Krem do rąk Rose garden z dziką różą Lavera recenzie

Od kiedy pracuje w obecnej firmie, stan
moich rąk pogorszył się znacznie. Nie dziwie się, zdarzają się
dni gdy w czasie pracy myję ręce nawet 25 razy w ciągu 8h czyli
średnio co około 5 minut.
Wszystko było by w miarę w porządku
gdyby nie mydło do rąk na bazie alkoholu mocno odkażające – kto
pracuje w spożywce dobrze wie co znaczy mycie rąk takim czymś.
Do tego podczas pracy nie mogę używać
żadnych kremów – moja pielęgnacja rąk zaczyna się po pracy.
Używałam już wiele kremów do rąk – dziś chciałam z wami się podzielić opinią o
kosmetyku który sprostał moim ,,wielkim” wymaganiom.



Opakowanie kremu jest małe – przez
co dla mnie bardziej praktyczne- mieści się nawet w kieszeni kurtki
przez co nie zapominam go użyć zaraz po pracy w drodze do domu.
Dodatkowym plusem jest to, że spokojnie zużyje cały krem – kiedy
kupowałam większe opakowania zapach mi się szybko nudził a krem
nieużywany tracił swoją ważność i lądował do kosza.
Zapach – jego intensywność jest w
sam raz. Nie pachnie zbyt mocno ( mocny zapach różany mnie mdli)
jego zapach jest jak marmolada różana – na tyle słodki i
apetyczny, że chce się go zjeść a zarazem nigdy nie ma się go
dosyć. Zapach kremu wyczuwalny jest przez
godzinę po aplikacji – czyli nie za długo nie za krótko. 
Konsystencja kremu jest dosyć gęsta,
ale nie na tyle żeby ciężko się wyciskało z tubki.
Rozsmarowuje się szybko i łatwo,
wchłania w okamgnieniu. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy
ani nie czyli dłoni dziwnie lepkich i mokrych. Wsmarowuje w dłonie
czasem nawet dwie warstwy gdy czuje, że znowu mocno je podrażniłam a krem i tak się wchłania.
Myślę, że największym plusem jest
działanie kremu !
Łagodzi i nawilża nadmiernie wysuszone dłonie już w pierwszym użyciu.
Po kilku użyciach zauważalnie
poprawił się stan moich dłoni zaczynają wracać do poprzedniego
stanu – naprawdę bardzo się cieszę z tego faktu krem trafił w
moje ręce w najodpowiedniejszym momencie i pomógł mi w moim
problemie. Czuje się znacznie lepiej, okropne jest uczucie gdy moje
dłonie stawały się okropnie szorstkie i wręcz poszarzałe. Krem
naprawdę bardzo dobrze się u mnie spisał i mogę go polecić
spokojnie innym.
Skład 
wodno-alkoholowy wyciąg z róży*, olej sojowy*, roślinna gliceryna,
alkohol tłuszczowy, ester kwasu glicerynowego, włókna bambusowe, faktor
nawilżający, olej z dzikiej róży*, olej z jojoby*, olej kokosowy,
witamina E, białko roślinne, ksantan, hydrolat z mirtu*, olej
słonecznikowy, witamina C, mieszanka olejków eterycznych

Krem do kupienia w tym sklepie

14 myśli na temat “Krem do rąk Rose garden z dziką różą Lavera recenzie

  1. Ja mam bardzo suche dłonie więc myślę, że byłby fajny w zastosowaniu na mojej skórze, ale posiadam zapas kremów z Neutrogeny i chyba trochę poczeka na swoją kolej:) Fajnie że się polubiliście:)
    Buziak:*

Dodaj komentarz