Dzień Singla 11.11 - Moja wishlista


Dzień Singla 11.11

11.11 data znana każdemu Polakowi bardzo dobrze. W tym dniu świętujemy odzyskanie niepodległości. Tego dnia na kartach kalendarza, widnieje również całkiem odmienne święto.

11.11 światowy dzień singla(w polce obchodzony 15 lutego). Ten dzień, został  wymyślony przez chińskich studentów w latach 90.  Stanowi odzew na amerykański dzień zakupów Black firday.
Dziś, dzień singla staje się coraz bardziej popularny w naszym kraju. Tego dnia, możemy liczyć setki równych promocji w sklepach, zwłaszcza internetowych. To doskonała okazja na zakupy.

Myślę, że tego dnia, dobrze docenić siebie i zrobić dla siebie coś wyjątkowego. Bez względu na to, czy się jest singlem czy nie. Warto chociaż raz w roku, pomyśleć o sobie jak o najważniejszej osobie na świecie. Spełnić swoje zachcianki, na których co dzień sobie nie pozwalamy.
Dziś zapraszam na wishlistę, którą stworzyłam w oparciu o produkty z sklepu Notino.pl


Lancôme La Vie Est Belle / Hugo Boss Boss The Scent / Paco Rabanne Olympéa Aqua Légère

Lancôme La Vie Est Belle / Hugo Boss Boss The Scent / Paco Rabanne Olympéa Aqua Légère


Czy kiedykolwiek wam się zdarzyło zauroczyć perfumami po próbce ? Tak właśnie stało się z perfumami Lancôme La Vie Est Belle. Zapach jest po prostu urzekający, niezwykle kobiecy i elegancki. I przyznam, że naprawdę chciałabym je mieć, pomimo dość wysokiej ceny. Są niezwykle trwałe. Zapach utrzymuje się nawet na następny dzień na ciele a na ubraniach znacznie dłużej. Kolejno perfumowe nowości które mnie kuszą to nowy zapach od Hugo Boss oraz Paco Rabanne.


Natura Siberica Sea-Bucktorn / Green Pharmacy Hair Care Red Peppers / Nuxe Huile Prodigieuse / Rene Furterer 5 Sens / John Masters Organics 100% Argan Oil

Natura Siberica Sea-Bucktorn / Green Pharmacy Hair Care Red Peppers / Nuxe Huile Prodigieuse / Rene Furterer 5 Sens / John Masters Organics 100% Argan Oil

Olejki do włosów a zwłaszcza z marki Natura Siberica to na pewno moje włosowe must have. Po obcięciu włosów na krótko, chcę szybko wyhodować nowe zdrowe włoski. Dobrze się wspomóc olejkiem do włosów, tylko ciężko się zdecydować na ten jeden. Ciekawą opcją są również olejki multi-funkcyjne do ciała i włosów, coś czuję że z olejkiem Nuxe bym się bardzo polubiła.

L'Occitane Verveine piana do kąpieli / Burt’s Bees Baby Bee oliwka do kąpieli / Soaphoria Milky Touch regenerująca kula do kąpieli / Ahava Dead Sea Salt / Greenum Lavender kremowa kula do kąpieli
L'Occitane Verveine piana do kąpieli / Burt’s Bees Baby Bee oliwka do kąpieli / Soaphoria Milky Touch regenerująca kula do kąpieli / Ahava Dead Sea Salt / Greenum Lavender kremowa kula do kąpieli
  
W dniu singla, na pewno nie zapomnę o relaksującej kąpieli. Postawie na kąpielowe umilacze, po które na co dzień nie sięgam. A co tam ! Raz w roku, mogę poczuć się jak Kleopatra i zapewnić sobie wyjątkową kąpiel. Taką z muzyką w tle, świecami i pachnącą pianką. 

 A czy wy znacie dzień singla ? 


Uoga Uoga, Serum wokół oczu z ekstraktem z żurawiny i kwasem hialuronowym

Uoga Uoga, Sserum wokół oczu z ekstraktem z żurawiny i kwasem hialuronowym

Uoga Uoga, Serum wokół oczu z ekstraktem z żurawiny i kwasem hialuronowym. Te serum pod oczy skradło moje serce już po otwarciu opakowania. Świetna buteleczka z kulką masującą wygląda niezwykle uroczo i w jednym słownie - gadżeciarsko.

Kuka masująca świetnie rozprowadza kosmetyk pod oczami, by w kilka chwil podarować skórze to co najlepsze. Wydajność kosmetyku jest bardzo dobra i myślę, że będę mogła długo się cieszyć tym kosmetykiem.
Serum pachnie świeżo i rześko wodą różaną, a zapach pobudza do życia po nieprzespanej nocy. Dla zwiększenia efektów, trzymam kosmetyk w lodówce, wtedy wyraźnie lepiej czuć efekt chłodzący.
W składzie tego serum znajdziemy takie składniki aktywne jak : woda i olej różany; olej jojoba, olej żurawinowy i słonecznikowy. Ekstrakty roślinne z rozmarynu i aloesu oraz kwas hialuronowy i witaminę E.
Wszystko to tworzy lekkie serum pod oczy, które nie obciążając skóry głęboko je odżywia. Kosmetyk wchłania się szybko, pozostawiając uczucie świeżości i ukojenia.  Chwile po użyciu jest widoczny lekki film, który znika pozostawiając skórę bardziej promienną.

Efekty użycia są takie jak lubię. Skóra pod oczami zyskuje bardziej ,,wypoczętego wyglądu" a i ja sama czuje się lepiej. Odżywienie skóry, jest widoczne już po tygodniu stosowania. Myślę, że dla skóry takiej jak moja na której dopiero pojawiają się zmarszczki, te serum spisze się bardrzo dobrze. Polecam go osobą, które szukają kosmetyku pod oczy który łączy sobie cechy lekkości jak i prawidłowego odżywienia skóry.
Moja ogólna ocena 5/6

Uoga Uoga, Sserum wokół oczu z ekstraktem z żurawiny i kwasem hialuronowym



Porady blogerek - Sposoby na wzmocnienie odporności jesienią

Sposoby na wzmocnienie odporności jesienią


Nikt z nas nie lubi złapać przeziębienia lub co gorsza choroby czy wirusa. Jesienią jesteśmy bardziej narażeni, na różnego typu infekcje. Jak się przed nimi uchronić ? I czy istnieje skuteczny sposób aby wzmocnić odporność ? O tym wszystkim, dowiecie się w kolejnym poście z cyklu ,,Porady blogerek" zapraszam !


Co kręci AnulęOprócz niezaprzeczalnych uroków jesień niesie też ze sobą pułapki pod postacią infekcji, chorób, wirusów. Jak się przed tym bronić?
Wysypiaj się Jeśli organizm Ci mówi, że potrzebuje więcej snu to nie walcz z tym. Człowiek niewyspany to nie tylko człowiek zły, ale też mniej odporny
Śpij przy otwartym oknie. Rześkie, jesienne powietrze zapewnia efektywny sen a przy okazji lekko hartuje
Ubieraj się odpowiednio. Skostniałe rankiem stópki lub zawiane  nereczki to pierwszy krok do dłuższego pobytu w łóżku. Jesienne ranki są podstępne, nie dajcie się podejść! Bądźcie sprytniejsi!




https://www.wblaskumarzen.pl/ Jesień to najtrudniejszy dla nas okres, zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie odporności, zdrowia i co za tym idzie - dobrego nastroju. Nigdy nie wychodź z domu bez odpowiedniego przygotowania. Najedzony i wyspany organizm to podstawa. Rano przed wyjściem obowiązkowe jest porządne, czyli bogate w odpowiednią dawkę węglowodanów i witamin śniadania. Węglowodany zapewniają utrzymanie ciepła, a witaminy zapewniają ochronę przed osłabieniem organizmu, wolnymi rodnikami, Bardzo ważne jest dostarczenie witamin A, C, B, D3, cynku i kwasów omega. Obowiązkowy, choćby krótki spacer, porządne przewietrzenie mieszkania da nam gwarancję wzmocnienia, zachowania kondycji i zdrowego, głębokiego snu. 



http://www.drzemiace-piekno.pl/

Jesień jest okresem, w którym po letniej przerwie wracam do mieszanek zielonej herbaty z różnymi owocami bądź ziołami. Nie stosuję suplementów, więc staram się inaczej dostarczać do organizmu potrzebne substancje :). Jesień jest idealnym czasem na świeżo wyciskane soki np. z późnych odmian jabłek. To łatwy sposób na wzmocnienie organizmu i poprawę jego kondycji. Uwielbiam też własnoręcznie zrobiony sos czosnkowy ze świeżym czosnkiem, a chyba większość z Was pamięta czasy, gdy był to popularny domowy sposób na odporność i przeziębienie :).



http://chbelleap.blogspot.com/Na co dzień, zarówno w ciągu roku, jak i jesienią, wspomagam swój organizm własnoręcznie zebranymi ziołami, roślinnymi wyciągami, sokami, ale również dobrymi, aptecznymi suplementami. Warto pokusić się o większą ilość witaminy C, sok z czarnego bzu, czy miód z zaprzyjaźnionej, eko pasieki. Jaki zioła szczególnie parzę jesienią? Jest to bluszczyk kurdybanek, wykazuje on działanie przeciwzapalne, idealnie działa na odporność i reguluje pracę nerek. Przygotowuję sok z czarnego bzu, to cenne źródło witamin, głównie witaminy C, A i flawonoidów, łagodzi on stany zapalne, jest niezawodny przy stanach przeziębieniowych, zaś owoce pigwowca kroję na plasterki, dodaję do herbaty, jak cytrynę, można je zamrozić i serwować sobie przez całą jesień i zimę
.


https://karodos.pl/Na zachowanie odporności duży wpływ ma nie tylko zbilansowana dieta ale też i sen. Staram się sypiać co najmniej 7 godzin każdej nocy. Jak jestem niewyspana, to mam dużo większy apetyt, jestem drażliwa i trudniej jest mi się skoncentrować na pracy. Znacznie łatwiej też łapię infekcje. Oprócz wysypiania się każdego dnia dodaję sobie kilka kropli nalewki bursztynowej do gorącej herbaty. Posiada ona silne właściwości bakteriobójcze. Bursztyn wytwarza ładunki ujemne, które przyczyniają się do wzmocnienia odporności. Staram się także regularnie jadać cebulę, czosnek oraz miód. Póki co, przeziębienie mnie omija szerokim łukiem. Oby tak było zawsze :)




Wzmocnienie odporności jest dla mnie bardzo ważne, ja po prostu nie mogę i nie mam czasu na choroby. Dlatego przeciwdziałam jak mogę. Od lat sprawdzonym sposobem jest tran. W dzieciństwie go nie cierpiałam, jednak obecnie jest na stałe w mojej domowej apteczce. Jesienią do suplementacji włączam witaminę C, która razem z tranem stanowi zgrany duet. A gdy tylko czuję, że coś mnie łapie - staram się jak najszybciej wygonić choróbsko. Zmykam wtedy pod koc z kubkiem gorącej herbaty z miodem i imbirem. Ważne jest aby miód dodać nieco później gdy herbata ostygnie, wtedy zachowuje swoje właściwości jak należy. 






 Wpis napisany przez :
Ania - Cherry Belle
Helen - Karodos
Marzena - Naturalnie, że Piękna


Dlaczego warto wybierać kosmetyki naturalne?


Dlaczego warto wybierać kosmetyki naturalne?

Coraz więcej osób zgłasza się do lekarzy z problemem alergii kontaktowej. Nieprzyjemny świąd i zaczerwienienie, a niekiedy nawet wysypka to pierwsze objawy reakcji alergicznej organizmu na jakiś czynnik. Bardzo często alergenem okazuje się być chemia domowa, ale coraz częściej są to kosmetyki, które stosujemy na co dzień. Problem ten dotyczy przede wszystkim dzieci, ale niekiedy alergie pojawiają się również u pacjentów dorosłych, którzy nigdy wcześniej nie uskarżali się na tego typu problemy ze skórą. Rozwiązaniem tego problemu okazują się często kosmetyki naturalne, które można stosować w każdym wieku i które pozbawione są chemicznych substancji, tak szkodliwych dla naszego zdrowia.


Dlaczego zwykłe kosmetyki nas uczulają i nam szkodzą?

Niewiele osób kupując kosmetyki w drogerii czyta ich skład. Jest to sporym błędem, ponieważ producenci stosują szereg chemicznych substancji, które są niebezpieczne dla naszego zdrowia. Warto zwrócić uwagę chociażby na parabeny, czyli silne konserwanty, ale również sls-y, a więc silne chemikalia, które stosowane są również w przypadku chemii gospodarczej. W szamponach i odżywkach do włosów możemy zaś znaleźć silikony, które również nie pozostają obojętne dla naszego zdrowia. Badania wskazują, że niektóre z substancji zawartych w kosmetykach mogą nawet powodować nowotwory, ponieważ przez barierę skórną dostają się do krwiobiegu. Decydując się na zakup kosmetyków, w szczególności tych dla najmłodszych, najlepiej studiować etykiety i wybierać takie, które mają najkrótszy skład.

 

Kosmetyki naturalne – odpowiedź na oczekiwania najbardziej wymagających klientów

Najlepszym rozwiązaniem jest wybór kosmetyków naturalnych, które w swoim składzie zawierają jedynie składniki pochodzenia roślinnego, w pełni bezpieczne dla naszego organizmu. Producenci takich kosmetyków, jak na przykład Orientana, bardzo dbają o to, aby dobór czynnych składników był odpowiedni dla danego rodzaju skóry i jej potrzeb. Wszystkie substancje czynne pochodzą z odpowiednich, sprawdzonych i przebadanych źródeł i nie zawierają żadnych zanieczyszczeń. Kosmetyki naturalne cechują się zawsze krótkim składem i nie ma w nich żadnej chemii, która mogłaby okazać się szkodliwa. Są często zalecane przez dermatologów pacjentom w różnych grupach wiekowych. Ważną kwestią jest również to, że takie kosmetyki wcale nie muszą być drogie, wystarczy jedynie wybrać odpowiedniego producenta i mu zaufać. Sporym powodzeniem cieszą się kosmetyki polskich firm, które specjalizują się w naturalnych produktach.

Konturowanie twarzy krok po kroku


Chcesz wyszczuplić optycznie twarz i wyrównać jej owal? A może chcesz dodać jej blasku i odjąć sobie kilka lat przy pomocy make-upu? Taki efekt możesz osiągnąć, jeśli prawidłowo wykonasz konturowanie. Wbrew pozorom, jego efekt nie musi być tak intensywny, jak u Kim Kardashian. Poznaj najważniejsze zasady.


Czym jest konturowanie? To gra ze światłem i cieniem na twarzy, której celem jest nadanie jej głębi. Ta technika jest świetnym sposobem, aby delikatnie wyostrzyć rysy, zatuszować np. zbyt szeroki podbródek czy nos lub skrócić optycznie czoło. Ale nie tylko. Dzięki jej zastosowaniu możesz wyglądać też bardziej promiennie. Co najważniejsze, wcale nie musisz być mistrzynią wizażu, aby wykonać je prawidłowo. Oto jak.

 

ABC konturowania: czego potrzebujesz?

Żeby wykonać konturowanie, potrzebujesz po pierwsze odpowiednich kosmetyków, a po drugie – akcesoriów, którymi je nałożysz.
Jakie kosmetyki? Do wyboru masz dwie opcje:
  • klasyczne konturowanie wymaga zastosowania: rozświetlacza, bronzera (w zimnym odcieniu i matowego) oraz różu,
  • strobing, czyli konturowanie światłem wykonasz dwoma rozświetlaczami (ta technika jest polecana bardziej zaawansowanym).
A co z akcesoriami? Absolutnie niezbędne będą profesjonalne pędzle do makijażu. Jeśli wybierzesz dobrej klasy produkt, np. pędzel do konturowania Real Techniques, możesz na nim poprzestać. Pomoże Ci wygodnie nałożyć każdy z kosmetyków tak, by wyglądały idealnie.

Od czego zacząć?

Przede wszystkim pamiętaj, że najważniejszym celem konturowania jest wydobycie idealnego obrysu twarzy. Musisz pracować kosmetykami tak, aby Twoja buzia uzyskała, jak najbardziej zbliżony do owalnego kształt. Oznacza to zatem, że jeśli np.:
  • masz okrągłą twarz – musisz przede wszystkim „wysmuklić” bronzerem: jej boki, boki czoła oraz boki podbródka (opcjonalnie skrzydełka nosa),
  • masz twarz w kształcie odwróconego trójkąta, musisz optycznie wysmuklić bronzerem czoło oraz rozświetlić kości policzkowe i podbródek,
  • twarz ma kształt prostokąta – Twoim zadaniem będzie „zwężenie” czoła oraz podbródka.
Dlatego na początek przyjrzyj się dobrze swojej twarzy i postaraj się ocenić, czego potrzebuje, by stała się bardziej owalna – gdzie ją przyciemnić, a gdzie rozjaśnić. Potem możesz przystąpić do pracy.
Pamiętaj, że:
  • kosmetyków do konturowania powinnaś używać bardzo oszczędnie – wystarczy, że lekko przyłożysz pędzel do produktu, a potem nałożysz go delikatnymi pociągnięciami na twarz,
  • w razie potrzeby łatwiej jest dołożyć kolejną cienką warstwę produktu niż zmyć zbyt mocną,
  • produkty do konturowania nakłada się na twarz po aplikacji podkładu i pudru transparentnego – to zwiększa ich trwałość i ułatwia precyzyjne nakładanie,
  • do typu urody większości Polek pasują kosmetyki kolorowe w zimnych lub neutralnych, a nie ciepłych barwach (chyba że Twoja skóra jest opalona, np. po wakacjach).
Choć pierwsze próby z kosmetykami do konturowania mogą być dla Ciebie wyzwaniem, każda kolejna przybliży Cię do poziomu umiejętności profesjonalisty. Nie bój się zatem zacząć – z dobrymi kosmetykami i sprawdzonymi akcesoriami konturowanie będzie prostsze, niż Ci się wydaje.


Przez ten jeden błąd- musiałam ściąć włosy całkiem na krótko



Hej Wszystkim,

Na moich włosach w ciągu ostatnich 15 lat, było bardzo wiele kolorów. Miałam włosy czarne jak noc, brązowe jak czekolada. Ogniste rude i kasztanowe. Słoneczny blond i czystą marchewkę. Raz nawet pokusiłam się o zielony, niestety na resztę kolorów tęczy już się nie odważyłam.
Na zdjęciu powyżej, możecie zobaczyć mój naturalny kolor włosów. Praktycznie pierwszy raz od kiedy jako nastolatka zaczęłam się farbować. Jest on zupełnie inny od tego koloru, który miałam zanim popadłam w tą ciągłą spirale zmian na głowie.

I tak oto, po ostatnim włosowym ,,eksperymencie" żywot moich kolorowych włosów dobiegł końca. Przez jeden mały błąd, nie miałam innego wyjścia jak ściąć całkiem włosy na krótko. Pewno się zastanawiacie, co takiego głupiego zrobiłam. Otóż zlekceważyłam instrukcję użycia kreatyny na włosy. Jak byk pisało, nie używać na farbowane i rozjaśniane włosy. Mimo tego, byłam pewna że to musi być po prostu takie ostrzeżenie na wszelki wypadek. Byłam pewna, że nic złego się nie stanie. Użyta przeze mnie kreatyna, nie była takie jak te typowe do których jest potrzeba prostownica.  W dodatku miała naturalny skład - co mogło źle pójść ?

Przygotowaną mieszankę po prostu nakłada się na 20 minut na włosy i zmywa. Wszystko zrobiłam tak jak trzeba (pomijając to, że zlekceważyłam instrukcje). Podczas końcowego mycia włosów, zauważyłam coś naprawdę dziwnego. Włosy zrobiły się niesamowicie miękkie a ich struktura była dziwnie podejrzana. Odniosłam wrażenie, że coś stało się niedobrego z ich środkiem. Podczas rozczesywania włosów, ilość jaka wypadała była po prostu katastrofą. Mimo tego, zamiast płakać- śmiałam się i powtarzałam sobie ,, ostatni raz z tymi głupotami". Nie mogąc dłużej patrzeć na to co działo się z włosami, po prostu je obcięłam. Na moje małe szczęście, z moim naturalnym odrostem włosów nic się nie stało. Wszystkie farbowane włosy, doszczętnie się spaliły i nie było dla nich ratunku.



I tak oto zaczynam od zera, mam szansę oswoić się z swoim kolorem włosów. Mam nadzieję, że zacznę się czuć w nim dobrze. Wiem jedno, chcę skończyć z swoją głupotą, i nie bawić się już sama w fryzjera. Nie będę na siłę robiła z siebie blondynki haha. Wystarczy, że gdzieś tam w środku nią jestem. Puki co na razie mam jeden plan - maksymalnie podkręcić wzrost i porost włosów. Przez miesiąc, będę starała się robić wszystko aby cebulki włosowe pobudzić do pracy. Już od kilku dni stosuje codziennie peelingi na skalp i wcierki. Już czuje pierwsze efekty w postaci wysypu nowych baby hair. Jestem pozytywnie nastawiona i gdzieś tam w środku czuję, że potrzebowałam takiej nauczki. Oby to ostatni raz ! Za miesiąc podsumuję czy moja walka się udała :) 


Elizabeth Arden Provocative Woman


Elizabeth Arden Provocative Woman

Markę Elizabeth Arden, znana jest mi już od lat. Założycielką tej marki jest kobieta, która inspiruje wiele kobiet po dzień dzisiejszy. Akermańska bizneswomen, stworzyła markę znaną na całym świecie zaczynając od zwykłego salonu piękności. Dzięki swojej pasji i uporowi, pomimo czasów wojennych uczyła kobiety jak dbać o siebie. Marka jest znana głównie z perfum i kosmetyków. Bardzo popularną i lubianą serią jest Elizabeth Arden Green Tea, charakterystyczna zielona buteleczka perfum z listkiem, znana jest większości z nas.
Dzisiaj zapraszam na recenzje perfum Provocative Woman, które zostały wypuszczone na rynek w 2004 roku.

Zapach mocny i intensywny, wyczuwalny z daleka. Połączenie zapachów komponuje się w prosty i uwodzicielki zapach. Jest rześki i zarazem krystaliczny, jak poranek w zimowy dzień. Pobudza a zarazem kusi, taki zapach na długo pozostawia po sobie wrażenie. Jakie ? Kobiety pewnej swojej kobiecości, dominującej idącą z podniesioną głową przez życie, mimo różnych trudności.
Sama nazwa perfum wiele zdrada, zapach jest prowokacyjny. Chwyta w swoje sidła napotkane osoby, pozostawiając wiadomość ,,nic nie powstrzyma mojej kobiecości".

Elizabeth Arden Provocative Woman

Nuty zapachowe w tym perfum wiedzą gdzie ich miejsce. Ma dobrego dyrygenta, który trzyma je wszystkie w ryzy. Wyczuwam w nim mocny dominujący bursztyn, lekkość wonnych kwiatów takich jak lotos frezja i orchidea. Wszystko to skąpane w ostrości imbiru i posłodzone szczyptą słodkiej papai. Ten zapach jest wyjątkowy i bardzo charakterystyczny, można go pokochać albo niekoniecznie się z nim polubić. Ja z pewnością, należę do tej pierwszej grupy. Sięgam po te perfumy na wyjątkowe okazję, kiedy chce dodać sobie większej pewności siebie. Dostępne w perfumerii.

 Znacie markę Elizabeth Arden ?

Porady blogerek - Jak dbać o włosy jesienią ?

Porady blogerek - Jak dbać o włosy jesienią ?

Hej Wszystkim,

Dzisiaj zapraszam na drugi wpis z cyku ,,Porady blogerek". Dziś poruszamy temat pielęgnacji włosów jesienią. W tym okresie, włosy potrzebują regeneracji po słonecznym lecie. Jak zrobić to dobrze ? Jak odpowiednio pielęgnować włosy ? O tym wszystkim, dowiecie się w dzisiejszym wpisie.

https://www.wblaskumarzen.pl/
Moje włosy są cienkie, farbowane, a jesienią lubią wypadać. Staram się dbać o nie jak najlepiej, staram się też żeby jak najbardziej zmniejszyć ich wypadanie. Pomagają mi w tym kosmetyki o naturalnym, w miarę delikatnym składzie, staram się też dostarczyć jak najwięcej witamin od wewnątrz, ale ponieważ nie zawsze to działa, wybieram sprawdzone suplementy. Raz w tygodniu robię peeling skóry głowy, żeby umożliwić włosom swobodne oddychanie i dostęp składników aktywnych do skóry głowy i tym samym lepszego odżywienia włosów. Po każdym myciu dostarczam im masek, raz w tygodniu traktuję je olejami. Staram się też zabezpieczać końcówki. Ponieważ włosy moje lubią dyscyplinę, jesienią je najczęściej splatam lub wiążę w kucyk, żeby je ochronić przed wiatrem.


Co kręci AnulęJesienią uwidaczniają się skutki letniego przesuszenia i uwrażliwienia włosów i skóry głowy. Jeśli chcecie, aby Wasze włosy odzyskały świetną formą i wyglądem pamiętajcie o tym, że:
- Łodyga włosa jest martwa! Aby poprawić wzrost i wzmocnić włosy od podstaw musicie działać u źródła, czyli dokarmiajcie cebulki.
-Oleje nie nawilżają! One zapobiegają utracie wilgoci, ale aby mogły zamknąć wilgoć wewnątrz włosa czy skóry głowy musicie najpierw im tego nawilżenia dostarczyć.
-Skóra głowy to też skóra! I ma potrzeby dla skóry właściwe – nawilżamy, odżywiamy, usuwamy martwy naskórek.



http://www.drzemiace-piekno.pl/

Jesień jest najbardziej łaskawą porą roku dla moich włosów, jednak jest to też idealny moment na intensywne odżywianie oraz nawilżanie ich po gorącym lecie. Do tego celu najlepsze będzie olejowanie, choć przyznam Wam, że z regularnością mam kłopot. Warto w tym okresie wzmacniać włosy na wszelkie możliwe sposoby, aby wypadło ich jak najmniej :). Ja akurat za suplementami nie przepadam, pozostają mi więc wcierki itp. Ważne jest też upinanie włosów, nic tak ich nie niszczy, jak kołnierzyki kurtek czy płaszczyków.



Moje włosy podczas minionego lata, nie były we wzorowej kondycji, bardzo mocne słońce, źle wpływało na nie i do dziś widać na nich skutki szkodliwego promienowania, łącznie z ich wypadaniem, oznaczało, to solidną, jesienną kurację. Jeśli tak, jak ja macie taki problem, polecam sięgnąć po oleje, zioła i naturalne kosmetyki. Myję głowę delikatnym szamponem, stosuję odżywki, piję skrzyp. Olejuję włosy dwa razy w tygodniu olejem kokosowym, nakładam go też na skórę głowy i masuję, poprawiając ukrwienie. Olej kokosowy odżywia włosy i regeneruje cebulki, jednak nie każde włosy go pokochają, polecam przetestować na sobie, jak Wasze włoski zareagują na olejowanie nim. Końcówki polecam odżywiać masłem shea, to naturalny kosmetyk, uwielbiany przeze mnie od lat.


https://karodos.pl/
Jesienią włosy stają się bardziej podatne na szkodliwe działanie czynników atmosferycznych jak wiatr, deszcz czy chłodne powietrze. Podstawą ich pielęgnacji jest regularne stosowanie odżywczych masek i odżywek. Po każdym umyciu i wysuszeniu warto zabezpieczać końcówki włosów silikonowym serum.Bardzo korzystne rezultaty przynosi również regularne olejowanie włosów np. 1 raz w tygodniu. Taki zabieg nie tylko wzmacnia, odżywia ale też wspaniale nabłyszcza włosy. Olejowanie sprawia, że włosy stają się sprężyste, nawilżone i dociążone. Nie zapominajmy też o ochronie włosów przed chłodem poprzez noszenie czapki.



Jesień jest dla mnie początkiem sezonu ,,na noszenie czapki". Staram się wykorzystać ten czas na intensywną pielęgnacje włosów. Często stosuje delikatne olejowanie i pozostawiam olej na włosach na cały dzień. Taka forma pielęgnacji to idealna sprawa dla zabieganych osób takich jak ja. Włoski w tym czasie zyskują na sile, a ja nie muszę się przejmować że ktoś zobaczy tłuste włosy (są schowane pod czapką). W tym okresie zawsze stawiam na miesięczną kuracje z wykorzystaniem wcierki do włosów. Stosuje gotowe lub robię macerat olejowy z korzeniem imbiru. Taka mieszanka idealnie pobudza cebulki włosowe do wzrostu.



 Wpis napisany przez :
Ania - Cherry Belle
Helen - Karodos
Marzena - Naturalnie, że Piękna

Richevon serum/ krem przeciwzmarszczkowy

  Richevon

Krem przeciwzmarszczkowy Richevon krem w postaci lekkiego serum. Szybko i łatwo aplikuje się na skórę. Chwilę po użyciu, pozostawia na sobie uczucie nawilżenia i ukojenia skóry. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu ani nie czyni żadnego dyskomfortu.

Zapach jest bardzo przyjemny dla nosa i przypomina mi tradycyjny krem nivea. Utrzymuje się na skórze przez jakiś czas po aplikacji, co w tym wypadku jest dla mnie plusem.
Serum używam już od jakiegoś czasu i zazwyczaj stosuje go w duecie z innymi kosmetykami. Często również stosuje go na noc w większej ilości, w postaci maseczki aby skóra została lepiej odżywiona.
Opakowanie kremu należy do takich jakie lubię, ułatwia aplikacje i zapewnia prawidłową higieniczność.

Pierwszymi zauważalnymi efektami użycia serum, jest ogólna poprawa wyglądu cery. Mogłabym powiedzieć, że skóra jest mniej zaczerwieniona a podrażnienia skórne szybciej się goją. Cera jest wyczuwalnie bardziej nawilżona i nieco bardziej gładsza. Niestety nie mogę do końca określić, czy krem działa przeciwzmarszczkowo. Przypuszczam jednak, że skład kremu jak i jego systematyczne stosowanie, może przyczynić się do takiego działania.

Skład kremu jest naprawdę przyzwoity. Znajdziemy w nim wiele ekstraktów roślinnych, między innymi : Ekstrakt z korzenia myszopłocha kolczastego, ekstrakt z euterokoku kolczastego, topoli czarnej. Wyciągi : z kwiatów lawendy, kwiatów gardenii tahitańskiej. Ponadto takie składniki jak : guaranę, lecytynę, witaminę B5, koenzym Q10, olejek eteryczny z drzewa różanego, różę damasceńską i inne ( pełen skład w linku poniżej)

Ogólnie jestem zadowolona z użycia serum. Polubiłam go zwłaszcza, za jego lekkość i zmniejszenie podrażnień skóry. Niestety kuracja kremem nie należy do nisko cenowej półki, można jednak kupić go nieco taniej w pakietach po kilka sztuk.
Moja ogólna ocena 5/6


  Richevon

Więcej informacji / Skład / Dostępność

Znowu w życiu mi nie wyszło....


Znowu w życiu mi nie wyszło...

Gdy piszę ten tekst, w tle leci znana piosenka Budki Suflera. Refren idealnie opisuje moje obecną sytuacje. Niedawno podjęte wyzwanie 100 dni bez słodyczy, nie udało się. Na szczęście w porównaniu do tekstów piosenki, mam szansę znów zacząć wszystko od nowa.

Problem tkwi we mnie, w mojej słabej woli. Po miesiącu słodycz-owego postu uległam pokusie. I tak oto już od dwóch tygodni, wróciłam na dawne tory słodyczomaniaczki.
Nakręcana ciągłym stresem, zdemotywowana i zdołowana swoim wyglądem brnę w ciągłe te samo koło.
Smutno mi to jem słodkie, a smutno mi bo mam nadwagę a mam nadwagę bo jem słodkie.
Niby wszystko wiem, niby wszystko oczywiste. Jednak bardzo ciężko mi ciężko walczyć z samą z sobą. Ludzie zdobywają niemożliwe szczyty, pokonują ciężkie choroby. Są w stanie zdobyć bardzo wiele... a ja mimo setek prób ciągle daje plamę.

Wybaczcie moi mili, za ten potok narzekania. Czasem już tak mam, że dopiero jak coś wyleje z siebie czuje się o wiele lepiej. Przez ostatnie dni, mój dołek osiągnął szczyt możliwości. I nie chodzi tutaj wyłącznie o moje postanowienie odnośnie słodyczy. Bycie matką dwójki córeczek w tym jednej nad aktywnej, daje się we znaki we znaki moim nerwom. Staram się jak mogę być dobrą mamą, cierpliwą i spokojną. Niestety nie zawsze wychodzi tak jakbym chciała. Niczego w życiu tak bardzo nie pragnę teraz jak być dobrą matką i żoną. Człowiek uczy się przez całe życie i wieżę w to że mi się to uda.

Czas spojrzeć prawdzie w oczy....

Muszę Wam się do czegoś przyznać - jestem mistrzynią w znajdowaniu wymówek. Z jednej strony chcę w końcu czuć się zdrową i zadbaną kobietą. Z drugiej strony potrafie znaleźć tyle wymówek, aby nic w tym kierunku nie robić. Chociażby teraz, zamiast wskoczyć na rowerek póki mam chwilę czasu - siedzę i piszę tego posta. Muszę w końcu nauczyć się znajdowac piorytety w życiu, dobrze zorganizować swój czas i zacząć działać. Pewno znów czeka mnie po drodze jakaś porażka, qle za każdym razem gdy upadnę podniosę się i będę walczyć dalej.

Trzymajcie za mnie kciuki !

Uoga Uoga, Pomadka Passionate Strawberry,

Uoga Uoga, Pomadka Passionate Strawberry,


Uoga Uoga, Pomadka Passionate Strawberry, w kolorze 616 jest świetną propozycją na jesień. Jest to kolor nieco ceglasty z ciepłym odcieniem. Nie jest to kolor krzykliwy, lecz taki który podkreśla naturalny kolor ust . Na ustach prezentuje się bardzo ładnie, stanowi coś pomiędzy matową a błyszczącą pomadką.

Konsystencja pomadki jest kremowa i aksamitna, łatwo aplikuje się na ustach. Wszystko to zawdzięcza naturalnemu składowi wśród którego znajdziemy : wosk pszczeli, olejki - malinowy, makadamia i arganowy. Ponadto ekstrakt z owoców truskawki.
Po aplikacji na ustach, pozostawia je miękkie i przyjemne w dotyku. Nie zauważyłam by podkreślała suche skórki na ustach. Może się za to nieco rozmazywać, dlatego radzę odcisnąć pomalowane usta na chusteczce.

Uoga Uoga, Pomadka Passionate Strawberry,
Kolor utrzymuje się na ustach około 5-7 godzin, wszystko jest zależne od tego co robimy. Po tym czasie schodzi równomiernie z ust. Pomadka wyjątkowo mi się spodobała i z chęcią sięgam po nią teraz jesienią, kiedy usta wymagają szczególnej pielęgnacji.
Na uwagę zasługuje opakowanie kosmetyku, kartonik prezentuje się niezwykle uroczo. Sama pomadka umieszczona jest w plastikowym sztyfcie, który wygląda na dobry jakościowo.
Pomadka obecnie zastępuje mi zarówno szminkę jak i zwykłą bezbarwną pomadkę. Zazwyczaj stosuje oba produkty, aby zapewnić ustom zarówno odżywienia jak i nieco koloru.
Moja ogólna ocena : 5/6

Uoga Uoga, Pomadka Passionate Strawberry,

Porady blogerek - Jak dbać o usta jesienią


Hej Wszystkim,

Dziś chciałam Was serdecznie zaprosić na nowy cykl postów ,,Porady blogerek". Do tworzenia tych wpisów zaprosiłam znane i lubiane blogerki. Razem będziemy się dzielili z Wami poradami na różne tematy. Mam nadzieję, że znajdziecie w nich dużo inspiracji.

Dziś na dobry początek, poruszamy temat  ,,Jak dbać o usta jesienią". Jesień, to czas kiedy nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji. Warto nie zapominać o ustach, które są atutem każdej kobiety. Jak o nie dbać ? Tym sekretem podzielą się z Wami blogerki.....


Co kręci AnulęU mnie najlepiej sprawdza się regularny, wieczorny peeling ust. Możecie użyć gotowego produktu albo np. oleju kokosowego wymieszanego z cukrem lub lekko skrystalizowanego miodu. Peelingujący masaż wieńczy nałożenie grubszej niż zwykle warstwy pomadki ochronnej bądź naturalnego masła (polecam masło kakaowe o przepięknym zapachu czekolady i silnych właściwościach odżywczo – regeneracyjnych).
Taki wieczorny rytuał szybko niweluje problem z suchymi skórkami sterczącymi z warg a także wpływa na lepsze ukrwienie - usta mają bardziej wyrazisty kolor, wydają się pełniejsze.



https://www.wblaskumarzen.pl/Usta pielęgnuję nie mniej niż inne części swojej twarzy. Nie zapominam o pielęgnujących usta balsamach czy pomadkach, zwracając przy tym uwagę na ich skład. Nie zapominam o peelingach, które zazwyczaj wykonuję samodzielnie na przykład ze trzcinowego cukru i olejków. Ponieważ moje usta mają skłonność do wysuszenia, unikam matujących pomadek, ale też nie wykluczam ich całkowicie z mojego makijażu. Po prostu używając takiej pomadki kładę większy nacisk na ich nawilżenie. Bardzo ważna jest też dla mnie skóra wokół ust, na której lubią powstawać zmarszczki. Ona także wymaga odpowiedniej pielęgnacji.


http://www.drzemiace-piekno.pl/

Zimne miesiące są ciężkim okresem dla naszych ust, ale przecież nie musi tak być. Nie trzeba wydawać kroci na kosmetyki o takim przeznaczeniu. Moim sposobem jest regularny peeling np. domowy cukier, kawa bądź fusy po zaparzeniu w połączeniu z olejem, który akurat mam w domu. Wieczorna grubsza warstwa oleju kokosowego bądź zwykłego miodu zapewni im świetne nawilżenie oraz regenerację. Do tego codzienne korzystanie z bogatych w masła oraz oleje pomadek ochronnych i moje usta są gotowe na każdą pogodę :).






http://chbelleap.blogspot.com/
Jesienią, podczas zmian pogody, usta narażone są na przeróżne czynniki zewnętrzne, ich cieniutka skóra, potrzebuje dobrej pielęgnacji, by były nawilżone i zdrowe. U mnie w temacie pielęgnacji ust, pomadka ochronna, to must have, mam ją zawsze przy sobie. Jesienią lubię pomadki ochronne, ale też peelingujace usta, wówczas są one odżywione i gładkie. Stawiam oczywiście na naturalne pomadki, free cruelty, zawierające roślinne oleje i ekstrakty, które natłuszczają i odżywiają moje usta, nadając im naturalny połysk, zapobiegając ich pękaniu. Cukier wymieszany z olejem z nasion dyni, to mój peelingowy sekret zdrowych ust jesienią!



https://karodos.pl/Gładkie i zadbane usta przyciągają spojrzenie płci męskiej. A jeśli jeszcze są pomalowane kolorową pomadką czy błyszczykiem, stajemy się wówczas piękniejsze, bardziej wyraziste. Jesienne chłody nie sprzyjają naszym ustom. Pod wpływem zimnego powietrza oraz wiatru usta bardzo łatwo ulegają przesuszeniu.Nawet najładniejsza pomadka będzie źle się prezentować na ustach, jeśli będą one spierzchnięte i przesuszone. Pamiętajmy, że usta nie zawierają gruczołów łojowych, stąd konieczność ich stałego nawilżania. Najlepiej po każdym jedzeniu, piciu, myciu zębów czy przed wyjściem na dwóch jest posmarować usta ochronną pomadką w sztyfcie lub tłustym kremem. Świetnie się też sprawdza miód, wazelina kosmetyczna czy maść ochronna z witaminą A.


Jesienią czasem zdarza mi się złapać opryszczkę, potocznie zwaną zimnem. Pojawia się na ustach w postaci bolących i nieestetycznie wyglądających pęcherzyków. Gdy jeszcze jej nie widać, a skóra wokół ust szczypie i swędzi - używam olejku z drzewa herbacianego. Dobrym rozwiązaniem jest również okład z czosnku, który jak i olejek ma działanie bakteriobójcze. Gdy domowe sposoby zawiodą, kupuje w aptece maść z cynkiem w składzie. Najlepiej jednak zapobiegać i cały rok dbać o dobrą odporność.






 Wpis napisany przez :
Ania - Cherry Belle
Helen - Karodos
Marzena - Naturalnie, że Piękna

Nowości z serii Asta C+ od Ava Laboratorium

Asta C+ od Ava Laboratorium

Hej Wszystkim,
W dzisiejszym wpisie co nieco o nowej serii kosmetyków marki Ava Laboratorium Asta C+.
Seria kosmetyków bazuje na Astaksantynie, czyli najsilniejszym antyoksydancie.
Astaksantyna dobrze wnika w warstwę rogową naskórka, przyspiesza jego odnowę, normalizuje go, przez co wzmacnia jego funkcje ochronne i zmniejsza utratę wody. Przyczynia się także do stymulacji produkcji kolagenu i elastyny. Przeciwdziała fotostarzeniu, poprawia koloryt, wygładza, zapobiega mikrouszkodzeniom skóry. Pozostawia skórę wyglądającą na zdrowszą i bardziej wypoczętą. 
Brzmi zachęcająco prawda ? Przyznam, że z tym składnikiem spotkałam się po raz pierwszy i bardzo chciałam przekonać się czy faktycznie jest taki skuteczny.
Cała seria kosmetyków posiada taki sam zapach i przyznam, że jestem nim oczarowana. Pachnie świeżo wyciśniętym sokiem z słodkiej pomarańczy. Ten zapach jest cudowny ! I świetnie trafił w moje gusta, zwłaszcza jak na jesienną już porę roku. Kosmetyki posiadają również charakterystyczne zabarwienie, nie powoduje ono jednak zabarwienia skóry.

Asta C + Natychmiastowy lifting

Asta C + Natychmiastowy lifting

Krem zawarty jest w szklanym poręcznym słoiczku. Posiada lekką i aksamitna konsystencje. Rozprowadza się na skórze szybko, delikatnie ją natłuszczając. Kosmetyk ma bardzo dobrą wydajność i już niewielka jego ilość wystarcza aby użyć go na całą twarz.
Mogę śmiało stwierdzić, że tak krem daje efekt natychmiastowego liftingu. Skóra zaraz po użyciu jest bardziej napięta i sprężysta.  Wyczuwalnie jest gładsza i milsza w dotyku. Wizualnie prezentuje się zdrowiej, jej koloryt zostaje wyrównany. Krem pozostawia na skórze lekki film i skóra może się nieco świecić, w moim odczuciu nie stanowi to jednak problemu.
Kosmetyk można stosować śmiało pod podkład lub puder, nie koliduje on z makijażem na twarzy.
Z składników aktywnych w kremie znajdziemy oleje: słonecznikowy, sojowy, z marchwi. Ekstrakty z : alg oraz alg czerwonych, tamaryndowca indyjskiego, koniczyny łąkowej,  marchwi zwyczajnej. Ponadto wspomnianą już wyżej  astaksantynye oraz witaminę C. Przyznam, że ten krem stał się dla mnie hitem jak na taką porę roku.
Moja ogólna ocena 6/6

Skład/ dostępność / cena -  tutaj


Asta C + Komórkowe odmłodzenie

 

Asta C + Komórkowe odmłodzenie

Serum zawarte jest w wygodnej buteleczce z pipetą ułatwiającą aplikacje. Konsystencje ma wodną i nieco żelową. Wchłania się w skórę szybko, pozostawiając skórę z początku nieco lepką. Po całkowitym wchłonięciu w skórę, efekt ten mija. Skóra jest bardziej promienna i zdrowsza w dotyku. Dla lepszych efektów, można go śmiało używać wraz z kremem tej serii. Dodaje go również do domowych maseczek w celu zwiększenia ich pozytywnego działania. Kosmetyk jest wydajny i starczy na co najmniej miesiąc codziennego stosowania.
W składzie znajdziemy podobne składniki aktywne takie jak : Astaksantynie, ekstrakt z tamaryndowca indyjskiego, ekstrakt z alg, uwodorniony olej rycynowy, glicerynę, witaminę C.
Moja ogólna ocena 5/6

Skład/ dostępność / cena -  tutaj 


Asta C+ Skuteczna regeneracja

Krem pod również jest zawarty w szklanym słoiczku, jego pojemność jest jednak mniejsza. Konsystencje ma nieco bardziej gęstą od kremu z tej serii. Aplikuje się na skórę szybko, tworząc na skórze ochronną warstwę. Nie powoduje podrażnienia oczu ani ich łzawienia.  W sposób wyczuwalny poprawia jędrność skóry pod oczami, jest ona znacznie mniej cienka. Efektami dłuższego użycia jest znaczna poprawa odżywienia skóry, zmniejszenie cieni pod oczami. Przyznam, że jako jeden z niewielu kremów ,,robi coś pod oczami". Działanie kremu jest widoczne i wyczuwalne. Jest to skuteczny krem, na którego efekty nie trzeba czekać długo. Mogę polecić ten krem osobą które szukają odżywienia skóry jak i zmniejszeniu cieni pod oczami.
W składzie znajdziemy składniki aktywne podobne jak w pozostałych kosmetyków tej serii. Znajdziemy tutaj między innymi : astaksantynę, witaminę C, olej z słodkich migdałków, olej awokado, oleje roślinne. Ekstrakty z alg tamaryndowca indyjskiego.
Moja ogólna ocena 5/6

Skład/ dostępność / cena -  tutaj 

A czy Wy słyszeliście już o astaksantynie w kosmetykach ?

Uoga Uoga, Naturalny dezodorant w sztyfcie Bang! z cytryną i miętą

Uoga Uoga, Naturalny dezodorant w sztyfcie Bang! z cytryną i miętą

Uoga Uoga, Naturalny dezodorant w sztyfcie Bang! z cytryną i miętą. Świetny design opakowania i chwytliwa nazwa przyciągnęła moją uwagę. Jest to mój pierwszy naturalny dezodorant w sztyfcie, z naprawdę świetnym składem. Jego postawę stanowi proszek z Maranty Trzcinowej. Dopełnienie stanowi olej z mango, oliwy oraz sezamu. Zapach to połączenie ekstraktu z olejku cytrynowego i mięty. Te połączenie,tworzy orzeźwiającą mieszankę, która spodoba się zarówno kobietą jak i mężczyzną.

Aplikacja dezodorantu jest przyzwoita, najlepiej wchłania się na rozgrzane jeszcze ciało po kąpieli. W innych przypadkach, po aplikacji wymaga wklepania w skórę aby dobrze się wchłonął. Dezodorant użyty w zbyt dużej ilości, może nieco brudzić ubrania.
Osobiście uwielbiam stosować go po kąpieli. Chwilę po aplikacji zapewnia świetne uczucie odświeżenia, a olejek miętowy daje efekt chłodzący. Nie podrażnia skóry pod pachami, a zapewnia jej odżywienie i przyjemną gładkość.
Chroni przed przykrym zapachem w stopniu dobrym, dla pełni komfortu należy używać go kilka razy dziennie. Uważam, że warto sięgnąć po niego w porach roku kiedy mniej się pocimy. Zapewnimy w ten sposób skórze pielęgnacje jak i skuteczną ochronę przed potem.
Wydajność jest największym plusem dezodorantu. Starczy na naprawdę duży czas użytkowania. Mogę polecić ten dezodorant każdemu, który szuka w pełni naturalnych składów  w kosmetykach.

Moja ogólna ocena 4/6

Uoga Uoga, Naturalny dezodorant w sztyfcie Bang! z cytryną i miętą

Żegnajcie włosy ukochane....



Hej Wszystkim,

Bardzo dawno już nie było aktualizacji włosowej. Ostatnia była nieco ponad tydzień przed przyjściem na świat Agatki. Aż trudno uwierzyć, że tyle czasu już minęło !
Przez ten czas, nieco kosmetyków włosowych używałam. Niestety ciągle nie mam wystarczająco czasu, aby napisać ich recenzje. Bardzo sobie chwalę, serię kosmetyków Sugar Shine od Matrixa
niestety składy mają bardzo kiepskie ale działanie ekstra ! Moim ulubionym olejem do włosów stał się olej z ziaren kawy klik. Ten olej mam dalej zamiar stosować na skalp. Często mieszam go z Amolem ( tak z amolem) i cicho wierzę, że przyśpieszę tą mieszanka porost włosów. Puki co użyłam kilka razy. Obecnie bardzo ciężko być mi być systematyczną w czymkolwiek. 
Ostatnio w moje ręce wpadł zestaw kosmetyków od Herbal Essences, nie miałam kosmetyków tej marki od wieków. Niestety mimo nawet fajnego działania, ich skład mnie bardzo rozczarował. Stanowczo przereklamowane, tytułowe oleje na samych szarych końcach składów.


Obecny stan moich włosów

Od miesiąca moje włosy lecą z głowy dosłownie garściami. Byłam na to przygotowana, po pierwszej ciąży też strasznie wypadały. Niestety mogę się starać jak nie wiem co, ale tych hormonów i tego wypadania nie da się zatrzymać. Staram się o tym nie myśleć, tylko w momencie kiedy czesze włosy po umyciu chce mi się płakać. Ilość włosów jaka wypada jest po prostu straszna... Czuje się czasami jak pies, który linieje na wiosnę.
Ogólnie stan moich włosów jest bardzo kiepski. Włosy są już mocno zniszczone, coraz gorzej mi je rozczesać. W dodatku farba się już wypłukała i znów mam dosłownie siano na głowie. Wybaczcie za narzekanie, muszę po prostu to wywalić z siebie haha.
Włosy Maj / Włosy Październik
Po głowie chodzą mi dwa plany. Albo ściąć włosy całkiem na krótko. Tak na jeża, maszynką.... totalnie króciutko. Uwierzcie mi ale po tym masowym wypadaniu włosów, jest mi obojętna długość włosów jaką mam. A takich malutkich to nie widać, jak wypadają. Pocieszające....
Drugi nieco mniej drastyczny plan, to spróbować trwałego prostowania włosów. Poniekąd z ciekawości i po to by poprawić wygląd mojego siana na głowie.
Dalsze nieco plany dotyczą koloru włosów : 
Albo wracam do swojego koloru włosów
Albo robię na włosach softombre i 1-2 razy w roku poprawiam odrost
Albo zaczynam ponowny romans z henną, ale tym razem próbuje z blond kolorami lub bezbarwną wersją  - ktoś coś może doradzi ?

Chcę również znaleźć kosmetyki do włosów, które w pełni mi odpowiadają i działaniem i składem.  Mam zamiar trzymać się ich nieco dłużej i używać co najmniej trzy miesiące. Po tylu latach ciągłego zmieniania kosmetyków, chce spróbować używać systematycznie jednych sprawdzonych.


A jak wasze włosy ?

Jak radzić sobie z uzależnieniem od telefonu/ smartfona ?

Jak radzić sobie z uzależnieniem od telefonu/ smartfona ?

Hej Wszystkim,

Dzisiaj poruszę temat, który jest dosyć kontrowersyjny a zarazem każdy z nas ma z nim styczność. Uzależnienie od smartfonów, staje się coraz bardziej powszechne. Każdy z nas zna kogoś, kto nie może wysiedzieć chwili bez telefonu, lub samemu ma z tym problemy.

Większość z nas bagatelizuje jednak ten problem, nie widząc w nim nic złego. Nie robimy przecież przez to nikomu krzywdy. Zerkamy przecież tylko na chwilę, to nic takiego.
Smartfon stanowi idealny i szybki relaks dla naszego mózgu. W chwili gdy mamy sposobność spokojnie usiąść, wyciągamy naszego małego przyjaciela z kieszeni i gapimy się w ekran.
Owszem nie mówię nie, ta technologia może przynieść dużo pożytku. Pod jednym warunkiem, musimy z niej korzystać mądrze. Warto chociażby używać smartfonów by poszerzać swoją wiedzę.
Tymczasem 90% czasu wykorzystujemy na rzeczy niepotrzebne, nie przynoszące nam żadnej korzyści.
Ręka w górę, kto przegląda codziennie: Facebooka, Instagram  czy YouTube ? Kto co chwilę sprawdza skrzynkę mailową ? Jeśli z czystym sumieniem, potrafisz stwierdzić, że nie masz z tym problemów- jesteś farciarzem.
Większość osób które znam, ma syndrom zerkania na telefon. I ja niestety należę do tej grupy, jeszcze niedawno potrafiłam spędzić ,,na smartfonie" ponad trzy godziny dziennie. Powiedziałam sobie w końcu dość, pora skończyć ten niewinny romans, puki nie przerodzi się w coś gorszego. I tak oto usiadłam i przemyślałam sobie jak poradzić sobie z moim uzależnieniem. Chciałam z Wami podzielić się tym co mi pomaga.  Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone sposoby, piszcie w komentarzach.


Jak radzić sobie z uzależnieniem od telefonu/ smartfona ?

  1. Najważniejsze jest mieć świadomość, że jest się uzależnionym. Jeśli ktoś z bliskiego otoczenia, zwraca uwagę, że za często zerkasz na telefon, coś w tym musi być.
  2. Kontroluj czas spędzony na telefonie, przydatne są do tego różnego rodzaju aplikacje np. YourHour. Dzięki takiej aplikacji, wiemy ile minut dziennie poświęcamy, na różnego rodzaju aplikacje. Sama apka ma również fajną opcję, informowania nas gdy za dużo czasu poświęcamy przykładowo na przeglądanie internetu.
  3. Zapewnij swojemu mózgowi inną szybką i łatwo dostępną rozrywkę. Zamiast przeglądać na smartfonie neta i często czytać głupoty, warto poświęcić go na czytanie wartościowej gazety. Dobrym rozwiązaniem jest również tradycyjna krzyżówka, sudoku a nawet kolorowanka.
  4. Jeśli masz możliwość, zrezygnuj z smartfona na rzecz tradycyjnego telefonu. Zawsze można również, wyłączyć internet i włączać go 1-2 razy dziennie. Najlepiej nie używać internetu na telefonie w domu, a korzystać w niego w potrzebnych sytuacjach po za domem.
  5. Wyłącz powiadomienia głosowe na telefonie. One działają jak wabik, automatycznie szybko chcemy sprawdzić co nas tak niepokoi. Tym czasem w większości przypadków, jest to kolejna reklama lub niepotrzebny e-mail. Poinformuj przy tym bliskich, żeby w razie wypadku kontaktowali się telefonicznie.
  6. Noś zegarek na ręce. Niby nic a bardzo pomaga. Sprawdzając godzinę na telefonie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawdzimy coś jeszcze....
  7. W domu odkładaj telefon zawsze w jedno miejsce. Nie używaj go ani w sypialni ani w łazience (zwłaszcza na ,, posiedzeniu" na wc). Założę się, że większość z was czytając w tej chwili ten  tekst ma smartfona pod ręką ( lub czyta to z smartfona).
  8. W miarę możliwości, zrezygnuj z pisania wiadomości tekstowych. Gdy potrzebujesz skontaktować się z innymi po prostu zadzwoń. Jeśli już musisz coś napisać, ogranicz ten czas do jednej pory w ciągu dnia.
  9. Zrezygnuj z zakupów przez internet na telefonie. Po pierwsze na takich zakupach spędza się bardzo dużo czasu. Po drugie, nieświadomie kupujemy więcej i często to co akurat nie jest nam potrzebne.
  10. Nie chodź spać z telefonem, tym bardziej nie trzymaj go przy łóżku. Zainwestuj w klasyczny budzik, zrezygnuj z tego na telefonie. 
Dzięki ograniczeniu korzystania z smartfona zyskujemy bardzo wiele - Czas ! 
 

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji