Melisowy balsam z nagietkiem



Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie- mały biały słoiczek o pojemności 15 ml
  • Zapach jest bardzo delikatny. Można w nim wyczuć lekkie nuty cytrynowe jak i ziołowe
  • Konsystencja jest bardzo konkretna. Balsam jest mocno zbity ale nie na tyle by wydobycie go stanowiło problem.
  • Wydajność jest wyjątkowo bardzo duża
  • Cena 28 zł
  • Dostępność energyfamily.pl
  • Skład ELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, OLEA EUROPAEA FRUIT OIL, CERA ALBA, MELISSA OFFICINALIS LEAF EXTRACT, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, CYMBOPOGON NARDUS OIL, CITRAL, CITRONELLOL*, LIMONENE*, GERANIOL*, EUGENOL* * Składniki z naturalnych olejków eterycznych Więcej o kosmetyku dowiesz się na stronie producenta tutaj 

Użycia i Efekty
Balsam używa się naprawdę bardzo przyjemnie. Używałam go do pielęgnacji ust. Mamy obecnie taką porę roku, w której bardzo ważne jest dla mnie ochrona przed zimnem. Kosmetyk nałożony na usta wyczuwalnie tworzy warstwę ochronną, niestety może też nieco je sklejać. Nawet po pięciu godzinach, wyczuwam na ustach warstwę balsamu. Lepiej jednak aplikować balsam przed lusterkiem, zbyt duża ilość może spowodować efekt zbielenia. Kosmetyk przynosi efekty takie jak lubię. Usta nie są suche, są odpowiednio natłuszczone. Nie zdarzyło mi się by skóra na nich pękała, czy też pojawiło się na nich zimno lub zajady.

Podsumowanie 
Melisowy balsam z nagietkiem uważam za dobry kosmetyk. Skutecznie chroni usta przed szkodliwymi warunkami pogodowymi. Ma bardzo pozytywny skład, który spodoba się nie jednej miłośniczce kosmetyki naturalnej. Jest bardzo wydajny i spokojnie starczy nawet na rok użytkowania. Biorąc pod uwagę wydajność, jest wart swojej ceny. Balsam mogę polecić osobą które dużo czasu spędzają na zewnątrz i nie mają czasu co chwilę smarować się pomadką. Wystarczy posmarować się raz by mieć pewność, że usta są dobrze chronione przez kilka godzin. Nie ściera się z ust tak szybko jak inne balsamy. Jedynym małym minusem może być to, że nieco skleja usta - jednak dla mnie nie stanowi to problemu gdy mróz daje się we znaki.

Komentarze

  1. Coś do ust na tę pogodę z pewnością by mi się przydało

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie kosmetyki ale tylko w domu, nie wyobrażam sobie aplikować balsamu ze słoiczka np na przystanku, zdecydowanie wole sztyft na zewnątrz. Są bardziej higieniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak działa dobrze to niech sobie skleja :D Wybacze :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że sprawdza się. Niestety nie przepadam za taką aplikacją, preferuję pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej ust nie maluję, bo tak i tak szybko pomadka lub błyszczyk są przeze mnie zjadana. Ciekaw czy ten krem utrzymałby się dłużej na moich ustach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To rzeczywiście mega wydajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię wszelkie kosmetyki do ust, chociaż słoiczki lubię zdecydowanie w domowym zaciszu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam pewna, że to balsam do ciała, a to jednak do ust. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie po niego sięgnę przy najbliżej okazji :) Wydaje się byc obiecujący. Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się skład, muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobno ekstrakt z melisy działa też przeciwwirusowo, zapobiegając częstej jesienią i zimą opryszczce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy19/10/15

    Jakie cudeńko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda ciekawie, ale wolę formę pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy19/10/15

    Nigdy się z nim nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię różnego rodzaju balsamy do ust. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy co nie miałam, ani nie znałam wcześniej :) Chętnie wypróbuję kiedyś, chociaż teraz już mam swoje maselko do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy produkt, mam jednak szczeście moje usta nie są wymagające. Wystarczą pomadki nawilżające;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji