Cud miód - czyli co nieco o miodowym mydle od Babuszki Agafii

Mogę śmiało powiedzieć, że te mydełko stało się jednym z moich ulubionych kosmetyków w ostatnim czasie. 
Dlaczego ? Ciekawskich zapraszam do recenzji 

W kilku słowach o kosmetyku 
  • Posiada wygodne w użyciu opakowanie 
  • Ma przepiękny zapach - to on sprawia że tak uwielbiam to mydełko. Pachnie miodowo ale nie za słodko, dla mnie w sam raz
  • Mydełko ma konsystencje bardzo gęstego kremu
  • Jest bardzo wydajne
  • Jest uniwersalne, można myć nim zarówno ciało i włosy
  • Cena przystępna ok 15-20 zł
  • Dostępność : internet i niektóre sklepy


 Użytkowanie i efekty 

Te mydełko naprawdę umila moją kąpiel. Do umycia całego ciała wystarczy około łyżki tego mydełka. Pieni się szybko, gęstą i ładnie pachnącą pianką. Mydełko rozpuszcza się w miarę szybko, a podczas jego użytkowania czuję się naprawdę dopieszczona. O dziwo z włosami radzi sobie równie dobrze, oczyszcza ja i daje uczucie czystości włosów. Włosy myję mydłem od czasu do czasu i niestety nie umiem stwierdzić czy wysusza włosy, jednak używając po umyciu odżywki nie zauważyłam nic takiego. Jedynym minusem i zarówno plusem jest to, że skóra nie pachnie mydłem po umyciu. Nie obraziłabym się, gdyby tak było ponieważ zapach wyjątkowo mi się podoba.

Czy kupię ponownie ?

Jestem chętne kupić ponownie te mydełko lub inne z tej serii. Podoba mi się uniwersalność kosmetyku, którą doceniam zwłaszcza w okresach wakacyjno wyjazdowych. Kto nie miał takiego mydła polecam szczerze spróbować.


Skład  Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Stearic Acid, Mel (ałtajski miód górski), Hyssopus Officinalis Extract (hyzop lekarski), Calluna Vulgaris Extract (экстракт цветов вереска), Rhodiola Rosea Extract (ekstrakt złotego korzenia), Organic Rosa Canina Oil (organiczny olej z owoców dzikiej róży), Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid. Więcej o poszczególnych składach  tutaj

Tran Gal Norweski o aromacie cytrynowy

Dziś recenzja gościnna w wykonaniu mojej siostry. Będzie co nieco o tranie Gal norweskim o aromacie cytrynowym.


Informacje od producenta :

Cechy suplementu:

  • Zalecany w okresie intensywnego wzrostu (dzieci i młodzież w okresie dojrzewania)
  • Przy zwiększonym wysiłku umysłowym i fizycznym
  • W stresie i stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego
  • Dla osób mających problem z połykaniem kapsułek

Przeznaczenie:

Preparat przeznaczony jest jako uzupełnienie codziennej diety w składniki zawarte w oleju z wątroby dorsza – witaminę A i D oraz Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe z rodziny Omega-3, a szczególnie kwasy EPA i DHA. Kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA) przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania serca. Witamina A pomaga w utrzymaniu prawidłowego widzenia, natomiast witamina D pomaga w utrzymaniu zdrowych kości i zębów oraz w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni. Witaminy A i D pomagają także w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Korzystne działanie występuje w przypadku spożywania 250 mg EPA i DHA dziennie. Więcej informacji o produkcie tutaj


Moja opinia  

Jaka matka dwójki dzieci, wiem jak ważne jest dbanie o ich zdrowie. Dzieci ciągle są aktywne i bardzo ciekawskie świata. Choćby nie wiem jak się starała, nie powstrzymam pociech przed kontaktu z zarazkami czyhającymi na każdym kroku.
Dbam o ich odporność i prawidłowy rozwój każdego dnia. Tak jak i moja mama w dzieciństwie podaję dzieciom tran do picia. Kiedyś picie tranu ze względu na jego specyficzny smak, wiązało się z przymusem jego zażywania. Na szczęście dziewczynki mają pod tym względem o wiele lepiej, tran tak bardzo im smakuje że same upominają się o to by im go podać.
Odkąd podaję tran Gal dzieciom, zauważyłam znaczną poprawę w ich odporności. Dziewczynki nie chorują, nie dokucza im nawet zwykły katar. Bogaty skład tranu w odpowiednie witaminy, daje mi poczucie że otrzymują to ode mnie to co najlepsze. W dzisiejszych czasach zdrowa dieta to nie wszystko, dlatego nie wyobrażam sobie nie uzupełniać diety suplementami takimi jak tran.

Chętnych zapraszam do zapoznania się z pozostałymi produktami na stronie producenta www.gal.com.pl

Masaż- Maska Stymulująca Wzrost Włosów Planeta Organica - Dobry Bubel

Dziś o maseczce do włosów o której wspomniałam wam co nieco w aktualizacji włosowej. Nie umiem jej określić innym mianem niż Dobrym Bublem - dlaczego ? Ciekawskich zapraszam do recenzji 

Kilka słów o kosmetyku :
  • Zawarty jest w wygodnym opakowaniu o pojemnosci 300 ml
  • Maska ma ładny i delikatny zapach
  • Konsystencja maski jest gęsta, zawarte w niej jest mnóstwo drobinek peeling-ujących
  • Wydajność kosmetyku jest dobra
  • Cena jest średnio wysoka ( 23-32 zł)
  • Jako jedna z nielicznych maseczek, ma działanie peelingujące


Moja opinia 

Plusy 
  • Maseczka nie uczula ani nie wywołuje podrażnień skórnych
  • Opakowanie ułatwia wydobycie gęstej maski
  • Po umyciu włosy są bardzo dobrze nawilżone i gładkie w dotyku
  • Maseczka nie obciąża włosów ani nie powoduje ich przetłuszczania się
  • Włosy po użyciu maski są takie jak lubię - błyszczą i łatwo się rozczesują 
  • Maseczka ma fajny skład
Minusy
  • Efekt peelingu nie jest taki jak oczekiwałam, trzeba się nieźle namęczyć by pomasować skórę głowy
  • Drobinki z maski bardzo ciężko się domywają. Myłam włosy i pod prysznicem i w kąpieli. W obu przypadkach nie da się do końca zmyć tych drobinek
  • Drobinki z maski są dosłownie wszędzie, strasznie zaśmiecają nie tylko łazienkę
Podsumowanie
Używanie maseczki jest dla mnie tak irytujące, że sięgam po nią naprawdę bardzo rzadko. Nie zaprzeczę, że dobrze służy moim włosom i efekty używania mnie zadowalają. Jednak te drobinki przekreślają wszytko. Niestety nie określę, czy stymuluje wzrost włosów gdyż nie używam jej systematycznie. Ten kosmetyk mogę polecić tylko tym, którym nie przeszkadzają drobinki z peelingu.  Moje poszukiwania peelingu do skóry głowy się nie skończyły, mam nadzieję że uda mi się znaleźć równie dobrze działający kosmetyk bez żadnego ,,defektu"



Skład :
Aqua, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Cetyl Esters, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Punica Granatum (Pomegranate) Seed Powder (złuszczające pestki granatu), Hydrolyzed Lupine Protein (proteiny łubinu białego), Panthenol, Theobroma Cacao Butter/ Dicaprylate /Dicaprate /Xanthan Gum ( fito mleczko kakaowe), Juglans Regia Oil (olej z orzechów włoskich), Cyclopentasiloxane, Maris Sal (sól z Morza Martwego), Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Hydroxyethylcellulose, Citric Acid. 

Niekosmetycznie 2

Instagram mix Lipiec


W  tym miesiącu na instagramie kilka ciekawostek z mojego życia. Udało mi się spełnić kilka kulinarnych zachcianek w tym knedle czeskie z gulaszem - ale to było dobre :). Wybrałam się do Leroy Merlin i oniemiałam jak zobaczyłam ile tam różności. Zaliczyłam również upragnioną wycieczkę do lasu oraz nad Wisłę w Wiśle. Można by powiedzieć, że ten miesiąc jest udany. Dowiedziałam się również, że będę miała córeczkę Jagodę ! Bardzo się z tego powodu cieszę ale i tez martwię, czekają mnie wizyty w klinice bo z małą nie wszytko jest w porządku :(. Jak na razie jestem dobrej myśli, że wszystko skończy się dobrze. Mała kopie jak zawodowy piłkarz, a ja zamieniam się w piłkę... takie są uroki bycia ciężarówką.







New in - czyli poszerzam kolekcje cieni mineralnych

Ostatnio skusiłam się na kolejne cienie marki Everyday Minerals, czy znowu podbiły moje serce ? Zapraszam do recenzji

Cienie z kulką 

Na początek dwa nowe odcienie z serii travel size
Countryside -  Kolor lekko brązowy wpadający w kawę z mlekiem z mnóstwem srebrnych drobinek
The Coca Road - Kolor ciepło brązowy wpadający w miedziany z złotymi drobinkami


Forma cieni z kulką spisuje się bardzo dobrze przy lekkich nie precyzyjnych makijażach. Cienie nie obsypują się tak bardzo nakładane kulką. Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby kulka się zacięła. Wymagana jest natomiast roztarcie cieni pędzelkiem, gdyż kulka nanosi cienia czasem za dużo.

Cienie sypkie

Cienie sypkie mineralne jak na razie tworzą dla mnie wyzwanie i ciągle uczę się ich stosować. Wymagają większej wprawy i precyzji w aplikacji, ponieważ mogą się nieco obsypywać. Poniższe można stosować w formie zwykłego cienia do powiek lub eyelinera.

Kolejny cień tym razem w formie sypkiej, o wdzięcznej nazwie Art Girl. Ma w sobie coś magicznego, nakładany na mokro przybiera zupełnie inną barwę niż na sucho. Tworzy połączenie fioletu, granatu z malutkimi błyszczącymi drobinkami fioletowo-niebieskimi.

Cień Dark Brown można używać jako : eyeliner, cień do brwi i jako zwykły cień.
Jest to cień matowy o ciepłym kolorycie. Jak na razie uczę się nakładać go jako kreskę na powiekę, ładnie podkreśla tęczówkę oka.

I na koniec porcja kawy z cieniem MRS. Coffe . Tak samo jak powyższy, można stosować go w różnych formach. Kolor ciemny i matowy nieco chłodniejszy, o odcieniu parzonej kawy.


I na koniec porównanie cieni na ręce : od prawej
MRS. Coffe, Art Girl , Dark Brown, The Coca Road, Countryside

A wy jaki macie sposób na nakładanie cieni sypkich ?
Macie jakiś ulubieńców ?

Czy farbować włosy w ciąży ?


Od niedawna zastanawiam się czy farbowanie włosów w ciąży, może szkodzić dziecku. 
Jak ten świat długi i szeroki panują różne opinie - jedni obalają ten mit inni uparcie się go trzymają. Radząc się znajomych i przeszukując internet w celu znalezienia odpowiedzi, postanowiłam stworzyć zestawienie Za i Przeciw. Myślę, że to pomoże w rozwiązaniu tego pytania.
Argumenty przeciw farbowaniu włosów
  • Związki chemiczne zawarte w farbie do włosów, mogą dostać się przez skórę do krwiobiegu i tym samym do dziecka Hormony działające w ciąży ( zwłaszcza podczas 1 trymestru) mogą wywołać zupełnie inny kolor od zamierzanego 
  • Amoniak zawarty w farbach może wywoływać nudności oraz gorsze samopoczucie Niektóre badania ujawniają że składniki farby mogą powodować wady wrodzone u dziecka a nawet nerwiaka płodowego. ( Tylko w przypadku bardzo częstego farbowania włosów ) 
  • Badania przeprowadzone ponad 30 lat temu wykazały, że składniki kosmetyków kosmetyków koloryzacyjnych mogą mieć negatywny wpływ na prawidłowy rozwój dziecka. Dostając się do dziecka na 2 sposoby : podczas kontaktu farby z skórą jak i podczas wdychania oparów farby
  • Obecnie nie ma przeprowadzonych żadnych badań odnośnie szkodliwości farby ( zwłaszcza podczas 1 trymestru) świadczących o szkodliwości bądź neutralności środków koloryzujących włosy 
  • Niektóre badania dowodzą, że nawet uważana za bezpieczną henna do włosów może być szkodliwa dla włosów. Do niektórych dodaje się parafenylenodiaminy a te mogą mieć bardzo silne działanie alergizacje. 
  • Niektórzy lekarze spekulują na temat czy używanie kosmetyków które mocno ingerują w organizm, nie przyczynia się do zwiększenia występowania różnego rodzaju alergii u dzieci
Argumenty za farbowaniem włosów 
  • Obecnie nie ma potwierdzonych badań naukowych odnośnie szkodliwości farbowania włosów w ciąży
  • Kosmetyki do koloryzacji włosów są znacznie bardziej mniej szkodliwe niż 30 lat temu Niewielka dawka związków chemicznych zawarta w farbach – może jak i również nie musi mieć wpływu na rozwijające się dziecko
  • Przeprowadzone bezpieczne farbowanie włosów, zwłaszcza w salonie fryzjerskim znacznie bardziej niweluje szkodliwości koloryzacji włosów
  • Niektórzy lekarze sądzą, że bezpiecznie można farbować włosy dopiero od 2 trymestru ciąży 
  • Bezpieczniejsze są farby bazujące na ziołowych mieszankach niż te zawierające amoniak albo pochodną jemu monoetyloamina 
  • W moim otoczeniu nie spotkałam żadnej kobiety, która urodziła dziecko chore ( farbując włosy w ciąży ) 
  • Wiele kobiet decyduje się na pasemka bądź ombre zamiast farbowania całych włosów. Taki zabieg nie ma styczności z skóra głowy, więc ryzyko zaszkodzenia dziecku jest znacznie mniejsze
  • Wielu dermatologów twierdzi, że współczesne farby nie przedostają się do krwiobiegu organizmu
  • Amoniak podczas koloryzacji, ulatnia się z włosów po około 20 minutach. W tym czasie nawet jeśli dostanie się do skóry głowy to w niewielkim stopniu
*Źródło informacji : mały wywiad środowiskowy oraz internet


Chętnych zapraszam do udziału w sądzie, razem sprawdzimy jak myśli większość ankietowanych.

Moja opinia odnośnie farbowania włosów : Szukając odpowiedzi odnośnie farbowania włosów, stoję w tym samym miejscu jak przed zadaniem tego pytania. Z jednej strony, jako kobieta chciałabym się czuć ładnie nie zależnie od tego w jakim stanie jestem obecnie. Z drugiej strony, boję się ryzyka nawet jeśli jest one niewielkie. Zdecyduję się na farbowanie włosów w ciąży dopiero gdy zostaną wykonane badania na współczesnych farbach do włosów. Niestety tak naprawdę takie badania są bardzo trudne do wykonania, bo tak naprawdę mała która kobieta zgodzi się zostać królikiem doświadczalnym a  tym bardziej robić z niego dziecko. Obecnie wstrzymuję się od podjęcia konkretnej decyzji. Nie uważam farbowania włosów za szkodliwe tak jak i nie uważam je za bezpieczne. Tylko konkretny i potwierdzony badaniami argument zdoła przechylić moją szalę na tą lub drugą stronę.

 
A jaka jest wasza opinia odnośnie farbowania włosów w ciąży ?

*DIY Glicerynowe mydełko peelingujące

Prosty sposób na pilling  w kostce


Składniki
  • Silikonowa foremka
  • Baza glicerynowa mydła lub sklepowe mydło glicerynowe
  • Cukier brązowy lub gruboziarnisty
*Proporcje składników zależą od wielkości foremki

Jest to moje pierwsze spotkanie z domowym mydłem z gliceryny dlatego postawiłam na jak najmniej składników. Do bazy mydlanej możemy dodać wedle upodobań bardzo wiele rzeczy np : barwniki, oleje, olejki eteryczne, suszone kwiaty ...

Wykonanie
  • Kroimy na mniejsze kawałki mydło glicerynowe. Rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali ( używając mikrofali należy uważać gdyż mydło rozpuszcza się bardzo szybko)
  • Rozpuszczone mydło przelewamy do foremki
  • Czekamy chwilę aż trochę ostygnie
  • Wierzch zasypujemy cukrem, najlepiej jeszcze łyżeczką docisnąć go tak aby ładnie wtopił się w mydło
  • Czekamy aż mydło zupełnie stężeje 
  • Gotowe ! 
Moja Opinia
Moje mydełko wyszło na bardzo konkretnego zdzieraka, wszystko zależy od ilości cukru dodanej do mydełka. Najlepiej spisuje się do peelingu stóp, dobrze je myje i skutecznie usuwa zrogowaciały naskórek. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z mydełkiem na bazie gliceryny, w przyszłości chcę zrobić nieco mniej zdzierające dla peelingu ciała. Podoba mi się, że z bazą można zdziałać wiele i dać upust swojej wyobraźni. Łącząc kolory i różne kształty można stworzyć idealne mydełko na prezent.

Garnier Bio podkład przeciwzmarszczkowy ujędrniający


Jakiś czas temu w Travel Free napotkałam się właśnie na ten podkład. Tej serii nie ma na razie jeszcze w Polsce ale mam nadzieję, że niedługo u nas zagości w pełnej okazałości. Podkład naprawdę przypadł mi do gustu. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego ? Zapraszam poniżej...

Opakowanie
Plastikowe typu air-less. Jest to jeden z moich ulubionych rodzajów opakowań ze względu na wygodę i higieniczność użycia.
Zapach i Konsystencja 
Podkład ma konsystencje lotionu do ciała, kolor jego jest biały i nieco podchodzi pod żółty. Zapach jest specyficzny i trudny do opisania, mogę jedynie powiedzieć że kojarzy mi się bardziej z męskimi kosmetykami. Na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze.
Aplikacja 
Podkład jest bardzo fajny w użyciu. Wystarczy jedna ,,pompka"  by wydobyć pożądaną ilość kremu. Rozsmarowuje się na buzi bez problemu i bardzo szybko się wchłania. Nie podrażnia skóry podczas użytkowania.
Efekty
Skóra po użyciu jest faktycznie jędrniejsza w dotyku i jednocześnie mocno zmatowiona. Podkład nie pozostawia skóry tłustej ani błyszczącej. Nie zauważyłam jednak różnicy w makijażu z wcześniejszym użyciem tego kosmetyku. Niektóre kremy do twarzy czy zwykłe olejki spisują się w tej roli równie dobrze. Zaletą tego kosmetyku jest dla mnie lekkość po nałożeniu, brak uczucia zapchania czy ciężkości. Kosmetyk jest również certyfikowany i posiada dobry skład. 
Czy kupię ponownie ?
Ten konkretny kosmetyk możliwe że tak .Jestem jednak bardziej ciekawa innych kosmetyków z tej serii. Cena tego podkładu wyniosła około 13 zł ? I według mnie jest przystępna i warta zakupu. Minusem jest na pewno dostępność, można go kupić za granicą lub w sieci sklepów Travel Free.

Masło aloesowe

Masło aloesowe

Masło aloesowe stanowi połączenie oleju kokosowego i ekstraktu z aloesu. Czy ten duet stanowi dobre połączenie ? Ciekawych zapraszam do recenzji

Kilka słów o kosmetyku :
  • Masło zawarte jest w wygodnym i estetycznie wyglądającym opakowaniu o pojemności 50 g
  • Nie posiada zapachu
  • Posiada gładka konsystencje bez grudek, taką jak olej kokosowy
  • Jest wydajne
  • Łatwo rozsmarowuje się na skórze, wchłania się dobrze - chociaż to jest zależne od ilości nałożonego kosmetyk. Im więcej tym wolniej się wchłania im mniej tym szybciej
  • Po aplikacji pozostawia skórę lekko błyszczącą


Moja opinia
Masło używam na dwa sposoby : jako krem do twarzy na wieczór i jako masło do zabezpieczania końcówek włosów.
Jako krem 
Przyznam szczerze, jako krem z początku nie działał obiecująco. Dobrze natłuszczał skórę, ale nie robił nic po za tym. Dopiero po 2 tygodniach stosowania zauważyłam efekty na jakie liczyłam. Cera wygląda znacznie zdrowiej, uporczywy trądzik poszedł praktycznie w zapomnienie i sporadycznie pojawia się jakaś mała niespodzianka. Wszystkie krostki ładnie się zagoiły i z dnia na dzień stają się coraz mniej widoczne. Suche skórki dawno już mnie nie męczą ( A dokładniej gdy zaczęłam stosować naturalne oleje lub masła zamiast kremu na wieczór) Myślę, że warto było czekać na efekty, z zdrowiej wyglądającą cerą czuję się znacznie lepiej.
Niestety moja cera wymaga tego by cały czas o nią dbać, wszelkie zaniedbania nawet na tydzień od razu stają się widoczne. Nie stosuje tego masła na dzień, nie ukrywam że cera się po nim nieco świeci a tego efektu wolę unikać w ciągu dnia. Wieczorami lubię czuć że dbam o swoją buzię, oprócz dobrego natłuszczania funduje jej dodatkowy masaż co mam nadzieję że zaowocuje w przyszłości.
Jako zabezpieczenie końcówek
Ostatnio mam trochę bzika na punkcie swoich końcówek włosów. Ponieważ ostatnio podcięłam włosy, zależy mi na tym by zachowały swój dobry stan jak najdłużej. Niewielką ilość wcieram codziennie w włosy, dzięki czemu ciągle wyglądają na świeżo podcięte. Włosy nie rozdwajają się ani nie są łamliwe w jednym zdaniu - są takie jakie chcę żeby były przez cały czas.


Dostępność :
Wszystkich zainteresowanych tym masełkiem zapraszam na stronę producenta
http://www.naturalne-piekno.pl/


Mój patent na malowanie paznokci bez brudnych skórek ! Polecam


Przyznam się, dawno nie malowałam paznokci .Niestety nie mam wprawy w malowaniu ich, lewą rękę jeszcze jakoś pomaluję, za to prawa zawsze wygląda tragicznie.
Dziś  będąc w sklepie wpadłam na pomysł jak ułatwić sobie malowanie paznokci. 
Ostatnimi czasy na instagramie zauważyłam, że niektóre dziewczyny malują skórki na około paznokci specjalnym kremem. Niestety nie znalazłam nigdzie tego typu kosmetyku. 
Szukając w internecie innych sposobów wpadłam na takie pomysły jak : zabezpieczanie skórek klejem, taśmą klejącą, płynną żywicą itp.... Patenty naprawdę świetne i skuteczne, ale czy do końca zdrowe dla skóry?  
I tak postanowiłam spróbować użyć maseczki typu peeli of. Efekty użycia jej zamiast specjalnego preparatu są dla mnie genialne! Myślę, że następnym razem uda mi się zrobić to jeszcze ładniej.
Polecam spróbować, wprawione ręce zrobią to znacznie ładniej niż ja. Wystarczy tylko nałożyć maseczkę pędzelkiem na około paznokcia. Poczekać aż maseczka trochę wyschnie i można malować paznokcie. Po wyschnięciu lakieru, ściągamy maseczkę wraz z niechcianym lakierem.

O dwóch Baniach Agafii ,,Balsam Odżywczo-Regenerujący" i ,,Ekspresowej masce Regeneracyjnej"

Kolejne małe banie Agaffi, które polubiły się z moimi włosami, dlaczego ? Zapraszam do recenzji



Balsam do włosów odżywczo - regeneracyjny 

Kilka słów o kosmetyku :

  • Starcza na około 5 zastosowań
  • Konsystencja balsamu jest średnio-gęsta
  • Kolor kremowo brązowy
  • Zapach specyficzny- połączenie kremowego z nutką zapachów kosmetyków męskich
  • Nakłada na włosy się bez problemu, nie obciąża ich ani nie powoduje przetłuszczania
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Organic Amaranthus Caudatus Seed Oil, Organic Oxycoccus Palustris Seed Oil, Organic Primula Vulgaris Oil, Organic Panax Ginseng Oil, Organic Pulmonaria Officinalis Oil, Organic Pinus Palustris Oil, Organic Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum. 
O poszczególnych składach dowiesz się tutaj 

Ekspres maska do włosów. Regeneracyjna

Kilka słów o kosmetyku :

  • Starcza na około 5 zastosowań
  • Konsystencja balsamu jest średnio-gęsta
  • Kolor kremowo zielonkawy
  • Zapach ziołowy, przyjemny dla nosa
  • Nakłada na włosy się bez problemu, nie obciąża ich ani nie powoduje przetłuszczania
Skład : Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panax Ginseng Root Extract, Pulmonaria Officinalis Extract Scilla Sibirica Extract , Organic Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil , Organic Lichen Islandicus Extract , Phyllodoce Caerulea Extract , Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Caramel, Citric Acid.

O poszczególnych składach dowiesz się tutaj

 DZIAŁANIE
Nie wiem czemu, ale znów kolejny raz trafiły mi się produkty tej marki o takim samym działaniu. Owszem, obie mają na celu regenerację włosów. Różnią się od siebie nieco konsystencją, zapachem i składem ale tak po za tym są takie same. Swoje lepsze działanie ukazały dopiero po 3 użyciu, z początku nie robiły z włosami za wiele.
Jak spisały się na moich włosach ?
  • Dodają włosom blasku
  • Włosy są bardziej miękkie i sprężyste
  • Końcówki włosów są bardziej zadbane i mniej łamliwe
  • Włosy wyglądają na zdrowsze i bardziej zadbane 
Czy kupię ponownie ? - Myślę że w promocji ( ok. 3,5 za szt. ) jak najbardziej tak. Jednak w większej cenie są dla mnie za drogie.


 

Masło shea Biotanic

Masło Shea
Dziś po raz kolejny recenzja gościnna w wykonaniu jednej z moich sióstr. Będzie o znanym maśle Shea, które często można spotkać w różnego rodzaju kosmetykach. Jak działa w pojedynkę ? O tym przeczytacie poniżej....

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji