Łazienkowy niezbędnik – rękawica Kessa


rytuał Hamann

Naprawdę nie wiem już, która z was poleciła mi Rękawicę KESSA do Hamman SPA. Przyznam szczerze, tak bardzo byłam ciekawa czym ta różni się od zwykłej rękawicy. Ostatnio przy okazji zakupów dorzuciłam do koszyka ową słynną rękawicę.



Dotychczas trafiałam na same buble, rękawice które kupowałam bardzo szybko się zużywały ( czasem nawet po 2-3 myciach) albo potrafiły tak mocno drapać, że pozostawiały czasem drobne ranki.


Rękawica kessa kosztowała dosyć sporo ( 22 zł ), a ja miałam nadzieję że wytrzyma również dłużej niż poprzedniczki.

Jak tylko otworzyłam opakowanie, przyznam się zdziwiłam się trochę. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie strukturę tej rękawicy, poprzednie miały zazwyczaj duże oczka pomiędzy włóknami a ta wygląda jak papier ścierny.


Tą rękawicę, można używać i na mokro i na sucho. Jednak ze względu na przyzwyczajenie używam jej do wanny. Niektóre z poprzednich rękawic, posiadały bardziej miękką stronę do mycia i szorstką do masażu. Rękawica kessa w całości składa się z materiału podobnego do papieru ściernego. Więc zadanie ma tylko jedno, masaż... a mnie o to głównie chodzi.


Jak więc wygląda masaż taką rękawicą ? - Jest dla mnie połączeniem i delikatnego masażu i konkretnego drapacza. Niestety nie mam czasu, na przeprowadzanie całego rytuału Hamman, który wymaga jednak sporo czasu. Używam go zazwyczaj w tradycyjnym połączeniu z mydłem marsylskim. Gdzie najpierw porządnie namydlam całe ciało a później porządnie masuję rękawicą.


Jest to naprawdę bardzo przyjemne i dodatkowo nie powoduje żadnych podrażnień. Zaletą tej rękawicy jest również to, że szybko wysycha i można śmiało ją użyć do kolejnej kąpieli. W razie czego można ją wyprać,(ja jak na razie prałam ręcznie, bo bałam się że zabarwi resztę ubrań)

Efekty tej systematycznego używanie rękawicy są do przewidzenia : gładka i jędrna skóra. Mogę śmiało powiedzieć, że mój cellulit stał się prawie nie widoczny :)

I tak oto, ta rękawica stała się moim łazienkowym niezbędnikiem.




Komentarze

  1. ja nie używam takich rękawic ;) ręce wystarczają .

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i będę testować, czytam ciągle że jest fajna także mam nadzieję że i u mnie się spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Porównanie do papieru ściernego mocno mnie motywuje do jej zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka ostra ? O nie, to nie chce jej.. nie lubię takich ostrych rękawic. Ja mam taką gumową z Rossmana dwustronną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy31/8/14

    O, coś dla mnie! Chociaż ja już mam całą kolekcję gąbek, rękawiczek i masażerów i co... brak motywacji :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo osób ją zachwala więc może trzeba będzie się w nią zaopatrzyć kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Ta wygląda świetnie, ja mialam srednie do tej pory jest chodzi o trwałość wiec musze wypróbować ta, o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy1/9/14

    Nie lubię wykonywać peelingu ciała, może taka rękawica sprawdziłaby się u mnie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją w komplecie do czarnego mydła SN, mydełko się skończyło,
    a rękwicę nadal używam do peelingów ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wyobrażam sobie już kupowana czy robienie kosmetyków do peelingu. Dla mnie ta rękawica nie ma sobie równych. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu ją kupić, tyle dobrego słyszałam o tej rękawicy. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji