Ałun - kryształ nie tylko dla kobiet


Skuszona tajemniczymi opowieściami o Ałunie, zdecydowałam się ostatnio na jego zakup w Rossmanie.
 Czy jednorazowy wydatek 25 zł jest warty zakupu ? A może jest to zwykły chwyt marketingowy, zachęcający do zakupu kosmetyku bardzo wydajnego i całkowicie naturalnego ? Czytałam różne recenzje od tych negatywnych po całkiem pozytywne, postanowiłam przekonać się sama o jego działaniu.
Moje pierwsze wrażenia
Opakowanie stanowi twardy i w miarę solidny plastik. Ałun jest zawarty w postaci kamieniu i w ogóle nie przypomina dezodorantów, które używałam do tej pory.
Nie posiada zapachu, więc w moim przypadku wymaga dodatkowego użycia perfum. (Mam już tak, że muszę ładnie pachnieć i często wybieram dezodorant po zapachu). Użytkowanie tego dezodorantu jest również inne, wystarczy zwilżyć nieco kamień i posmarować nim miejsca takie jak pachy, można również używać go do stóp ale ja nie czuję takiej potrzeby.

Początkowo stosując ałun uważałam z jego stosowaniem. Nie byłam pewna czy aby dobrze poradzi sobie z potem i przykrym zapachem. Stosowałam go wyłącznie w domu i to w dodatku tylko na wieczór. Dopiero z czasem coraz bardziej się z nim oswajałam i dałam mu szanse na większe pole do popisu

Po około 2 miesiącach stosowania

Nie wiem, czy to jakaś magia ale kamień w ogóle nic nie stracił na swojej objętości. Ciągle wygląda jak przedtem, mimo codziennego stosowania. Używam go znacznie częściej niż na początku, ale po przemyśleniach traktuje go inaczej niż tradycyjnego dezodorantu.

Czym się wyróżnia na tle drogeryjnych dezodorantów ?
  • Nie chroni przed potem jak zwykły dezodorant, pocę się praktycznie tak samo
  • Chroni natomiast przed przykrym zapachem, mimo pocenia się nie czuję jak na razie dyskomfortu z tym związanego. ( Przypuszczam, że latem będę używała rzadziej Ałunu, gdyż chcę uniknąć mokrych plam pod pachami )
  • Używając go unikam podrażnień skóry związanego z depilacją. Używając innych dezodorantów często skóra pach szczypała mnie i piekła. Tutaj wręcz odwrotnie, podrażnienia szybciej goją się a mnie nic nie piecze.
  • Szybko schnie i w dodatku nie plami ubrań
Czym tak naprawdę jest Ałun ?

Jest naturalnym kryształem, soli wulkanicznej. Znany i stosowany jest od starożytności.
Jego stosowanie polecane jest zwłaszcza alergikom. Można stosować go również w celu leczenia skaleczeń przy depilacji i drobnych wyprysków skórnych.


Podsumowanie 
Myślę, że z Ałunem zostaniemy na dłużej. Dzięki niemu mogę odpocząć od drogeryjnych kosmetyków. Zwłaszcza, że zdarzyło mi się raz małe zapalenie mieszków włosowych od dezodorantu w sztyfcie. Jedynym minusem jest brak niwelowania potu, mimo że pocenie się jest naturalnym procesem ja nie czuję się komfortowo z mokrymi pachami. Latem mam zamiar stosować go wyłącznie na wieczór lub w dni gdy nie wychodzę z domu.
Polecam go każdemu - z powodzeniem może go stosować zarówno kobieta i mężczyzna.

P.s - Dopiero teraz zauważyłam, że ciut przepłaciłam. Za ten dezodorant zapłaciłam 29 zł. W sieci można go kupić już od 11,50 , po 18,90 a nawet 25 zł

A wy używacie ałunu ?

14 komentarzy:

  1. No ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdził... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam nie raz, ale niestety jak dezodorant kompletnie na mnie nie działa. Za to na skaleczenia jest super :) I to normalne, że ma mega wydajność, mój też się w ogóle nie zużywał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam dokładnie taki sam kupiłam w iHerb:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja swój kupiłam za 16 zł, ale pod nazwą deo kryształ firmy Najmar (60 g). W sumie to, że nie powstrzymuje pocenia jest chyba zaletą, aczkolwiek niewygodną :-) Naczytałam się, że od aluminium można mieć raka piersi, więc też przerzuciłam się na ałun, ale nie wiem, czy latem dam radę z tym ałunem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam dezodorant w kolce z dodatkiem ałunu i fajnie się sprawdza. Taka forma w krysztale jakoś mnie nie przekonuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie używałam ałunu,ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podczas ostatniej wizyty w rossmanie zdziwiłam się widząc go... ja z ałunu korzystam już od prawie 2 lat. nie cały czas.. ale na pewno podczas zimy czy gdy siedzę w domu i nie planuję wysiłku fizycznego. podstawa to nie śmierdzieć... a gdy siedzę w domu lub w kilku warstwach ubrań lekko wilgotna pacha nie robi mi wielkiego problemu. latem faktycznie lepiej jest stosować coś blokującego pocenie. poza tym ałun wyleczył mnie z czyraka i grzybicy, wspomaga leczenie wyprysków.
    podpowiem Ci, że może i troche przepłaciłaś, ale opakowanie ałunu z rossmana jest lepsze niż tych z internetu. biorąc pod uwage jego wydajność naprawdę warto mieć bardziej trwałe 'etui'.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno jest wart spróbowania, ponieważ jest naturalny a w koło nas jest wiele chemii. Ja jednak nie chciałabym mieć mokrych plam pod pachami, więc chyba bym go stosowała od czasu do czasu. Jeśli jednak miałabym w planach wyjście, chociażby do pracy to jednak wygrałby antyperspirant.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na mnie ałun niestety nie działa tak jakbym tego chciała. Miałam go kiedyś tylko innej firmy, jak dla mnie porażka, w ogóle nie chronił przed przykrym zapachem i plamami potu. Myślę, że ałun będzie dobry wyłącznie dla osób, które z natury prawie się nie pocą bądź nie mają stresującej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawdę powiedziawszy, pierwsze słyszę o tym produkcie :)
    Ps. bardzo tu u Ciebie ładnie, będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawiodłam się. Taki dezodorant w kamieniu, który spełnia swoje zadanie gdybym tylko leżała i pachniała, a nie o to tutaj chodzi. Nie podczas uprawiania sportu, nie w stresujących sytuacjach, nie podczas upalnych dni. Zdecydowanie dla osób, które praktycznie się nie pocą. instrukcje producenta niejasne. Kamień twardy- przyzwyczaiłam sie do miękkich sztyftów.
    ---------------------
    zapraszam do siebie. www.beautyadvisor.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś miałam ten dezodorant a zrezygnowałam z niego własnie dlatego, ze nie niwelował wcale pocenia, fakt jego wydajność jest niesamowita, ale efekt był dla mnie za słaby, podobnie jak Ty nie czułabym się komfortowo z mokrymi plamami pod pachami.

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Copyright © 2016 Naturalnie Piękna , Blogger