Moje sposoby oszczędzania na kosmetykach


Oszczędność, to cecha bardzo rzadko
spotykana u kobiet. Jednak gdy stajemy przed faktem dokonanym i z
pewnych przyczyn musimy zacząć oszczędzać, cecha ta powolutku
staje się nam mniej obca. Nie koniecznie musimy rezygnować z kupna
ulubionych kosmetyków, nawet jeśli kosztują nieco drożej. Sztuką
jest zorganizować wszystko tak, by przy mniejszym budżecie
pieniężnym i tak wyjść na swoje. Nie ma to jak zaradna kobieta,
która jak chce podoła każdemu
  1. Większe opakowania.
    Kupując kosmetyki a zwłaszcza te które używam w dużych
    ilościach przed zakupem porównuje wielkość opakowania. Często
    zdarza się, że kosmetyk który na półce kosztuje więcej o dziwo
    bardziej się opłaca kupić.
  2. Tańsze kosmetyki.
    kosmetyki, które kupuje tańsze z kilku powodów : używam je
    często, zazwyczaj działają jedno zadaniowo, droższe odpowiedniki
    niewiele więcej wskórają. Wiadomo, że w tym wypadku ciężko o
    kosmetyk z dobrym składam. Dlatego staram się kupować sprawdzone
    kosmetyki, o których wiem, że mi nie zaszkodzą.
  3. Większa wydajność Na
    pewno zauważyłyście, że niekiedy kosmetyk znika w mgnieniu oka.
    Dla mnie wydajność, jest dużym wyznacznikiem tego czy kupię
    ponownie kosmetyk. Nie raz dałam się omamić i kupiłam dosłownie
    wodę. W przypadku niektórych kosmetyków patrzę nie tylko i na
    cenę ale i na jakość i wydajność.
  4. Zużywam buble Wywalam
    kosmetyki naprawdę w ostateczności, kiedy nie ma dla nich już
    ratunku. Zawsze staram się znaleźć inne zastosowanie dla
    kosmetyków, które w swoim pierwotnym zadaniu okazało się totalną
    klapą. Dla przykładu, zły krem do twarzy często zastępuje role
    kremu do stóp. Szampon który bardzo plącze włosy ale ma za to
    ładny zapach, przyjmuje rolę płynu do kąpieli. Odżywkę do
    włosów która nie przynosiła żadnych efektów, staram się
    ubogacić w dodatek naturalnego olejku. Przykładów jest naprawdę
    wiele, myślę że każdy przy odrobinie chęci znajdzie inne
    zastosowanie dla bublowatego kosmetyku.
  5. Promocje Na
    niczym nie da się tak zaoszczędzić jak na promocjach. Jednak
    tutaj trzeba być bardzo ostrożnym i znać ceny sprzed promocji.
    Nie raz nie dwa, promocja widnieje tylko na kartce a nasz portfel
    ucierpi na tym tak samo. Kupując kosmetyki w promocji zdarza mi się
    kupić na zapas, ale pod jednym warunkiem – są to rzeczy które
    zużywam często i wiem że nie będą zalegały na półkach.
  6. Próbki kosmetyków Jestem
    zwolenniczką wszelkich próbek kosmetyków. Dlaczego ? Nie raz nie
    dwa, użycie takiej małej próbki uratowało mnie przed kupnem
    czegoś, co wylądowało by potem w koszu. Zdarza mi się kupić
    cenowo droższe kosmetyki, jednak tutaj chcę mieć pewność że
    płacę więcej również i za jakość.
  7. Sprawdzone kosmetyki
    Najczęściej kupuję coś
    sprawdzonego lub poleconego przez innych. Staram się nie kupować w
    ciemno. W sklepach obecnie mamy taki duży wybór kosmetyków, że
    chcąc czy nie chcąc czasem zdarzy nam się kupić bubla.
  8. Odrobina szczęścia Nic
    tak nie cieszy jak wygrana w konkursie. A wiadomo, żeby wygrać
    trzeba grać. Coraz częściej spotykam się z konkursami, zwłaszcza
    na blogach w których szansa na wygraną jest bardzo duża.
    Wystarczy czasem trochę wysiłku i kreatywności by uśmiechnęło
    się do nas szczęście.

27 myśli na temat “Moje sposoby oszczędzania na kosmetykach

  1. Znam te sposoby. Sama staram się kupować większe opakowania tych kosmetyków, które znam i lubię. Poza tym buble zużywam w inny sposób i staram się nic nie wyrzucać.

  2. Ja także nie wyrzucam kosmetyków, tylko szukam dla nich innego zastosowania, bo zwyczajnie jeśli już wydałam na dany kosmetyk pieniądze, to niech się na coś przyda
    Ciekawy pomysł z tymi postami

  3. Dobrze, że tutaj napisałaś o bardzo ważnej kwestii bubli, bo większość je wywala, przy odrobinie szczęścia komuś odda, albo kurzą się latami na półkach i tak czy siak trafią do kosza. Ja upiłam sobie raz masło do ciała czekoladowe, takie z funciaka. Oczywiście nie mam problemów z suchą skórą, wręcz przeciwnie i zamiast go wywalać znalazłam inne zastosowanie- krem do stóp. Pięknie pachnie, idealnie nawilża. Miodzio, tzn czekoladka 😉

  4. Świetny wpis, ja ostatnio staram się zminimalizować ilość kosmetyków. Może niekoniecznie teraz wygląda to oszczędnie, bo np. kupiłam olej kokosowy i arganowy za ok. 100 zł oba (mam zamiast zastąpić nimi płyn do demakijażu, sztyft do ust, balsam do ciała czy jakiś treściwszy krem do dłoni czy w przypadku oleju arganowego-intensywny krem do twarzy. Oleje sprawdzone, więc wiem, że nawet jak do czegoś się jednak nie sprawdzą tym razem to wykorzystam je na włosy czy nawet do jedzenia ten kokosowy-tyle opcji, że nie ma szans, że się zmarnują 🙂 ) czy zainwestowałam w droższy, ale sprawdzony już podkład (ileż ja podkładów wyrzuciłam, bo kupiłam na promocji a okazały się bublami!). Także zmieniam nieco "kosmetyczne myślenie" i staram się oszczędzać, ale jednocześnie stawiać jakość ponad cenę i ilość, do czego zmusza mnie też moja problematyczna skóra.

  5. Staram się bardzo ograniczać zakupowo. Nie kupuję produktów "na zapas", promocje też bywają zdradliwe 🙂
    Dobrym sposobem może być również wyznaczenie konkretnej kwoty w miesięcznym budżecie (mam zamiar to wprowadzić) oraz planowanie zakupów 🙂

  6. Różnie czasem dużo, czasem więcej 😉 ale u mnie to akurat kwestia sporej alergii i bardzo wrażliwej skóry, choćbym nie wiem jak chciała czasem zaoszczędzić to po prostu nie da się. Dla mnie rozwiązaniem jest po prostu denkowanie kosmetyków, zużyje coś i dopiero wtedy kupuję nowe.

  7. Nie mam pojęcia ile wydaję na kosmetyki miesięcznie… ;o Mogę Ci natomiast polecić zakupy w drogeriach internetowych – mozna zaplacic za dany produkt do 50% taniej niz w znanych sieciowkach kosmetycznych! U mnie cos o tanich szminkach 😉 Pozdrawiam i zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

Dodaj komentarz