Maski Dermaglin – moje odkrycie

Na ostatnim spotkaniu blogerek, każda
z nas dostała sporo masek tej firmy. Dzięki temu, odkryłam
naprawdę świetne maski. Wybór jest bardzo duży, każda kobieta i
nie tylko znajdzie coś dla siebie. Zużyłam już prawie wszystkie, część
też poszła w świat bo ja już tak mam, że zawsze się dzielę.

O konkretnych maskach ciężko mi coś
powiedzieć, musiałabym używać ich dłużej by zauważyć różnicę
w działaniu. Wszystkie maski oparte są na glinkach i różnią się
jedynie dodatkami dostosowanymi do rodzaju cery czy też problemów
skórnych. Wśród maseczek znajdziemy również niespotykaną maskę na skórę
głowy.
A za co polubiłam te maseczki ?



  • Mają świetny skład
  • Są niedrogie
  • Maski wystarczają spokojnie na
    jednorazowe użycie
  • Nie szczypią i nie podrażniają
    skóry
  • Dobrze oczyszczają skórę
  • Nadają jej świeżego wyglądu
  • Poprawiają kondycję skóry
  • Łatwo i przyjemnie się je
    nakłada na twarz
Uważam, że maski tej firmy są bardzo
dobre jakościowo. Z chęcią będę kupowała je regularnie, skupię
się jednak na 2 ulubionych : Maseczka ,,Kleopatra” i
przeciwtrądzikowa.
A wy znacie tą firmę ? Co myślicie o tych maseczkach ?

21 myśli na temat “Maski Dermaglin – moje odkrycie

  1. ja niestety dostałam uczulenia po jednej z nich. Ale nie pamiętam po której dokładnie. 🙁
    Potem przez resztę wieczoru zamiast dokańczać swoje spa to siedziałam z jogurtem naturalnym na twarzy…..

    1. O, to czekam 🙂
      Z masek lubię glinki czyste. Mam zamiar się zabrać za białą glinkę z Fitokosmetik z wyciągiem z bambusa, jest perfumowana co mi się nie podoba (spróbujemy, zobaczymy).

Dodaj komentarz