NIVEA Q10 ujędrniająco-modelujące legginsy antycellulitowe - Czy działają ? Recenzja leginsów i kosmetyków z tej serii

Niedawno miałam szczęście i udało mi się wygrać zestaw kosmetyków wraz z legginsami Q10 od Nivea. Dziś chciałam podzielić się z wami wrażeniami po miesiącu stosowania całej serii.  Czy słynne Legginsy faktycznie ujędrniają ? Ciekawych zapraszam dalej..

Legginsy Q10 Nivea

Materiał z jakiego są wykonane legginsy jest przyjemny w dotyku, założone na nogi są wygodne. Nigdzie nie opinają ani nie powodują dyskomfortu. Jakoś wykonania materiału oceniam na dobry. Legginsy są rozciągliwe ale nie ulegają zarazem rozciąganiu. Na długości nie mechacą się ani nie prują. Jedyny minus za to, że z czasem między nogami na udach, lekko się zmechaciły. Pasują do wszystkiego, ja preferuję ich noszenie w domu ze względu na wygodę ich noszenia. 
A jak z działaniem Q10 ? Czy rzeczywiście działa, czy jest to tylko chwyt marketingowy ? Powiem szczerze, solo działanie leginsów nie jest spektakularne. Skóra faktycznie jest inna w dotyku i jest bardziej ujędrniona, oczekiwałam jednak lepszych efektów. Noszone codziennie, przez kilka godzin poprawiają jędrność skóry. Problem w tym, że fizycznie nie jesteśmy w stanie ubierać ich każdego dnia. Dlatego tutaj sądzę, że legginsy solo nie zadziałają tak dobrze. Konieczna jest dodatkowa pielęgnacja, zdrowy tryb życia i systematyczność.Zastanawiam się tylko, czy w praniu nie zniknie z czasem koenzym Q10 ?  Czy działanie jego jest jednorazowe czy długotrwałe ? Na te pytanie nie umiem ani sobie ani wam odpowiedzieć, dopiero szczegółowe badania zdołają to określić. Cena legginsów jest dla mnie wygórowana. Ciesze się jednak że mogłam się o nich przekonać nie wydając na nie ani złotówki.

Balsam ujędrniający do ciała NIVEA Q10 PLUS


Ten balsam jak i poniższe mleczko  do ciała,  uważam za wyjątkowo dobre kosmetyki. Różnią się praktycznie poziomem nawilżenia. Stosuje je na przemiennie biały na dzień a niebieski na noc. Oba mają przyjemny zapach dla nosa. Użyte jednorazowo, odpowiednio nawilżają skórę. Pozostawiają ją miłą i delikatną w dotyku. Skóra prezentuje się znacznie lepiej a i moje samopoczucie jest lepsze. Balsamy używane regularnie w znacznym stopniu poprawiły jędrność skóry. Jestem jak najbardziej za zakupem tych kosmetyków, będę tylko polować na promocje. Myślę, że cena regularna jest nieco za duża.

NIVEA Q10 plus ujędrniające mleczko do ciała


Nivea Balsam do ciała pod prysznic
Jest to pierwszy balsam pod prysznic który miałam okazję spróbować. Muszę przyznać, że to ciekawy kosmetyk. Bardzo fajnie pielęgnuje i myje skórę, daje efekt chłodzenia. To chłodzenie jest zdecydowanym plusem tego kosmetyku, nic tak nie pobudza jak poranny prysznic z tym balsamem. Czy użycie tego kosmetyku jest praktyczne ? W sumie nie widzę różnicy, balsam do ciała pod prysznic od Nivea używa się po uprzednim umyciu ciała. Wychodzi na to samo, jakbyśmy umyli ciało zwykłym żelem i użyli balsamu. A jak z działaniem ? Skóra jest miękka i delikatna w dotyku, tak  jak po innych produktach z tej serii.

O innym balsamie pod prysznic Nivea przeczytasz na portalu Idealna tutaj 

Komentarze

  1. Coś ciekawego, chciałabym przetestować tę linię :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Już słyszałam o takich leginsach i byłam ciekawa jak się sprawdzają :) Grunt, że są wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Legginsy bardzo mnie zaciekawiły już nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłam coś z asortymentu Nivea, może to dobra okazja...:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sa rowniez rajstopy firmy LEROS, ktre tez podobno ujedrniaja i sa anticelulitowe, a te z kolei mozna nosci ciagle...
    Mleczko uzywalam i bylam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze byłam ciekawa jak się sprawdzają te legginsy. Balsamy Nivea bardzo lubię, następnym razem wezmę wersję Q10.

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałabym takie legginsy gdyby były ciut tańsze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Legginsy wydają mi się byc przereklamowane, nie mówię, że nie chciałabym sprawdzić ich działania na sobie, ale to dopiero wtedy, kiedy tak jak Ty, nie wydałabym na nie ani złotówki. Zaś do kosmetyków - nie znam żadnego, ale chętnie to zmienię w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam ich ciekawa :), choć bardziej jako gadżet, niż faktyczny produkt, który chciałabym kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszędzie ta Nivea ostatnio, widzę, że wprowadzili parę ciekawych nowości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ufam takim produktom ;) Mam halkę z koenzymem i na niej było napisane, że do 50 prań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mi też to wydaje się trochę dziwne, tym bardziej że może w większych stopniach szybciej się ulotnić ?

      Usuń
  11. hah, o takich legginsach to ja pierwszy raz słyszę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja widziałam reklamę ujędrniająco-modelujących szortów antycellulitowych Nivea, też z Q10, ale cena wg mnie też wywalona w kosmos - 89,99 (99 groszy musi być!), szczególnie, że prać należałoby pewnie często, a nie wiadomo jak długo ten Q10 tam wytrzyma. Przecież w końcu musi się wyczerpać, prawda...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, dobrze że leginsy spisują się dobrze w swojej podstawowej funkcji

      Usuń
  13. ciekawa jestem legginsów

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe leginsy, balsam pod prysznic mialam ale nie robil nic

    OdpowiedzUsuń
  16. O ile się nie mylę, nigdy nie miałam żadnego żelu pod prysznic czy balsamu Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Leginsy z koenzynem? Nie wiem dlaczego, ale jakoś to do mnie nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawa jestem jak po praniu:) czego to ludzie nie wymyślą...

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawe legginsy ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio polubiłam produkty z Nivea ;) Teraz testuję mleczko oczyszczające ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o nich, ale jakoś sceptyczna jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No proszę, nawet nie wiedziałam, że takie leginsy istnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakos zupelnie nie wierze w ich dzialanie :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja akurat pisałam o koenzymie Q10 z punktu widzenia żywnościowego. Ma on dość duży wpływ na skórę. Ale trochę wydaje mi się przegięcie.
    Osobiście mam wrażenie, że dieta i ćwiczenia mogą pomóc w walce z cellulitem. Reszta to tylko pewne zabiegi, które ujędrniają naszą skórę, ale nie likwidują cellulitu. Ujędrnione nieco nogi powodują, że nie widzimy nierówności podskórnej. Nie wiem czy też macie tak, ale jak nieco odwodnię organizm cellulit wydaje się bardziej widoczny. Penie dlatego, że organizm zbiera wodę i tworzy się cellulit wodny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy zestaw na lato!;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie skuszę się, jednak Nivea ostatnio parę razy mnie zawiodło i moja skóra nie lubi ich produktów, a w działanie takich leginsów jakoś nie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam balsamy do ciała marki Nivea. Jeśli chodzi o leginsy to jakoś ciężko mi uwierzyć w ich działanie, jednak mogę się mylić gdyż jeszcze nie miałam okazji ich testować;)

    OdpowiedzUsuń
  28. wow, nawet nie wiedziałam, że taki produkt jest w ofercie

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie leginsy chętnie bym nosiła ale balsamy to u mnie ciężko z regularnością.

    OdpowiedzUsuń
  30. te legginsy ciekawią mnie i to bardzo
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakoś mnie nie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zaintrygowały mnie te legginsy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wysłałam że te leginsy dają jakieś lepsze efekty ,no ale cóż chyba trzeba wrócić do ćwiczeń

    OdpowiedzUsuń
  34. Pomyślcie raczej o czymś zdrowszym, bo kosmetyki też mogą być toksyczne, dlatego z moim dietetykiem szukam zdrowych przepisów na kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę się z Panem zgodzić. Wszystkie kosmetyki, które są wprowadzane na rynek legalnie, nie mogą zawierać takich substancji ;)

      Leginsy to świetny pomysł! Chętnie sama takie bym przetestowała :P

      Usuń
  35. Lubię te legginsy :) Są wygodne, ale szkoda że nie są zbytnio kryjące. :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drodzy Czytelnicy ! Wszystkie komentarze po 28.09.2016 do 20.03.2019 roku zostały skasowane z związku z przejściem systemu komentarzy ponownie na blogowy z disqusa - za kłopot bardzo przepraszam !

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji