Siłownia efekty po miesiącu

Siłownia efekty po miesiącu

Siłownia efekty – to dosyć często wyszukiwana fraza w internecie. Każdy, kto zaczyna chodzić na siłownię, oczekuje że jego trudy i poty, przyniosą szybkie rezultaty. No bo przecież, w końcu regularnie się ruszamy i zmuszamy nasz organizm do wysiłku. Ćwicząc na siłowni, przez miesiąc osiągnęłam wiele, jednak efekty nie są widoczne gołym okiem. 

Siłownia efekty, które zauważyłam

  • Mam czas dla siebie, gdzie mogę psychicznie odpocząć od codzienności
  • Ładuje pozytywnie baterie, jestem szczęśliwsza i pełna energii
  • Moja kondycja znacznie się poprawiła
  • Uporczywy cellulit na nogach, zaczął w końcu znikać 
  • Przybyło mi nieco mięśni ! 

Początki na siłowni

Tak naprawdę ciągle jestem początkująca. Moja wiedza odnośnie zakresu ćwiczeń na siłowni jest bardzo mała. Pierwsza lekcja z trenerem, była tak naprawdę ogólnym zarysowaniem tego o co biega. Licząc na dobry start, trzeba się solidnie przygotować. Można skorzystać z pomocy trenera, aby ten przygotował dobry plan treningów (to wszystko kosztuje) albo tak jak ja kombinować samemu. I tak oto, moje początki na siłowni nie obyły się bez błędów. Błędy jednak nas uczą i za każdym razem jest coraz lepiej.

Na siłowni mało jest grubasów

Chodząc na siłownię, spotykałam się może z jedną osobą, która faktycznie była bardziej przy sobie. A tak to siłownia pełna jest wysportowanych ludzi, którzy dobrze już się wkręcili w to całe bycie fit. Przyznam, że przez to że mam nieco więcej kilogramów czułam się trochę nie na miejscu. No bo jak ? Ja taki pączuszek a tam same fit Woman, z kondycją taką że hej ! Długo myślałam nad tym, czemu tak jest ? Czemu ja w  ogóle tam przyszłam ?

Doszłam do wniosku, że wykazałam się nie lada odwagą. Bo wyjście ze swojej strefy komfortu, publiczne okazanie swoich siódmych potów, to nie łatwa sprawa.

Zapewne jest wiele osób podobnych do mnie. Osób które wstyd przed pójściem na siłownię, jest silniejszy od chęci zmiany swojego życia. Ja w końcu powiedziałam sobie dość, w momencie kiedy zauważyłam, że spadam w dół. Zajadanie stresów słodyczami, ciągłe upokorzenie przed samą sobą. Bo ciągle sobie w kółko obiecuję, że będę żyła zdrowiej. Tu już nie chodzi o bycie szczupłą, ale o zdrowie. Za rogiem już czyhają na mnie choroby cywilizacyjne. A tutaj trzeba jeszcze mieć jak dać dobry  przykład dzieciom.

Na siłownie chodzi się dla siebie samego

Taka prawda jest, że na siłownie ma prawo chodzić każdy. I gruby i chudy, niski i wysoki. Nie ma znaczenia kim jesteśmy i jaki jest stopień wysortowania. Na siłownie chodzi się dla siebie samego. Przez ten miesiąc nauczyłam się głównie tego, że ćwiczę na siłowni nie tylko ciało ale i charakter. Uczę się być sobą, słuchać swojego ciała jak i zarówno tego głosiku w głowie. A ten głosik (intuicja) mówi mi, że znalazłam się w dobrym miejscu.

Siłownia efekty – jakie plany ?

Przede wszystkim poszerzenie swojej wiedzy odnośnie ćwiczeń na siłowni. Nauczyłam się, że ćwicząc ,,po swojemu” niewiele osiągnę. Muszę trzymać się dobrego planu, który albo sama sobie przygotuje w oparciu o wiedzę innych albo skorzystam z pomocy fachowca. 

Efekty na siłowni, nie osiągnie się bez dobrej diety. Dieta jest kluczowa, by wszystko w moim organizmie działało sprawnie. Dlatego mam zamiar przygotować sobie taką dietę sama. Ojj tak sama ! Wszystko od podstaw z dokładnym podziałem i rozliczeniem na kalorie itp. (pora sobie przypomnieć co robiło się w szkole)

Chciałabym również zacząć chodzić na ćwiczenia grupowe (oczywiście jak będę miała możliwość – ciężko zostawić dzieci na konkretną godzinę) . Przez ten miesiąc po prostu się bałam że nie dam rady. Jednak teraz myślę, że muszę się po prostu przekonać. A że będzie mi gorzej szło od innych ? I co z tego ! 

Podsumowując – czy żałuję chodzenia na siłownię ?

W żadnym wypadku, nie żałuję  ! Ja po prostu nie mam możliwości na spokojne ćwiczenia w domu. Było wiele prób, które tylko kończyły się moim zirytowanym . A tutaj co chwilę akcja, bo coś któraś spsociła. Brak możliwości skupienia się na sobie i chwili ,,odpoczynku”. Szacun, dla mam które dają rady ćwiczyć w domu ! Być może i mnie kiedyś się uda. A jak na razie, rowerek treningowy schowany na strychu( wiecie jaki to świetny plac zabaw ?). Hantle schowane głęboko w  szufladzie (uwierzcie mi ale 3 letnie dziecko, też da rady ,,ćwiczyć” z hantlami niestety z różnymi skutkami). Telewizor odpala ciągle bajki, zamiast fitnessu (no bo jak mama może oglądać coś swojego ?)

Niewątpliwie była pójście na siłownie, było dobrą siłownią. Co prawda na efekty na siłowni muszę jeszcze długo poczekać, ale będzie to przyjemne czekanie !

9 myśli na temat “Siłownia efekty po miesiącu

  1. I tak zrobiłaś dobry krok robiąc coś dla siebie. Ogromny szacun 🙂 Siłownia to fajne miejsce. Kiedyś długo chodziłam, chętnie powrócę do lekkich ćwiczeń.

Dodaj komentarz