Z Pamiętnika podwójnej mamy :)

Znów zostałam mamą

Dnia 23 Maja 2018 roku o godzinie 8,41
zostałam ponownie szczęśliwą mamą ! Na świat przyszła Agatka młodsza
siostra Jagody. Jak o tym wszystkim myślę, ciągle to do mnie nie
dociera.

Czy Wy macie czasem tak, że budzicie się rano i nie wierzycie w to, co
się dzieje ? Jeszcze 10-15 lat temu, nigdy w życiu bym nie pomyślała,
że moje życie się tak ułoży. I choć nie jest idealne, ja nie
zamieniłabym go na żadne inne.

Mówi się, że po osiemnastce czas przyśpiesza. Uwierzcie mi, ale dopiero gdy zostanie się mamą, ten czas dopiero leci ! W końcu się doczekałam i znów mogę cieszyć się małym maleństwem w domu. Moje obawy odnośnie tego że sobie nie poradzę, stały się odległe. Jest dosłownie tak, jak mówi moja mama, Pan Bóg daje nam tyle siły by wszystkiemu podołać.

Poród naturalny czy cesarka ?

Jak pewnie część z Was wie, Agatka przyszła na świat przez cesarskie cięcie. Jagoda pojawiła się na świecie dzięki siłą
natury oraz wspomaganiu poprzez wakuum. Można by powiedzieć, że mam
porównanie między jednym porodem a drugim. Jagoda przyszła na świat w
zatłoczonej klinice w Poznaniu a Agatka w małym miejscowym szpitalu.

Naprawdę nikt mi nie wmówi, że cesarskie cieńcie jest łatwiejsze, a tym bardziej że w takim wypadku, kobieta nie rodzi dziecka. Tak naprawdę tylko kobiety, które tego doświadczyły, wiedzą że nie jest to taka bajka, jak się wydaje. Każdy poród wiąże się z mniejszym lub większym bólem w trakcie porodu, lub dopiero tuż po nim.

Wszystko stanowi wielkie wyzwanie dla organizmu. Uważam, że każda matka zasługuje na szacunek, bez względu na to, jak
na świat przyszło jej dziecko. Jednym mamą przychodzi to łatwiej innym
znacznie trudniej. Niestety ja należę do tej drugiej grupy. Cieszę się
jednak, że współczesna medycyna ułatwia kobietom porody. Tak naprawdę
tylko dzięki fachowej opiece lekarzy, moje córki są teraz na świecie.

Jak wygląda teraz moja codzienność ?

Na
razie uczymy się wszyscy nowej sytuacji. Pojawienie się nowego członka
rodziny jest wielkim wydarzeniem i każdy z nas to odczuwa. Najbardziej
zagubioną w tym wszystkim jest Jagoda. Jeszcze jest na tyle mała, że nie
wszystko rozumie. Jestem jednak z niej dumna, że radzi sobie dobrze.
Oczywiście ma teraz swoje fochy i czasami jest nieznośna. Staram się
jednak uzbroić w cierpliwość, bo wieżę, że to wszystko minie z czasem.
Czasami czuje się rozdarta na pół, obie mnie potrzebują i niestety nie
zawsze zdołam poświęcić im tyle samo czasu.

Macierzyństwo to najtrudniejszy zawód świata i w dodatku nie dostajemy za niego ani grosza. Wymaga ciągłej pracy 24 godziny na dobę. Mimo tego, tak wiele kobiet za nic nie zamieniło by tej roboty na inną.  Jestem szczęśliwą mamą, chociaż niekiedy bardzo zmęczoną. Widok uśmiechniętych córek jest jednak bezcenny. Każdego dnia staram się być coraz lepszą mamą, to wymaga wielu poświęceń… ale warto 🙂

Powrót do formy po ciąży  


Jeszcze trochę a zacznę spokojnie działać z powrotem do formy. Na szczęście trochę kilogramów już mi ubyło, nie są jednak one dla mnie wyznacznikiem dobrej kondycji. A kondycja teraz mi się przyda! Mam zamiar być sprawną fizycznie i mieć więcej energii. Mój brzuchol wymaga jednak więcej pracy i przypuszczam, że długo nie będzie wyglądał normalne. Już na zawsze będę miała rozstępy tu i ówdzie. Jestem pasiasta jak prawdziwy tygrys! Ale Wiecie co ? Cieszę się z tego, bo to dla mnie symbol tego co zmieniło moje życie na lepsze.

Blogowanie teraz na luzie

Wrzuciłam
na luz z blogowaniem, jak mam czas i ochotę to zerkam do sieci. Cieszę
się, że nie mam większych zobowiązań i mogę sobie pozwolić na swobodę.
Taka presja pod kątem przygotowania wpisów ze współprac, nie jest mi
teraz potrzebna. Potrzebuje chwilę oddechu i spokoju, coś co sprawi, że zapomnę o codziennych obowiązkach. W głowie oczywiście mnóstwo pomysłów, niezrealizowanych jeszcze wpisów – wszystko to poczeka na swoją kolej.
 

Dodaj komentarz