Olejek z pestek malin


Olejek z pestek malin

Już robi się ciepła wiosna, a zanim się obejrzymy będzie ciepłe lato. Na razie, zamiast świeżych malin możemy wywołać te wspaniałe wspomnienie lata tym olejkiem, do którego recenzji was zapraszam...

Skład :
Opinia 
Olejek ma kolor ciemno żółty o konsystencji średnio gęstej.
Zapach olejku jest dosyć nietypowy – w pierwszym odczuci, zapach kojarzy się z ziemią trawą i wiosną w drugim wyczuwa się lekką nutę malin. Niestety nie pachnie, słodkimi malinami ale mimo to zapach jest ciekawy.

Olejek rozprowadza się na skórze bezproblemowo, jeśli stosujemy go w normalnej ilości ( nie za dużo nie za mało). Szybko się wchłania, nie pozostawia skóry oblepionej i tłustej. Skóra nabiera zdrowego promiennego wyglądu, a jej odcień minimalnie się zmienia.

Olejek stosowałam wyłącznie na buzię, każdego ranka ( zamiast kremu).
Można by pomyśleć, że skóra po tak częstym stosowaniu olejku, zapcha się w wyniku czego powstanie wiele niemiłych niespodzianek.
Wręcz przeciwnie olejek działa inaczej niż inne olejowe zapychacze. Przy stosowaniu tego olejku, zauważyłam, że pojawia się na buzi mniej zaskórników ( co mnie ogromnie cieszy !)
Pozostawia buzię gładką i miłą w dotyku, z powodzeniem stosuje go pod makijaż.
Olejek chroni skórę również przed promieniowaniami UV niestety nie mogę stwierdzić czy faktycznie tak jest.

Olejek jest inny niż te, które stosowałam do tej pory jest zdecydowanie bardziej ,,lekki” i mniej zapychający. Szybciej się wchłania i nie tworzy na skórze tłustej i nie przyjemnej warstwy.
Olejek ma swoją cenę, ale jest jak najbardziej jej wart można go kupić za 24,50 zł w e-fiore.pl



 A wy znacie jeszcze jakieś inne oleje które nie zapychają ?

Naturalna opalenizna z olejkiem marchewkowym ?


Naturalna opalenizna z olejkiem marchewkowym
Przyznam szczerzę, z samoopalaczem miałam doświadczenie tylko raz. Nie było to miłe spotkanie, a było to bardzo dawno temu kiedy to podkradałam siostrze kosmetyki. Jak można było się spodziewać, źle zastosowałam ten kosmetyk i zamiast ładnej opalenizny byłam łaciata jak krowa przez kilka dni. Dałam samoopalaczom drugą szansę i tym razem postawiłam na jak najbardziej naturalny 

O olejku z marchewki, a raczej maceracie marchewkowym słyszałam już od niedawna. Byłam bardzo ciekawa, czy spełnia swe zadanie. Popadałam trochę w wątpliwość ( no bo to w końcu pomarańczowa marchewka). Stwierdziłam, co mi tam  muszę przekonać się sama. Zwłaszcza, że olejek można stosować sam i rozcieńczony.

Po otwarciu buteleczki olejek rzeczywiście ma kolor intensywnie pomarańczowy. Olejek jest bez zapachu, o konsystencji średnio gęstej.
Najlepiej efekty tego jak prezentuje się olejek ukażą zdjęcia. Zdjęcia były robione w tym samym świetle, jednak rzeczywisty kolor może być inny. Moja karnacja z natury jest dosyć ciemna, jednak mimo to olejek zmienił jej kolor.

Stosowanie samego olejku – Kolor jest zdecydowanie intensywniejszy. Jednak sam olejek brudzi, dlatego ja osobiście nie polecam stosowania go w pojedynkę. Olejek sam dobrze rozprowadza się po skórze, jednak trzeba zrobić to bardzo dokładnie by kolory skóry były zrównoważone.
Sam olejek, dobrze nawilża skórę nadaje jej ładny słoneczny kolor.

Olejek + inny olejek – Zdecydowanie tą opcję bardziej polecam. Olejek rozcieńczony, nie brudzi już tak bardzo jak w pojedynkę. Rozprowadza się go na skórze lepiej, przez co możemy uniknąć nierównomiernego koloru skóry. Kolor jest bardzo zbliżony, widocznie wpada w cieplejsze tony. Dodatkowym plusem jest to, że olejek starczy nam przez to na dłużej.


Podsumowanie 
Nadaje ładny kolor opalenizny
Dobrze ją nawilża i pielęgnuję
Może brudzić skórę, stosowany w pojedynkę
Nie uczula i nie podrażnia
Bezproblemowo się zmywa
Jest wydajny
Nie posiada zapachu
Można go rozcieńczać 


A wy używałyście kiedyś tego samoopalacza ?  Co myślicie o takiej opaleniźnie ?
Olejek kupiłam wwww.e-fiore.pl za 16,80

Aksamitny Krem do włosów receptura z glinką Beloun i rumiankiem



Skład
  1. Woda destylowana
  2. Oliwa z oliwek 
  3. Wawrzyn szlachetny (Działanie antybakteryjne i grzybobójcze.Zmniejsza przetłuszczanie się włosów)
  4. Olejki ziołowe
  5. Lanolina-
  6. dehyquart A – Związek ułatwiający rozczesywanie włosów
  7. Czerwona Glinka Beloun (Bogata w mikroelementy i sole mineralne. Wzmacnia włosy i zapobiega ich wypadaniu. Nadaje włosom połysk )
  8. Ekstrakt z rumianku -
  9. Kwasek cytrynowy




Aksamitny Krem do włosów receptura z glinką Beloun i rumiankiem
Konsystencja kremu do włosów – W moim odczuciu konsystencja bardziej przypomina typową gęstość balsamu niż kremu.
Zapach – Bardzo intensywnie rumiankowy, zapach utrzymuje się na długo po użyciu produktu – nawet następnego dnia.
Nakładanie na włosy – Krem nakłada się na włosy bezproblemowo. Dzięki niezbyt gęstej konsystencji, równomiernie rozprowadza się na całej długości włosów
Spłukiwanie – Odżywka spłukuje się całkowicie, nie obciąża włosów. Mokre włosy są trochę nie miłe w dotyku ( po wyschnięciu jest odwrotnie)
Po użyciu – Krem działa naprawdę bardzo dobrze. Efekty, prezentują się na zdjęciach. Włoski bardzo ładnie błyszczą. Są mocne a zarazem delikatne w dotyku. Po kilku zastosowaniach, włosy stają się jeszcze lepsze. Mniej wypadają, a ich połysk jest bardziej intensywny.
Rozczesują się znacznie łatwiej, a pozostawione same sobie do wyschnięcia lekko się kręcą.
Nic dodać nic ująć – efekty takie jakie lubię najbardziej
Wydajność – Krem 150 ml wystarczył mi na ok. 15 zastosowań
Dostępność - TUTAJ

L'BIOTICA AKTYWNE SERUM DO RZĘS



Pierwszy raz miałam okazję, stosować serum do rzęs. Ciągle, jestem w trakcie testowania, ale już dziś chciałam wam powiedzieć co nieco o jednym z kosmetyków o których tak głośno ostatnio.
Prawie każda kobieta, pragnie mieć długie, gęste rzęsy – przez co rośnie popyt na odżywki stymulujące wzrost rzęs. 
Na rynku, istnieje już wiele tego typu kosmetyków zarówno tych droższych jak i tańszych.
 Niestety nie mam porównania, jak działa ta odżywka na tle innych.
Mogę jedynie, stwierdzić jakie różnice, sprawiło u mnie te serum po miesiącu stosowania

Przyznam szczerzę, od początku nie byłam nastawiona na to, że ten kosmetyk w ciągu miesiąca zdziała cuda. Sądzę, że miesiąc czasu na to by osiągnąć wymarzony efekt to stanowczo za mało.
Jednak mimo tego, byłam mile zaskoczona że zauważyłam małą różnicę. Na razie małą, ale myślę że dłuższe stosowanie tej odżywki przyniesie lepsze efekty.
Nakładanie odżywki na rzęsy jest łatwe a co najważniejsze nie podrażnia oczu. Po nałożeniu przez moment widać na rzęsach białe serum, które szybko wnika w rzęsy.
Poniżej przedstawiam zdjęcie przed i po zastosowaniu odżywki. Niestety, mój aparat nie oddaje w pełni realiów – widać jednak minimalną różnicę :
  • L'BIOTICA AKTYWNE SERUM DO RZĘS
    Rzęsy bardziej się podkręcają
  • Są ,,odrobinkę dłużże”
Bardzo dużym plusem odżywki jest to, że rzęsy mniej wypadają !
Dla mnie ta miniona różnica dobrze świadczy o tym produkcie. Jak już wspomniałam nie oczekiwałam, że po miesiącu moje rzęsy będą o wiele dłuższe. Dlatego cieszę się z tego, że widać różnicę. Myślę, że po wykończeniu tej tubki będę kontynuować tą terapię. Tym bardziej, że cena odżywki jest przystępna :) Mam zamiar zacząć stosować ją również na brwi. Niedawno wyczytałam w blogosferze, że pomaga zagęścić ubytki w brwiach i mam nadzieję, że u mnie zadziała.

L'BIOTICA AKTYWNE SERUM DO RZĘS


Składniki: Aqua, Ricinus Commuins Oil, Pentylene Glycol, Glycerin, Panthenol, Biotinoyl, Tripeptide-1, Sodium Polyacrylate, Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Hydrolyzed Keratin, L-Arginine, Trideceth-6 PEG/PPG-18/18 Dimethicone.



Produkt mogłam przetestować dzięki akcji
http://urodaizdrowie.pl/wielka-akcja-testowania-kosmetykow-na-swiatowy-dzien-kosmetykow





Mydło Marsylskie z Olejem palmowym i olejkiem arganowym

Niedawno stałam się szczęśliwą posiadaczką z pozoru ,,szarego ” mydła.
Dlaczego szczęśliwą zapraszam do recenzji.

Zawsze do mydeł podchodziłam trochę mniej entuzjastycznie, niż do innych kosmetyków do kąpieli.
Mydła były dla mnie czymś przestarzałym, kosmetykami z innej epoki. 
Nie lubiłam ich ponieważ po kąpieli zawsze odczuwałam, że moja skóra jest sucha. 
Często szczypały i podrażniały skórę w wrażliwych miejscach, przez co z niechęcią zużywałam je do końca.

Teraz mydła wróciły do łask a ich asortyment poszerzył się znacznie bardziej niż kiedykolwiek.
Możemy wybierać spośród setek rodzajów o różnych kształtach, zapachach i składach.
Ja najbardziej polubiłam teraz mydła naturalne a zwłaszcza te o którym dzisiaj mowa.

 RECENZJA

Mydła używam bardzo często do mycia ciała podczas kąpieli, zamiennie z żelami pod prysznic.
Tak jak nie chciało mi się używać mydła do mycia ciała tak teraz robię to z wielką ochotą.
Mydło jest niezwykle delikatne i pieni się gęstą pianką ( dla mnie jest delikatniejsze niż mydła z Aleppo)
W porównaniu do ,,naperfumowanych i sztucznych mydeł” - te nie szczypie i nie podrażnia skóry nawet w intymnych miejscach.
Zapach mydła jest piękny – dla mnie pachnie jak krem nivea :)

Efekty po kąpieli zadziwiły mnie najbardziej.
Z początku gdy skóra jest jeszcze lekko wilgotna – skóra jest owszem spięta i mało delikatna i wręcz prosi się o balsam.
Jednak po odczekaniu chwili efekt jest odwrotny - skóra jest niezwykle delikatna i przyjemna w dotyku a przede wszystkim ,,jędrna” jak pupcia niemowlęcia :)
Wydajność - Kupiłam wersję mydełka 300g, taka duża mydlana kostka starczy naprawdę na długi, długi czas :)
Gdzie kupić ? - Mydło kupiłam w mydlarni e-fiore, cena 23,50 

Skład mydełka
Olej palmowy
  • Nawilża skórę ( nawet mocno przesuszoną )
  • Odżywia i uelastycznia skórę
  • Ma działanie przeciwzmarszczkowe
  • Zawiera nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe
  • Bogaty w witaminy
  • Zawiera koenzym Q10
  • Chroni skórę przed szkodliwymi wpływami środowiska
Olej arganowy
  • Bogaty w kwasy tłuszczowe i witaminy
  • Chroni skórę przed szkodliwymi wpływami środowiska
  • Ma działanie antybakteryjne
  • Pobudza krążenie krwi
  • Ma działanie antyoksydacyjne
  • Nawilża i poprawia elastyczność skóry
  • Ułatwia gojenie się blizn jak i pomaga redukować trądzik

Biała glinka z kozim mlekiem :)


Muszę przyznać, uwielbiam glinki wszelkiego rodzaju.
Spisują się u mnie bardzo dobrze w ramach szybkiej maseczki na twarz.
Tym razem mój wybór padł na glinkę białą z kozim mlekiem.

Skład :
Glinka biała
  • Odświeża skórę
  • Bogata w liczne mikroelementy takie jak : krzem, wapń, potas, magnez, żelazo oraz sole mineralne
  • Ma właściwości odżywcze antybakteryjne
  • Odświeża i regeneruję skórę



Kozie mleko
  • Jest bogate w składniki mineralne takie jak np. potas, fosfor, wapń
  • Zawiera witaminy z grupy B i A,D,E
  • Ma działanie lekko złuszczające naskórek
  • Ujędrnia skórę


Zapach glinki jest cudowny – taki mleczny, delikatny i relaksujący
Jak stosowałam glinkę ?

Glinkę stosowałam najczęściej rozrobioną z wodą. Mieszając proporcję tak aby, konsystencją przypominała gęstą śmietanę. Po 15 minutach gdy wyschła, myłam twarz ciepłą wodą.
Efekty :
  • Skóra dobrze oczyszczona
  • Odświeżona i odżywiona
  • Delikatna w dotyku
Najlepiej jednak spisała się z dodatkiem mleczka pszczelego.
Z ciekawości dolałam ją zamiast wody – to był szczał :)
Glinkę z mleczkiem pszczelim, trzymałam na twarzy znacznie dłużej, gdyż to połączenie nie wysycha. Maska rozgrzewa przyjemnie skórę przez co ja czułam się o wiele bardziej zrelaksowana.
Efekty praktycznie są takie same jak z użyciem wody – skóra jest odświeżona i delikatna w dotyku.

Wydajność glinki w moim wypadku jest duża, jedno opakowanie starczyło mi na 10 maseczek

Polecam tą słodko pachnącą glinkę wszystkim wielbicielom glinek :)
Glinkę kupiłam za 10,50 w  www.e-fiore.pl

Moje pierwsze spotkanie z mydłem w paście Mydło SAVON NOIR Różane z olejkiem Arganowym i Kokosowym



Używałam już różnych rodzajów mydeł, z ciekawości chciałam sprawdzić jakie jest te w paście
Mój wybór padł na mydło Savon Noir Rose z olejkiem kokosowym i argonowym, które kupiłam w mydlarni e-FIORE.
Mydło w paście zdecydowanie różni się od tradycyjnego mydła w kostce czy też bardziej nowoczesnego w płynie. Pierwszą zauważalną równicą jest cena, mydło w paście jest droższe od pozostałych mydeł. Ale czy jest warte swojej ceny ? Zapraszam do recenzji

Skład
Olejek kokosowy 
Jest bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe
Posiada działanie nawilżające i wygładzające skórę
Jest dobry antyoksydantem – spowalnia procesy starzenia się skóry
Chroni skórę przed promieniowaniem słonecznym 
Woda
Olej rzepakowy
Bogaty w antyoksydanty
Zawiera witaminy E,K i beta karoten
Chroni skórę przed szkodliwymi działaniami zewnętrznymi
Nawilża skórę i ma działanie przeciwzmarszczkowe
Wodorotlenek potasu
Substancja stosowana przy produkcji miękkich mydeł.
Olejek argonowy
Zawiera witaminę E oraz bogaty jest w kwas oleinowy i linolowy
Regeneruję i wygładza naskórek
Nawilża i zmiękcza skórę
Zmniejsza przesuszenie skóry
Łagodzi jawy trądziku
Oliwa z oliwek
Posiada właściwości odmładzające skórę
Chroni skórę przed utratą wilgoci
Chroni skórę, przed szkodliwym działaniami zewnętrznymi
Odżywia skórę
Nadaje gładkości skórze
Olejek z drzewa różanego
Odświeża skórę
Pobudza krążenie skóry
Pomaga w leczeniu zmian skórnych takich jak np. trądzik
Tonizuję skórę i nawilża ją
Parfum

Kompozycja zapachowa kosmetyku

ydło SAVON NOIR Różane z olejkiem Arganowym i Kokosowym

Opakowanie tradycyjne plastikowe z odkręcaną zakrętką
Zapach – Pachnie świeżo i zarazem delikatnie różami. Zapach jest dosyć intensywny a zarazem nie jest ,,przesłodzony”
Konsystencja i kolor – Kolor mydła jest różowo-przeźroczysty. Konsystencja typowa dla gęstego kremu
Wydajność – Używam mydła do codziennego mycia twarzy. Na umycie całej buzi wystarczy dosłownie ,,szczypta” mydła. Wydajność bardzo mnie zaskoczyła, mam wrażenie że mydła wcale nie ubywa.
Użycie – Mydło używa się bardzo fajnie. Biorę szczyptę mydła, spieniam go w rękach i myję całą twarz. Jak to mydło, może szczypać gdy dostanie się do oczu. Natomiast podczas mycia skóry, nic mnie nie szczypało ani nie piekło.
Po umyciu – Pierwszym moim spostrzeżeniem było uczucie dogłębnego oczyszczenia skóry. Odniosłam wrażeniem, że skóra jest bardziej oczyszczona niż umyta żelem do mycia twarzy. Skóra twarzy jest spięta a zarazem delikatna i miła w dotyku. Przy codziennym myciu, przez okres około dwóch tygodni nie zauważyłam by skóra się przesuszyła ani uczuliła na kosmetyk. Po umyciu buzi mydłem, dla lepszego efektu wsmarowuję naturalny olejek. Jedynym minusem jest to, że mydło trochę szypie w nos ( pewnie ten potas)

Ogólnie
Mydło posiada bardzo ciekawy i bogaty skład. W większości składa się z cennych olejów o których ostatnio jest głośno. Nie sądziłam, że mydło w paście może być tak bardzo i to bardzo wydajne i wygodne w użyciu. Byłam zaskoczona, jak niewiele mydła potrzeba do umycia całej buzi. Myślę, że dużym plusem jest fakt, że mydło mnie nie uczuliło ani nie spowodowało nadmiernego przesuszenia się skóry co zdarzało się w przypadku innych mydeł. Kolejnym plusem jest zmniejszenie powstawania na skórze zaskórników oraz kłopotliwych krostek.
Mydło w paście to coś, co warto spróbować i przekonać się o jego walorach na własnej skórze.
Ja tym mydłem będę się cieszyć naprawdę przez długi czas – przez 2 tygodnie codziennego stosowania posiadam prawie pełne opakowanie – końca nie widać :)
Owszem, cena mydła w porównaniu do tradycyjnych jest większa ale większa jest jakoś kosmetyku. Mydła tradycyjne, nie posiadają  bogatego składu, nie są tak bardzo wydajne, nie spisały się u mnie tak dobrze  jak to mydło w paście.

Doskonały duet na włosy ? Z Kosmed jest możliwy


Wystarczył niecały miesiąc czasu by ten duet kosmetyczny spisał się doskonale. Połączenie tych dwóch kosmetyków, znacznie wpłynęło na poprawę ich kondycji a jako włosomaniaczka mogę rzec tak : dla mnie stanowią ten doskonały duet na włosy :) Który mogę polecić każdemu z włosami takimi jak moje 


Opakowanie : 150 ml, plastikowa butelka z kroplomierzem – zapobiega wylaniu się tłustej nafty :) Jest to dla mnie niezbędna rzecz w przypadku tłustych rzeczy, nikt chyba nie lubi gdy wylewa się zbyt duża ilość i w dodatku wszystko dookoła brudzi.
Zapach : Bardziej przypadł mi do gustu niż wersja nafty z olejkiem rycynowym. Pachnie zarówno ziołami i cytrusami, na szczęście zapach nafty  jest ledwo wyczuwalny
Aplikacja : Nafta jest bardzo wydajna, wystarczy dosłownie 1 łyżka, by równomiernie nałożyć ją na całe włosy. Osobiście nie wcieram jej w włosy przy skórze, lecz od około 5 cm od niej.
Nafta jest łatwo zmywalna ( jeśli stosuję się ją z umiarem) , nie obciąża włosów ani nie powoduje ich szybszego tłuszczenia się.
Działanie :
Końcówki włosów są mniej łamliwe i nie rozdwajają się. Włosy w dotyku są miękkie i mocniejsze. Mój warkocz, który zaplatam nie raz jest w moim odczuciu grubszy. Włosy są dobrze nawilżone i mniej szorstkie w dotyku. Wyglądają jednym słowem ,,zdrowiej”
Skład:
  • Nafta kosmetyczna – Wzmacnia włosy, zmniejsza ich łamliwość. Doskonale regeneruje je od cebulek po same końce.
  • Wyciąg olejowy pokrzywy - Bogaty w witaminy i mikroelementy. Wzmacnia włosy, zapobiega ich wypadaniu oraz zmniejsza ich tendencje do przetłuszczania się

Aloevit płyn do pielęgnacji włosów odżywczo – wzmacniający


Opakowanie : 100 ml, szklana butelka z kroplomierzem - zapobiega wylaniu się płynu, ułatwia równomierne nakładanie na włosy
Zapach : Ziołowo -alkoholowy – pachnie podobnie do martini
Aplikacja : Łatwo nakłada się na skórę głowy, mimo że posiada alkohol wcierka nie wywołała u mnie żadnego podrażnienia skóry. Pozostawia uczucie ,, świeżość” lekko chłodzi
Działanie : Wcierkę używałam wraz z nafta przed każdym myciem głowy, przez czas około miesiąca do tej pory zużyłam 1/2 opakowania z 100 ml butelki. Największym plusem jest zmniejszenie ilości wypadających włosów. Włos wyczuwalnie stały się grubsze i mocniejsze. Przy miesięcznym stosowaniu, wcierka nie wysuszyła skóry głowy. Odniosłam również wrażenie, że włosy mniej się przetłuszczają , zwłaszcza przy skórze głowy.
Skład:
  • Ekstrakt ziołowy z korzenia łopianu - Bardzo dobrze wpływa na włosy : regeneruję, wzmacnia, zwiększa porost włosów, zmniejsza ich przetłuszczanie się i tendencję do łupieżu
  • Wyciąg z aloesu - Nawilża włosy i zapobiega ich wypadaniu. Pomaga zlikwidować łupież
  • Prowitamina B5 - Nawilża skórę głowy jak i włosy, wnika w ich strukturę. Wpływa na pogrubienie włosów oraz na zmniejszenie łamliwości końcówek.
  • Witaminy: A, E, F, H, B1, PP


Stosowanie obu kosmetyków stało się dla mnie ,,marcowym rytuałem na włosy”
Jestem naprawdę zadowolona z efektów, zwłaszcza że za tak niską cenę można osiągnąć lepszy efekt niż przy stosowaniu niektórych droższych odpowiedników. Oba można kupić w aptece, są bezpieczne na włosów, nie zawierają szkodliwych substancji a opierają się na naturalnych składnikach. Składy obu kosmetyków, znakomicie wpływają na włosy i zachęcają do użycia.
Mam zamiar kontynuować moją terapię włosową zachęcona widocznymi rezultatami po miesiącu.
Z przyjemnością polecam, zwłaszcza że wybór naft jest naprawdę duży i można wybrać dla siebie tą która najbardziej odpowiada.



Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji