*DIY prosty drobnoziarnisty peeling do ciała*

 

Gdy nie mam czasu na  zabawę w małego kosmetyka, wybieram najprostsze i najszybsze rozwiązania. 

Nie da się ukryć, że jestem miłośniczą peelingów w każdej postaci. Lubię i te myjące jak i te pielęgnujące. Peeling który wam proponuję jest bardzo prosty w wykonaniu, wystarczy wymieszać składniki i gotowe. Dodatkową zaletą ,,wzbogacenia" zwykłego i taniego żelu pod prysznic jest przede wszystkim oszczędność pieniędzy. Możemy również kontrolować ilość drobinek piling-ujących i stworzyć kosmetyk od delikatnego po mocnego w działaniu.

Składniki : 50 ml żelu pod prysznic, 5 g korundu kosmetycznego, 3 g  peelingu z nasion wiesiołka
Jak spisał się peeling ?

Przyznam, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym jak przyjemnie drapie ten peeling. Korund kosmetyczny który kupiłam jest bardzo drobny i z początku zastanawiałam się czy nada się na peeling do ciała . Z ciekawości więc dodałam również peeling z nasion wiesiołka. Te połączenie razem spisało się w sam raz. Peeling bez problemu myje całe ciało i przy okazji przynosi duży relaks. Drobinki nie topią się dzięki czemu możemy cieszyć się masażem do woli. Najlepiej przygotowywać taki peeling na bieżąco przed kąpielą :) Przyznam się bez bicia, ja swój pierwszy przygotowałam w dużej ilości co w konsekwencji sprawiło że żel zrobił się płynny. Nadal da się używać peelingu jednak gdy żel jest gęsty, używanie go jest znacznie przyjemniejsze.

19 komentarzy:

  1. Moim ulubionym jest kawowy bez cukru, ciekawa jestem ja ten by się u mnie sprawdził :)

    http://pathyelisia.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyobrażam sobie to drapanie ;) Peeling ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny przepis, ja też często stosuję takie domowe peelingi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUper peeling mam ochotę na taki ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najcześciej kupuje gotowe - to z lenistwa;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy korundu kosmetycznego, można go kupić stacjonarnie? np. w drogerii czy trzeba zamawiać przez internet?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię peeling z korundu, choć do tej pory używałam tylko na twarz. Miałam ten z Sylveco ale kupiłam kiedyś sam korund i dodawałam do żelu. Niby taki drobniutki a jednak dobrze zdziera.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam korund! więc inaczej być nie może, muszę polubić ten peeling :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś jestem zbyt leniwa, aby stworzyć coś własnego :D Ale kto wie, może kiedyś w wolnej chwili pobawię się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mhm zapach musi byc cudowny:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Z domowych peelingów najbardziej lubię kawowy, w sumie teraz to jedyny peeling do ciała jaki stosuję i jestem mega zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety brak u mnie tych składników, mam tylko żel pod prysznic, lubię dodać cukier do żelu i jest całkiem fajny peeling. Muszę sobie zrobić, bo dawno nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też często robię domowe peelingi :) z różnych składników. Najbardziej mi się podobał kawowy z dodatkiem pomarańczy-soku i skórki startej. Pięknie wygładzał i pachniał <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Interesujący przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama nie robiłam nigdy peelingu, zawsze kupuję gotowce. Może skorzystam kiedyś z instrukcji i spróbuję coś wyczarować :D

    OdpowiedzUsuń
  16. W konkurencji zdzieraków do ciała u mnie z korundem wygrywa kawa. Niemniej lubię wzbogacać nim co słabsze kupne peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy4/4/16

    Super sprawa ! Uwielbiam takie DIY !
    Świetny wpis !

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzoo lubię tego typu posty , jeszcze nie miałam okazji zrobić sama peelingu , ale muszę wypróbować , możliwe że mi się spodoba;)

    Buziaki .

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze wypróbować ten peeling, jak narazie robiłam sama tylko peeling kawowy i z płatków owsianych :)

    OdpowiedzUsuń

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Copyright © 2016 Naturalnie Piękna , Blogger