Mój krem 11 Fitomed -skuteczna broń na rozszerzone pory


Kilka słów o kosmetyku
  • Krem zawarty jest w plastikowym słoiczku, z prostą i czytelną szatą graficzną
  • Pojemność standardowa dla kremów 50 ml
  • Zapach ziołowy i dla mnie przyjemny dla nosa. Kojarzy mi się z sklepami zielarskimi
  • Konsystencja lekka i kremowa. Kolor kremu jest biało-szarawy półprzeźroczysty
  • Wydajność jest zadowalająca
  • Cena 25 zł
  • Dostępność w niektórych aptekach lub online tutaj
  • Skład
Aqua, Hamamelis Virginiana Bark Extract, Equisetum Arvense Extract, Cetearyl Alcohol, Potentilla Erecta Extract, Calendula officinalis flower Extract, Vitis Vinifera Seed Oil, Nigella Sativa Seed Oil, Arachidyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Cera Alba, Arachidyl Glucoside, Cocoa Butter, Hydroxyethyl Acrylate, Phenoxyetanol, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Ethylhexylglycerin. Więcej o poszczególnych składach przeczytasz tutaj


Użycia i Efekty

Jest to pierwszy typowo ziołowy krem, jaki miałam okazję używać. Nie posiada zbędnych substancji zapachowych, parabenów czy barwników co uważam za plus tego kosmetyku. Aplikację kosmetyku najlepiej wykonać po dokładnym osuszeniu twarzy i kilka minut po umyciu. Nałożony na wilgotną i świeżo umytą twarz, może chwilę szczypać po wsmarowaniu.
Lekka konsystencja kremu sprawia, że krem łatwo się rozprowadza na skórze. Wchłania się do pół matu, pozostawiając na cerę bardziej promienną i zdrowszą.
Najlepsze efekty używanie kremu, zauważyłam po około dwóch tygodniach stosowania. Nie przypuszczałam, że jakikolwiek kosmetyk zdoła zwęzić rozszerzone pory. Ku mojemu zaskoczeniu krem spisał się pod tym względem wyjątkowo dobrze. Dodatkowo na cerze widnieje mniej niespodzianek a skóra mnie się przetłuszcza.


Podsumowanie

Przyznam szczerze z początku niezbyt polubiłam się z tym kremem. Przy pierwszej aplikacji wywołał u mnie lekkie pieczenie skóry. Dałam mu jednak kolejną szansę i nie żałuję tej decyzji. Przy kolejnym zastosowaniu starałam się uważać i nie nakładać kremu na świeżo umytą i wilgotną twarz. To wystarczyło by uniknąć niechcianego efektu. Z każdym kolejnym użyciem kremu, cera wyglądała coraz lepiej. Dziś patrząc w lusterko, jestem wyjątkowo zaskoczona efektami jakie u mnie wywołał. Cenię go za ziołowy skład, widoczne zwężenie porów i poprawienie stanu cery. Używam go raz dziennie rano lub wieczorem, z powodzeniem stosuje pod makijaż. Mogę polecić go osobą, które mają problem z rozszerzonymi porami skóry i nie posiadają wrażliwej cery.

Porównanie dwóch żeli do brwi - ,,Make me brow" od Essence i ,,Eyebrow Filler" od Catrice

Dziś małe porównanie cenowo tanich żeli do brwi. Czy warto w nie zainwestować ? I jaka jest różnica pomiędzy nimi ?




Użycie na brwiach
Porównanie wizualne, kliknij by powiększyć

Podsumowanie 

Oba żele do brwi uważam za dobre jakościowo. Różnią się jednak nieco od siebie. Zdecydowanym plusem marki Essence jest wygodna w używaniu. Z kolei żel marki Catrice przeważa pojemnością opakowania. Efekty wizualne na brwiach obu żeli są zadowalające, myślę że bardziej wprawiona osoba w makijażu wydobędzie jeszcze większy potencjał tych kosmetyków. Czy żele do brwi warto mieć ? Nie są to kosmetyki niezbędne, stanowią one tylko dodatek do makijażu. Zdecydowanie wolę wydać mniej na tego typu produkty niż w nie inwestować krocie. Polecam spróbować żele do brwi osobą którym zależy na większym ich ujarzmieniu i podkreśleniu.
 

Kremowe masło do ciała dla kobiet w ciąży od Nacomi


Kilka słów o kosmetyku
  • Masło zawarte jest w plastikowym słoiczku z metalową zakrętką
  • Pojemność 100 ml
  • Zapach kosmetyków całej serii, jest bardzo przyjemny i delikatny dla nosa. Wyczuwam w nim nieco cytrusów jak i słodkie nuty.
  • Konsystencja jest dla mnie raka sama jak balsamu do biustu z tej samej serii. Bardziej przypomina lotion niż krem czy balsam.
  • Wydajność jest dobra, przy rozsądnym stosowaniu. Można użyć więcej kremu, ja preferuje użycie małej ilości.
  • Cena ok 24 zł
  • Dostępność niektóre drogerię lub na stronie producenta tutaj
  • Skład
Deionized Aqua, Prunus Dulcis Amygdalus Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Theobroma Cacao Butter, Glyceryl Stearate, Plukenetia Volubilis (Sacha Inchi) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cetearyl Alcohol,
Argania Spinosa Kernel Oil, Penthanol, Tocopheryl Acetate, Stearic Acid, Benzyl, Alcohol, Parfum, Dehydroacecit Acid.
 


Użycia i Efekty
Kremowe masło jest wyjątkowo lekkie i w ogóle nie przypomina mi typowego masła do ciała. Z początku myślałam, że przez konsystencję będzie mało wydajne. Ku mojemu zaskoczeniu wydajność jest dobra, wystarczy mała ilość kosmetyku by posmarować całą skórę brzucha.W przypadku stosowania kosmetyku na całe ciało, może się szybko zużyć. Kosmetyk rozprowadza się na skórze szybko i bezproblemowo. Wchłania się w skórę należycie, pozostawiając ją delikatnie nawilżoną. Należy jednak nie przesadzać z ilością kosmetyku, zbyt duża ilość kremu może się wolniej wchłaniać. Efekty stosowania kremu są zadowalające, skóra na brzuchu jest przyjemna w dotyku i bardziej elastyczna. Krem ( jak i pozostałe kosmetyki z tej serii) skutecznie chroni skórę przed rozstępami, zapewniając jej wystarczającą pielęgnację. Masło spisuje się nie tylko w pielęgnacji brzucha, jest dobrym zamiennikiem zwykłego kremu do twarzy.

Podsumowanie
Jedyne co mogę mu zarzucić to mała pojemność, wolałabym kupić ten kosmetyk w większym opakowaniu. Użycie kremu jest przyjemne, zwłaszcza że skład kosmetyku nie jest sztuczny ale bazuje w większości na naturalnych składnikach. Najlepiej używa się go w ciepłe dni, zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry bez zbędnego i niechcianego w takie dni przetłuszczenia skóry.

Jajeczna maska Agafii do włosów


Niedawno skusiłam się na poniekąd rozsławioną jajeczną maskę do włosów od Babuszki Agafii. Czy spisała się tak dobrze na moich włosach jak u innych ? A może jest zwykłym przeciętniakiem ? Ciekawskich zapraszam do recenzji krótko i na temat.

Kilka słów o kosmetyku
  •  Maska jest umieszczona w wygodnym opakowaniu o pojemności 20 ml ?
  • Posiada delikatny mleczno-słodkawy zapach
  • Konsystencje ma dosyć rzadką
  • Wydajność maski jest średnia
  • Cena kosmetyku waha się od 10-15 zł
Użytkowanie i efekty 
Maseczkę używa się dosyć przyjemnie. Łatwo rozprowadza się na włosach, chociaż może nieco spływać z włosów. Po umyciu włosy łatwiej się rozczesują, są miłe i przyjemne w dotyku. Ogólnie rzecz biorąc maseczka do włosów spisuje się dobrze. Nie robi z włosami nie wiadomo czego ale nie można też powiedzieć, że nie robi z nimi nic. Jestem zadowolona z jej działania, zwłaszcza że posiada dosyć przystępną cenę.

Czy kupię ponownie ?
Mimo, że maseczka działa nawet dobrze nie jestem skuszona kolejnym zakupem. Używałam tańsze, bardziej wydajne i lepiej działające maseczki od tej.

Skład : Aqua with infusions of:  Hydrolyzed Egg Protein, Malt, Betula Alba Juice, enriched by extracts: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, cold pressed oils: Hippophae Rhamnoides, Cucurbita Pepo, Corylus Avellana Seed, Panthenol, White Beeswax, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid. Więcej o poszczególnych składach tutaj

Cudownie pachnący peeling wygładzający do twarzy od Nacomi




Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie kosmetyku stanowi plastikowa tubka, peeling łatwo wydobywa się z opakowania
  • Pojemność 75 ml
  • Zapach jest piękny i urzekający. Bazuje na nucie słodkiej borówki o średnio intensywnym zapachu.
  • Konsystencja jest dosyć rzadka, wyczuwa się drobinki korundu które są drobne jak piasek
  • Wydajność jest zadowalająca, do jednak aplikacji zużywam około pół małej łyżeczki do kawy peelingu
  • Cena około. 25 zł 
  • Dostępność niektóre drogerię lub na stronie producenta  tutaj
  • Skład :  
Prunus Amygdalus Dulcis Oil, (Olej ze słodkich migdałów), Alumina ( Korund), Persea Gratissima Oil, Glycerine (Olej avocado), Helianthus Annuus Seed Oil (Olej słonecznikowy), Tocopheryl Acetate (Wit.E), Aqua, Sucrose Laurate, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract (Borówka), Rosa Moschata Seed Oil (Olej z dzikiej róży), Parfum, CI 42051. Więcej o poszczególnych składach przeczytasz tutaj


Użycie i efekty

Peeling po kontakcie z wodą tworzy emulsję, pieni się naprawdę bardzo delikatnie. Jest dla mnie idealnym drapakiem, drobinki masują nie za mocno ale jednak wyczuwalnie. Po kilku minutach masażu, czuję się bardzo zrelaksowana. Cera nabiera rumieńców, dzięki czemu wiem, że poprawiło się jej ukrwienie. Po zmyciu kosmetyku, skóra jest lekko natłuszczona i nawilżona. Wygląda na zdrowszą i bardziej promienną. Dobrze radzi sobie z zrogowaciałym naskórkiem, skutecznie go likwiduje. Mimo zawartości olejów w kosmetyku nie zauważyłam, żeby zapychał skórę.

Podsumowanie 
Dawno  nie byłam tak zadowolona z peelingu do twarzy. Urzekł mnie przede wszytkom jego zapach i naturalny skład. Bardzo przyjemnie się go używa, myślę że w przyszłości spróbuję innych peelingów z tej serii. Mogę polecić go każdej miłośniczce naturalnych kosmetyków.

Przegląd akcesoriów i urządzeń do mycia twarzy



Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby myć twarz czymś innym niż wodą z mydłem. Dziś oprócz kosmetyków sięgamy po coś więcej. Zadbana twarz i dokładna pielęgnacja, staje się coraz bardziej istotna. Możemy wybierać spośród wielu rzeczy, począwszy od tradycyjnych szczoteczek a kończywszy na wymyślnych urządzeniach. Zapraszam do przeglądu niektórych akcesoriów i urządzeń dostępnych w sklepach i w internecie.

 Klasyczne szczoteczki do mycia twarzy


  1. For Your Beauty 9zł
  2. Zwykła szczoteczka, Allegro  2-5zł
  3. Top choice 7-9zł
  4. Cose della Natura, 17-20zł
  Urządzenia do mycia twarzy
  1. Dual Clean, Mango 150zł
  2. SkinPro, Oriflame 140zł 
  3. Clean & Care, Rival de Loop 40zł
  4. Urządzenie do pielęgnacji twarzy, Biedronka 20zł
  5. Beauty Brush, Calypso, szczoteczka do twarzy i ciała 95zł
 Elektryczne szczoteczki do twarzy
  1. Remington, Reveal, Szczotka do twarzy FC1000 250zł
  2. Beurer FC 95 330zł
  3. Philips VisaPure SC5275/10 680zł
  4. Mary Kay, Szczoteczka do Twarzy Skinvigorate 280zł
  5. MIA2, Urządzenie do oczyszczania skóry twarzy 650zł
Silikonowe szczoteczki do mycia twarzy 
  1. Ebelin, Dm 13zł
  2. Foreo Luna, 720zł 
  3. Foreo, Luna Mini 200-500zł
  4. Silikonowa szczoteczka, Allegro 8zł
  5. Miękka szczoteczka, Avon 9 zł
Ściereczki i rękawice 
  1. Skin&Tonic London Organiczna ściereczka do mycia twarzy 23zł
  2. LIZ EARLE Ściereczka muślinowa, Allegro 13zł
  3. GLOV Hydro Demaquillage Comfort 50zł
  4. Cleaner, Raypath Rękawica do peelingu twarzy 20zł
  5. Organic Muslin Face Cloths, Balm Balm, Muślinowe ściereczki do mycia twarzy 35zł
  6. THE BODY SHOP ,muślinowa ściereczka do oczyszczania twarzy 14zł

P.s Czy lubicie tego typu posty ? Jeśli chcecie będzie ich więcej ( przyznam że mimo minimalnej treści ich zrobienie wymaga bardzo dużo czasu)

Niekosmetycznie 4


Mix sierpień

  • W tym roku nie poszalałam na Woodstoku, mimo że atmosfera jest bardzo fajna nie jest to dobre miejsce dla kobiety z brzuchem. W dodatku, na pole mam dosyć spory kawałek drogi ( pieszo około godziny) a w moim obecnym tępię jest to naprawdę duży wyczyn. Udało mi się na pamiątkę dorwać skarpetki z mopsami które kocham ! 
  • W trawelu trafiłam na moje ulubione kulki czekoladowe :) Są pyszne i niestety drogie, co jak co ale od czasu do czasu można zaszaleć
  • Pierwsze zdjęcia mojej Jagódki :) Jest prawie wszystko w porządku, ale jestem pod dobrą opieką w klinice w Poznaniu. Niedługo kolejna wizyta i mam nadzieję, że i tym razem będzie lepiej !
  • Kupiłam sokowirówkę :) Do obsługi wygoniłam mojego męża. A niech teraz o mnie zadba należy mi się 
  • ,,Przepiśnik"  dorwany na wyprzedaży w tesco, jest naprawdę świetny - teraz pora wypełnić go tym co najlepsze
  • Przesyłka od ,,Nacomi". Jestem naprawdę z niej zadowolona, kosmetyki dla kobiet w ciąży przeszły moje oczekiwania a peeling do twarzy jest po prostu bomba
  • Zaczynam kurację z Bodetko lash, już nie mogę się doczekać efektów
  • No i na końcu moja przekombinowana lampa pierścieniowa. Niestety szkoda mi wyłożyć na oryginalną koło 170 zł, a ta kosztowała około 40 ( z wysyłką z allegro) Jest to : Żarówka plafon płytka LED ciepła SMD 12W+ zasilacz. Trzeba było do niej doczepić tylko wtyczkę i działa jak należy. Daje naprawdę jasne i ładne światło. Minusem jest to, że się  szybko i mocno nagrzewa ale do zdjęć się nada. Mam nadzieje, że efekt będzie widoczny :)


Co mi ostatnio chodzi po głowie - Boję się tego co się może stać...

Nie wiem jak wy, ale mam stracha co to będzie jak u nas zawitają imigranci. Staram się ich zrozumieć, doba internetu dotarła wszędzie i nie dziwię się im że chcą uciekać tam gdzie lepiej. Ale tam naprawdę wszyscy dobrze wiemy, że internet jest przecukrzony i naprawdę mija się z tym co jest w rzeczywistości.
W naszym kraju, nie każdemu żyje się dobrze, nie każdy ma nawet tą najniższą krajową. Nie należymy do bogatych państw, większość z nas żyje oszczędnie i nie stać nas na drogie rzeczy.
Boję się, że imigranci będą mieli lepsze prawa od nas obywateli. Zacznie ich przyjeżdżać coraz to więcej a nasz kraj popadnie w jeszcze większe długi. Jak widzę, co się dzieje w innych krajach to naprawdę można się bać. Na szczęście nie wszyscy są źli, ale większość imigrantów uważa że wszystko im się należy bo inni tak mają. Owszem, należy się każdemu ale jak inni trzeba na coś zapracować. Nie potrafią docenić pomocy, ciągle chcą więcej i więcej. Zbulwersowani krzyczą tylko o swoje prawa a nie dostając tego czego chcą to : kradną, biją, gwałcą i zabijają.... 
Mam nadzieje, że do takich rzeczy w naszym kraju nie dojdzie. 
Z góry mówię, że nie mam nic przeciwko temu żeby pomagać innym. Ale pomagajmy tym którzy chcą tej pomocy naprawdę i potrafią ją wykorzystać. Tym osobą, które docenią pomoc bo naprawdę chcą zacząć życie na nowo. Niech mają od nas od obywateli z naszych podatków na ,, start w nowym miejscu". Życzę im z całego serca tego aby nauczyli się żyć w naszym kraju, jeśli jednak im nasz kraj nie odpowiada niech wracają tam gdzie byli. Nasz kraj ma piękną kulturę, historie... szkoda tych wszystkich lat wojny by ,,prawa mniejszości" stały się ,,prawami większość". By naszych rdzennych obywateli było mniej niż tych przyjezdnych....
Przepraszam za moje przemyślenia na ten temat. Musiałam to z siebie wyrzucić, by przestać o tym myśleć.


6 lat bloga i przemyślenia odnośnie blogowania

Garść statystyk

Kto by pomyślał, że blog będzie ze mną aż tyle czasu !
Oficjalnie data powstania mojego bloga równa się dacie najstarszego posta znajdującego się na blogu czyli Jaki Kolor szminki z Sierpnia 2009 r. 
Nieoficjalnie nie jestem w stanie określić daty założenia blogaWiększość postów z dawnych lat została skasowana i nie umiem dokładnie określić kiedy zaczęłam blogowanie na blogerze.


Po 6 latach blogowania moje przemyślenia i rady dla nowych blogerów
  • Nigdy nie porównuj siebie z innymi blogami. Każdy blog jest inny, ma swój własny charakter i tak naprawdę nie da się wszystkich blogów wrzucić do jednego worka. Jedne blogi zyskują natychmiastową popularność, inne po latach tak jak mój nadal nie są popularne. Tak już jest, nie na wszystko ma się wpływ. Często lepszy sprzęt wygrywa w konkurencji na lepszego bloga, a czasem to wyjątkowość i oryginalność.
  • Nie pisz nic na siłę, posty napisane byle jak nie tylko psują wizerunek bloga ale świadczą coś o osobie która go prowadzi. Z własnego doświadczenia wiem, że takie byle jakie posty nie cieszę się zainteresowaniem i ba... odstraszają potencjalnych czytelników. Niestety nie mogę cofnąć czasu i na moim blogu pojawiały się posty pisane na siłę ( bo dawno nic nie było). Obecnie piszę kiedy mam ochotę, staram się pracować nad treścią i się rozwijać.
  • Nie kradnij cudzej pracy! Niestety z mojego bloga często czerpią pomysły inni blogerzy. Przypisują sobie moje pomysły ku własnej korzyści. Zdarzyło się, że kopiowane były całe posty, wraz z teściom i zdjęciami. Nie da się natomiast uniknąć pisania o tym samym, warto jednak w swoich treściach na dany temat zachować oryginalność i być po prostu sobą.
  • Bądź kulturalny, nie bądź hejterem. Więcej co myślę o hejcie w internecie przeczytasz tutaj 
  • Nie stój w miejscu. Naprawdę warto się rozwijać i próbować czegoś nowego. Innego stylu pisania, innych zdjęć, innych pomysłów. Internet jest kopalnią inspiracji i warto czerpać z tego źródła. Wiele blogów stały się dla mnie motywacją do dalszej pracy nad tym co robię.
  • Nie bądź żebrakiem. Nie warto być nachalnym, jeśli ktoś chce nawiązać współpracę to sam się zgłosi. Jednak jeśli czujesz potrzebę napisania do kilku firm, nie rób tego zbyt często. Nie proś w komentarzach pod innymi blogami ,,Obserwuj mojego bloga, proszę kiliknij w to i tamto..." Żaden bloger nie lubi takich komentarzy i często są negatywnie odbierane. Jeśli piszesz komentarz, wiedz że można łatwo zajrzeć na twojego bloga jeśli ktoś już zechce.
  • Nie oszukuj i bądź uczciwy. Niestety niektóre bardzo popularne blogi nie są popularne same z siebie. Łatwo teraz można kupić ,,obserwatorów". Dlatego duża ilość obserwatorów nie zawsze równa się z faktyczną popularnością bloga. Nie umiem zrozumieć takich blogerów i niestety nigdy nie zrozumiem.
  • Szanuj swoją pracę. Spotkałam się nie raz z propozycjami ,,współpracy" z różnych firm w których widać było że ktoś chce mnie wykorzystać np. umieszczanie baneru sklepu w zamian za 1 kosmetyk. Oczywiście baner ma widnieć cały czas... nie dość że zaśmieca bloga to jeszcze tak naprawdę nic z tego się nie ma. Pisanie recenzji wymaga poświecenia czasu : testowanie produktu, robienie zdjęć, pisanie treści. Czasem warto się zastanowić czy warto spędzić  nawet te 5-7 h pracy dla czegoś wartego 5 zł. 

Moje plany w blogowaniu 
Nie da się uniknąć że blogi są coraz ładniejsze. Gdy zakładałam bloga mogę śmiało powiedzieć, że nie było wtedy żadnych blogów  związanych z kosmetyką naturalną. Obecnie podobnych  jest tysiące. Jest coraz trudniej się wyróżnić i być oryginalnym. Staram się jak mogę być inna i niepowtarzalna. Nie jest to łatwe, dlatego mam nadzieję że kolejny rok pisania będzie tym krokiem milowym i pomoże odnaleźć mi swój własny styl. 

Co dało mi blogowanie 
Dzięki pisaniu bloga, nauczyłam się bardziej dbać o siebie. Kiedyś byłam mogę śmiało powiedzieć -  zaniedbaną dziewczyną która uważała się za brzydulę i się z tym faktem godziła. Dziś wiem, że wszytko jest zależne ode mnie. Warto walczyć o wiarę w siebie i się nie poddawać. Nie ma kobiet brzydkich są tylko zaniedbane. Każda kobieta jest ładna , jednak niektóre z nas muszą bardziej popracować nad sobą. Wiem, że jeszcze przede mną daleka droga by w pełni uwierzyć w siebie. Blog daje mi motywacje do dalszej pracy.

Dzięki blogowaniu poznałam również wiele wspaniałych osób. Niektóre udało mi się również poznać osobiście :) To naprawdę fajna sprawa, znaleźć bratnie dusze w internecie ! Warto zaglądać i czytać nowe blog. Niektóre osoby potrafią zmotywować do zmian, są i takie dzięki którym człowiek nieco zastanowi się nad sobą.


Olejek do Włosów Agafii - "Wzmocnienie" Czy działa ?

Już jakiś czas temu postanowiłam zainwestować w tej olejek do włosów. Nie należy on do najtańszych, dlatego kupując go miałam nadzieję że pomoże mi wzmocnić włosy. Czy jego zakup był dobrą inwestycją ? Zapraszam do recenzji 

Kilka słów o kosmetyku
  • Olejek zawarty jest w oryginalnym opakowaniu z ziarenkami w środku. Nie przeszkadza to jednak w używaniu oleju. Opakowanie zamykane na tym click on.
  • Zapach olejku jest w sam raz, olejek pachnie ciepło i ziołowo
  • Pojemność 250 ml
  • Olejek posiada ciekawy skład
  • Cena tego kosmetyku waha się od 22 - 36 zł
Użytkowanie i efekty

Zaznaczę z góry, że olejek stosowałam najczęściej inaczej niż do tej pory olejki do włosów. Postawiłam na porządne wsmarowywanie oleju niż na ilość czasu trzymania go na włosach. Przed myciem poświęcałam około 10 minut na masaż olejkiem włosów, starałam się wygładzić każde pasmo włosów. Ta metoda nakładania oleju jest w moim wypadku znacznie skuteczniejsza
  • Olejek stosowany w rozsądnej ilości nie obciąża włosów
  • Zdecydowanie zmniejszył suchość włosów, zwłaszcza samych końcówek
  • Włosy są widocznie bardziej odżywione i zdrowsze
  • Łatwiej się rozczesują i lepiej się układają 

Skład : Arctium Lappa Seed Oil, Coriandrum Sativum (Coriander) Seed, Carum Carvi (Caraway) Seed, Organic Hippophae Rhamnoides Oil, Organic Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Seed, Allium Cepa (Onion) Root Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Abies Sibirica Oil.
Więcej o poszczególnych składach dowiesz się tutaj

Czy kupię ponownie ?
Jestem skłonna kupić jeszcze raz ten olejek lub inny z tej serii. Myślę jednak, że taką kuracje olejkiem na nowo spróbuje w przyszłym roku. Wciąż mam większą połowę opakowania a olejku używam przed każdym myciem od ponad miesiąca czasu.


Spis ,, Polskie firmy kosmetyków naturalnych"

Spis ten powstał w celu zgromadzenia wartościowych Polskich firm produkujących kosmetyki naturalne. 
Jestem dumna z tego co Polskie dlatego w ramach wdzięczności za wkład w kosmetykę Polską, postanowiłam zrobić firmą darmową reklamę.
Jeśli znacie polską firmę kosmetyczną  która powinna znaleźć się w tym spisie bardzo proszę o komentarz pod postem.
Serdecznie zapraszam do zapoznania się z tym co dobre bo Polskie !
http://www.detal.nacomi.pl/

http://www.makemebio.com/

http://zielonelaboratorium.pl/
http://www.ava-laboratorium.pl

http://beorganic.com.pl/

http://www.sklep.kosmetykidla.pl/

http://mommecosmetics.com/


http://www.phenome.pl/pl/

https://www.bioiq.eu/pl/

http://love-me-green.pl/

http://www.patandrub.pl/

https://www.clochee.com/

Zapraszam również do innych spisów kosmetycznych : 

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji