Nowość kosmetyczka – Recenzja kremu LUXORYA zielona oliwka

LUXORYA zielona oliwka
Niedawno zostałam poproszona o
przetestowanie kosmetyków nowych na rynku Polskim marki Luxorya.
Dziś po miesiącu stosowaniu kremu z zieloną oliwką mogę nieco
wypowiedzieć się na temat tych kosmetyków. Do testów dostałam
krem o którym dziś będzie mowa oraz krem bursztyn z kawiorem,
którego recenzje gościną niedługo ukażę na blogu.
Nazwa marki wskazuje, że kosmetyki
Luxorya należą do kosmetyków luksusowych.
Czy aby na pewno nie stanowią one
luksusu tylko z nazwy ?
Zapraszam do przeczytania recenzji



Na początek przedstawię po krotce
jakie według mnie są kosmetyki luksusowe



  • Posiadają solidne i ładnie
    wykonane opakowanie
  • Posiadają dobry skład z wysokiej
    jakości półproduktów
  • Powinny posiadać ładny zapach
  • Używanie ich musi sprawiać
    przyjemność
  • Efekty użycia powinny być
    zagwarantowane i widoczne
  • Cechują się dużą wydajnością
  • Często posiadają wysoką cenę



Opakowanie :
  • Opakowanie posiada elegancką i prostą szatę graficzną
  • Krem zawarty jest w szklanym słoiczku
    z srebrnym plastikowym wieczkiem.
  • Pojemność kosmetyku wynosi 50 ml.
  • Napisy na słoiczku z czasem mogą się ścierać.
  • Na opakowaniu papierowym widnieją 
    wszystkie niezbędne informacje odnośnie składu, użycia i efektów.
W skład kremu wchodzi :
Aqua – woda
Squalane – Emolient- tworzy na skórę
warstwę okluzyjną zapobiegająca utracie wody przez naskórek.
Glycerin – substancja nawilżająca
Butyrospermum Parkii Butter – Masło
shea – nawilża skórę, tworzy na skórze warstwę okluzyjną,
zawiera witaminy A,E i F’
Aloe Barbadensis Leaf Juice – Sok z
aloesu – nawilża i chroni naskórek, łagodzi podrażnienia i
działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo
Methyl Glucose Sesquistearate
Emolient i Emulgator, tworzy na skórze warstwę okluzyjną,
umożliwia powstanie emulsji
Panthenol – prowitamina B5 –
nawilża i zmiękcza skórę, regeneruje i łagodzi podrażnienia
skóry, ma działanie przeciwzapalne
Cetyl Alcohol – Emolient i Emulgator,
tworzy na skórze warstwę okluzyjną, umożliwia powstanie emulsji
Sodium Hyaluronate – Substancja
hydrofilowa – zapobiega utracie wody przez naskórek.
Pyrus Malus Fruit Eztract – ekstrakt
z jabłka – reguluje utratę wody przez naskórek, działa
przeciwzmarszczkowo, uelastycznia skórę i regeneruje odbudowę komórkową
Cyamopsis Tetragonoloba Gum – żywica
z ziaren Guar – stosuje się ją w celu zagęszczenia kosmetyku
Citric Acid – kwasek cytrynowy –
zwiększa trwałość kosmetyku
Benzyl Alcohol – zapobiega
rozwoju drobnoustrojów, stosuje się również go jako składnik
substancji zapachowych.
Dehydroacetic Acid – konserwant
Parfum – perfum
Limonene – składnik kompozycji
zapachowych
Benzyl Salicylate – składnik
kompozycji zapachowych – może uczulać
Linalool – składnik kompozycji
zapachowej – imituje zapach konwalii
Geraniol – składnik kompozycji
zapachowych – imituje zapach pelargonii
Citral – Składnik kompozycji
zapachowych – imituje zapach cytryny

Wnioski :

Z góry zaznaczę, że nie jestem osobą
wykształconą w kosmetyce i nie mogę wypowiedzieć się tutaj jako
osoba profesjonalna. Mogę jedynie stwierdzić, że
analizując skład nie znalazłam w nim nic szkodliwego. Krem posiada dużo
substancji czynnych takich jak : zielone oliwki, masło shea,
ekstrakt z jabłka, aloes, prowitaminę b, kwas hialuronowy.  
Skład moim zdaniem jest bardzo ciekawy i różnorodny,
zawarte jest w nim składniki razem współgrają i sprawiają, że nawilżenie skóry staje się skuteczniejsze.



Zapach kosmetyku :



Naprawdę zapach kosmetyku jest ciężki
do określenia. Jest przyjemny dla nosa i co ważne nie jest zbyt
intensywny ale odpowiednio zrównoważony.
Użytkowanie kremu :
Krem posiada lekką i trochę ,,śliską”
konsystencje. Rozsmarowuje się na buzi bardzo dobrze. Pozostawia na
skórze uczucie przyjemnego nawilżenia i ukojenia. Wchłania się do
całkowitego matu po około 10 minutach, pozostawia buzię promienną
i widocznie zdrowszą. Ja jednak czuję potrzebę przypudrowania
nieco buzi. Nie podrażnia skóry ani nie pieczę podczas stosowania,
nawet podczas dłuższego użytkowania. Najlepiej stosować krem w małych ilościach, gdyż w zbyt dużej ilości może sprawiać że skóra nieco się klei.
Efekty użycia
Według producenta ,,skóra pozostaje
doskonale nawilżona, gładka i miękka jeszcze długo po użyciu.
Poddana intensywnej pielęgnacji odzyskuję sprężystość i
naturalny blask. Jest pełna energii”
Mogę zgodzić się z zapewnieniami
producenta w 100 %.
Krem naprawę, doskonale nawilża skórę
– odkąd go używam moja skóra się nie wysusza a kłopotliwe
suche skórki wokół ust zniknęły. Cera wygląda na znacznie
zdrowszą i bardziej promienną, w dotyku jest przyjemna i delikatna.
Stosując krem rano, nie czuję potrzeby używania go powtórnie. Nie
zauważyłam, by krem zapychał pory lub w jakiś sposób wpłynął
na powstawanie niedoskonałości skórnych.
Wydajność



Wydajność kremy również mnie
pozytywnie zaskoczyła. Ilość kremu do posmarowania całej twarzy
mieści się na opuszku palcu i jest naprawdę niewielka. Używając
go przez miesiąc codziennie zużyłam dopiero 1/5 opakowania. Jest to jeden z najbardziej wydajnych kremów jakie miałam okazje stosować, przypuszczam że spokojnie starczy na pół roku codziennego użytkowania.
Cena
Cena jak przystało na luksusowy
kosmetyk jest wysoka i wynosi 150 zł. Szkoda, że tak dobry krem nie
jest dostępny na każdą kieszeń .Osobą, które takie ceny nie są
straszne mogę polecić ten krem gdyż moim zdaniem zasługuje na
miano luksusowego kosmetyku nie tylko z nazwy.

10 myśli na temat “Nowość kosmetyczka – Recenzja kremu LUXORYA zielona oliwka

Dodaj komentarz