Luxorya - Bursztyn i kawior

LUXORYA bursztyn & kawior


Ostatnim razem miałam przyjemność przedstawić wam efekty stosowania kremu Luxorya zielona oliwka (recenzje możesz przeczytać tutaj)
  Dzisiaj zapraszam was do przeczytania gościnnej recenzji o kremu Luxorya bursztyn & kawior, który testowała moja teściowa.
Zapraszam do recenzji



Szczerze mówiąc sama nie zdecydowałabym się na kupno takiego kremu bez konsultacji ponieważ jest to krem z tzw. górnej półki. Koszt słoiczka o pojemności 50 ml znacznie przekracza moje wydatki na kosmetyki. Jednak po jakimś czasie zauważyłam, że ten niewielki słoiczek to prawdziwy cud. Używam go mniej więcej od dwóch miesięcy a jest go ciągle dużo. Jest niezwykle wydajny. Myślę, że wystarczy go nawet na pół roku.

Krem polecany jest do pielęgnacji cery suchej, zmęczonej, wymagającej regeneracji oraz dojrzałej. Odpowiedni dla cery wrażliwej. Opakowanie jest, jak nazwa wskazuje, luksusowe. Jest to szklany słoiczek ( że jest mocny mogłam sprawdzić, gdy mi spadł na podłogę) ze srebrną nakrętką.

Składniki: Aqua / Prunus Amygdalus Dulcis Oil / Glycerin / Butyrospermum Parkii Butter / Macadamia Ternifolia Seed Oil / Methyl Glucose Sesquistearate / Cetyl Alcohol / Panthenol / Amber Extract / Caviar Extract / Sodium Hyaluronate / Hydrolyzed Elastin / Cyamopsis Tetragonoloba Gum / Citric Acid / Benzyl Alcohol / Dehydroacetic Acid / Parfum / Limonene / Linalool / Citral.


Oto działanie poszczególnych składników (źródło: luxorya.pl):

ekstrakt z bursztynu - naturalne bogactwo witamin, mikroelementów, pierwiastków oraz związków organicznych. Redukuje pierwsze oznaki dojrzałości, przyspiesza regenerację komórek, zmniejsza szorstkość skóry, dodając jej energii i blasku. Jest naturalnym antyoksydantem
ekstrakt z kawioru - ogromne bogactwo naturalnych składników niezwykle cennych dla urody oraz młodego i zdrowego wyglądu. Przyspiesza odbudowę i wzmacnia skórę, poprawiając jej jędrność i elastyczność. Chroni przed procesami przedwczesnego starzenia oraz szkodliwym promieniowaniem UV. Silnie nawilża, jednocześnie zapobiegając nadmiernej utracie wody
olej ze słodkich migdałów - działa bardzo silnie nawilżająco i wygładzająco. Dodatkowo łagodzi zaczerwienione miejsca i relaksuje skórę
olej makadamia - działa silnie regenerująco, chroni komórki skóry przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Zmiękcza i wygładza naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza regenerację niewielkich uszkodzeń
masło shea - bogactwo witamin: A, E i F. Wygładza i nawilża, wzmacnia oraz poprawia elastyczność skóry. Rozgrzewa i rozluźnia napięte mięśnie twarzy. Pozostawia naturalny filtr chroniący przed słońcem
prowitamina B5 (D-pantenol) - nawilża, zmiękcza i uelastycznia skórę. Działa przeciwzapalnie i łagodząco. Wspomaga procesy regeneracyjne
kwas hialuronowy - jego podstawowym zadaniem jest utrzymanie wody w skórze co daje gwarancje jej prawidłowego funkcjonowania. Silnie nawilża, poprawia elastyczność skóry, ujędrnia ją i wygładza

Zapach jest bardzo delikatny, lekko ziołowy i miły. 

Działanie kremu jest zgodne z informacją producenta. Krem ma delikatną konsystencję, wchłania się szybko nie pozostawiając śladów ani uczucia tłustości skóry. Używam go na twarz i dekolt i widoczne są efekty dużego nawilżenia. Skóra jest gładka, sprężysta i miękka. Czuję się młodo i zdrowo stosując ten krem regularnie. 

Podsumowując mogę stwierdzić, że można ten krem nazwać luksusowym a jednocześnie pozwolić sobie na wydanie 174 zł, ponieważ jego wydajność i działanie są tego warte.


Wszystkich ciekawych zapraszam na stronę sklepu Luxorya

Ałun - kryształ nie tylko dla kobiet


Skuszona tajemniczymi opowieściami o Ałunie, zdecydowałam się ostatnio na jego zakup w Rossmanie.
 Czy jednorazowy wydatek 25 zł jest warty zakupu ? A może jest to zwykły chwyt marketingowy, zachęcający do zakupu kosmetyku bardzo wydajnego i całkowicie naturalnego ? Czytałam różne recenzje od tych negatywnych po całkiem pozytywne, postanowiłam przekonać się sama o jego działaniu.
Moje pierwsze wrażenia
Opakowanie stanowi twardy i w miarę solidny plastik. Ałun jest zawarty w postaci kamieniu i w ogóle nie przypomina dezodorantów, które używałam do tej pory.
Nie posiada zapachu, więc w moim przypadku wymaga dodatkowego użycia perfum. (Mam już tak, że muszę ładnie pachnieć i często wybieram dezodorant po zapachu). Użytkowanie tego dezodorantu jest również inne, wystarczy zwilżyć nieco kamień i posmarować nim miejsca takie jak pachy, można również używać go do stóp ale ja nie czuję takiej potrzeby.

Początkowo stosując ałun uważałam z jego stosowaniem. Nie byłam pewna czy aby dobrze poradzi sobie z potem i przykrym zapachem. Stosowałam go wyłącznie w domu i to w dodatku tylko na wieczór. Dopiero z czasem coraz bardziej się z nim oswajałam i dałam mu szanse na większe pole do popisu

Po około 2 miesiącach stosowania

Nie wiem, czy to jakaś magia ale kamień w ogóle nic nie stracił na swojej objętości. Ciągle wygląda jak przedtem, mimo codziennego stosowania. Używam go znacznie częściej niż na początku, ale po przemyśleniach traktuje go inaczej niż tradycyjnego dezodorantu.

Czym się wyróżnia na tle drogeryjnych dezodorantów ?
  • Nie chroni przed potem jak zwykły dezodorant, pocę się praktycznie tak samo
  • Chroni natomiast przed przykrym zapachem, mimo pocenia się nie czuję jak na razie dyskomfortu z tym związanego. ( Przypuszczam, że latem będę używała rzadziej Ałunu, gdyż chcę uniknąć mokrych plam pod pachami )
  • Używając go unikam podrażnień skóry związanego z depilacją. Używając innych dezodorantów często skóra pach szczypała mnie i piekła. Tutaj wręcz odwrotnie, podrażnienia szybciej goją się a mnie nic nie piecze.
  • Szybko schnie i w dodatku nie plami ubrań
Czym tak naprawdę jest Ałun ?

Jest naturalnym kryształem, soli wulkanicznej. Znany i stosowany jest od starożytności.
Jego stosowanie polecane jest zwłaszcza alergikom. Można stosować go również w celu leczenia skaleczeń przy depilacji i drobnych wyprysków skórnych.


Podsumowanie 
Myślę, że z Ałunem zostaniemy na dłużej. Dzięki niemu mogę odpocząć od drogeryjnych kosmetyków. Zwłaszcza, że zdarzyło mi się raz małe zapalenie mieszków włosowych od dezodorantu w sztyfcie. Jedynym minusem jest brak niwelowania potu, mimo że pocenie się jest naturalnym procesem ja nie czuję się komfortowo z mokrymi pachami. Latem mam zamiar stosować go wyłącznie na wieczór lub w dni gdy nie wychodzę z domu.
Polecam go każdemu - z powodzeniem może go stosować zarówno kobieta i mężczyzna.

P.s - Dopiero teraz zauważyłam, że ciut przepłaciłam. Za ten dezodorant zapłaciłam 29 zł. W sieci można go kupić już od 11,50 , po 18,90 a nawet 25 zł

A wy używacie ałunu ?

Olejek odbudowujący do włosów Yves Rocher

Dziś nieco słów o olejku do włosów z Yves Rocher, który stanowi jeden z hitów tej marki.
Przyznam szczerzę, uległam opinią i chciałam sprawdzić, czy rzeczywiście ten olejek jest wart kupienia.

Cena kosmetyku nie należy to tanich, bez promocji kosztuje około 28 zł. Długo wahałam się czy będzie warto zainwestować te pieniądze. Czy było warto... zachęcam do recenzji

Kilka słów o kosmetyku :
  • Jest zawarty w świetnej plastikowej buteleczce, bardzo podoba mi się szata graficzna a najbardziej kroplomierz ( ułatwia on odmierzenie pożądanej ilości kosmetyku)
  • Pięknie pachnie - zapach jest słodki i aromatyczny, kojarzy się z orientem i ciepłymi krajami
  • Konsystencja - Jak na olej jest dosyć rzadki
  • Wydajność - Bardzo dobra, wręcz wzorowa - po 2 miesiącach częstego użytkowania posiadam ciągle ponad połowę
Wrażenia i efekty :

Jak nakładam olej - olej nakładam przed myciem solo lub w duecie z tanią maską Kallos
  • Efekty po pierwszym użyciu - włosy pięknie błyszczą i delikatnie pachną olejkiem
  • Po kilku użyciach :
- Końcówki włosów stały się bardziej twarde przez co mniej się rozdwajają i łamliwe
- Włosy ładnie błyszczą
- Są mocniejsze i przyjemnie miękkie w dotyku ( oprócz końcówek które stały się bardziej twarde)
- Włosy wyglądają na zdrowsze i lepiej się układają
- Olejek lepiej stosować w umiarkowanej ilości, zbyt duża ilość może nieco obciążyć włosy.

Ogólnie - Olejek spisuje się podobnie jak zwykłe oleje do włosów, chociażby nawet i zwykła oliwa z oliwek. To czym się wyróżnia to przyjemny zapach, który wręcz urzeka. Jednak po za tym nie powoduje efektu WOW... gdybym mogła go ocenić dostał by porządną 4

 

Skład : 

Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ethylhexyl Cocoate, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Orbignywa Oleifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum/ Fragrance, Tocopherol, Oleth-10

Bazą olejku są oleje : słonecznikowy, rzepakowy, rycynowy, jojoba, olej z nasion ogórecznika, babassu, olej makadamia.


Uważam, że skład jest ciekawy bo w pełni olejowy, jedyne co zawiera oprócz olejów jest witamina E, ekstrakt z kwasów tłuszczowych, oraz przeciwutleniacz. 
Jest jedna rzecz która nieco irytuje - to  że na opakowaniu jak byk widnieje Olej Makadamia tak jakby to on był głównym składnikiem mieszanki olejów. Jako konsument czuję się trochę oszukiwana tym faktem, nie lubię być zachęcana na siłę czymś czego praktycznie śladowe ilości znajdę w kosmetyku.

Nowość kosmetyczka - Recenzja kremu LUXORYA zielona oliwka


LUXORYA zielona oliwka
Niedawno zostałam poproszona o przetestowanie kosmetyków nowych na rynku Polskim marki Luxorya. Dziś po miesiącu stosowaniu kremu z zieloną oliwką mogę nieco wypowiedzieć się na temat tych kosmetyków. Do testów dostałam krem o którym dziś będzie mowa oraz krem bursztyn z kawiorem, którego recenzje gościną niedługo ukażę na blogu.

Nazwa marki wskazuje, że kosmetyki Luxorya należą do kosmetyków luksusowych.
Czy aby na pewno nie stanowią one luksusu tylko z nazwy ?
Zapraszam do przeczytania recenzji



Na początek przedstawię po krotce jakie według mnie są kosmetyki luksusowe

  • Posiadają solidne i ładnie wykonane opakowanie
  • Posiadają dobry skład z wysokiej jakości półproduktów
  • Powinny posiadać ładny zapach
  • Używanie ich musi sprawiać przyjemność
  • Efekty użycia powinny być zagwarantowane i widoczne
  • Cechują się dużą wydajnością
  • Często posiadają wysoką cenę


Opakowanie :
  • Opakowanie posiada elegancką i prostą szatę graficzną
  • Krem zawarty jest w szklanym słoiczku z srebrnym plastikowym wieczkiem.
  • Pojemność kosmetyku wynosi 50 ml.
  • Napisy na słoiczku z czasem mogą się ścierać.
  • Na opakowaniu papierowym widnieją  wszystkie niezbędne informacje odnośnie składu, użycia i efektów.

W skład kremu wchodzi :

Aqua – woda
Squalane - Emolient- tworzy na skórę warstwę okluzyjną zapobiegająca utracie wody przez naskórek.
Glycerin – substancja nawilżająca
Butyrospermum Parkii Butter – Masło shea – nawilża skórę, tworzy na skórze warstwę okluzyjną, zawiera witaminy A,E i F'
Aloe Barbadensis Leaf Juice – Sok z aloesu – nawilża i chroni naskórek, łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo
Methyl Glucose Sesquistearate – Emolient i Emulgator, tworzy na skórze warstwę okluzyjną, umożliwia powstanie emulsji
Panthenol – prowitamina B5 – nawilża i zmiękcza skórę, regeneruje i łagodzi podrażnienia skóry, ma działanie przeciwzapalne
Cetyl Alcohol - Emolient i Emulgator, tworzy na skórze warstwę okluzyjną, umożliwia powstanie emulsji
Sodium Hyaluronate - Substancja hydrofilowa – zapobiega utracie wody przez naskórek.
Pyrus Malus Fruit Eztract – ekstrakt z jabłka – reguluje utratę wody przez naskórek, działa przeciwzmarszczkowo, uelastycznia skórę i regeneruje odbudowę komórkową
Cyamopsis Tetragonoloba Gum – żywica z ziaren Guar – stosuje się ją w celu zagęszczenia kosmetyku
Citric Acid - kwasek cytrynowy – zwiększa trwałość kosmetyku
Benzyl Alcohol – zapobiega rozwoju drobnoustrojów, stosuje się również go jako składnik substancji zapachowych.
Dehydroacetic Acid – konserwant
Parfum – perfum
Limonene – składnik kompozycji zapachowych
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowych – może uczulać
Linalool – składnik kompozycji zapachowej – imituje zapach konwalii
Geraniol - składnik kompozycji zapachowych – imituje zapach pelargonii
Citral - Składnik kompozycji zapachowych - imituje zapach cytryny


Wnioski :
Z góry zaznaczę, że nie jestem osobą wykształconą w kosmetyce i nie mogę wypowiedzieć się tutaj jako osoba profesjonalna. Mogę jedynie stwierdzić, że analizując skład nie znalazłam w nim nic szkodliwego. Krem posiada dużo substancji czynnych takich jak : zielone oliwki, masło shea, ekstrakt z jabłka, aloes, prowitaminę b, kwas hialuronowy.  
Skład moim zdaniem jest bardzo ciekawy i różnorodny, zawarte jest w nim składniki razem współgrają i sprawiają, że nawilżenie skóry staje się skuteczniejsze.


Zapach kosmetyku :

Naprawdę zapach kosmetyku jest ciężki do określenia. Jest przyjemny dla nosa i co ważne nie jest zbyt intensywny ale odpowiednio zrównoważony.


Użytkowanie kremu :

Krem posiada lekką i trochę ,,śliską” konsystencje. Rozsmarowuje się na buzi bardzo dobrze. Pozostawia na skórze uczucie przyjemnego nawilżenia i ukojenia. Wchłania się do całkowitego matu po około 10 minutach, pozostawia buzię promienną i widocznie zdrowszą. Ja jednak czuję potrzebę przypudrowania nieco buzi. Nie podrażnia skóry ani nie pieczę podczas stosowania, nawet podczas dłuższego użytkowania. Najlepiej stosować krem w małych ilościach, gdyż w zbyt dużej ilości może sprawiać że skóra nieco się klei.

Efekty użycia

Według producenta ,,skóra pozostaje doskonale nawilżona, gładka i miękka jeszcze długo po użyciu. Poddana intensywnej pielęgnacji odzyskuję sprężystość i naturalny blask. Jest pełna energii”

Mogę zgodzić się z zapewnieniami producenta w 100 %.

Krem naprawę, doskonale nawilża skórę – odkąd go używam moja skóra się nie wysusza a kłopotliwe suche skórki wokół ust zniknęły. Cera wygląda na znacznie zdrowszą i bardziej promienną, w dotyku jest przyjemna i delikatna. Stosując krem rano, nie czuję potrzeby używania go powtórnie. Nie zauważyłam, by krem zapychał pory lub w jakiś sposób wpłynął na powstawanie niedoskonałości skórnych.


Wydajność


Wydajność kremy również mnie pozytywnie zaskoczyła. Ilość kremu do posmarowania całej twarzy mieści się na opuszku palcu i jest naprawdę niewielka. Używając go przez miesiąc codziennie zużyłam dopiero 1/5 opakowania. Jest to jeden z najbardziej wydajnych kremów jakie miałam okazje stosować, przypuszczam że spokojnie starczy na pół roku codziennego użytkowania.


Cena

Cena jak przystało na luksusowy kosmetyk jest wysoka i wynosi 150 zł. Szkoda, że tak dobry krem nie jest dostępny na każdą kieszeń .Osobą, które takie ceny nie są straszne mogę polecić ten krem gdyż moim zdaniem zasługuje na miano luksusowego kosmetyku nie tylko z nazwy.



15 przyczyn wypadania włosów. Dlaczego włosy wypadają ?


Z problemem nadmiernego wypadania włosów możemy spotkać się gdy wypada ich ponad 100 dziennie. Nie jest to rzecz, którą można lekceważyć. Być może jest to objaw chorobowy. Zazwyczaj jednak przyczyna leży zupełnie gdzie indziej i może być spowodowana nie właściwą pielęgnacją włosów czy też warunkami zewnętrznymi środowiska. Należy pamiętać o tym że, każdy z nas ma inne włosy i coś co szkodzi jednym nie ma wpływu na kondycje włosów u innych.
Warto obserwować swoje włosy, gdyż to po nich najczęściej widać niedobory witamin czy też reakcje organizmu na zmiany środowiska. Przyczyn wypadania włosów jest naprawdę dużo a wiele z nich jeszcze jest nam nie znanych. Jeśli borykasz się z tym problemem warto zasięgnąć garść informacji na ten temat.

  1. Najczęstszą przyczyną wypadania włosów jest silny i długotrwały stres. Zdarzały się przypadki, gdy osoby które pod wpływem szokującego i nagłego przeżycia np. zobaczenie śmierci na własne oczy, traciły wszystkie włosy w ciągu dnia.
  2. Niewłaściwa gospodarka hormonalna. Przy długotrwałym wypadaniu włosów, gdy wyeliminujemy wszelkie przyczyny warto wybrać się na badanie hormonalne. Takie badanie może zlecić lekarz lub trycholog.
  3. Zbyt częste a przede wszystkim nie właściwe używanie suszarek, lokówek i prostownic.
  4. Stosowanie nie właściwych kosmetyków do włosów. Jeśli zauważyłaś u siebie większe wypadanie włosów po użyciu danego kosmetyku. Być może szkodzi twoim włosom i należy z niego zrezygnować.
  5. Duża ilość straconych kilogramów w zbyt małym czasie. Głodówki, diety cud i inne tego typu rzeczy, stosowane bez konsultacji z specjalistą szkodzą nie tylko urodzie ale też i zdrowiu.
  6. Używanie nie właściwej gumki do włosów, która zbyt silnie je ścieśnia , lub tej która powoduje ich plączecie się.
  7. Rozczesywanie włosów na siłę i szarpanie ich.
  8. Za częste farbowanie włosów trwałymi farbami. Jeśli często farbujesz włosy, pamiętaj żeby nie farbować ich częściej niż 7-8 tygodni.
  9. Zła dieta uboga zwłaszcza w białko i wapń jak i makro i mikroelementy
  10. Nadużywanie używek takich jak alkohol i papierosy
  11. Podczas stosowania niektórych leków efektem ubocznym może być wypadanie włosów.
  12. Za częste stosowanie trwałej ondulacji. W zależności od kondycji włosów i trwałości efektów zabieg ten należy wykonywać nie częściej niż raz na 3 miesiące.
  13. Mycie włosów inną wodą niż zazwyczaj. Często podczas przeprowadzki, czy to zwykłych wakacji gdy myjemy włosy inną wodą nasze włosy mogą wypadać w większej ilości.
  14. Zachorowanie na chorobę której objawem jest wypadanie włosów np. niedoczynność tarczycy, choroby dermatologiczne.
  15. Wypadanie włosów po przebyciu silnego czynnika obciążającego organizm np. po porodzie czy narkozie.

    A z jakiej przyczyny wam najczęściej wypadają włosy ?

O dwóch żelach pod prysznic Yves Rocher


Niedawno kupiłam dwa żele pod prysznic Yves Rocher z serii Culture Bio. Skusił mnie naturalny skład i niecodzienne zapachy żeli. Wybór padł na : Miodowy z musli oraz z Olejkiem arganowym. Oba żele mają praktycznie takie same działanie różnią się tylko zapachem


Kilka słów o żelach
  • Zawarte są w opakowaniach o pojemności 200 ml
  • Moim zdaniem otwór w butelce jest zbyt duży ( lub żel jest za rzadki) przez co niejednokrotnie zdarzyło mi się wylać zbyt dużą ilość kosmetyku
  • Posiadają certyfikat, mają naturalny skład
  • Wydajność zależy od użytkowania i mogę ją określić na poziomie średnim
Jak się spisały żele ?
  • Żele bardzo fajnie się pienią, ilość potrzebna do umycia ciała nie jest może i mała ale nie jest i też duża – jednym słowem w sam raz.
  • Żele bardzo dobrze radzą sobie z umyciem całego ciała
  • Po umyciu skóra nie wymaga użycia balsamu, choć przyznam że przy suchej skórze mogło by być to konieczne
  • Zapach żeli na skórze utrzymuje się dosyć krótko
  • Intensywność zapachów jest średnia
  • Ogólnie rzecz biorąc zapachy obu żeli są mało kobiece. Określiłabym je jako uniwersalne z powodzeniem może ich używać i kobieta i mężczyzna. Bardziej słodki jest zapach żelu z miodem i musli, wersja z olejkiem arganowym pachnie dla mnie typowo ,,męsko"
Czy kupię ponownie ?

Cena żeli biorąc pod uwagę certyfikaty jest przystępna. Po takie kosmetyki z przyjemnością sięgam zwłaszcza gdy nie uszczuplają bardzo mojego portfela. Z chęcią kupię kiedyś ponownie wersję z Miodem i musli, jednak żelu z Olejem arganowym na pewno nie będę kupować ze względu na zapach.

Odżywka odbudowujaca Yves Rocher

Mała i niepozorna odżywka a potrafi zdziałać wiele. Czy odżywka Yves Rocher spisała się na moich włosach ? Zapraszam do recenzji.


Kilka słów o kosmetyku
  • Zawarty jest w małej tubce o pojemności 150 ml
  • Posiada bardzo ładny zapach, taki sam jak pozostałe kosmetyki z tej serii
  • Jest bardzo gęsta
  • Wydajność tej odżywki jest średnia
  • Cena nie jest może i wysoka, jednak kosmetyk mógłby być w trochę większym opakowaniu

Moja opinia o odżywce
  • Balsam fajnie rozprowadza się na włosach
  • Jest bardzo gęsty, dlatego zdarzało mi się go nieco go rozcieńczać
  • Uwielbiam jego zapach, włosy pachną ładnie długo po aplikacji
  • Trzeba uważać z ilością nakładanej odżywki, zbyt duża ilość może za bardzo obciążyć włosy
  • Włosy po użyciu odżywki łatwiej się rozczesują
  • Efekty zastosowania bardzo mnie zaskoczyły : włosy ładnie błyszczą, lepiej się kręcą i są bardziej nawilżone. W dodatku są bardzo miłe w dotyku i widocznie wyglądają na zdrowsze

Czy kupię kosmetyk ponownie ?


Balsam może i nie do końca się opłaca cenowo, jednak efekty użycia bardzo mnie zadowalają. Kosmetyk na pewno nie będzie opłacalny przy długich i gęstych włosach, gdyż starczy na bardzo niewiele użyć. W wypadku moich odżywka starczyła na około 12 zastosowań i przypuszczam że starczyła by na więcej gdyby od początku ją nieco rozcieńczała. Osobiście uważam, że kosmetyk powinien być rzadszy, chociaż by ze względu na to że wiele kobiet ( w tym i ja ) ma tendencje do nakładania dużej ilość kosmetyku. Zbyt duża ilość, niestety obciąża włosy i może je nieco przetłuszczać. Jednak gdy stosowałam ją z rozsądkiem w małej ilości lub nieco rozcieńczonej efekty są bardzo dobre. Z chęcią wrócę do tej odżywki i kupię ją następnym razem w promocji.

Zimowa Pielęgnacja z Floslek


Firma Floslek wprowadziła na Polski rynek serię kosmetyków przeznaczonych do stosowania zimą.
Miałam okazję sprawdzić na sobie, jak te kosmetyki poradzą sobie z ową porą roku.
Mimo że za oknem nie jest zimowy krajobraz, pogoda czasem potrafi pokazać psikusa.
Mróz i chłód nie raz nie dwa dał mi się w ostatnim czasie we znaki, czy kosmetyki pomogły mi przetrwać złe warunki pogodowe ?
Krem do rąk


Kilka słów o kosmetyku
  • Krem do rąk zawarty jest w poręcznym opakowaniu o pojemności 100 ml.
  • Spokojnie zmieści się do każdej torebki
  • Konsystencje ma bardzo gęstą, mimo to łatwo wyciska się go z tubki
  • Zapach kremu tak jak i innych kosmetyków z tej serii jest taki sam. Jest przyjemny i delikatny, bardzo przypadł mi do gustu.
  • Krem jest bardzo wydajny i starczy na długi czas
Moje odczucia odnośnie kremu
  • Po nałożeniu kremu na ręce, szybko je nawilża
  • Pozostawia na skórze wyczuwalną i widoczną warstwę ochronną. Czuję, że mam krem na rękach nawet jak zastosuję niewielką ilość. Skóra niestety błyszczy się przez długi czas.
  • Krem nie podrażnia rąk , nawet stosowany często
  • Stosowany w zbyt dużej ilość, sprawia że ręce są bardzo tłuste. Należy stosować ten krem z umiarem
  • W mroźne dni, spisuje się najlepiej. Ręce posmarowane kremem nie wysuszają się i mam wrażenie, że są mniej zmarznięte.
  • Pielęgnacja kremu na dłuższą metę nie jest rewelacyjna, krem pielęgnuję ręce gdy ręce są nim posmarowane. Po całkowitym wchłonięciu kremu ręce wymagają kolejnej aplikacji gdyż szybko stają się z powrotem suche. Być może jest to kwestia indywidualna, moje ręce wymagają kilkukrotnego posmarowania w ciągu dnia dla poczucia pełnego komfortu.
Więcej informacji TUTAJ

Krem do twarzy


Kilka słów o kosmetyku
  • Jest zawarty plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml
  • Konsystencje ma lekką i niezbyt gęstą
  • Krem jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy do posmarowania całej buzi
  • Zapach jest przyjemny dla nosa
Moje odczucia odnośnie kremu

  • Krem mimo że ma bardzo lekką konsystencje, jest wyczuwalny na buzi. Po posmarowaniu, czuję, że mam go na skórze.
  • Jest konkretnym kremem, który bardzo dobrze nawilża skórę
  • Pozostawia na skórę dosyć błyszczącą, jednak po kilu minutach skóra błyszczy się mniej.
  • Skóra po użyciu kremu na twarz, w moim przypadku wymaga zmatowienia
  • Szczerze mówiąc, byłam pewna że krem będzie zapychał pory. Ku mojemu zaskoczeniu, mimo że krem jest naprawdę treściwy nie przyczynił się do powstania zaskórników, nawet stosowany codziennie.
  • Krem pielęgnuję skórę przez 3-5 godzin po użyciu
  • Krem stosuje wyłącznie w sytuacjach gdy muszę spędzić dużo czasu na zewnątrz na chłodzie, przy codziennej pielęgnacji dla mojej skóry jest zbyt ciężki.
  • Krem nie wchłania się całkowicie, pozostawia na skórze warstwę ochronną
Więcej informacji TUTAJ

Balsam do Ciała

Kilka słów o kosmetyku
  • Jest zawarty w poręcznym opakowaniu o pojemności 150 ml
  • Posiada taki sam zapach jak pozostałe kosmetyki
  • Konsystencje ma lekką, podobną do lotionu
  • Balsam jest wydajny
Moje odczucia odnośnie balsamu
  • Balsam bardzo łatwo rozsmarowuje się na skórze
  • Nie wchłania się całkowicie, pozostawia wyczuwalną warstwę na skórze
  • Tak jak pozostałe kosmetyki mocno ją nabłyszcza
  • Balsam już po jednokrotnym użyciu, przyczynia się do bardzo dobrego nawilżenia skóry
  • Skóra po użyciu balsamu jest gładka i przyjemna w dotyku
  • Działa naprawdę kojąco, zwłaszcza przy zmarzniętej i suchej skórze
  • Balsam nie podrażnia skóry

Ogólnie o kosmetykach

Serię kosmetyków mogłabym ocenić na dobrą czwórkę. Polecam  ją zwłaszcza sportową oraz osobą które spędzają dużo czasu na zewnątrz w chłodne dni. 
Czy to wyjazd w góry na narty, czy to bieganie na mrozie – takie zadania wymagają szczególnej pielęgnacji, którą nie zawsze zdołają zapewnić kosmetyki stosowane na co dzień. Nie od dziś wiadomo, że w zimne dni dobrze zabezpieczyć swoją skórę przed mrozem.
Moja ciocia zamiast kremu użyła kiedyś margaryny do posmarowania buzi - osobiście tego sposobu nie polecam. Jeśli już szukacie, kosmetyków które dobrze zabezpieczą was przed mrozem, polecam sprawdzić tą serię kosmetyków.
Jak sama nazwa wskazuje, kosmetyki te są przeznaczone do zimowej pielęgnacji ciała.
Nie mogę jednak polecić ich do codziennej pielęgnacji w zwykłe dni. W swoim działaniu silnie natłuszczają skórę, tworząc warstwę ochronną przed zimnem. 
O błyszczącej skórze żadna z nas nie marzy, jednak gdy mróz nagli i szczypię w buzię szukamy skutecznych rozwiązań by się przed nim uchronić.

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji