Lifestyle

Nie umiem się malować

Nie umiem się malować

Niestety muszę
w końcu sobie to uświadomić. Mój makijaż sprowadza się do kilku
prostych rzeczy, które każda kobieta umie zrobić. Wszelkie
trudniejsze makijaże, czy używanie bardziej precyzyjnych kosmetyków
nie ma u mnie sensu. Mam wyćwiczone kilka schematów makijażu w
których czuję się dobrze i ich zazwyczaj się trzymam.
Zdarzają mi się jednak przebłyski w
których chcę umieć coś więcej. Ćwiczę wtedy te ,,trudniejsze”
makijaże przed lusterkiem i naprawdę bardzo się staram żeby coś
ładnego z tego wyszło. Korzystam wtedy z filmików lub książek by zrobić to w miarę dobrze. Kiedy nadejdzie koniec i po pół godzinie w
końcu makijaż jest gotowy, zazwyczaj od razu go zmywam bo okazuje
się totalną klapą.

Bez makijażu można żyć

Na co dzień w ogóle się nie maluje. Maluje się czasem gdy idę do miasta
lub do pracy, na spotkania z kimś lub na randki z moim mężem. Nie jest to najważniejsze w moim życiu, ale przyznam że z ładnym makijażem czuje się bardziej pewna siebie.
Długo myślałam i próbowałam na blogu stworzyć dział makijaż-owy. Po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że nie jest to dobre rozwiązanie dla mnie.
Nie ma sensu, żebym w kółko pokazywała delikatne makijaże, jak nie umiem zrobić nic po za tym. Nie wszytko jest dla każdego, uważam że jak się już coś pokazuje publicznie to trzeba umieć to zrobić i umieć to pokazać.
Dlaczego ? Nie raz spotykałam się na blogach z pięknymi makijażami, gdzie jakość zdjęcia pozostawiała wiele do życzenia. Jest też odwrotnie oglądam ,piękny makijaż” uchwycony przez lustrzankę a mimo to nie chcę się go komentować i chcę się jak najszybciej stamtąd uciec.
Przyznam szczerze, zazdroszczę niektórym kobietą talentu. To co potrafią wyczarować jest dla mnie czymś więcej niż makijażem – często są to takie małe dzieła sztuki. Do tego trzeba mieć rękę, wyczucie kolorów i odpowiednią wiedzę.
Ja nie umiem się malować i jest mi z tym dobrze. Cieszę się, że umiem chociaż pomalować rzęsy, podkreślić brwi i nałożyć pomadkę na usta. Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba 🙂

(27) Comments

  1. Ja również nie umiem się malować. Stosuje makijaż podstawowy – puder, podkład, tusz, błyszczyk/szminka. Nie bardzo potrafię się posługiwać cieniami, a dzięki nim, można dużo zdziałać. Nie stosuje też różu.

  2. Wszystkiego kochana można się nauczyć i dość do wprawy, na co dzień też ograniczam się do malowania rzęs i ust dodatkowo leciutki podkład i gotowe <3

  3. makijaż podstawowy stosuję do pracy bo rano nie chce mi się malować nic wymyślnego, ale od czasu do czasu lubię pobawić się kolorami np na powiekach 🙂

  4. Ja też nie umiem, tzn umiem po swojemu:-) Bardziej mi przeszkadza, że nie umiem chodzić w szpilkach, niż że nie umiem zrobić kreski.

  5. Ja też cały czas próbuję i raz wychodzi mi lepiej a raz gorzej
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

  6. Nie przejmuj się, wystarczy żebyś Ty sama czuła się ze sobą i swoim makijażem dobrze. Nie każdy musi być od razu wizażystą:)

  7. Też nie umiem się malować, a w czasach gdzie już 15 latki chodzą z mocniejszym makijażem niż ja może wydawać się to dziwne 😀 ale nie ma co się przejmować, kiedyś dostałam komplement od starszego pana w autobusie: "Jesteś bez makijażu a i tak ładniejsza niż inne" 😀 piękno jest w nas!

  8. Witam w klubie! Nigdy nie umiałam się umalować :< Obserwuję ten świetny blog i pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

  9. ja maluje się po swojemu:D

  10. Oj ja z reguły robię szybki makijaż choć czasem zdarza się zabawa z filmikami czasem coś tam wyjdzie:) Ale w większości powracam do starych nawyków:)

  11. Nie wiedziałam w sumie znaczenia tego słowa 😉 ja kiedys taką tapetę robiłam że szok a teraz mogę wyjśc tylko z tuszem : )

  12. Coż ja trenuje na sobie makijaże od jakiś 20 lat więc przyznam że potrafię… Jest to też mój nałóg.Rodzina się ze mnie śmieje ,że maluję się nawet gdy idę po szczypiorek do ogródka 😉

  13. I ja nie mogę pochwalić się jakimiś zdolnościami wielkimi… dodatkowo makijaż codzienny raz mi wychodzi piękny a raz wyglądam jak maszkara 🙂

  14. Ja mogłabym godzinami miziać się pędzelkiem 🙂 Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia :***

  15. Niestety też nie posiadam specjalnych zdolności jeżeli chodzi o sztuczki makijażowe ;(
    https://www.izabielaa.blogspot.com

  16. Sporo rzeczy to kwestia wprawy i pisze to ja totalny antytalent jeśli chodzi o malowanie. Jeśli jednak coś powtarza się dzień w dzień to w końcu gorzej lub lepiej zaczyna wychodzić 🙂

  17. Wiesz, w makijażu nie chodzi o to, by nie wiadomo jaką sztukę uprawiać. Ja potrafię zmalować sobie niezłe oko, ale i tak najczęściej tego nie robię, bo to nie do końca moja bajka 🙂 Nieraz wyglądamy tysiąc razy ładniej, gdy zminimalizujemy ilość kosmetyków i czas spędzony przed lusterkiem 🙂

  18. Witaj w klubie! od zawsze miałam dwie lewe ręce do makijażu, mimo że zdolności manualne posiadam. Ostatnio trochę doszkoliłam się oglądając filmiki i zdjęcia i mmuszę przyznać, że idzie mi co raz lepiej. Trzeba ćwiczyć i się nie poddawać 🙂

  19. Dobrze napisane!:)

  20. moim zdaniem wszystko jest do wyćwiczenia. oczywiście nie każdy musi być mistrzem makijażu, ale jeżeli jednak byś chciała to może warto pomyśleć o jakimś kursie. samemu rzeczywiście ciężko jest się nauczyć, jeżeli nie ma się tego wrodzonego talentu.

  21. A ja nie wiem czy umiem się malować czy nie. Mnie się podoba to co tworzę na twarzy i chyba to jest najważniejsze.

  22. Witaj w clubie, ja nigdy nie umiałam nałożyć podkładu i ostatecznie się z tego cieszę 🙂

  23. wszystkiego się można nauczyć, ale uważam że to dobrze nie stosować za wiele na twarz, taki brak umiejętności bywa ma swoje plusy 🙂

  24. Myślę, że to nic złego. Tym bardziej, że dobrze czujesz się ze swoim makijażem czy bez niego 🙂

  25. Miałam ten sam problem, dopóki siostra (chyba z litości ;)) zrobiła mi prezent – wysłała mnie na kurs makijażu indywidualnego 🙂 chyba najważniejsze to odkryc magię pędzelkow, które mogą zdziałać cuda a jest ich tysiące rodAjow. Co do warsztatów makijażu to czasami można wyhaczyc jakaś niezła promocje 🙂

  26. Moje początki były beznadziejne, ale sądzę, że praktyka czyni mistrza 😉 Pozdrawiam

  27. Im więcej czasu przed lusterkiem, tym większa wprawa. 😉 też nie jestem mistrzynią makijażu- kiedyś więcej czasu bawiłam się z różnymi kolorami. Dzisiaj to zazwyczaj nudziakowe cienie na oko albo wcale, puder, korektor pod oczy, tusz, eyeliner i róż. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *