Bez kategorii

Czego nauczyło mnie blogowanie ?

Czego nauczyło mnie blogowanie ?

Przez prawie 5 lat blogowania, w moim
życiu zmieniło się bardzo wiele. Zostałam mężatką,
przeprowadziłam się na drugi koniec polski, znalazłam pracę o
której nawet nie marzyłam.

Tak się składa, że pisanie bloga
również na mnie wpłynęło i bez niego nie byłabym tą osobą
którą jestem teraz. Dziś chciałam się z wami podzielić
refleksją na temat ,, jak blog wpłynął na moje życie”
Oczywiście, tradycyjnie podsumowuje wszystko w punktach. Jestem
bardzo ciekawa, czy wy też macie takie odczucia i czego jeszcze
innego nauczyło was blogowanie.
Jak blog wpłynął na moje życie ?
  • Co dzień uczę się swojej
    kobiecości
    – Dzięki pisaniu postów na blogu, mam większą
    świadomość tego co tak naprawdę jest ważne w byciu kobietą.
    Uczę się bardziej dbać o siebie i zwracać większą uwagę na
    rzeczy, które do niedawna były dla mnie nie istotne. Chociaż by
    kosmetyki, częściej sięgam po te bardziej naturalne a
    zdecydowanie rzadziej kupuje te przereklamowane w telewizji. Pisanie
    postów jest dla mnie taką motywacją, chwilą do refleksji nad tym
    czy ,,pisząc rady np. 10 zasad zdrowego odchudzania” daje
    przyzwoity przykład. Dzięki byciu włosomaniaczką, moje włosy
    stały się dla mnie niezwykle ważne i tak jak nigdy dbam o nie.
    Sprawa ta nie dotyczy tylko włosów ale i całej mnie mam motywację
    do tego by dbać o siebie tak jak na każdą kobietę przystało.
  • Poznałam wspaniałych ludzi
    To dzięki blogowi poznałam dziewczyny, które mają takie same
    zainteresowanie jak ja. Kto by pomyślał że bratnie duszę poznam
    taką drogą przez internet. Najfajniejsze jest to,że tworzymy taką
    ,, babską społeczność” gdzie możemy się wygadać i zawsze
    ktoś nas wysłucha.
  • Inne blogi są da mnie miejscem
    pełnym inspiracji
    – Tak, mimo że wiele blogów jest bardzo
    podobnych do siebie, to każdy czymś się różni. W każdym blogu
    jest coś wyjątkowego określającą daną osobą. Na wielu
    blogach, znalazłam mnóstwo inspiracji, przeczytałam mnóstwo
    ciekawych postów czy też znalazłam odpowiedzi na pytanie które
    może znać tylko inna blogerka.
  • Dzięki recenzją moje zakupy są
    łatwiejsze
    – Popularne na blogach recenzje są dla mnie bardzo
    przydatne. Ile to razy, nie byłam pewna czy dany kosmetyk warto
    kupić. Wystarczy tylko wpisać kilka słów w wyszukiwarkę a
    znajduję opinię o danym kosmetyku. ,,Niestety” często też
    ulegam recenzji i już po przeczytaniu bardzo chcę coś kupić.
  • Popularność nie ma znaczenia
    Nie raz nie dwa dołowałam się, że mój blog mimo tylu lat
    prowadzenia nie osiągnął wielkiej popularności. Dziś już wiem,
    że ilość obserwatorów się nie liczy – piszę głównie dla
    siebie a jeśli znajdzie się choć jedna osoba która lubi czytać
    to co piszę to dla mnie to już jest sukces 🙂 Ja sama nie zawsze
    przepadam za niektórymi blogami z wielką liczbą obserwatorów,
    zdecydowanie większymi perełkami są dla mnie mało popularne
    blogi które treścią wyrażają znacznie więcej.
  • Robię to co kocham – Pisząc
    cokolwiek na blogu, tak naprawdę dzielę się tym co kocham.
    Uwielbiam książki o urodzie i czuję się wręcz zobowiązana
    podzielić radami w nich zawartymi (bo mogą się komuś przydać) Czy
    też, odkryty kosmetyk który zdziałał u mnie ,,prawie cuda” nie
    może przejść na blogu obojętnie i chcę polecić go innym.
    Przepis na domowy kosmetyk, który łatwo można zrobić w domu też
    musi znaleźć tu miejsce. Dzieląc się mam z tego naprawdę wielką satysfakcję 🙂

20 komentarzy

  • ZłotaPigmejka

    U mnie lada dzień będzie 3 lata blogowania, ale tak na prawdę dopiero od ponad roku (hmm… a może to, że po prostu jestem starsza) staję się świadoma kobiecości, a blogowanie to coraz większa pasja (myślę, że jeśli ktoś pisze tyle lat co Ty czy nawet ja, to może już tak to określić).
    Mimo, że mało kiedy pisze u Ciebie to czytam praktycznie każdy Twój post i każdy dodaje jakąś małą cegiełkę do pielęgnacji, stylu życia.
    Kolejnych 5, a nawet więcej lat w blogosferze! 🙂

  • Helen G.

    Bardzo dobre podsumowanie:) Ja również bym nie przypuszczała, że będę kiedykolwiek prowadzić bloga (w moim przypadku 2 blogi). Mam podobnie jak Ty, że często te blogi które są w internecie bardzo popularne, mają multum obserwatorów jakoś mnie tak nie przyciągają, wolę te bardziej prywatne, to dla mnie takie perełki, m in. Twój blog:) – moim zdaniem jest jedyny w swoim rodzaju i to się liczy, nie statystyki.

    • Marzena T

      Ja też kiedyś bym nie przypuszczała, że będę pisać 🙂 Nie wiem natomiast czy gdyby miała zacząć dziś prowadzić bloga bym się na to zdecydowała 🙂 Cieszę się bardzo że jestem da Ciebie taką perełką tym bardziej że odwzajemniam się tym samym 😀

  • Gaja

    Masz naprawdę świetnego bloga i jak dla mnie – ogromną liczbę obserwatorów. Racja, gadżet obserwatorzy działa motywująco, ale liczy się także co innego. Bardzo lubię pisać i mogłabym to robić dla jednego czytelnika, a gdyby i jego zabrakło, wtedy dla siebie 🙂 Kiedy przepracowuję jakiś temat na blogu, to tak jakbym go w swoim życiu przepracowała i łatwiej mi później pamiętać o tych wszystkich sprawach na co dzień. Jeżeli coś postanawiam, czy planuję, to też łatwiej przychodzi mi realizacja tego 🙂

  • langas

    Masz wspaniałego bloga, którego obserwuję już rok, ogólnie przyglądam się blogom od 1,5 roku. Od nie dawna odważyłam się wstawiać pod nimi komentarze, może następnym krokiem będzie…;-)

  • Weronika

    Zdecydowanie łatwiejsze zakupy i inspiracje na innych blogach to coś, pod czym mogę się podpisać.
    Ta babska społeczność potrafi być naprawdę motywująca, otwarta i przyjazna! Na początku byłam naprawdę zdziwiona, a i wciąz isę tym zachwycam 🙂

  • Korah

    No kochana, ale ten byk w nagłówku dawał strasznie po oczach, dobrze, że się zorientowałaś. Nigdy nie byłam przewrażliwiona na punkcie błędów w pisowni i nikomu nie zwracałam uwagi. Powoli mnie to jednak zaczyna irytować, widzę, jak rośnie skala zjawiska. Na każdym kroku, praktycznie na większości blogach, forach, nawet w artykułach pisanych przez dziennikarzy kaleczony jest język polski, nagminnie. Oczywiście to nie do Ciebie bezpośrednio piję, bo to tylko jeden błąd, każdemu się może zdarzyć, tak tylko nawiązuję do powyższego.

Dodaj komentarz