Mydło Marsylskie z Mleczkiem pszczelim i miodem.

Dziś nieco o mojej kolejnej miłości
mydlanej czyli o mydle Mydło
Marsylskie z Mleczkiem pszczelim i miodem.






Kiedyś
było dla mnie nie do pomyślenia, żeby myć się samym mydłem.
Zawsze odczuwałam potrzebę umycia się później żelem pod
prysznic. Odkąd zaczęłam przygodę z
naturalnymi mydłami nie
chcę nic więcej. Oczywiście, dla odmiany miło umyć się od czasu
do czasu czymś innym. Na co dzień jednak wystarczy mi tylko mydło, jest to już moje kolejne mydło pierwszym jakim stosowałam było olejem palmowym i olejkiem arganowym






Kilka słów o mydle



  • Wyjątkowo pięknie pachnie,
    kremowo z nutką miodu
  • Jest bardzo duże i wydajne 300
    gram spokojnie starczy na pół roku codziennego stosowania
  • Bazuje na oleju palmowym i mleczku pszczelim
  • Przystępna cena 22 
  • Mydło jest polecane dla alergików


* Mydło otrzymałam na spotkaniu blogerek, można je kupić w e-fiore



Moja opinia o mydle



  • Uwielbiam jego zapach, który
    utrzymuje się na skórze do około 2 godzin po umyciu
  • Mydło bardzo dobrze się pieni,
    gęstą pianką
  • Skóra po umyciu nie jest sucha.
    Chwilę po umyciu odnosi się wrażenie, że jest nieco spięta.
    Jednak po dokładnym wysuszeniu skóry jest gładka i delikatna w
    dotyku
  • Mydło nie szczypie i nie powoduje
    podrażnień, spokojnie można go użyć do mycia całego ciała jak
    i twarzy
  • Duża kostka może być nieco
    nieporęczna i niewygodna w użyciu, dlatego zawsze staram się ją
    przekroić dla wygodny stosowania
  • Bardzo dobrze oczyszcza skórę z
    wszelkich brudów
  • Skóra po dłuższym stosowaniu
    mydła stała się bardziej jędrna





sodium
palmate, sodium palm kernelate, aqua, parfum, royal jelly, palmkernel
acid, glycerin, sodium chloride, tetrasodium editronate, tetrasodium
EDTA, CI77891+mica, CI11680, CI12490, hydroxycitronellal, cinnamyl
alcohol, linalool.

O składach możecie się dowiedzieć tutaj 

14 myśli na temat “Mydło Marsylskie z Mleczkiem pszczelim i miodem.

  1. a jak działa na skórę twarzy? zastanawiam się nad kupnem od dłuższego czasu, ale na razie próbuje wykończyć białego jelenia :d
    ps. od kąD, wkradł się mały błąd 🙂

    1. Dziękuję bardzo za czujne oko, niestety mam dysleksje i komputer nie zawsze poprawi tego rodzaju błędy 🙁
      Polecam spróbować również do zastosowania na twarz, akurat te mniej używam do mycia twarz ale wersja z olejkiem argonowym spisała się w redukcji trądziku bardzo dobrze. Przypuszczam, że te też może pomóc 🙂

  2. Nie umiem przekonać się do mydeł, zawsze kojarzą mi sie tylko z suchą i taką jak by ściągniętą skórą. Jak kiedyś gdzieś mi ta wersja wpadnie to pewnie i tak zaryzykuje i kupię, kusi mnie. 🙂

Dodaj komentarz