Dezodorant w kulce Body Spa Lime Sensation od Lavery

Lavera Body Spa Lime Sensation  dezodorant w kulce


Kosmetyki Lavera znane są mi już od dawna. Można by powiedzieć, ze to jedne z pierwszych kosmetyków z naturalnym składem jakie miałam. Dziś chciałam Wam opowiedzieć o dezodorancie w kulce Lavera Body Spa Lime Sensation.

Czy spełnił moje wymagania, odnośnie dezodorantów w kulce ?
Pierwszą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest zapach. Dezodorant posiada zrównoważony i delikatny zapach słodkiej i nieco pudrowej limonki. Przyznam, że te nutki zapachowe wyjątkowo mi się spodobały. Zapach na ciele niestety nie utrzymuje się zbyt długo. Nie są to jednak perfumy ale kosmetyk, który ma przeciwdziałać poceniu się.

Lavera Body Spa Lime Sensation  dezodorant w kulce

Po aplikacji, daje się odczuć uczucie świeżości i czystości. Dezodorant zanim się całkowicie wchłonie, nieco bieli. Nie zauważyłam jednak, by brudził ubrania.
Jaka jest jego moc przeciw poceniu się. Mogę stwierdzić, że bardzo dobra jak na tę porę roku. Nie czuję potrzeby ponawiać aplikacji w ciągu dnia. Zauważyłam jednak, że przy bardziej intensywnych ćwiczeniach czuję potrzebę ponownej aplikacji. Mogę więc przypuszczać, że w okresach letnich ten dezodorant wymagał by u mnie ponownej aplikacji. Mimo tego, bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem. Łatwo się go używa, nie podrażnia skóry i zapewnia prawidłową pielęgnacje. Myślę, że zdecyduje się również w przyszłości na inne wersje zapachowe tych dezodorantów. Do kupienia między innymi na Notino.pl

A czy Wy macie swój ulubiony dezodorant w kulce z dobrym składem ?

Jak dbać o dłonie zimą


       Skóra dłoni jest delikatna i wrażliwa na podrażnienia – szczególnie w okresie zimowym, kiedy pogoda nie sprzyja. Mróz, chłodny wiatr, ciągłe zmiany temperatury i suche powietrze mogą powodować odmrożenia, wysuszanie i pękanie skóry, dlatego tak ważne jest, by nie zaniedbywać odpowiedniej pielęgnacji zimą.

Zimowa pielęgnacja dłoni nie powinna ograniczać się jedynie do nakładania zwyczajnego kremu do rąk w momencie, gdy skóra zaczyna być już przesuszona. Warto włożyć w to nieco więcej pracy, by cieszyć się gładkimi dłońmi bez podrażnień.

Dlaczego pielęgnacja dłoni zimą jest tak ważna?
Na dłoniach znajduje się niewiele gruczołów łojowych, co sprawia, że warstwa ochronna na nich jest bardzo delikatna i po każdym myciu znika. Odbudowa trwa kilka godzin, w trakcie których z pewnością nie unikniesz ponownego kontaktu z mydłem i wodą. Sprawia to, że dłonie są narażone na podrażnienia nawet bardziej, niż twarz, na którą zazwyczaj przed wyjściem z domu coś nakładamy. Skóra na dłoniach ma ponadto wiele gruczołów potowych, przez co odwadnia się szybko, szczególnie wtedy, gdy na zewnątrz panuje mróz. Dłonie stają się więc spierzchnięte, szorstkie, a paznokcie się łamią.

Jak dbać o dłonie zimą
Podstawą w pielęgnacji skóry dłoni jest stosowanie bogatego kremu, który powinien przede wszystkim hamować parowanie wody z zewnętrznych warstw naskórka, chronić przed utratą ciepła oraz odżywiać. Najlepiej, aby miał on gęstą konsystencję, która co prawda trudniej się rozprowadza, ale lepiej przylega do skóry, dzięki czemu ma większe właściwości pielęgnacyjne. Kremem warto smarować dłonie po każdym myciu rąk, a także wtedy, gdy skóra staje się sucha. Dobrze jest również wklepywać produkt w trakcie pracy przed komputerem.

Nie tylko krem do rąk
Wbrew pozorom, krem do rąk nie jest jedynym kosmetykiem, który może byś stosowany na skórę dłoni. Z powodzeniem można używać w tym celu produkty przeznaczone do twarzy czy ciała – warunkiem jest tu jednak odżywczość tychże specyfików. Świetnie sprawdzi się w tej roli produkt łagodzący, regenerujący i nawilżający – takie właściwości przejawia R-COCTAIL od Nanili Professional. Może być nakładany również na usta lub nos podrażniony katarem, nie pozostawia tłustego filmu i szybko się wchłania.

DIY Serum różane do twarzy


Hej Wszystkim,

Wraz z wiekiem, nasza skóra potrzebuje większego odżywienia, aby skutecznie opóźniać procesy starzenia się skóry. Tutaj warto sobie pomóc i sięgać po sera do twarzy. Można skorzystać z gotowych rozwiązać i kupić gotowe w sklepie. Zachęcam Was jednak do spróbowania i przygotowania takiego kosmetyku samemu w domu. Dzięki samodzielnemu przygotowaniu kosmetyku, mamy kontrolę nad tym co się w nim znajduje. Możemy również, przygotować go w taki sposób żeby najbardziej odpowiadał potrzebną naszej skóry.
Dzisiaj zapraszam na prosty przepis na serum do twarzy, które idealnie spisze się w okresach jesienno zimowych.


Do wykonania serum potrzebujemy
  • 5-10 kropli Naturalnego olejku  z drzewa różanego - Zapach relaksuje i pobudza zmysły. Dzięki zawartości linalolu wykazuje również działanie przeciwzmarszczkowe.
  • 40 ml Naturalnego olej z nasion dzikiej róży - Odżywia, nawilża i wygładza skórę. Jest bogaty w kwasy tłuszczowe oraz  witaminy  A, C i E. Polecany dla cery dojrzałej z przebarwieniami skóry
  • 10 ml Naturalnego olej arganowego
  • -Poprawia kondycje skóry, wygładzając ją i nawilżając. Jest bogaty w witaminę E oraz kwasy omega-3,6,9
  • Kilka kropli Witamina E  - naturalnie chroni przed promieniami UV. Jest silnym przeciwutleniaczem i świetnie wpływa na kondycje skóry. Nie bez powodu, zwana witaminą młodości.
Przygotowanie serum olejowego, jest naprawdę proste. Wystarczy wymieszać wlać wszystkie składniki do buteleczki, najlepiej z pipetką. Porządnie wstrząsnąć aby składniki się wymieszały i gotowe ! Serum olejowe, najlepiej zużyć w ciągu trzech miesięcy od przygotowania. Dobrze go przechowywać w lodówce. Można go używać solo, jako serum na noc lub jako składnik domowych maseczek. Bardzo dobrze, spisze się również do demakijażu.


Lubicie witaminę E w kosmetykach ?
Wpis powstał w ramach współpracy z naturareceptura.pl

Plan dbania o siebie / Harmonogram dbania o siebie


Hej Wszystkim,

Już niedługo przywitamy nowy rok. To bardzo dobry moment, aby wziąć się za siebie. Nie będę ukrywała, że zależy mi na zmianach w życiu na lepsze. W ostatnim czasie mocno się zaniedbałam. Moja dieta woła o pomstę do nieba, a moje ciało potrzebuje się w końcu rozruszać. I tak oto gdy próbuje nabrać motywacji, często wracam do starych tekstów na blogu.

Czując dużą motywację, pewnego wieczoru stworzyłam ten plan. Zachęcam Was do wydrukowania lub stworzenie samemu podobnego planu



Plan dbania o siebie / Harmonogram dbania o siebie
kliknij / zapisz / wydrukuj



Dlaczego w czynnościach uwzględniłam podpunkty

  • Masaż suchą szczotką lub peeling ciała - Codzienny peeling lub masaż skóry, świetnie wpływa na poprawę ukrwienia. Dzięki temu, nasza skóra zyskuje jędrność a cellulit odchodzi w zapomnienie. By uzyskać efekty, trzeba zająć się tym codziennie. Wystarczy poświęcić na to 5 minut.
  • 15 minut ćwiczeń rozciągających - Po to żeby rozruszać ,,stare kości" i nabrać sprawności fizycznej. Przy moim siedzącym trybie życia, poranna gimnastyka jest wręcz wskazana.
  • Balsam do ciała - Żeby wzmocnić efekt codziennego masażu skóry oraz po to by odpowiednio nawilżyć swoje ciało.
  • Ostatni posiłek najpóźniej o 19:30 - Nikomu nie muszę tłumaczyć, dlaczego nie warto najadać się na noc, organizm a zwłaszcza żołądek potrzebuje nieco przerwy od ciągłego trawienia. Najlepiej nie jeść 3 godziny przed snem. Szereg badań naukowych dowodzi, że objadanie się przed snem nikomu nie wychodzi na dobre.
  • 4-5 posiłków dziennie bez podjadania - Regularne spożywanie posiłków,świetnie wpływa na metabolizm. Sama z własnego doświadczenia wiem, że żadna dieta cud nie będzie tak skuteczna gdy nie będziemy regularnie jeść.
  • 3 minutowy trening HIT - Jak wykonuje trening HIT ? 30 sekund intensywnych ćwiczeń ( przykładowo biegania, skakania lub pajacyków) i potem 30 sekund przerwy. Tak wykonuje trzy serie. Do tych treningów zainspirował mnie film z BBC ,,Cała prawda o ćwiczeniach".
  • Minimum 30 minutowy trening - Co najmniej 5 razy w tygodniu minimum 30 minut na dowolny trening  fizyczny. Nawet taka ilość czasu wystarczy, by nabrać dobrej kondycji.
  • Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu - Spacer, ćwiczenia a nawet zabawa. Wychodzenie na świeże powietrze wpłynie pozytywnie nie tylko na zdrowie ale i samopoczucie.
  • 5 minutowy trening oddechowy - Kolejne niby nic takiego, ale regularnie przynosi wiele korzyści. Dzięki temu treningowi, wyciszam organizm. Łagodzę wszelkie stresy z całego dnia. A równocześnie wzmacniam mięśnie brzucha i lepiej dotleniam organizm.
  • Dzień bez słodyczy i niezdrowego jedzenia - Każdy dzień, zdrowej diety zaowocuje w przyszłości. Zdrowo się odżywiając, mam znacznie większe szanse by uchronić się od różnego rodzaju chorób.
Plan dbania o siebie, daje mi dużą motywację. A jakie są Wasze sposoby by dbać o siebie ?


Burberry Brit Rhythm Floral for Her




Perfumy burberry to esencja ,,Brytyjskiego stylu" zamknięta w flakonikach. Z początku marka odzieżowa, znana z wysokiej jakości i wyrafinowanego stylu. Znana każdemu w Wielkiej Brytanii (ubiera się nawet w nią rodzina królewska). Dziś tworzy nie tylko ubrania, ale i kosmetyki. Dziś chciałam Wam powiedzieć nieco o zapach  Burberry Brit Rhythm Floral for Her, który jest jednym z najbardziej kultowych i znanych perfum tej marki.



Na zapach składa się wiele nut zapachowych, tworząc razem spójną i bardzo zmysłową całość.
Nuty głowy ♩ : bergamotka, brzoskwinia, cytryna sycylijska, marakuja, pomarańcza
Nuty bazowe ♪ : bursztyn, drewno z morza, karmel, nuty drzew, piżmo
Nuty serca ♫ : egipski jaśmin, konwalia, lilak, lotos, melon, ozon

W pierwszym odczuciu zapach jest mocny, kwiatowy i słodki. Później przechodzi w bardziej subtelną elegancję. Nie jest to zapach krzykliwy ani wyzywający. Określiłabym go raczej jako niezwykle elegancki i wyrafinowany, a zarazem takim który mimo wszystko zwraca na siebie uwagę. Jest to jeden z zapachów, do którego chce się powracać i używać dalej. Z tym zapachem możnasię poczuć bardziej kobieco i pewniej siebie. Nadaje się zwłaszcza na ciepłe dni, dla osób które lubią kwiatowe zapachy a szukają mniej ciężkiego zapachu. Intensywność zapachu jest umiarkowana a  a sam zapach utrzymuje się cały dzień. Flakonik perfum jest niezwykle elegancki i cieszy oko. Perfumy dostępne w online perfumeria


*Foto by Basia C.

Butterscotch podkład mineralny od Lily Lolo


Od kiedy używam podkładów mineralnych, moje problemy z cerą odeszły praktycznie w zapomnienie. Obecnie sięgam po nie kilka razy w tygodniu. Nie tylko ze względu na to, że chcę wyrównać kolory cery. Podkłady mineralne od Lily Lolo zawierają naturalne filtry UV, co dla mnie jest dużym plusem. Nie każdy krem do twarzy, którego używam posiada filtry a warto zapewnić skórze dodatkową ochronę przed słońcem.



Butterscotch podkład mineralny od Lily Lolo, posiada średni odcień i nieco żółtawy koloryt. Ten kolor idealnie wkomponował się w obecną porę roku. Aplikuje go pędzelkiem kabuki, w niewielkiej ilości.
Dobrze rozprowadza się na skórze i już jego niewielka ilość zauważalnie kryje zaczerwienienia skóry. Oczywiście efekt można stopniować, uzyskując bardzo mocne krycie. Ja jednak nie lubię za bardzo przesadzać i używam podkładu w minimalnej ilości. Po aplikacji, nie czuję żeby cera była obciążona lub zapchana. Mogę śmiało powiedzieć, że nie wyczuwam go w ogóle na swojej skórze. W zależności od tego ile go użyjemy, w większym lub mniejszym stopniu matowi cerę. W przypadku mocniejszych zaczerwienień, stosowany punktowo może śmiało zastąpić rolę korektora (zwłaszcza użyty na mokro)
Stosowany na suchą i nie nawilżoną cerę, może podkreślać suche skórki. Jest to normalne w tego typu kosmetykach, dlatego warto nie zapominać o stosowaniu kremu do twarzy. Najbardziej polubiłam podkład, ze względu na dobre i długotrwałe zmatowienie skóry. Użyty podkład rano, przez cały dzień zapobiega nadmiernemu świeceniu się skóry w strefie T.



Wszystkim tym, który jeszcze nie mieli okazji stosowania minerałów polecam spróbować. Kosmetyki są niezwykle wydajne, w moim przypadku starczają nawet na kilka lat stosowania. Marka Lily Lolo jest jedną z moich ulubionych marek minerałów i z chęcią polecam ją każdemu. W sklepie można zamówić mini wersje produktów, by łatwo dobrać pełnowymiarowe opakowanie.

Znacie LilyLolo ?


 Podkład dostępny jest tutaj Costasy

DIY Masełko do ciała w kostce z świąteczną nutką



Hej Wszystkim,

Święta już za pasem, zapraszam Was na proste świąteczne DIY.  Takie masełko/ balsam w kostce będzie świetną opcją na własnoręcznie zrobiony prezent pod choinkę. Kilka lat temu, kiedy pierwszy raz spotkałam się z balsamem w kostce, było to dla mnie duże zaskoczenie. Teraz wiem, że zrobienie takiego balsamu jest banalnie proste i warto chociaż raz pobawić się i zrobić takie masełko.


jak zrobić balsam w kostce

Do wykonania potrzebujemy :
Jak zrobić takie masełko ? Nic prostszego. Topimy w kąpieli wodnej lub w mikrofali wosk pszczeli oraz masło kakaowe, pamiętając przy tym by nie przegrać produktów. Później gdy masło nieco ostygnie, dodajemy olej oraz olejek eteryczny. Przelewamy całość do foremki. Gdy masełko zastygnie, dekorujemy górę skórką z pomarańczy. ( By zrobić choinkę należy wyciąć trójkąt i naprzemiennie naciąć brzegi) i gotowe ! Proste a efektowne masełko do ciała, najlepiej przechowywać w lodówce i zużyć do dwóch miesięcy po przygotowaniu.



Działanie masełka - Masełko do ciała z masłem kakaowym, woskiem pszczelim i olejem z pestek śliwek to idealna propozycja zwłaszcza dla suchej skóry.  Składniki bardzo dobrze natłuszczają skórę, tworząc na niej warstwę ochronną. Po zastosowaniu masełka, skóra jest dobrze nawilżona miła i delikatna w dotyku. Połączenie zapachów oleju z pestek śliwek i olejku eterycznego z pomarańczy rozpieszcza i koi zmysły. Najlepiej używać kosmetyku bezpośrednio po kąpieli.

 Kto z Was skusi się na takie masełko ?
  

Renovality Original Series - zestaw naturalnych olei : Herbaciany, Neroli i Kukui

Renovality_Original_Series


Renovality to kolejna marka kosmetyków naturalnych z Czech, która wpadła mi w oko. Spodobało mi się podejście marki do takich szczegółów jak chociażby odpowiedni dobór koloru szkła, w którym przechowywane są oleje. Marka uważa, że oleje roślinne są jak złoto i też należy tak je traktować. W asortymencie można znaleźć nie tylko oleje roślinne ale i inne naturalne kosmetyki. Na początek zdecydowałam się na jeden z zestawów Renovality Original Serie
w którym znajdują się 3 oleje : Zimno tłoczony olej Herbaciany i Kukuki oraz mieszanina olei Neroli w której skład wchodzi między innymi olej jojoba oraz olej z kwiatów pomarańczy.


Olej Neroli był pierwszym po który użyłam. Jego zapach jest bardzo intensywny, i mocno go czuć nawet gdy buteleczka jest zamknięta. Przypuszczam, że gdybym nie lubiła zapachu z kwiatów pomarańczy, to mogło by mi przeszkadzać. Na szczęście, jet to jeden z moich ulubionych zapachów - który działa jak płachta na moje stargane nerwy. Pozwala mi się wyciszyć i odprężyć, a samo wąchanie tego olejku wprawia mnie w naprawdę dobry nastrój. Olei używam praktycznie do wszystkiego. Dodaje go do domowych maseczek czy bomb kąpielowych. Ostatnio pokusiłam się nawet o wymieszanie go z fusami z kawy, by zrobić szybki peeling. Najbardziej jednak uwielbiam używać jego niewielkiej ilości na szyję wieczorem. Zapach tego oleju, pomaga mi naprawdę odprężyć się i lepiej spać.

Kolejne oleje to olej Kukui oraz olej z Drzewa Herbacianego. Świetnie natłuszcza i nawilża skórę, o dziwo trudno znaleźć go u nas w PL (dostępny jest bardziej olejek eteryczny)
Olej Kukui idealnie spisuje się u mnie o tej porze roku, kiedy moja skóra wymaga większej dawki natłuszczenia i nawilżenia. Nie muszę się obawiać o suche skórki. Bardzo lubię go za szybkie wchłanianie oraz to że nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
O olejku z drzewa herbacianego, słyszałam już wiele i nie raz miałam go w swojej kosmetyczce. Dlatego po sam olej z herbaty sięgnęłam równie chętnie. Olej ten zdecydowanie jest bardzo ,,lekki" i nie zauważyłam by obciążał skórę. Często używam go na noc, w formie maseczki. Po takiej nocy skóra jest dobrze odżywiona i bardziej jędrna. Używam go również jako maseczkę olejową na włosy. Szczerze mówiąc, ma u mnie bardzo wszechstronne działanie i często po niego sięga. Kosmetyki marki  Renovality  można kupić w drogerii  Notino.pl

Wyrok Rak



Kiedy zachoruje na raka ktoś bliski, albo co gorsza my sami życie zupełnie się zmienia. Od jakiegoś już czasu, nam wrażenie że żyje jak w filmie. Moje życie na moment się zatrzymało, dało niezłego przysłowiowego kopa w dupę. Powaliło na ziemię i z wielkim hukiem i pozostawiło samemu sobie.

Rozsądek mi mówi by żyć dalej i cieszyć się jeszcze bardziej życiem, mimo tak beznadziejnej sytuacji. Cichy głosik w głowie co chwilę przypomina o tym, że już nic nie będzie takie samo.
Najgorsza jest bezradność, że nie zdołam uleczyć kogoś, kogo tak bardzo kocham. Mogę jedynie liczyć na to, że Bóg wysłucha moje modlitwy. Tak naprawdę, teraz tylko to mogę zrobić.


To może być każdy z nas

W ciągłej gonitwie życia, nie myślimy o tym, że tak ciężka choroba może się i nam trafić. Nikt przecież nie chce zachorować. Większość z nas wywala myśli o chorobie z głowy, jakby to zdołało nas przed nią uchronić. Gdyby ta metoda była skuteczna, nikt by nie chorował. Niestety życie piszę własne scenariusze i nas najzwyczajniej nie słucha. Każdy potencjalnie może zachować, bez względu na to jak żyje i jakie ma geny.

Rak jest współczesną chorobą, którą nie zawsze udaje się wyleczyć. Boimy się raka bo o nim niewiele wiemy. To głównie strach przed nieznanym, czyni tę chorobę w naszych oczach ciężką i nie do przeżycia. Ale czy na pewno tak musi być ?

W każdej chorobie, wczesne wykrycie zwiększa sukces na wygraną w walce o zdrowie. Dlaczego więc, tak wiele osób dowiaduje się o tej chorobie wtedy, gdy szanse są takie marne ? Odpowiedz jest prosta.

Brakuje odpowiedniej edukacji. O symptomach współczesnych chorób, powinniśmy uczyć się już w szkole. Tymczasem takie tematy się omija lub porusza w bardzo niewielkim stopniu. Nawet lekarze pierwszego kontaktu, nie mają odpowiedniej wiedzy. Wiele osób jest odsyłanych od lekarza do lekarza a ich objawy chorobowe są źle zdiagnozowane. I tak wiele osób, dowiaduje się o raku zbyt późno by cokolwiek z nim zrobić.
Mamy duże szczęście gdy trafimy na dobrego lekarza. Możemy sobie temu szczęściu też pomóc i być upartym i dociekliwym. Szukać przyczyn niepokojących objawów, nawet kiedy ludzie patrzą na nas jak na wariata.

W obliczu tego wszystkiego co ostatnio dzieje się z moim życiem, postanowiłam zrobić jedno. Chcę poszerzyć swoją wiedzę odnośnie raka. Chcę podzielić się ją z Wami. I mam nadzieję, że te teksty trafią do tych osób które powinny je przeczytać.


Naturalne kosmetyki do włosów kręconych

Naturalne kosmetyki do włosów kręconych

Na rynku kosmetycznym, znajdziemy szereg kosmetyków, do różnego rodzaju włosów. Wybór jest tak ogromnym, że śmiało możemy znaleźć takie kosmetyki które odpowiadają naszym potrzebą.
Pielęgnacja włosów kręconych, jest szczególna. O włosy kręcone trzeba również umieć dobrze zadbać, aby móc się cieszyć ich pięknym skrętem.

Często łuski włosów kręconych, mają tendencje do odchylania się. Przez to włosy są bardziej podatne na zniszczenia, zatrzymują mniej wilgoci i są matowe. Najlepsze kosmetyki  powinny dobrze odżywiać i nawilżać włosy i równocześnie nie powodować zbytniego ich obciążenia. Ważne jest też aby każde mycie włosów zakończyć płukaniem ich w zimnej wodzie lub płukanką do włosów o kwaśnym odczynie. Dzięki temu prostemu zabiegowi, zamykają się łuski włosa i są przez to mniej podatne na zniszczenia. Warto również unikać suszenia włosów suszarką i pozwalać im naturalnie wyschnąć. Dziś zapraszam na mały przegląd kosmetyków do włosów kręconych :)


Szampony 
szampony do kręconcyh włosów


  1. Phyto Specific Shampoo & Mask szampon nawilżający do włosów kręconych / 48 zł 
  2. Milk Shake Curl Passion szampon do włosów kręconych / 50 zł 
  3. Aveda Be Curly Co-Wash szampon nawilżający do włosów kręconych / 123 zł 
  4. Klorane Crambe d'Abyssinie szampon odbudowujący włosy do włosów kręconych / 40 zł
  5. Receptury Babuszki Agafii cedrowy szampon do włosów / 6 zł
  6. Shea Moisture Jamaican Black Castor Oil Strenghten & Restore szampon / 60 zł


Odżywki i balsamy

Odżywki i balsamy  do kręconcyh włosów

  1. Eco Lab Balsam laminujący japońska magnolia/ 20 zł
  2. EKOS odżywka aloes masło shea / 20 zł 
  3. Davines Love Almond odżywka do włosów kręconych /74 zł 
  4. Klorane Crambe d'Abyssinie maseczka wzmacniająca do włosów kręconych / 71 zł
  5. BIOpha, Odżywka do wszystkich rodzajów włosów z masłem shea / 30 zł


Olejki i stylizatory 
Olejki i stylizatory do kręconcyh włosów
  
  1. John Masters Organics pomada do wygładzenia i odżywienia niepodatnych włosów / 112 zł 
  2. Rene Furterer Karinga odżywczy olej do włosów kręconych  / 106 zł 
  3. John Masters Organics olejek pielęgnacyjny do wygładzania włosów / 113 zł
  4. Coslys, Lekka odżywka i balsam do stylizacji do każdego rodzaju włosów / 55 zł
  5. Natura Siberica  żel rokitnikowy do formowania loków/ 28 zł
  6. Eco Style żel Olive Oil/ 15 zł
Który kosmetyk do włosów kręconych możecie polecić ?

Co nieco o nowościach od Natura Receptura


Marka  Natura Receptura  dopiero co niedawno wkroczyła na coraz to bardziej popularny rynek kosmetyki naturalnej. W swoim asortymencie posiada , duży wybór kosmetyków naturalnych które mogą posłużyć również do produkcji domowych kosmetyków. Nie zabrakło pokaźnego wyboru olejków eterycznych, naturalnych olei i glinek. Fajną opcją są maceraty, hydrolaty czy też peelingi roślinne. Nic tylko spróbować swoich sił w domowej kosmetyce. Nie długo podzielę się z Wami świetnymi przepisami na kosmetyczne DIY, które wprowadzą Was w radosny nastrój nadchodzących świąt.



Moje nowości, które posłużą mi nie tylko do tworzenia domowych kosmetyków

A czy Wy lubicie stawiać na naturalne receptury ?

Aurora Eye Palette Lily Lolo - paleta zorzą polarną malowana


Paleta Aurora urzeka już samą nazwą. Kolory tej palety, zostały zainspirowane pięknem zorzy polarnej. Osobiście, moim marzeniem jest zobaczyć takową na żywo. W paletce znajduje się 8 cieni do powiek, z których można wyczarować zarówno dzienny jak i wieczorny makijaż. Gdybym mogła to do paletki dorzuciłabym jeszcze jeden nieco bardziej zielonkawy odcień, gdyż to on najbardziej kojarzy mi się z zorzą polarną.




  1. Milky Way (mat, jasny róż)  - stanowi świetną bazę pod inne cienie. Użyty solo, świetnie nadaje się do delikatnego dziennego makijażu
  2. Midnight Sun (połyskujący, jasny brąz) -  zawiera w sobie drobne złote drobinki. Jest to kolor ciepły, świetnie podkreśla kolor oczu.
  3. Gold Star ( połyskujący, jasne złoto) - ciężko do uchwycenia na zdjęciach. Ma w sobie mnóstwo połyskujących drobinek. Świetnie nadaje się do pokreślenia kącików oczu. Uwydatnia makijaż, nadaje mu pięknego blasku
  4. Twilight  (mat, ciemny brąz ) - ciemny odcień brązu ma w sobie dużo ciepłych tonów, ewidentnie kojarzy mi się z czekoladą deserową
  5. Nightfall (połyskujący, ciepły brąz) - mój ulubiony kolor z tej paletki, idealnie wkomponuje się w zarówno dzienny jak i wieczorny makijaż.
  6. Dusk  (mat, brązowa szarość) bardzo praktyczny kolor, stosuje go zarówno do makijażu oczu jak i podkreślenia brwi.
  7. Blue Moon  (mat, granat)  kolor który znacząco różni się od pozostałych w palecie. Świetnie podbija tony innych odcieni z paletki
  8. Eclipse  (mat, czerń) doskonała matowa czerń, idealna do smokey eye
cienie na sucho bez bazy

Aurora Eye Palette  od Lily Lolo jest niezwykle kompaktowa i zgrabna. Śmiało można schować ją do torebki i zabrać ze sobą wszędzie. Praktyczne lusterko, umożliwi zrobienie szybkiego makijażu w prawie każdych warunkach. Dobór kolorów w palecie jest dobrze przemyślany, zarówno fani matów jak i nieco bardziej iskrzących kolorków znajdą tutaj coś dla siebie. Cień w kolorze Gold Star wymieszany z każdym innym odcieniem z paletki, nadaje zupełnie innego i nowego charakteru. Z kolei odcień Milky Way stanowi świetną bazę pod całą gromadkę cieni, uwydatniając bardziej jej kolory. Cienie użyte z bazą pod cienie, zyskują na większej intensywności barw.

Który z kolorów najbardziej się wam podoba ?

Jennifer Lopez Live Luxe

Jennifer Lopez Live Luxe

Perfumy Jennifer Lopez w pewien sposób odzwierciedlają jaj pasję do tańca. Piosenkarka i aktorka, jest znana zwłaszcza z swojego ognistego i zmysłowego temperamentu. Zapach Jennifer Lopez Live Luxe od pierwszej chwili, pobudza i dodaje energii. Sam flakonik jest jednym z ładniejszych jakie miałam okazję spotkać. Ma w sobie coś urzekającego i jest jednym z tych, które mocno zachodzą w pamięć. Na zapach składają się nuty

Nuty głowy ♩ : brzoskwinia, gruszka, melon
Nuty bazowe ♪ : drzewo sandałowe, piżmo, wanilia, wiciokrzew
Nuty serca ♫ : cytrusy, frezja, japoński kwiat wiśni

W pierwszym odczuciu perfumy budzą skojarzenia z egzotyczną dżunglą i jej kaskadą różnych zapachów. Z początku perfumy mogą być nieco za słodkie. W późniejszej chwili zapach zupełnie się przeistacza, zmieniając w swoje oblicze w zapach nieco chłodniejszy i bardziej świeży a zarazem pobudzający.
Z pewnością jest to zapach dla odważnej kobiety, która nie boi się niczego. Zapach idealny na co dzień, zwłaszcza na lato. Nazwa perfum nieco zdradza ich charakter, ten zapach ma w sobie coś luksusowego. Ma w sobie również dużo życiowej energii, która pobudza do działania i pcha do dalszych wyzwań i przygód. Zapach ma dobrą trwałość, utrzymuje się na skórze przez cały dzień.
Mimo kolorowego flakoniku, ten zapach polubią kobiety które często sięgają po ,,zielone perfumy". Perfumy są dostępne w perfumerii

Jennifer Lopez Live Luxe

A czy Wy znacie perfumy Jennifer Lopez ?


Ile urosły mi włosy po intensywnej terapii ?


Miesiąc temu obcięłam włosy całkowicie na krótko. Dzisiaj patrząc na zdjęcia, mogę stwierdzić że widać różnicę w przyroście nowych włosów. Śmieje się teraz, bo czuje że grzeją mnie za bardzo w głowie. Ilość baby hair przerosła moje oczekiwania, włosy bardzo mi się zagęściły. Po dwóch ciążach ,włosy niestety bardzo mi wypadały i zbiegiem okoliczności ta przygoda z włosami wyszła mi na dobre. Zauważyłam niestety jeden mały minus, kolor włosów mocno mi ściemniał i nie do końca dobrze się z nim czuję.

Przez około 3 tygodnie czasu walczyłam uparcie o porost włosów, obecnie zupełnie do tego inaczej podchodzę.Daje daje włosom rosnąć w ich tempie i przechodzę do bardziej minimalistycznej pielęgnacji.
Przez trzy tygodnie intensywnej terapii, każdego dnia:
  • Rano wykonywałam masaż skóry głowy szczotką do włosów
  • Co wieczór olejowałam włosy (zamiennie olejem z ziaren kawy i olejem łopianowym)
  • Na skórę głowy wraz z olejkiem lądował m Amol popularny lek z apteki. Z czasem sięgnęłam po nieco mocniejsze środki w postaci maści końskiej (oczywiście uprzednio wykonywałam testy uczuleniowe)
  • Po godzinie myłam włosy zwykłym szamponem i stosowałam peeling skóry głowy. W tym celu używałam peelingu cukrowego marki Ryor. 
  • Jako maskę nakładałam maskę Le Petit Olivier ( jest bardzo wydajna, świetnie zmiękcza i odżywia włosy, ma dość dobry skład)
  • Na końcu umyłam włosy szamponem Biovax Med, który poleciła mi aptekarka
  • Następnego dnia rano na suche włosy używałam olejki do włosów z Matrixa.
  • Ufff... dużo było z tym roboty...


Jakie rezultaty tej walki ? - Przyrost włosów o około 3 cm, w normalnych okolicznościach rosną maksymalnie 1,5 cm. (Jakoś nie mogę uwierzyć w legendy, w których niektórzy twierdzą, że po używaniu maści końskiej włosy rosły nawet 7 cm)
Mogę za to  stwierdzić, że te wszelkie zabiegi były skuteczne i przyniosły rezultaty.  Największą różnicę jednak zauważyłam w ilości nowych włosków. Przyznam, że dawno nie czułam że mam tak zdrowe i mocne włosy. Po obcięciu, jednym słowem - odżyły na nowo.

Jakie włosowe plany ? Zużyć obecne kosmetyki do końca. Być może raz na tydzień ,,pobawić się" znowu w rytuał odrostu włosów. W kwestii koloru włosów, ukradkiem już zerkam i myślę nad powrotem do henny. Rozum mi jednak podpowiada, by zostawić włosy w spokoju. Chciałabym wytrzymać bez wizyt u fryzjera i domowych eksperymentów do 30. Wtedy sobie pozwolę zaszaleć i zrobię włosową metamorfozę.

A czy Wy stosowaliście kiedyś metody na szybszy porost włosów, co było skuteczne ?

Naturalna pasta do zębów Himalaya neem & pomegranate toothpaste

Naturalna pasta do zębów Himalaya neem & pomegranate toothpaste

Hej Wszystkim,

Mówi się lepiej późno niż wcale. W tej sytuacji jednak, żałuję że nie spróbowałam naturalnej pasty do zębów wcześniej. Wszystko to zasługą przesyłki, jaką ostatnio otrzymałam od marki  Himalaya.
Dziś chciałam Wam co nieco opowiedzieć o jednej z past, mianowicie o  Himalaya neem & pomegranate toothpaste.Zdecydowałam się na nią ze względu na naprawdę świetny skład. Ogólnie rzecz biorąc wszystkie pasty do zębów tej marki, mogą poszczycić się dobrym składem. Jednak ta konkretna, wzbudziła najbardziej moje zainteresowanie.


Przed użyciem pasty, obawiałam się że może być za słaba na moje wymagania. Po pierwszym użyciu nie do końca byłam przekonana czy taki rodzaj pasty do zębów jest dla mnie. Obecnie kończę tubkę i już szykuje się do zakupu kolejnej. Im dłużej używam tej pasty do zębów, tym bardziej utwierdzam się w fakcie, że to jest to czego szukałam.
Po pierwsze, nie muszę się już przejmować czy aby na pewno pasta nie zaszkodzi środowisku. Niektóre z past które do tej pory stosowałam, zawierały drobinki ścierne, które w ostateczności lądują na naszych talerzach zjadane przez nieświadome ryby.
Po drugie, skład pasty jest wolny od sls& sles, parabenów, fluoru oraz sacharyny. Znajdziemy w paście za to  miedzy innymi : ekstrakt z granatu oraz liści mioduli indyjskiej.
Po trzecie kartonowe opakowanie jest wyprodukowane z recyklingu i w dodatku ładnie się prezentuje.

Użycie pasty jest typowe, dla tego typu produktów. Pasta pieni się jak tradycyjna, myje zęby jak należy. Smak ma mocno mentolowy. Zapach w moim odczuciu zupełnie się równi miedzy tym podczas użycia a po użyciu. W trakcie mycia zębów jest mentolowy z domieszką czegoś co trudno mi określić. Natomiast po umyciu oddech jest już tradycyjnie miętowy.
Pasta nie podrażnia zębów ani dziąseł. Jest za równo delikatna jak i na tyle skuteczna by móc się cieszyć zadbanymi zębami jak i świeżym oddechem.



A wy macie swoją ulubioną pastę do zębów ?

Instagram

Blog Naturalnie Piękna, powstał w sierpniu 2009 roku. Jeszcze 10 lat temu, nie sądziłam,że moje hobby - potrwa tak długo. Dzięki prowadzeniu bloga, nauczyłam się lepiej dbać o siebie jako kobieta. Codziennie odkrywam nowe tajniki pielęgnacji: jak dbać o włosy, jak mieć zdrową cerę czy też jak troszczyć się o swoje zdrowe. Odkryłam swoje hobby jakim jest robienie domowych kosmetyków. Kosmetyki diy to coś co uwielbiam robić i cieszę się, gdy mogę podzielić się z innymi tym co robię. Na co dzień staram się stawiać na jak najbardziej naturalną pielęgnacje, sięgam głównie po kosmetyki naturalne, lubię też używać produktów polskich marek kosmetycznych. Recenzje kosmetyków to jeden z tematów najczęściej poruszanych na moim blogu. Traktuje to jako wyzwaniem i zawsze staram się włożyć w to dużo pracy i serca. Na blogu poruszam tematy nie tylko kosmetyczne. Znajdziecie tutaj też wiele inspiracji z świata wystroju wnętrz czy też mody. Lubię też dzielić się swoimi doświadczeniami z bycia blogerką i cieszę się, gdy mogę komuś przez to pomóc. Blog nie jest tylko stroną typowo poradnikową. Poruszam tutaj też tematy osobiste czyli w skrócie lifestyle. Zwierzam się z tego jak być mamą, która ma nieco kompleksów i walczy o pewność siebie. Zakładając tego bloga miałam jeden główny cel, nauczyć się kochać siebie i pokazać światu, że każda kobieta może być piękna. Mam nadzieję, że spędzicie tutaj miło czas i znajdziecie tutaj mnóstwo inspiracji