Bez kategorii

Moja mała ,,wielka” metamorfoza


Nigdy nie mów nigdy ! Jak te słowa nieraz sprawdzają się w życiu. 
I tak było do wczoraj, sądziłam że nigdy nie zrobię sobie bardzo jasnych włosów. 
Dlaczego ? No bo w końcu to by oznaczało że będę jawną ,,blondynkom”
Zawsze unikałam takich kolorów na włosach a widniały na nich już prawie wszystkie odcienie… od mocno ciemnego brązu poprzez rude kolory.
Cały dzień się stresowałam, nie byłam pewna swojej decyzji. W końcu jestem zdeklarowaną włosomaniaczką już od 2 lat. A takie rozjaśniania niszy włosy. Wybrałam się zatem do fryzjera ,,zaszalałam” i postawiłam na ombre. Do tej pory dziwnie się czuję – niby głupi kolor włosów a tyle zmienił – czy na lepsze ? Tego nie wiem…. wiem jedno że czasem warto zaryzykować by odkryć ,,nową siebie”
Eksperymenty w domu niestety nie zawsze wychodziły mi na dobre. Moja grzywka wciąż musi odrastać i pewnie do końca wakacji będę ,,świecić czołem” Teraz wiem, że czasem lepiej dołożyć i zapłacić więcej niż na własną rękę obcinać włosy czy je farbować nie mając do tego ręki.

14 komentarzy

Dodaj komentarz