Lifestyle

Moje urodowe wpadki – pośmiejmy się !

Moje urodow wpadki

Moje wpadki urodowe. Kiedy się zdarzyły, raczej nie było mi do śmiechu. Dziś jednak, wspominam je ze uśmiechem na twarzy. Należę do osób, które albo mają niesamowitego pecha albo talent do wpadek urodowych. Z tych moich historii, mogła by powstać świetna komedia. Uważam, że trzeba mieć dystans do siebie. Z każdej sytuacji, można wybrnąć z uśmiechem na twarzy albo rozpaczać i przeżywać te wtopy latami. Gotowi się pośmiać ? Zaczynamy

Moje urodowe wpadki

Nowa szkoła, nowy rok szkolny i nos Rudolfa

Dla każdego z nas, początek w nowej szkole jest czymś ważnym. Dobrze wiemy, że pierwsze wrażenie się liczyć. Idziemy do szkoły pełni obaw i pytań w głowie ,,Co to będzie”. Niestety, moje początki w technikum nie należały do najłatwiejszych. Po pamiętliwej imprezie ( a raczej jej nie pamiętałam) pozostała pamiątka w postaci mocno stłuczonego i obdartego nosa. Pech chciał, że nie dało się tego niczym zakryć ani nic z tym zrobić. Wkroczyłam więc w nowe progi, świecąc już z dala czerwonym nosem. Było mi strasznie wstyd, z drugiej strony każda nowo poznana osoba miała mnie o co spytać.

Stylizacja pierwsza klasa

Wracając do tematów szkolnych.W mojej szkole, obowiązywał elegancki ubiór. Z początku było mi trudno się do tego przyzwyczaić ale teraz miło to wspominam. Dojeżdżałam autobusem i często musiałam wcześniej wstawać. A wstawianie rano to dla mnie do teraz jest koszmar. Często działam wtedy w trybie zoombie i nie do końca myślę to co robię. Rano jak co dzień ubrałam się i szybko poleciałam do szkoły. W czasie lekcji, patrzę a tutaj sms od kolegi ,, Widzę, że masz skarpetki taty ?”. Ja patrzę na swoje stopy i nie wieżę. Tak założyłam skarpetki taty, czarne welurowe i mocno za duże. W połączeniu z obcasami to było dopiero coś.

Koński ogon

Pewnie znacie określenie fryzury ,, kucyk na koński ogon”. Teraz te wyrażenie, nabierze dla Was innego znaczenia. Pewnego razu podczas spaceru, kiedy czułam się wyjątkowo ładnie i nawet założyłam spódnicę zdarzyło się coś rodem z serialu Przyjaciół. Ciągle czułam, że coś mi łaskocze po nogach. Z początku nie zwracałam na to uwagi, jednak gdy moja cierpliwość się skończyła odkryłam co jest tego przyczyną. Za mną z mojej spódnicy, niczym długi welon ciągnął się papier toaletowy. Do tej pory nie wiem jakim cudem to zrobiłam. Nie wiem też ile osób widziało ten mój wyczyn.

Łaciata krowa

Kiedyś gdy byłam nastolatką, podkradłam siostrze samoopalacz. Wysmarowałam nim buzię, szybko po kryjomu by nie zauważyła. Oczywiście zrobiłam to nie dokładnie. Efekt był taki, jak się domyślacie. Moja twarz była łaciata jak u krowy. Już piętnaście lat temu, wyniosłam konturowanie twarzy na maksymalny level.

Włosy w kolorze zgniłej zieleni

Tej wpadki włosowej się bardzo wstydzę, mimo że zdarzyła się ostatnio. Brak inteligencji i czysta głupota, tak to mogę podsumować. Dobrze wiedziałam, że włosów z henną nie można rozjaśniać. Nie byłam tyle bystra ( a siedzę dużo w tym temacie) żeby wiedzieć, że działa to w obie strony. Na rozjaśnione włosy nałożyłam hennę. Na szczęście udało mi się sytuacje uratować i przykryłam zielone włosy ciemną farbą. Mam po raz nauczkę, by nie być nadgorliwą.

Latające guziki

Pewnego razu, gdy nie było nikogo w domu ( na szczęście, bo ktoś mógłby ucierpieć) postanowiłam wcisnąć się w elegancką koszulę. Zrobiłam to na wdechu i udało mi się założyć koszulę. Niestety gdy tylko odetchnęłam z ulgą, koszulka dosłownie eksplodowała. Guziki postanowiły odlecieć w siną dal, a jednym nawet solidnie oberwałam. Po tym wydarzeniu, już nigdy więcej nie wciskałam niczego na siłę. Spojrzałam prawdzie w oczy i zrozumiałam, że trzeba w końcu nieco schudnąć.

Wpadki standardy – czyli co się mi zdarza od czasu do czasu

Nie raz zdarza mi się, wyglądać jak panda. Wystarczy tylko połączenie deszczu/łez z tuszem do rzęs i efekt murowany. Dobrze gdy w porę się zorientuję, że tusz się rozmył. Jeśli nie, to straszę ludzi wyglądając jak zoombie. Ubrania na lewą stronę lub na odwrót ? Pośpiech gwarantuje u mnie takie sytuację i mimo że się staram, nie raz widać u mnie metki ubrań. Czerwone ząbki ? Ojj tak, czerwona szminka w tym pomorze. Zawsze patrzę w lusterko gdy pomaluje usta, jednak czasem w magiczny sposób ząbki też się ubrudzą.

Zdradziłam Wam moje urodowe wpadki. A jakie są Wasze ?

10 komentarzy

Dodaj komentarz