Dream list #1

W życiu już jest tak, że jak
spełnimy jedno marzenie zaraz myślmy o kolejnym. Bez marzeń
byłabym niczym wrak człowieka, to one napędzają ,,motor” mojego
życia. Dziś podzielę się z wami kilkoma z nich, są one związane z moim blogiem. Być może znajdzie się tutaj ktoś, kto pomoże
mi je zrealizować albo zainspiruje kogoś do własnych podobnych
marzeń.
Własna pracownia artystyczna 
 Przez całe życie szukałam czegoś w czym będę dobra. Zawsze
ciągnęło mnie do majsterkowania, do tworzenia czegoś z niczego.
Rzeczy które robiłam naprawdę nie da się zliczyć. Dążyłam do
tego by choć w jednej z dziedzin plastyki być mistrzem i tak oto
dziś nie jestem do końca dobra w niczym. Dlaczego ? Zbyt szybko
się poddawałam, stawiałam sobie za wysokie progi bo chciałabym
doceniona w tym co robię. Teraz wiem, że wręcz muszę dla
własnego szczęścia coś robić, po prostu dla siebie i swojej
własnej przyjemności. A że ciągle nie umiem się zdecydować na
jedną rzecz konkretnie – chcę tworzyć różne rzeczy po trochu.
Do tego celu marzy mi się własna pracownia artystyczna. Pokój lub
pomieszczenie w którym mogłabym szaleć na całego. Dopełnieniem
tego byłby fartuszek cały poplamiony farbami, nie wiem czemu ale
jak zawsze wyobrażam sobie siebie w tej pracowni mam go na sobie 🙂
I gdyby jeszcze mogła na tym godnie zarobić to byłby szczyt moich
marzeń 🙂
Dobry sprzęt do filmów 
Te
marznie poniekąd łączy się z powyższym. Bardzo lubię się
dzielić tym co mi sprawia radość. Dlatego marzy mi się kanał na
yt w którym mogłabym kręcić filmiki typu DIY i nie tylko.
Próbowałam nie raz otworzyć swój kanał, niestety realia są
inne. Zwykłym aparatem nie zdołam niczego zrobić, teraz jeśli
chcę się wybić w sieci trzeba mieć bardzo dobre zaplecze.
Wybicie się mojego bloga

Tak
tak, przyznam się marzy mi się to od początku ( Ukrywam te marzenia nawet przed samą sobą). Tym bardziej
nakręcam się gdy widzę osoby, które znacznie krócej blogują od
mnie, a  osiągają sukcesy. Wtedy łapię często niezłego doła,  bo
mimo usilnych starań po 6 latach moje osiągnięcia są marne. Nie
są adekwatne do tego ile pracy i serca włożyłam w ten swój
kawałek w sieci. No może pewnego dnia się uda ? Jak na razie
czerpię radość z tego co jest i piszę bloga głównie dla samej
siebie. Te hobby uzależnia 🙂

34 myśli na temat “Dream list #1

  1. Mam podobnie, również bardzo długo nie wiedziałam w czym jestem dobra ale w końcu trochę mi się rozjaśniło. Nie zawsze tak jest, że jeśli jesteśmy w czymś dobrzy, mamy talent, to od razu będziemy docenieni. Zwykle potrzeba wiele lat, no i uporu 🙂 Nie można się poddawać! A tak jest najłatwiej.

  2. nie wiem czy wiesz ale kilka lat nagrywalam na YT, nadal sa moje filmy ale powiem ci, że jest sporo plusow ale i minusow – temat rzeka – poki co dobrze mi bez nagrywania ale czasem tesknie

  3. Życzę Ci gorąco spełnienia tych marzeń;) Jedno marzenie mamy wspólne, też chcę mieć swoją pracownię, choć pracownię to za dużo powiedziane – pokoik, w którym mogłabym tworzyć rękodzieło czy inne formy twórcze;) Pozdrawiam i obserwuję;)

  4. jak nie podoba Ci się liczba obserwatorów, to możesz mi ich oddać – chętnie przyjmę! 😀
    oczywiście powodzenia w spełnianiu marzeń, pamiętaj, że wszystko nadejdzie w swoim czasie:)

  5. Ja kiedyś dużo malowałam, ale, niestety, zrezygnowałam z tego i bardzo żałuję 🙁 Marzyłam o technikum malarskim, ASP,a teraz się męczę na elektronice kuźwa ;P chociaż nie wiem, czy najzwyczajniej w świecie po studiach nie wybiorę pracy jako policjant 😀 Byłoby ciekawie
    Życzę Ci spełnienia marzeń 🙂

    1. U mnie z malowaniem też gorzej, malowałam a teraz tego nie robię. Ostatnio coś tak skrobnęłam i jak porównałam rysunek do tego z podstawówki.. Stwierdziłam że jest nawet gorzej. CO jak co ale praktyka czyni mistrza

  6. ŻYczę oczywiście spełnienia marzeń 🙂 Wybicie się bloga było moim marzeniem na początku blogowania. Śledziłam historie tych, którym się udało i w pewnym momencie stwierdziłam, że… ja bym tak nie chciała. Wg mnie zarabianie na blogu jest nudne, wolę żeby blog pozostał moją pasją i cieszył się popularością jaką się aktualnie cieszy, niż pisanie artukułów pod dyktando, te wszystkie akcje reklamowe, tematy, które mnie nie kręcą, a które winnam podejmować, bo status zobowiązuję. No i dbanie oprofesjonalny wygląd bloga, kiedy wcale nie bawi mnie grzebanie w szablonach. Od kiedy to zrozumiałam, czuję się ze swoim blogowaniem bardzo lekko 🙂

  7. A ja nigdy nie miałam artystycznego zacięcia. Niby chciałam coś robić, malować, rysować, choćby szyć, ale zdolności manualnych w tym kierunku niestety po mamie nie odziedziczyłam. Za to jestem sprawna manualnie w innych dziedzinach, np. w kosmetyce. Uwielbiam też pisać, choć brakuje mi czasu, pomysłów i entuzjazmu by wykrzesać z siebie energię do napisania czegoś więcej niż kilku recenzji na bloga.

Dodaj komentarz