Rozświetlający puder do ciała Czarne owoce - błyszczący gadżet



Szybki sposób na uzyskanie efektu glamour. Ten puder sprawia, że skóra staje się jedwabista i wspaniale pachnie czarnymi owocami. Dzięki zawartości perłowych drobinek, kosmetyk pozostawia na skórę delikatną, mieniącą się poświatę. Jego plus: miękki i niezwykle kobiecy puszek do pudru.
Działanie
• Pozostawia na skórze delikatne, mieniące się drobinki
• Pomaga uzyskać efekt jedwabistej, miękkiej skóry

 Składniki : Talk, Mika, Perfum, Caprylyl Glycol


Kilka słów o kosmetyku :
  • Posiada ładne lecz nietrwałe opakowanie zrobione z grubego tekturowego pudełka
  • Do pudru załączona jest urocza gąbeczka do nakładania
  • Pachnie apetycznie słodkimi owocami ( niekoniecznie ciemnymi)
  • Cena produktu jest  wysoka, ale biorąc pod uwagę że stosuje się go raz na czas można ,,zaszaleć" lub czekać na promocje
  • W zależności od tego ile nałożymy pudru możemy uzyskać efekt subtelnego rozświetlenia skóry lub zbyt mocnego i wręcz śmiesznego, który kojarzy się ewidentnie z Edwardem z Zmierzchu :P
  • Wydajność kosmetyku jest bardo duża, wystarczy odrobinka by podkreślić skórę
  • Jak dla mnie jest to gadżet, kosmetyk do stosowania bardziej na wyjątkowe okazje niż na co dzień
  • Kolor pudru podpada pod lekki fiolet, z widocznymi drobinkami miki
  Myślę, że efekt użycia kosmetyku najlepiej pokażą zdjęcia 

Najbardziej urzekła mnie poduszeczka
Po lekkim roztarciu, efekt jest bardzo subtelny 
Czy kupie ponownie ?
Myślę że nie, ponieważ będę go zużywać całe wieki. Jak już wspomniałam, kosmetyk będę używała na wyjątkowe okazje a te nie zdarzają się na co dzień. Jest czymś bez czego można się obyć, ale z drugiej strony czasem warto mieć coś bo po prostu nam się podoba a nie ze względu na praktyczność.

Komentarze

  1. Wygląda przepięknie, ale widać, ze dość mocno rozświetla:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jestem sroczka łasa na takie gadzety:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go. Lubię jego zapach i ten połyskujący pyłek w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ciekawie a najbardziej urzekła mnie futrzana gąbeczka ;D

    Pozdrawiam!
    Triki Weroniki

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się ładnie, ale dla mnie to taki niepotrzebny gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda ciekawie, jednak dla mnie nieprzydatny kosmetyk :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, że zawsze nakładałabym go za dużo i wyglądałabym jak już wspomniałaś Zmierzchowy Edward :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentuje się uroczo :D ale też rzadko bym go używała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm, lubię błyskotki, ale czy w takiej ilości? chyba nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Typowo kobiecy wpis :)
    Nie kupię go ponownie, nie jest jakiś rewelacyjny, ale po prostu mam go, bo dobrze go mieć! :) Hahaha :)
    Myślę, że bez problemu byśmy się dogadały! :)
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  11. spodobało mi sie porownanie do Edwarda :DDD dla mnie zbedny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie używam takich kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda bajecznie, ale faktycznie wydaje się być gadżetem na wyjątkowe okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy22/3/15

    ja nie przepadam za takimi dodatkami- dla mnie zbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że efekt połysku uzyskujemy tu dzięki drobinom brokatu. Nie lubię takiego typu rozświetlenia, wolę ten delikatny, perłowy, w stylu słynnej "Mary".

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy3/4/15

    Yyyy ja też bym nie kupiła. Gdzie ja? Ja tylko tusz do rzęs i ostatnio kupiłam mgiełkę z brokatem Teściowej w Primarku i sobie chyba też kupię bo fajna cena i na prawdę kuszący produkt :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji