100 dni bez słodyczy - Podejmiesz się ze mną tego wyzwania ?


Hej Wszystkim,

Kilka godzin temu po zjedzeniu połowy opakowania pysznej czekoladowej chałwy z Lidla, moje kubki smakowe oszalały i zaznały szczęścia. Było mi potem niedobrze ale po chwili sięgnęłam po kolejne kostki czekolady, bo znów się czymś zdenerwowałam...
Przechodząc koło lustra, znów spojrzałam na siebie i stwierdziłam ,,Jestem beznadziejna". Znów chciało mi się płakać, że nie umiałam sobie inaczej poradzić z stresem i objadłam się słodkim.
Po słodkie sięgam nie tylko gdy jestem czymś zdenerwowana, lubię jeść słodycze gdy... jest brzydka pogoda, by poprawić humor, bo do gorzkiej kawy pasuje albo po prostu z nudów.
Wbrew pozorom nie mam dużo słodyczy w domu, kupujemy od czasu do czasu. Ale ja i tak znajdę sposoby aby coś ukraść i zjeść. Po takim obżarstwie zawsze się dołowałam, że nie daje rady i sięgałam po kolejne porcje cukru. I chociaż miałam pewne udane etapy w życiu bez słodyczy, zawsze gdzieś to powracało. Mój niezawodny przyjaciel, pocieszyciel..... cukier

Dziś spontanicznie usiadłam i postanowiłam jedno. ,,Koniec z tymi słodyczami, chcę wytrzymać 100 dni bez słodyczy". Wzięłam za telefon i nagrałam swoje postanowienie na instagramie  KLIK .
Teraz mam naprawdę pełno obaw czy dam radę. Dla mnie jest to coś strasznie trudnego, uzależnienie od słodyczy bardzo mną zawładnęło. I chociaż niektórym wydaje się to śmieszne i niedorzeczne. Taka jest prawda....

100 dni, niby niewiele ale dla mnie tak wiele. I choć naprawdę mam duże wątpliwości czy wytrwam te 100 dni do końca, chcę wytrzymać jak najdłużej. Zdaje sobie sprawę z tego, jak cały ten cukier niszczy moje życie. Kiedyś pisałam Wam o filmach, które bardzo mnie zmotywowały TUTAJ . Nawet udawało mi się wytrać nieco i było nawet dobrze. Jak miło było wtedy napisać o tym KLIK oraz tutaj KLIK . Niestety ten problem zawsze powracał, ale chcę raz na zawsze skończyć z nałogiem od słodyczy. Dlatego chcę podjąć się wyzwania, walki z swoimi słabościami i wytrwać 100 dni.
Czy to oznacza koniec jedzenia słodkości ? Myślę, że od czasu do czasu nie zaszkodzi nikomu. Jednak gdy słodkości panują nad Tobą, to nie jest dobre rozwiązanie.

Chcę zrobić coś dobrego dla siebie. I wiem, że to będzie dla mnie duże wyzwanie nie tylko od strony fizycznej ale i psychicznej. Jestem przygotowana na wszelkie efekty tego postanowienia. Wiem, że nie będzie łatwo. Ale jak nie teraz to kiedy uda mi się to zrobić ? Za kilka lat, mogę być już chora na cukrzycę, mogę mieć jeszcze większą nadwagę i większe problemy zdrowotne.....

Dlaczego tak oficjalnie o tym mówię ?
- Jest to teraz większa motywacja dla mnie
- Muszę udowodnić sobie że potrafię
- Chcę innych zmotywować do podjęcia wyzwania

P.s Swoja walkę będę poniekąd opisywać na moim instagramie życiowym klik  . Postaram się również, napisać Wam jak mi idzie tutaj na blogu :)

Życzcie mi powodzenia i zachęcam i Was do podjęcia tego wyzwania !

Zaczynam od poniedziałku. W niedzielę będę delektowała się ostatnim kawałkiem tortu na chrzcinach córki.

Copyright © 2016 Naturalnie, że Piękna , Blogger