Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z olejem arganowym – recenzja

Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z olejem arganowym - recenzja

Opakowanie – I tutaj waham się co o nim myśleć. Olejek powinno się podgrzać przed nałożeniem na włosy więc wylanie go na talerzyk niczemu nie szkodzi. Prawda jest taka, że olejek stosuje bez podgrzewania i w tym wypadku opakowanie jest wielkim niewypałem. Otwór jest zdecydowanie za duży, wszytko wylewa się nie tak jak się chce
Zapach – Dla mnie ten olejek nie ma zapachu
Konsystencja -Trochę bardziej płynna od zwykłego oleju
Aplikacja – Pomijając butelkę, aplikacja jest prawidłowa. Olejek bez problemu rozprowadza się na włosach
Zmywanie – Bezproblemowe
Efekty po 1 razie Włosy bardziej miękkie, olejek nie obciążył włosów ani nie spowodował szybszego ich tłuszczenia się
Efekty po całe butelce –  Stan włosów nie pogorszył się ale też nie zmienił na lepsze w większym stopniu. Zauważyłam, że włosy są bardziej miękkie i błyszczące. Po za tym nie stwierdziłam znacznej odbudowy czy regeneracji włosów.  Być może jest to kwestia dłuższego stosowania olejku. Ja jednak wolę wersję olejku z czerwoną papryką, zdecydowanie lepiej przysłużyła moim włosom. 
Ogólnie olejek nie szkodzi ani też nie działa cudów, za tak przystępną cenę można się spodziewać, że nie osiągniemy super efektów.

13 myśli na temat “Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z olejem arganowym – recenzja

  1. Lubię ten olejek :0 To fakt, że może w wielkim stopniu nie zregeneruje, ale u mnie przyjemnie zmiękczał włosy i do tego jest tani i łatwo dostępny. NattSyll poszukaj w Naturze. Podobno ma tez wejść niebawem do Rossmannów.

  2. A jak go stosujesz? Po prostu wcierasz we włosy/skalp? 😉 Ja polubiłam serum olejowe, a wtedy duży otwór butelki nie przeszkadza. Fajnie byłoby, jeśli faktycznie olejek łatwiej się zmywa.. bo u mnie po Sesie to nawet 2-3krotne mycie bywało niewystarczające.

Dodaj komentarz