*DIY luksusowe kule kąpielowe*


Składniki
  • 100 g sody
  • 50 g kwasku
  • 50 g glinki białej z kozim mlekiem i miodem ( sama glinka ma piękny zapach)
  • 50 ml olejku o neutralnym zapachu ( np. olejek z słodkich migdałków, olej z pestek winogron)
* Można wykonać również nieco inny wariant i do kul dodać : glinkę białą + 50 ml ulubionego olejku zapachowego

Wykonanie 
  • Najpierw mieszamy z sobą składniki suche ( glinkę, sodę, kwasek)
  • Dodajemy olejek
  • Mieszamy wszystkie składniki i staramy się ugnieść ok. 2 duże kule
  • Kule można udekorować, ja posypałam je nieco złotym cieniem
  • Pozostawiamy do wyschnięcia, najlepiej w miejscu gdzie jest przewiew na 1-2 dni ( nie kładziemy ich na kaloryfer albo w pobliżu zbyt ciepłego miejsca)

Olejek do demakijażu od Resibo - ,,Jakość tkwi w szczegółach”

Olejek do demakijażu
Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie jest wyjątkowo piękne. Mogę śmiało powiedzieć, że pierwszy raz spotkałam się z kosmetykiem który ma tak oryginalne i przyciągające wzrok opakowanie. Olejek jest zapakowany w kartonową tubę ( którą z powodzeniem możemy użyć do innych rzeczy). Wzorki w kwiaty są subtelne i całkowicie w moim stylu. Chociażby dla opakowania można wziąć kosmetyk w ciemno. Do olejku jest dołączona ściereczka z której pomocą wykonuje się demakijaż.
  • Pojemność 150 ml
  • Zapach jest specyficzny i pachnie bardzo naturalnie olejkami. Przypuszczam, że nie każdemu może przypaść do gustu. Jest za to delikatny i nie naperfumowany. Ja wyczuwam w nim lekko orzechowe i cytrynowe nutki. Mi osobiście zapach się podoba, jest łagodny i nienachalny.
  • Konsystencja typowo oleista
  • Wydajność jest średnia
  • Cena 49 zł
  • Dostępność resibo.pl 
  • Skład : Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene

Użycie i Efekty
Olejek używam głównie do oczyszczania twarzy z wszelkich brudów, prawie każdego wieczoru. Na twarz rozprowadzam około 1-2 pompki olejku. Rozsmarowuje i wykonuje kilkuminutowy masaż twarzy. Uwielbiam automasaż twarzy, gwarantuje mi to relaks po nawet męczącym dniu ! Przy użyciu ściereczki zmywam olejek tak jak zaleca producent, przykładając do twarzy a nie pocierając go. Olejek wchłania wszelkie brudy a ściereczka zbiera je z naszej twarzy. W przypadku zmywania makijażu wodoodpornego nieco mocniej przykładam go do oczu i przytrzymuje dłuższą chwile. Wtedy resztki makijażu zmywają się bezproblemowo. ( Dodam, że nie maluję się bardzo mocno i nie mogę tutaj ocenić jak kosmetyk by sobie poradził w przypadku pełnego ,,ciężkiego” makijażu ) Nic mnie nie podrażnia ani nie szczypie, olejek faktycznie jest bardzo delikatny nawet dla wrażliwej skóry. Skład olejku mnie urzekł, jest krótki i w 99% naturalny. Zawsze tego typu kosmetyki używa mi się z większą przyjemnością, tym bardziej że jest wegański i nie testowany na zwierzętach. Demakijaż to nie wszystko co robi ten olejek. Po zmyciu go z twarzy, cera jest miękka i gładka w dotyku. Nie potrzebuję używania później żadnych innych kosmetyków do nawilżania. Olejek stosowany dłuższy czas nie spowodował u mnie żadnego dyskomfortu czy pogorszenia stanu cery.



Podsumowanie
Gdy pierwszy raz zobaczyłam kosmetyki marki Resibo uznałam że są idealne na prezent. Teraz mogę to potwierdzić, olejek okazał się idealnym prezentem dla mnie samej. Wszystko mi się w nim podoba: od działania, po skład kończąc na cudownym opakowaniu. Jest to kosmetyk naturalny i efektów pielęgnacji nie uzyskujemy od razu ale warto na nie poczekać. Mi wystarczyło około 2-3 tygodni by zauważyć polepszenie stanu mojej cery. Stał się miłym ,,umilaczem” mojej codziennej rutyny zastępuje dwa kosmetyki : do demakijażu i olejek do twarzy. Biorąc pod uwagę niecodzienne opakowanie, naturalny skład oraz dołączoną ściereczkę uważam że jest wart swojej ceny.


Czy szampon musi się pienić żeby dobrze mył ? O tych i innych sztuczkach marketingowych

sztuczki marketingowe

Można powiedzieć, że efekt piany nastąpił gdy na większą skale za często produkować wszelkie środki myjące od kosmetyków po płyny myjące. Nasze pokolenie jest już bardzo utwierdzone w tym fakcie i łączy z sobą dwie myśli piana=czystość. W rzeczywistości ilość piany nie ma wpływu na efekt oczyszczenia. 

Niedawno oglądałam program ( Galieo ) w którym przeprowadzono eksperyment. Przypadkowych przechodniów poproszono o umycie głowy kukłą jednej tradycyjnym szamponem a drugiej tym mniej się pieniącym. Mimo że efekt był taki sam, zdecydowana większość uważała że szampon bardziej pieniący się lepiej oczyszcza. To samo dotyczy się wszelkich odchudzających kosmetyków. W naszym odczuciu, te chłodzące czy tez rozgrzewające kosmetyki ,,działają aż czuć na skórze”. Jest to tylko efekt, który złudnie ma spotęgować działanie kosmetyku. Przykładów tego typu można wymieniać bez liku. W każdym bądź razie gdy kosmetyk ,,coś robi” nie oznacza że wtedy lepiej działa. 

 


Wgłębiając się w ten temat, można zauważyć znacznie więcej rzeczy które działają na naszą psychikę. Chociażby luksusowe kosmetyki. Czy zastanawiało was dlaczego ich pojemności są znacznie mniejsze ? Albo czemu opakowania wyglądają bardzo elegancko. ? No i przede wszystkim czemu są niekiedy tak bardzo drogie ?
Tak naprawdę te wszystkie czynniki nie mają wcale odwzorowania w rzeczywistości. Wszystko działa bardzo impulsywnie na naszą psychikę. Automatycznie gdy mamy czegoś mniej, uważamy to za bardziej cenne. Luksusowe kosmetyki stanowią wyznacznik statusu. Nie każdy przecież może pozwolić sobie lekką ręką wydać na kosmetyk kilka tysięcy a nawet kilkadziesiąt złotych. Często zdarza się, że drogie kosmetyki posiadają złote opakowania, mają w składzie drogocenne składniki. Na etykietach czytamy o : złocie, perłach, diamentach. Wszystko zdaje się krzyczeć ,,Jestem drogocenny i luksusowy”. Niejednokrotnie przekonałam się, że wszystkie te cechy nie mają wpływu na jakość kosmetyków. Często ten sam kosmetyk ale w innych opakowaniach jest sprzedawany w różnych cenach. Przykładem może być np. olej arganowy. Wiele firm sprzedaje praktycznie to samo, a o jego cena jest czasem trzykrotnie większa w zależności od opakowania.
Kolejną czynnikiem który ma wpływ na wybór tego a nie tamtego kosmetyku jest zaufanie. Gdy wiemy, że firma posiada należyte certyfikaty jest bardziej eko częściej po nie sięgamy. Widniejący na opakowaniu roześmiany bobas czy też opakowanie pełne informacji o jego naturalności i skuteczności stanowi kartę przetargową. 


W niedawno przeprowadzonym eksperymencie. W którym to kobiety miały ocenić jakoś kremu przeciwzmarszczkowego, nie znając składu ani opakowania kosmetyku, wygrał ten najtańszy. To jest potwierdzeniem tezy, że dajemy często nabierać się na pułapki umysłu. Warto zatem znaleźć swoje własne wyznaczniki jakości kosmetyku, sięgnąć czasem po ten z niższej półki w brzydkim opakowaniu – być może odkryjemy perełkę wśród tak ogromnego wyboru jaki mamy teraz w sklepach. Obecnie kobiety są bardziej świadome w kupowaniu kosmetyków. Częściej czytają składy, zasięgają różnych opinii przed zakupem. Rzadko kiedy kupują coś w ciemno, wolą kupić coś sprawdzonego i poleconego ( chociażby przez blogerki) niż ryzykować stratę pieniędzy albo co gorsza stratę zdrowia.

A wy czym kierujecie się w wyborze kosmetyków ?

Relaksujący Olejek do Kąpieli od Pat&Rub

Relaksujący Olejek do Kąpieli


Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie : Estetycznie wykonana szklana butelka o pojemności 200 ml z kroplomierzem
  • Zapach : Jest bardzo delikatny, nie nachalny i subtelnyli
  • Konsystencja : Typowa dla olejków
  • Wydajność : Zależy od preferencji osobistych, ja do kąpieli używam 1 zakrętki i dla mnie jest wydajny.
  • Cena 69 zł
  • Dostępność : Na stronie producenta patandrub.pl ,we wszystkich perfumeriach Sephora oraz w sklepie internetowym agito.pl
  • Skład : Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Polyglyceryl-3 Palmitate, Glyceryl Caprylate, Parfum, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citral, Linalool
  • Więcej o kosmetyku przeczytasz tutaj


Użycie i efekty
Olejek otrzymujemy w ładnym szklanym opakowaniu, na którym widnieją wszystkie niezbędne informacje odnośnie składu i używania. Do kąpieli używam jedną czasem dwie nakrętki. Woda pachnie wtedy ładnie i subtelnie. Trochę świeżo ( trawa cytrynowa) i trochę słodko (kokos). Niezależnie od ilości wlanego olejku, intensywność zapachu utrzymuję się na podobnym poziomie. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się z takim połączeniem zapachowym. Bardzo przypadło do gustu mojemu nosowi. Ogólnie intensywność zapachu nie jest mocna co jest i plusem i minusem kosmetyku. Wszytko zależy od naszych oczekiwań. Słyszałam, że niektórzy używają tego olejku do kąpieli dzieci, myślę że to bardzo dobry pomysł, ze względu na delikatny zapach. Mi dla odmiany pasuje ta subtelność a nie naperfumowana nachalność jak to bywa niekiedy z olejkami. Czy olejek nawilża ? Jeśli stosuje się go jako żel pod prysznic, efekt nawilżenia jest widoczny i w przypadku mojej skóry wystarczający. Użyty w kąpieli nie nawilża już tak bardzo. Różnicę można zauważyć po dłuższym użytkowaniu. Kto z was ma ,,twardą" wodę w domu wie jak niekiedy może wysuszać skórę. Ten olejek nieco ją zmiękcza i niweluje efekty twardej wody. Dużym plusem jest dla mnie jest kroplomierz, dzięki niemu możemy być spokojni o przypadkowe wylanie kosmetyku.


Podsumowanie
Kąpiel z użytym olejkiem relaksuje i odpręża. Bardzo lubię te wieczory gdy zdołam znaleźć dla siebie te chociaż pół godziny. Jest to miły kąpielowy ,,umilacz" i z chęcią będę do niego wracać. Połączenie zapachów jest oryginalne i bardzo zmysłowe. Jego skład jest godny zainteresowania, jest krótki i konkretny, bez zbędnej chemii. Mogę go polecić osobą, które szukają delikatnie pachnących olejków do kąpieli jak i cenią sobie naturalne składy kosmetyków.


HiPP Babysanft, Oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt od 1. dnia życia



Informacje od producenta 
  • 200 ml
  • bez oleju mineralnego
  • stworzony, aby zminimalizować ryzyko alergii
  • dobrze tolerowany przez skórę – potwierdzone dermatologiczne
  • bez substancji zapachowych uważanych za alergizujące (zgodnie z Dyrektywą 2003/15/WE)
  • bez olejków eterycznych – niektóre z nich mogą być przyczyną alergii
  • bez barwników
  • bez substancji konserwujących
  • bez emulgatorów PEG
  • bez parabenów
  • bez surowców pochodzenia zwierzęcego
  • Składniki :Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopherol, Parfum 

    Moja opinia
    Oliwki używam do pielęgnacji mojej córeczki od pierwszej kąpieli. W sklepie skusiłam się na nią ze względu na naturalny skład, jak i serię kosmetyków która mnie zaciekawiła. Przyznam na wstępie że był to dobry wybór.
    Oliwka jest bardzo wydajna, zużyłam jej do tej pory bardzo niewiele. Świetnie się spisuje w nawilżaniu ciała niemowlaka, nie powoduje podrażnień ani alergii. Dobrze również oczyszcza ciało, nasączone waciki olejkiem bez problemu czyszczą trudne do umycia części ciała. Oliwka ma przy tym ładny i delikatny ,,dziecięcy" zapach. Bardzo dobrze również pielęgnuje główkę małej, łatwiej uporać się z ciemieniuchą. Niestety po dłuższym użytkowaniu oliwki zauważyłam, że skóra jest nieco przesuszona. Być może skóra małej się przyzwyczaiła albo jest to związane z inną rzeczą.

*DIY kokosowy spa peeling do ciała*


Dziś znów przedstawiam wam bardzo prosty 3 składnikowy peeling do ciała

Do jego wykonania potrzebujemy
  • Olej kokosowy
  • Wiórki kokosowe
  • Żel pod prysznic o zapachu kokosa lub naturalnym
Wykonanie 
Peeling najlepiej przyrządzać na bieżąco przed myciem, dzięki temu zachowamy najlepsze właściwości peeling-ujące wiórków kokosowych. Ja swój peeling przygotowuje w proporcjach 1:1. Wiórki kokosowe wraz z olejem mieszam razem z sobą i łącze z żelem pod prysznic w równych proporcjach.

Działanie
Peeling ten nie należy do mocnych drapaczy, ale muszę przyznać że używa się go całkiem przyjemnie. Delikatnie masuje skórę, zapach oleju kokosowego dodatkowo pobudza zmysły. Warto go wykonać pod koniec kąpieli, ze względu na wiórki kokosowe które mogą pływać w wannie. Piling nie tylko bardzo dobrze myje ciało ale i je również pielęgnuje. Po umyciu skóra jest delikatnie natłuczona i nie wymaga użycia balsamu.


Rozgrzewający Scrub / Peeling Cukrowy od Pat&Rub - mój hit !


Rozgrzewający Scrub / Peeling Cukrowy


Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie : Solidny plastikowy słoiczek o pojemności 500 ml. Ładna i przyciągająco oko szata graficzna
  • Zapach : Ciepły i rozgrzewający. Przeważają nuty imbiru i cynamonu, kompozycja tworzy orientalny nieco ostry zapach.
  • Konsystencja : Wyjątkowo gęsta, scrub jest zbity i bardzo konkretny.
  • Wydajność : Zaskakująco duża, jeden z największych plusów tego kosmetyku. Do jednej kąpieli zużywam około 2-3 łyżek stołowych peelingu.
  • Cena 79 zł
  • Dostępność : Na stronie producenta patandrub.pl ,we wszystkich perfumeriach Sephora oraz w sklepie internetowym agito.pl
  • Skład :Sucrose, Caprylic/Capric Triglyceride, Olive (Olea Europaea) Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Decyl Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cera Alba, Glyceryl Stearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citrus Aurantium Dulcis Oil, Parfum, Cinnamonum Ceylanicum Bark Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Eugenia Caryophyllata Bud Oil, Eugenol, Isoeugenol, Limonene, Linalool, Cinnamal, Citral, Geraniol, Benzyl Benzoate
  • Więcej o kosmetyku przeczytasz tutaj 

Użycie i efekty
Peeling jest wyjątkowo gęsty, dzięki czemu jego aplikacja na ciało przebiega znakomicie. Wystarczy zgarnąć trochę w zagłębienie dłoni i taką gęstą ,,papką" smarować całe ciało.W taki sposób najlepiej używa mi się tego kosmetyku. Drobinki cukru dosyć dobrze drapią nie za słabo i nie a mocno - dla mnie w sam raz. Podczas aplikacji kosmetyku, czuć w jego konsystencji bogactwo olejków i maseł nawilżających ciało. Zapach jest cudowny, kojarzy mi się z zimowymi wieczorami gdy za oknem mroźna zima a my delektujemy się grzanym winem z cynamonem i imbirem. Skóra po kąpieli jest otulona tym zapachem przez kilka godzin. Czy rzeczywiście skóra po tym balsamie nie wymaga dodatkowego nawilżenia ? Zdecydowanie tak ! Ten peeling najlepiej użyć jako ostatni kosmetyk podczas kąpieli czy prysznicu, a jeszcze lepiej działa gdy nie wycieramy ciała po umyciu ręcznikiem lecz pozwalamy mu samemu wyschnąć. Skóra jest miękka i gładka w dotyku nawet na drugi dzień.


Podsumowanie
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką kosmetyków. Przyznam że od razu się polubiliśmy ! Peeling mnie zachwycił i nie umiem znaleźć w nim żadnego minusu choćbym chciała, no jedynie cena mogła by być nieco mniejsza. Biorąc pod uwagę jednak jakość wykonania, skład, dużą wydajność i piękny zapach jest wart każdej złotówki. Jest to kosmetyk z wyższej półki cenowej ale i też jakość jego jest ponad przeciętna. Strona patandrub.pl powinna być wzorem dla innych firm. Dokładne opisane składy i opis użycia kosmetyków to coś co zachęca do zakupów. Tutaj nie trzeba się zastanawiać co to za składnik i jak działa. Wystarczy jedno kliknięcie by zdobyć pożądaną informację. Takie zakupy to ja lubię !

Blogerr ,,multizawód"



Bloger w najprostszym tego słowa znaczeniu jest to osoba prowadząca bloga. Blog jest pochodnią strony internetowej, wyróżnia ją od niej to że nie wymaga większej znajomości html-u.
Pierwsze blogi powstały pod koniec lat 90, pierwowzorem było coś w rodzaju internetowego pamiętnika. Obecnie jest ich coraz więcej a ich liczby nie da się do końca zliczyć. Ich potencjał jest wykorzystywany w 100%, nie jeden blog jest lepszy od tradycyjnej strony internetowej.

Tematyka treści blogów jest bardzo szeroka : od blogów live-stylowych po kulinarne, podróżnicze czy też kosmetyczne. Tutaj nic nas już nie zdziwi, można na blogach przeczytać wszystko nawet recenzje papieru toaletowego czy też relacje z odbioru porodu małego cielaka.

,,Blogosfera” zagościła już na stałe w ramach internetu. Stała się jej mocną częścią, bez której internet nie jest już taki sam.
Można wyróżnić główne dwa typy blogów : pisane zwane blogami i w formie krótkich filmów – vlogi. Bez względu jednak na formę, stały się ogromną konkurencją dla tradycyjnych mediów. Coraz częściej rozpoznajemy osoby znane z ,,internetu”. Nie jeden celebryta zaczął swoją karierę właśnie tutaj. Znani blogerzy chwytają szczęście i wyciskają jak cytrynę, zaczynali od zera będąc zwykłą osobą jak my. Nie da się ukryć że blog stał się głównym lub dodatkowym źródłem dochodu dla wielu osób. Dlatego można poniekąd stwierdzić że bycie blogerem to zawód.


Nie da się jednak określić konkretnych czynności jakie wykonuje takowa osoba. Blogowanie to nie tylko pisanie czy kręcenie filmów. Tutaj drogi do osiągnięcia sukcesu zawodowego są bardzo różne. W tym świecie dopiero widać, jak różnorodny jest nasz świat i że nie ma dwóch takich samych ludzi. Wystarczy mieć tylko pomysł, hobby i można działać. Jeśli nam się poszczęści nie musimy martwić się o zarobki, kluczem do sukcesu jest również dobry start w wyścigu po ? No właśnie... Ciągle nie wiadomo dokąd blogosfera zmierza.

Żeby się wybić, trzeba starać się jak można. W tej grze wszystkie chwyty są dozwolone. Masz odwagę nakręcić filmik jak robisz z siebie wariata i np. w przebraniu straszysz przechodniów na ulicy ? Chcesz podzielić się swoją wiedzą na jakiś temat ? A może pragniesz pochwalić się znakomitym daniem na który wymyśliłeś/aś przepis ? Proszę bardzo ! Droga wolna ! W blogowaniu możesz wyrazić całkowicie siebie, swoje pasje i zainteresowania a nawet zwierzyć się z czegoś o czym boisz się powiedzieć bliskiej osobie.

By być dobrym i znanym blogerem trzeba jednak posiadać odpowiednią wiedzę ( albo wypchany portfel). Zwykłe teksy i proste grafiki tutaj się już nie liczą. W dobie gdy blogów jest setki tysiące, trzeba się czymś wyróżnić. I tak oto wiele osób zaczyna poznawać mimowolnie html ( by poprawić wygląd bloga), uczy się fotografii a nawet montowania filmów. Zdobywa wiedzę by być bardziej wiarygodnym i rzetelnym w stosunku do czytelników. Dochodzi coraz częściej nawet do tego, że dzieli się z światem każdą chwilą. Ale czy w tym zapale można zagalopować za daleko ? Gdzie kończą się granicę normalnego życia a hobby blogowania ? Czy blogowanie jest już tylko hobby a może stało się sposobem na życie ? 

GlySkinCare Argan Oil Body Butter

Masło do ciała z olejkiem arganowym



Kilka słów o kosmetyku
  • Opakowanie plastikowy słoiczek o pojemności 300 ml
  • Zapach Bardzo delikatny, lekko orientalny. Bardzo krótko utrzymuje się na ciele
  • Konsystencja gęsta i treściwa
  • Wydajność jest zadowalająca
  • Cena 29 zł
  • Dostępność tutaj
  • Skład  : AQUA, CETEARYL ALCOHOL, ARGAN OIL, PARAFFINM LIQUIDUM, GLYCERIN, GLYCERYL, STEARATE, CETEARETH-20, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, PROPYLENE GLYCOL, ALLANTOINA, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, PANTHENOL, HYDROLYZED KERATIN, HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, TOCOPHERYL ACETATE, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, SODIUM HYDROXIDE, DISODIUM EDTA CINNAMAL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CITRAL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYLCINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL. Więcej o poszczególnych składnikach przeczytasz tutaj



Użycie i Efekty
Masełko szybko i łatwo rozprowadza się na ciele. Wchłania się bezproblemowo, nie pozostawia smug ani nie tworzy tłustego filmu na skórze. Dobrze nawilża ciało, pozostawia je miękkie i delikatne w dotyku. Efekty pielęgnacji skóry są w moim odczuciu zadowalające i widoczne. Używam kosmetyku dwa razy dziennie rano i wieczorem. Po około tygodnia czasu używania, moja kondycja skóry się poprawiła. Stała się bardziej jędrna i mniej przesuszona. Jedynym minusem i plusem zarazem jest krótkotrwały zapach po aplikacji kosmetyku. Masełko łatwo można zużyć do końca dzięki wygodnemu w użyciu opakowaniu. Podsumowując - Jestem ogólnie zadowolona z kosmetyku ze względu na poprawienie kondycji skóry. Olejek arganowy znajduje się wysoko w składzie co mnie zadowala, chociaż przyznam że jestem zwolenniczką bardziej krótkich składów.

*DIY proste mydełka kokosowe*


Składniki
  • 100 g bazy mydlanej ( do kupienia w sklepach z półproduktami ja swoją kupiłam tutaj )
  • ok. 10 g olejku kokosowego nierafinowanego
  • ok 20-30 g wiórek kokosowych
  • Opcjonalnie : kompozycja zapachowa kokosowa
*Zamiast bazy mydlanej możemy użyć innego mydła, najlepiej uprzednio zetrzeć je na tarce

Wykonanie 
  • Bazę mydlaną topimy w kąpieli wodnej
  • Dodajemy do niej pozostałe składniki
  • Przelewamy do foremek ( masa w między czasie może szybko zastygać, spokojnie jednak można potem też ugnieść nieco masę dla uzyskania pożądanego kształtu )
Takie mydełko zyskuje właściwości peeling-ujące jak i pielęgnacyjne dzięki dodatkowi olejku kokosowego 

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji