Rozświetlający puder do ciała Czarne owoce – błyszczący gadżet

Szybki sposób na
uzyskanie efektu glamour. Ten puder sprawia, że skóra staje się
jedwabista i wspaniale pachnie czarnymi owocami. Dzięki zawartości
perłowych drobinek, kosmetyk pozostawia na skórę delikatną, mieniącą się
poświatę. Jego plus: miękki i niezwykle kobiecy puszek do pudru.
Działanie

• Pozostawia na skórze delikatne, mieniące się drobinki
• Pomaga uzyskać efekt jedwabistej, miękkiej skóry

 Składniki : Talk, Mika, Perfum, Caprylyl Glycol



Kilka słów o kosmetyku :

  • Posiada ładne lecz nietrwałe opakowanie zrobione z grubego tekturowego pudełka
  • Do pudru załączona jest urocza gąbeczka do nakładania
  • Pachnie apetycznie słodkimi owocami ( niekoniecznie ciemnymi)
  • Cena produktu jest  wysoka, ale biorąc pod uwagę że stosuje się go raz na czas można ,,zaszaleć” lub czekać na promocje
  • W zależności od tego ile nałożymy pudru możemy uzyskać efekt subtelnego rozświetlenia skóry lub zbyt mocnego i wręcz śmiesznego, który kojarzy się ewidentnie z Edwardem z Zmierzchu 😛
  • Wydajność kosmetyku jest bardo duża, wystarczy odrobinka by podkreślić skórę
  • Jak dla mnie jest to gadżet, kosmetyk do stosowania bardziej na wyjątkowe okazje niż na co dzień
  • Kolor pudru podpada pod lekki fiolet, z widocznymi drobinkami miki
  Myślę, że efekt użycia kosmetyku najlepiej pokażą zdjęcia 
Najbardziej urzekła mnie poduszeczka
Po lekkim roztarciu, efekt jest bardzo subtelny 

Czy kupie ponownie ?
Myślę że nie, ponieważ będę go zużywać całe wieki. Jak już wspomniałam, kosmetyk będę używała na wyjątkowe okazje a te nie zdarzają się na co dzień. Jest czymś bez czego można się obyć, ale z drugiej strony czasem warto mieć coś bo po prostu nam się podoba a nie ze względu na praktyczność.

19 myśli na temat “Rozświetlający puder do ciała Czarne owoce – błyszczący gadżet

  1. Typowo kobiecy wpis 🙂
    Nie kupię go ponownie, nie jest jakiś rewelacyjny, ale po prostu mam go, bo dobrze go mieć! 🙂 Hahaha 🙂
    Myślę, że bez problemu byśmy się dogadały! 🙂
    Buziaki :***

  2. Yyyy ja też bym nie kupiła. Gdzie ja? Ja tylko tusz do rzęs i ostatnio kupiłam mgiełkę z brokatem Teściowej w Primarku i sobie chyba też kupię bo fajna cena i na prawdę kuszący produkt 🙂

Dodaj komentarz