Olej Babassu brat oleju kokosowego - moje przemyślenia


Dziś nieco o oleju, który staje się coraz bardziej popularny w kosmetyce.

Olej Babassu uzyskiwany jest z owoców palmy Babassu, którą można spotkać między innymi w Ameryce Południowej. Olej ten jest niezwykle bogaty w kwasy tłuszczowe takie jak : Laurynowy, Mirystynowy, Palmitynowy, Oleinowy, Stearynowy. 
Jego właściwości są  bardzo zbliżone do oleju kokosowe, a głównymi cechami Oleju Babassu są :
  • Zmiękczanie i nawadnianie skóry
  • Działanie antyoksydacyjne ( przeciwdziała powstawaniu zmarszczek )
  • Przeciwdziała powstawaniu rozstępom
  • W pielęgnacji włosów zmiękcza suche i łamliwe włosy
A teraz kilka słów o użytkowaniu tego masełka
Masełko a raczej bardziej olej, bardzo przypomina mi olej kokosowy. Pozbawiony jest zapachu co mnie bardzo cieszy, można go przez to swobodnie używać w produkcji domowych kosmetyków solo jak i w połączeniach.Osobiście jednak, najbardziej polubiłam stosowanie tego oleju w czystej postaci do masażu. W tym wypadku spisuje się idealnie. Szybko rozpuszcza się w kontakcie z skórą, dając uczucie topienia się ,,czegoś zimnego". Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, dając jednocześnie poślizg dla lepszego wykonania masażu. 


Na zdjęciach poniżej widać jak szybko się rozpuszcza i jak wygląda skóra zaraz po posmarowaniu.

W przypadku gdy użyjemy rozsądnej ilości oleju, wchłania się on w skórę całkowicie, pozostawiając jedynie widoczny lekki połysk na skórze. Skóra wygląda na zdrowszą, jest milsza i bardziej delikatna w dotyku. Natomiast gdy użyjemy go nieco więcej ( ja robiąc masaż wolę dać nieco więcej oleju) konieczne jest potem pozbycie się nadmiaru chusteczką.
W obu przypadkach, skóra po posmarowaniu nie jest klejąca i nadmiernie śliska. Przy częstszym i systematycznym stosowaniu, widocznie i wyczuwalnie poprawia nawilżenie skóry. Jest ona mniej szorstka, delikatniejsza w dotyku nawet na drugi dzień po użyciu oleju. Dodatkowym atutem oleju jest bardzo bogaty skład, który jest bezpieczny dla skóry nie powodując uczuleń ani podrażnień.

Z czystym sumieniem mogę polecić ten olej każdemu jako alternatywę oleju kokosowego, jak i tym którzy poszukują oleju pozbawionego zapachu.

Olej Babassu możecie kupić tutaj :
http://www.bliskonatury.pl/pl/p/Olej-Babassu-Orbignya-oleifera-50g/81

18 komentarzy:

  1. Fajna alternatywa dla tych, którzy nie lubią tradycyjnego oleju kokosowego :) Ja uwielbiam, ale ten też mógłby na dłużej u mnie zagościć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zakupię, coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez lubie ten olej nawet uzywam plynu do naczyn z tym ze tak powiem skladnikiem

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej babassu kojarzy mi się tylko z Isanowską odżywką. Moje włosy ją kochały :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba kiedyś mi się obiło o uszy, że jest to brat kokosowego, ale całkowicie o tym zapomniałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie dobrze się sprawdziło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :):) Kocham oleje:) trzeba sobie sprawić i ten :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat lubię, gdy olej pachnie, kokosowy uwielbiam, tego zaś nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele osób chwali sobie OLEJ KOKOSOWY - osobiście nie miałam z nim jeszcze styczności - może kiedyś i ja poznam jego zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tez kupiłam w BN ale jeszzcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kokosowy zapach <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne to pewnie, ale nie lubię takich udziwnień :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. a próbowałaś go może na włosy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tylko na końcówki, zauważyłam że dzięki temu olejowi są bardziej miękkie i mniej suche.

      Usuń
  14. Żałuję, że nie wypróbowałam odżywki Isany Babassu, którą wycofali a tyle dobrego o niej słyszałam, może choć olej wypróbuje:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. jakoś nie jestem zbytnio przekonana do olejów, może dlatego, że boję się że się u mnie nie sprawdzą:(
    buziaki, www.meyonn.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy dobrze kojarzę, że oba te oleje są polecane porowatości niskiej i średniej? Obecnie mam średnią (wyższą na końcach) i z masłem shea się polubiły (szampon, balsam i czyste masło). Końcówki tylko się puszą, ale po podcięciu powinno się to zmienić.

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Copyright © 2016 Naturalnie Piękna , Blogger