet od zawsze była ważną dziedziną życia. Dziś przedstawię wam kilka ciekawostek o tym jak Egipcjanki
dbały o swoją urodę.   

  • Rzęsy , brwi i powieki malowano galeną. Galena jest rodzajem minerału barwie szarej z metalicznym połyskiem.
  • Policzki Egipcjanki nadawały różową barwę używając do tego kwiatów maku namoczonych w lodowatej wodzie
  • Usta malowano na kolor królewskiej czerwieni. Do minerałów mających taki kolor można zaliczyć cynober, rzadko spotykany minerał służący w dawnych czasach jako naturalny barwnik. Podobno szminkę takiego koloru wytwarzano też z śliny ślimaka szkarłatni.
  • Paznokcie malowano na kolor złoty z wykosztowaniem popiołów rośliny Al-Khanna i rumianku oraz kolor czerwony.
  • Powieki podkreślano szminkami ocznymi. Stanowiły nie tylko ładną kolorystykę makijażu ale służyły też zabezpieczenie przed stanami zapalnymi spojówek jak i kurzem, owadami,wiatrem. Kolorami używanymi były : zielony( pochodził z związku miedzi ) , czarnoniebieski ( siarczek antymonu) połyskliwy ołowiowy ( galena)
  • Olejki do ciała stanowiły główny kosmetyk pielęgnacyjny całego ciała a wyrabiano je z takich wonnych roślin jak : cyprys, cedr i mirtu.
  • Henna włosów jest i dziś cenionym sposobem na barwienie włosówNajstarszą rośliną z której produkowano hennę jest Lawsonia - wytwarzano z niej hennę perką.Kolejną rośliną z której produkowano hennę do włosów jest Al-Khanna tkz. henna arabska. Barwi ona włosy blond na rudo, ciemne na mahoniowy, po dodaniu barwnika indygo barwi włosy na ciemne kolory a po dodaniu rumianku na kolory jasne.
  • Puder stanowił nieodłączny element makijażu.Można by powiedzieć, że już w tamtych czasach panowała moda na jasną cerę.

Alterra chusteczki do demakijażu

Alterra chusteczki do demakijażu
Niedawno skusiłam się w końcu na te chusteczki. Sądziłam, że są zbędnym kosmetykiem, jednak mile się zaskoczyłam z ich posiadania.
Co o nich sądzę ?
Zapraszam do recenzji :

Opakowanie i wydajność :
Zwykłe, typowe dla mokrych chusteczek.
 Otwór zamykany na przylepca zapobiega wysuszaniu się chusteczek.
Ilość chusteczek 25 szt - wielkość porównywalna do zwykłych chusteczek higienicznych.
Zapach 
Chusteczki kupione trochę w ciemno - nie ma niestety możliwości powąchania ich w sklepie.
Tutaj muszę przyznać szczerze, że zapach jest dla mnie świetny. Pachną słodko, trochę tak jakby cukierkowo. Intensywność zapachu również bardzo mi odpowiada - nie za mocna nie za słaba
Zastosowanie :
  • Używanie chusteczek jest bardzo wygodne. 
  • Są bardzo dobrze nasączone
  • Bez problemu zmywają makijaż 
  • Po użyciu dają uczucie świeżości a cera jest widocznie oczyszczona
Skład :
W sumie nie mam nic do zarzucenia składowi tych chusteczek.
 Mimo, że zawiera dwa konserwanty to i tak jest to minimum przy tych dobrych składnikach 
Cena : Zdecydowanie tani produkt, zwłaszcza w promocji
Ogólna ocena :
Jestem zadowolona z tych chusteczek. I nie  żałuje ich zakupu. Odświeżają - przydatne zwłaszcza w czasie podróży. Cena bardzo niska, sądzę że można spróbować i przekonać się samemu co do tych chusteczek


Nadżerka - czym jest i jak ją leczyć?



Wśród typowo kobiecych, często występujących chorób ginekologicznych, wymienia się nadżerkę. Jest to choroba narządów płciowych, która nie należy do grona groźnych i najczęściej nie prowadzi do powstania żadnych powikłań, jeśli zostanie w porę zauważona i będzie w odpowiedni sposób leczona. 

Problemem w przypadku nadżerki jest to, że jedynie podczas badania ginekologicznego jest ona możliwa do wykrycia. Pacjentka, która nie zgłasza się na regularne badania w gabinecie lekarskim ginekologa przez wiele lat może nie zdawać sobie w ogóle sprawy z tego, że ma nadżerkę i powinna ją leczyć.


Pojęcie nadżerki

Nadżerka jest to w zasadzie nie schorzenie, ale zmiana chorobowa występująca w części pochwowej szyjki macicy. Nie jest to bardzo groźna przypadłość, ale nieleczona nadżerka rzeczywiście może doprowadzić w ekstremalnych przypadkach do rozwoju raka szyjki macicy. Należy jasno i wyraźnie powiedzieć, że w żadnym przypadku nadżerka nie może być określana mianem nowotworu. Wystarczy jednak podjąć mało inwazyjne leczenie na początku okresu rozwoju nadżerki, aby skutecznie powstrzymać rozrastanie się zmian chorobowych. Nadżerka polega na powstaniu ubytku tkanki nabłonkowej w pochwie. Zmiana ta ma czerwony, intensywny kolor i przypomina otarcie na skórze.

Wskaźnik zachorowań

Nadżerka najczęściej występuje u kobiet od 18 do 28 roku życia. Wyniki badań przeprowadzanych na reprezentatywnej grupie kobiet wykazały, że na to schorzenie ginekologiczne choruje 25% wszystkich kobiet.

Jeśli leczenie nadżerki nie zostanie podjęte we wczesnym etapie jej rozwoju, albo pacjentka zbagatelizuje fakt istnienia u niej nadżerki, może ona doprowadzić nawet do poważnych zmian nowotworowych szyjki macicy.

Leczenie nadżerki

Jeśli w trakcie rutynowego badania ginekologicznego lekarz ginekolog odkryje, że pacjentka ma nadżerkę, konieczne będzie podjęcie jej leczenia w zalecany przez specjalistę sposób. Niekiedy wystarczy zastosowanie globulek dopochwowych i innych medykamentów, aby skutecznie pozbyć się nadżerki. Jeśli jednak zmiana w obrębie pochwowej szyjki macicy jest znacznej wielkości i krwawi, wówczas należy podjąć bardziej radykalne działania.

Wynika z tego, że nie każdą nadżerkę leczy się w identyczny sposób. Ginekolog powinien dostosować tryb leczenia nadżerki do indywidualnego przypadku jego pacjentki. Wśród możliwych trybów leczenia pacjentki z nadżerką wymienia się:

  • Leczenie środkami przeciwzapalnymi,
  • Leczenie globulkami dopochwowymi, jeśli u pacjentki pojawiają się obfite upławy,
  • Elektrokoagulacja,
  • Leczenie z zastosowaniem środków chemicznych,
  • Kriokoagulacja,
  • Fotokoagulacja.

Każdy z tych zabiegów jest bezpieczny dla pacjentki, ale różne są okresy trwania rekonwalescencji po zabiegu. Czasem gojeniu może towarzyszyć silny ból, krwawienie i upławy. Świadczy to o zaistnieniu pewnych powikłań po usunięciu nadżerki. Konieczne jest, aby w okresie gojenia się ran po nadżerce pacjentka dbała w restrykcyjny sposób o zachowanie higieny osobistej.

Więcej o problemach zdrowotnych przeczytacie Państwo w portalu www.drogapozdrowie.pl


Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji