Blogowo

Jak zwiększyć oglądalność na blogu ?

Jak zwiększyć oglądalność na blogu ?

Jak zwiększyć oglądalność na blogu ? Czy liczna obserwatorów ma znaczenie ? Zacznijmy od tego czym tak naprawdę są obserwatorzy. Jak sama nazwa wskazuje są to osoby, które deklarują się prywatnie lub publicznie ,,obserwować bloga”. Niestety w praktyce wygląda to zupełnie inaczej niż teorii. Dlaczego ?

  • Wiele osób tylko klika ,,obserwuj bloga” a tak naprawdę tego nie robi.
  • Często klikamy obserwuj bloga, który ma dużą liczbę obserwatorów ponieważ działa to na naszą psychikę. Coś co jest lubiane przez dużą liczne osób przyciąga naszą uwagę. Rzadko kiedy zastanawiamy się dlaczego ten blog ma tyle lajków. Przyznam się mi się to zdarzało często, chciałam aby takie blogi były dla mnie inspiracją i motywacją do pracy nad własnym.
  • Wiele osób kilka tylko dlatego by móc wygrać w konkursie. Nie da się ukryć, że jest to swego rodzaju wabik na obserwatorów i ten kogo stać na organizowanie co chwila konkursów ma ich więcej.
  • Można też wybłagać sobie obserwatorów bloga. Spam w postaci komentarzy ,, Świetny blog, obserwuje-zapraszam do siebie” czy też ,,Obserwujemy się wzajemnie ?”. Tym sposobem tak naprawdę można zdobyć dużą ilość obserwatorów bloga jak i negatywnej opinii o blogu. Niektórym osobą taki spam nie przeszkadza, ja niestety należę do osób które nie lubią takiego usilnego błagania.
  • Obserwatorów można sobie też ,,wyczarować”. Nie wiem jak to się dzieje… czy faktycznie można ich sobie ,,wykupić” czy też jest to jakaś sztuczka hakerska. Trafiłam na blogi po których było widać, że coś jest nie tak. Z licznika wejść na blogu i ilości obserwatorów wynikało że co druga odwiedzająca osoba polubiła bloga. Dziwne no nie ? Wiem, że można takich obserwatorów wykupić sobie na fb. Kiedyś z taką propozycją napisała do mnie pewna firma. Ubaw miałam po pachy ! Nie rozumiem jak można wykupić sobie obserwatorów i żyć z świadomością że się samego siebie oszukuje.

 Liczba obserwatorów nie ma znaczenia

Jak sami widzicie liczna obserwatorów tak naprawdę nie ma znaczenia. Przestałam na nią już dawno zwracać uwagi, odkąd wiem czym tak naprawdę może być zdobyta. Oczywiście nie wrzucam wszystkich blogów do jednego worka. Nie każda bloger który ma dużą ilość obserwatorów jest oszustem. Są blogi które są lubiane i obserwowane nie bez powodu. Ich oryginalność i wyjątkowość zachęca by zostać i być uczestnikiem życia tego bloga.

Jak zwiększyć oglądalność na blogu ?Co według mnie jest wyznacznikiem bloga, którego chce się obserwować ?

  • Oryginalność i niepowtarzalność ! Coś naprawdę teraz rzadko spotykanego. Niewiele blogów wyróżnia się na tle tysiąca które istnieją w sieci. Liczba blogów wciąż rośnie, wiele nowych z braku pomysłów dokładnie kopiuje tematykę popularnych blogów.
  • Wartościowe teksty w które widać, że się włożyło nieco pracy. Kto piszę bloga ten wie jak dużo czasu zajmuje napisanie np. dokładnej analizy diety pro-włosowej a ile czasu zajmuje np. wrzucenie w posta reklam z Lidla czy biedronki.
  • Estetyka i wygląd bloga. Z tym wiąże się wszystko co przyciąga oko. Od wystroju bloga po ciekawe i oryginalne zdjęcia.
  • Łatwość poruszania się po blogu. Znacie to uczucie ? Jesteście na nowym blogu a nic nie umiecie znaleźć ? Dobra organizacja postów, znacznie bardziej umila czas spędzania na blogu
  • Kontakt z czytelnikami. Według mnie jest bardzo ważnym aspektem ! Nie zwracanie w ogóle uwagi na komentarze czytelników. Traktowanie ich z góry, lekceważenie szczerych uwag. Wchodząc na takie blogi nie raz człowiek czuje się jak intruz a nie jak mile widziany gość.
  • Pokazanie się takim jakim się jest. Nie wiem jak wy, ale blogerki które nie wstydzą się pokazać swojego zdjęcia są dla mnie bardziej wiarygodne i realne. Z przyjemnością zaglądam na blogi z którego uśmiecha się do mnie szczerze jakaś osoba.
  • Różnorodność. Wchodząc ponownie na bloga oczekujemy, że zastaniemy coś nowego i ciekawego. Czytając po raz kolejny prawie ten sam tekst, najzwyczajniej w świecie z czasem zaczynamy się nudzić.
  • Częstotliwość publikowania. Czytamy blogi na których coś się dzieje. O blogach w których nowy post pojawia się powiedzmy raz w miesiącu najzwyczajniej zapominamy. Im częściej pojawia się nowy post, tym częściej odwiedzamy danego bloga.
  • Zachowanie umiaru w reklamach. Wiele blogów ma swego rodzaju współpracy. Nie widzę w tym nic złego, sama podejmuje je od czasu do czasu. Sens w tym by nie skupiać się tylko na tym ! Robienie z swojego bloga powierzchni typowo reklamowej bije po oczach. Pełno banerów sklepów na pasku bocznym, wpisy stanowiące same recenzje produktów sponsorowanych. Zupełny brak ,,własnych postów” to zupełnie mnie zniechęca do czytania takiego bloga.

A wy dodalibyście coś od siebie ? Co sprawia, że obserwujecie blogi ?

* Pisząc tego posta uświadomiłam sobie jak wiele czeka mnie jeszcze pracy nad blogiem ! Wiem, że z niektórych powodów sama sobie zasłużyłam na to by być w tyle. Jednak swojej pracy nie mam zamiaru już nigdy więcej oceniać pod kątem ilości obserwatorów. Jest wiele innych rzeczy, które mają większe znaczenie i na tym chce się skupić.

P.s jeśli szukacie przydatnych stron do rozwoju swojego bloga to polecam: http://www.buildyourownblog.net/

46 komentarzy

  • Helen G.

    Świetny wpis! Nic dodać, nic ująć. Dla mnie liczba obserwatorów czy wyświetleń bloga kompletnie nie ma znaczenia. Często bardziej interesujące wydają mi się blogi te mniej popularne niż te, które mają sporą nie wiedzieć czemu odwiedzalność. Dla mnie liczy się poziom merytoryczny bloga 🙂

  • Agnieszka Zdunek

    robię właśnie "analizę konkurencji" 😀 bo zaczynam swojego bloga i zauważyłam, że od razu odrzucają mnie blogi gdzie są niskiej jakości zdjęcia, tematyka bloga jest "od sasa do lasa" a tekstów właściwie nie ma, oprócz tych reklamowych. Obserwuję też tendencję niektórych blogerów/ blogerek do tworzenia zamkniętych grup adoracji gdzie nawzajem na swoich blogach się komentują i komplementują….

  • Ewelina K

    Moim zdaniem liczba nie ma znaczenia. Ja lubię jednak ten gadżet ze względu na wygodę. Dzięki niemu wiem kiedy ktoś opublikował nowy wpis i to właściwie tyle:) A konkursy to już teraz spowszedniały. Są bardziej bonusem dla stałych czytelników. Kupowanie obserwatorów mnie rozwaliło:D Prowadzenie bloga wbrew pozorom zajmuje sporo czasu niestety.

    • Marzena T

      Ja też lubię ten gadżet, bardzo ułatwia sprawę oglądania blogów. Z konkursami muszę Ci przyznać racje, faktycznie jest już to norma. Ja przecież sama je robię tak jak to mówisz w formie bonusa dla obecnych czytelników. Nie pomyślałam o konkursach w taki sposób, warto na to spojrzeć i z takiej strony. Niestety prowadzenie bloga wymaga sporo czasu, ja mam to szczęście że jest to i też moje hobby !

  • Paulina Anna

    Obserwuję i czytam Twojego bloga z pprzjemnością, bo podobnie jak Ty lubię szczere sympatyczne blogerki oraz tematyka jest mi bliska 🙂 pamiętaj, że nie liczy się ilość a jakość – i postów i obserwatorów. Pozdrawiam :*

  • Magdalena S

    Zmobilizowałaś mnie do pracy nad własnym blogiem pomimo że jestem tu pierwszy raz, bardzo przyjemnie się czytało. Blog jest fajna odskocznią, ale również motywacja do pracy i oczywiście można spotkać kogoś kto śluzy radą 🙂

  • Anna Bielaszewska

    Czasem na blogach o mydle i powidle małolatek, jest 3 razy więcej obserwatorów
    to jakaś solidarność?
    Zauważyłam też na części zagranicznych blogów po 3 tys obserwatorów , a do posta 3-4 komentarze. Tu chyba też coś solidnie nie gra:)

  • Ania Abakercja

    mnie akurat bardzo duża liczba obserwatorów trochę zniechęca, bo nie chcę być taka mainstreamowa 😉 zawsze też chętniej skomentuję notkę, która nie ma zbyt wielu komentarzy. czemu? bo wydaje mi się, że przy kilkuset komentarzach autor bloga nawet nie jest w stanie wszystkich przeczytać i odpowiedzieć i mam wrażenie, że to jest gadanie do ściany i wysyłanie swoich myśli w pustą przestrzeń.

    obserwuję blogi, które mnie zainteresują czymś. ale muszę przyznać, że czytam o wiele więcej blogów niż obserwuję. jakoś z tym kliknięciem obserwuj zawsze mi nie po drodze. a szkoda bo później tracę czas na szukanie tego bloga.

    • Marzena T

      Mi się kilka razy zdarzyło że znana blogerka odpowiedziała na mój komentarz co mnie bardzo cieszyło 🙂 Rozumiem, że nie da się odpowiedzieć na każdy komentarz, wszytko przeczytać przy tak dużej ilości. Ja staram się jak mogę odpisywać ale niestety niedługo braknie mi na to czasu 😛

  • Hushaaabye.

    Nawet nie wiesz jak się z Tobą zgadzam – mój blog ma ponad 850 obserwatorów a wcale nie ma to odzwierciedlenia w wyświetleniach czy komentarzach … mimo, że dokładam wszelkich mozliwych starań żeby zawsze były piękne zdjęcia i wnikliwa treść. Cóż – takie przykre prawa blogosfery.

  • *Nataleczka*

    Ja lubię obserwować blogi, które mają mało obserwacji dlatego, że dopiero się wybijają 🙂
    Fajnie popaczeć na młodych i dopiero śmigających w ten blogowy świat. Ja mam ponad tysiąc obs, ale mi na tym nie zależy, są ok, nie byłoby też spoko. Kiedyś się tym bardziej przejmowałam, a teraz nie. Piszę dla siebie i z pasji…

  • Life by Ewelina

    Myślę, że ilość obserwatorów nie ma znaczenia. Są blogi które maja ich mało a mają bardzo wartościowe teksty, a są blogi "byle jakie i byle o czym" a mają ich mnóstwo. Nie wiedziałam że można kupić obserwatorów haha to już przegięcie 🙂
    Ściskam! 🙂

  • Bez Zapałek

    Znam kilka takich blogów, gdzie szata graficzna jest żadna, autorka wrzuca fotki, które nie wymagały od niej ani kreatywności, ani aparatu lepszego niż 5MP. Dodatkowo pisze krótko, nieciekawie, co gorsze z błędami, a ma kółko wzajemnej komciowej adoracji i obserwatorów z konkursów. Uważam, że jeśli ktoś ma do zaoferowania fajną osobowość, to konkurs jest tylko dodatkiem dla stałych czytelników, a nie karą "jak nie zgłosi się x osób to konkursu nie ma"… Albo pod każdym postem komentarze jak od kalki… Twojego bloga czytam chętnie, obserwuję i przywołuję Cię do porządku. 😉 żadnego kasowania.

  • Chocolate&Chocolate

    Kiedyś też myślałam, że "liczą się" obserwatorzy. Owszem, liczą się, ale nie ilościowo, a jakościowo. Odruchowo zapamiętuję, kto komentuje, kto "przeżywa" wpis, wchodzi w dyskusje, gani lub chwali. Największą radość mam wtedy, gdy kogoś rozbawiłam swoim wpisem, albo gdy… ktoś wytknie mi błąd w tekście. Bo wtedy wiem, że czyta, a nie tylko ogląda zdjęcia! Poza tym bloga powinniśmy prowadzić dla siebie, z pasji, a nie dla obserwatorów, choć wiadomo, że jesteśmy im wdzięczni, bo obserwowanie oznacza aprobatę dla naszej pracy 😉

    • Marzena T

      Ja naprawdę doceniam jak ktoś znajdzie błąd, przyznaje się bez bicia jestem dyslektykiem i nie wszytko co poprawi za mnie komputer jest prawidłowo napisane. Myślę, że pasję widać po blogach ! Mnie gdy napadają dołki i nie chce się pisać nie robię tego na siłę, wolę sobie odpuścić wtedy bloga puki znów nie będę miała ochoty pisać

  • detectivebeauty

    Takie posty jak Twój są czasami bardzo przydatne i dzięki nim można na chwilę się zatrzymać i zastanowić czy naprawdę prowadzimy naszego bloga tak jak byśmy tego chcieli. Zastanawiam się ciągle nad jednym punktem tzn, o tym wybłaganiu obserwatorów. Muszę przyznać, że samej zdarza mi się tak zrobić ale nie uważam chyba do końca, że jest to takie złe. Nie błagam nikogo o obserwację tylko składam propozycję odwiedzenia mojego bloga, może akurat się spodoba a jeśli nie to może już więcej do niego nie wracać. No nie wiem może inni mają inne zdanie na ten temat, może i ja je kiedyś zmienię 🙂

  • bloGosia

    Kiedyś też myślałam, że liczy się liczba obserwatorów, ale w obecnej chwili podchodzę do wszystkiego na totalnym luzie 🙂 Lubię pisać, lubię się dzielić swoimi przemyśleniami i lubię również gdy ktoś moje starania doceni – prawdziwie doceni. W dzisiejszych czasach ciężko o takich prawdziwych czytelników, ludzie często kończą na komentarzu zawartym w dwóch słowach i rzadko czytają to, co ma się do przekazania, a skupiają się tylko na tym, żeby jedynie "pokazać się" pod wpisem i tym samym zareklamować. Taka smuta masówka.

    • Marzena T

      Przyznaje się czasem mam problem z napisaniem komentarza, zwłaszcza na blogach modowych 😛 Nie znam się na modzie i naprawdę nie umiem nic innego wykrzesać jak np. to że podoba mi się dana bluzka.

    • bloGosia

      A to już coś innego, też piszę od czasu do czasu, że (przykładowo) podoba mi się kolor jakiegoś lakieru i jest to według mnie zupełnie normalne 🙂 chodzi mi raczej o to, że bywało już tak, że pisałam o czymś w jednym kontekście – np że coś się u mnie nie sprawdziło, a ktoś bez czytania moich wypocin pisze mi, że "to też jest mój ulubieniec, zapraszam do mnie" 😉 Poniekąd odbieram to jako brak szacunku do mojej pracy i zawracanie głowy, ale z czasem przejmuję się tym coraz mniej i robię swoje 😉

    • Marzena T

      Doskonale Cię rozumiem 🙂 Nie raz i mi zdarzały się takie komentarze, potem siedziałam się i zastanawiałam czy dotyczy to tego posta czy też wzięły się z innego miejsca ? Ja tam się cieszę jak chociaż jedna osoba przeczyta tak naprawdę mojego posta 😛 Jeśli coś co piszę przyda się komukolwiek to już mnie satysfakcjonuje.

  • KosmetykoFanki

    Ja znam blogi, które nawet w zakładce statystyki wklejają podrabiane statystyki GA to już jest naprawdę żenada przecież to widać gołym okiem;/ Nie wiem po co ludzie dowartościowują się na siłe ;/

    • Marzena T

      Haha no o tym to nie pomyślałam że też tak można robić 😛 Przecież każdy informatyk umie sprawdzić samemu statystyki przy użyciu różnych programów. No tak ale jeśli komuś zależy głównie na współpracach to kombinuje jakby tutaj zachęcić firmy do wysłania czegoś.

  • kobietka

    Dałaś mi do myślenia tym postem, bo sama miałam takie same myśli.
    Jednak nie usunęłam bloga bo sprawia mi ogromną radość. Uwielbiam pisać, zawsze tak było, a teraz mogę dodatkowo połączyć to z pasją jaką jest kosmetyka i wszystko co się z tym wiąże.
    Ja akurat mam dużo mniej obserwatorów niż Ty, czasem korzystam z różnego rodzaju " zachęt " ale nigdy nie zostawiam spamu na blogach, które odwiedzam.

  • Jaskółcze Ziele

    Oj, nie martw się! 900 obserwatorów to całkiem dużo, poza tym patrz jaki masz odzew pod wpisem! Ja piszę głównie dla tych kilku osób, które wracają co jakiś czas na bloga i zawsze powiedzą parę ciepłych słów. I obserwuję blogi, z którą wyczuwam jakąś więź, i do autora, i do samej treści 🙂

  • Martina Em

    Na mnie komentarze w stylu 'fajny blog obserwuję i zapraszam do mnie' działają jak płachta na byka. Szczerze mówiąc nie patrzę nigdy na ilość obserwatorów, dla mnie najważniejsze jest to, że dzięki blogowi sama się rozwijam i komentarze które świadczą o zainteresowaniu czytelników.

  • Fancy

    Ja obserwuję blogi, których treść mnie interesuje. Gdzie sposób pisania mi odpowiada. Dlaczego obserwatorzy są ważni? Bo inaczej nie ma szans na współpracę. Sama się o tym przekonałam. Nieważne, że wyświetleń jest duża liczba, to nie ma znaczenia. Tak samo jak na Youtube patrzą na liczbę subskrybentów. Wg. mnie nie ma co się zastanawiać nad usunięciem bloga. Choćby obserwowało mnie tylko kilka osób, to dla nich warto pisać 🙂 Choć wiadomo, rosnąca liczba obserwatorów potrafi człowieka zmotywować.

  • Sylwia B

    Czytałam kiedyś o kupowaniu fanów na FB, ale o kupowaniu obserwatorów nie słyszałam. Rozumiem dlaczego ludzie się na to decydują – jest to jeden z czynników rozważanych przez firmy przy podejmowaniu współpracy. Dla mnie wskaźnik niezbyt miarodajny, jeśli chodzi o popularność bloga. Liczbę tę można łatwo zwiększyć przez organizowanie częstych rozdań albo wszędobylskie obs za obs na wszystkich grupach na FB. No ale nie tędy droga…
    Nie usuwaj bloga, choćby ze względu na wiernych czytelników:)

  • Eva Pe

    Nigdy nie zniżyłabym się do tego poziomu, żeby kupować sobie obserwatorów na FB czy na jakiś innych portalach. Wiele blogów obserwuję – jedne czytam, od deski do deski, inne odwiedzam trochę rzadziej, a jest też wiele takich, których nie obserwuję i nie zamierzam, bo są dla mnie mało wiarygodne. Sama nie przywiązuję wielkiej wagi do cyferek na moim blogu. Wolę mieć mniej obserwatorów ale za to wiernych i odwiedzających mnie regularnie.

  • Ewa Mat

    Bardzo mądry i przemyślany post. Jest wiele blogerek które mają po 100-200 obserwatorów i mają ciekawsze blogi od tych które mają 1000-1500 dlatego czasem cyfry nie mają znaczenia

  • Ola i Agata

    Z pewnością ilość obserwatorów nie jest miarodajna. nie liczy się to ile osób kliknęło, bo tak jak napisałaś rzeczywiście tyle osób nie wchodzi na bloga. Na pewno lubię zwiedzać blogi, które mają coś do przekazania i gdzie mogę się czegoś ciekawego doczytać. ^^ My tez prowadzimy bloga około 5 lat a liczba obserwatorów od jakiegoś roku pozostaje bez zmian. Na początku to było frustrujące ale później doszłyśmy do wniosku, że lepiej mieć tyle ale zadowolonych odbiorców. A poza tym to ma być frajda a nie nabijanie liczników.

  • Anonimowy

    Kochana to co ja miałabym powiedzieć o ilości obserwatorów:D:P Trzeba robić swoje. Zresztą zauważyłam, że niektóre blogerki mają ponad tysiąc obserwatorów, a komentarzy bardzo, bardzo mało. Od czasu do czasu 30, a najczęściej 10-15. O czym to świadczy? W każdym razie dla wielu firm liczą się tylko mało wiarygodne liczby przy obserwatorach więc nie dziwi mnie, że niektóre blogerki kupują obs aby być atrakcyjniejszymi – pazerność nie zna granic:D
    Również nie lubię braku odpowiedzi dlatego dziś wreszcie usiadłam przy komputerze i nadrabiam braki:)

Dodaj komentarz