• Bez kategorii

    Z wizytą u ginekologa, czy taki diabeł straszny jak go malują ?

    Założę się, że nie jedna z was bała się pierwszej wizyty. Albo jest właśnie teraz na takim etapie, że wręcz panicznie boi się iść do ginekologa.Wiele kobiet pierwszą wizytę zalicza już w trakcie ciąży. Czy słusznie odkładać badanie i czekać w nieskończoność ? Czy naprawdę jest czego się bać ? Jako nastolatka pamiętam jak z szkoły wybraliśmy się na dziewczęcą wizytę do ginekologa. Pierwsze wrażenia były dosyć makabryczne. Krzesło, które wyglądało jak narzędzie do tortur, dziwne narzędzia do badania… na tamten moment nie chciałam oglądać tego miejsca do momentu kiedy to będzie konieczne. Na szczęście zmądrzałam i już od kilku lat chodzę regularnie na badanie i stało się to dla…

  • Bez kategorii

    Krem Arganowy Arganou

    Kremik w standardowym plastikowym opakowaniu. Posiada dodatkowe wieczko zapobiegające ,,wylaniu się” kremu. Zapach jest nietypowy dla kremów, jednak wyczuwam w nim nutkę rumianku. Konsystencja kremu jest gęsta a wydajność bardzo dobra. Kosmetyk łatwo się rozsmarowuje i wyjątkowo szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej ani błyszczącej warstwy. Nawilża skórę i czyni ją przyjemną w dotyku. Przy codziennym stosowaniu, zauważyłam że moje problemy skórne są mniejsze. Dodatkowym plusem jest to, że nie zapycha porów. Stanowi dobrą ochronę na cały dzień, spokojnie używam go jako bazy pod makijaż. Jedynym minusem jest to, że nie jestem pewna czy krem posiada certyfikaty. Jest o tym informacja na opakowaniu ale samego loga nie ma. Skład :…

  • Bez kategorii

    Vita Liberata – przepis na opaleniznę na lato

    Specjalnie z wrażeniami użytkowania tych kosmetyków w recenzja gościnna mojej siostry. Kosmetyki Vita Liberata są nowością w sklepach Sephora czy zwojują polski rynek tak jak zagraniczny ? Zapraszam do recenzji Pierwszy raz skusiłam się , na zastosowanie samoopalacza na mojej skórze. Przed aplikacją byłam pełna obaw, że produkt rozprowadzę nierównomiernie i będę skazana na długie spodnie przez najbliższe tygodnie. Mój strach okazał się niepotrzebny ! nie ma plam, nie ma smug a opalenizna ma naturalny złoty kolor. Jestem bardzo mile zaskoczona produktem i efektem, który się utrzymuje. Koleżanki spoglądają z zazdrością na moją brązową skórę, a ja przywitałam lato w krótkich spodenkach. Gdyby nie ta pianka, pewnie do dziś chodziłabym…