Lifestyle

Co bym powiedziała ,,nastoletniej” sobie ? Czyli rady dla nastolatków

Rady dla nastolatków od siebie samej – dla ?

Czasem gdy jestem starsza, często sobie myślę, że gdybym wiedziała to co teraz wiem, będąc nastolatką, to moje życie było by lepsze. Niestety nie cofnę lat, mogę za to podzielić się lekcjami jakie przyniosło mi życie, z tymi którzy wkraczają w okres nastoletni.

Czuję wręcz ogromną potrzebę, by powiedzieć kilka słów na ten temat. To tak jakbym, miała cenny skarb, z którego już nie mogę skorzystać. (czy ja gadam jak babcia emerytka?- w każdym bądź razie, rozumiem dlaczego starsi ludzie lubią radzić młodszym)

Jak wglądało moje wkroczenie w nastoletnie życie ?

Byłam dość przeciętną nastolatką. Nie za ładną, nie za brzydką. Uczyłam się nawet dobrze, ale i tak daleko mi było do szkolnych asów. Wszystkie braki nadrabiałam dużym dystansem do siebie jak i poczuciem humoru. Moim wiecznym problemem był brak wiary w siebie, brak wiary w swoje możliwości. Szybko się poddawałam, jak coś nie wychodziło. Brakowało mi cierpliwości i wytrwałości w tym co robiłam.

Gdzieś mimo wszystko, chciałabym być ładniejsza, bardziej popularna i lubiana. Miałam stałe grono koleżanek (z niektórymi do teraz mam kontakt). Z jednej strony byłam odważna, potrafiłam być szczera i skłonna do buntu (wtedy nie każdy to doceniał). Można by powiedzieć, że do teraz mam syndrom bohaterki. Zawsze stawałam w obronie słabszych, wyśmiewanych osób, co niestety nie zawsze wychodziło mi na dobre. Nie miałam tylu możliwości, jak teraz by bardziej zadbać o siebie i uwierzyć w siebie.

Dopiero z biegiem lat, zrozumiałam, że byłam wobec siebie zbyt krytyczna. Wyszło na jaw, że nie byłam tak bardzo brzydka jak się czułam. Okazało się, że wystarczyło trochę więcej pracy by coś więcej osiągnąć. Stało się zrozumiałe, że to co wtedy było dla mnie ważne, teraz nie ma znaczenia. Większość problemów nastolatki znika, jednak to jak przeżyliśmy ten okres, ma duży wpływ na dorosłe życie. Dlatego kilka poniżej kilka cennych rad i wniosków, dla Wszystkich którzy wkraczają w ten okres.

Życiowe rady dla nastolatków w pigułce

  • Uwierz w siebie i swoje możliwości
  • Na efekty pracy, trzeba zawsze cierpliwie poczekać
  • Nie bój się podejmować nowych wyzwań
  • Nie bój się zmian w życiu, są jego częścią
  • Dbaj o swoje zdrowie, wyrób w sobie dobre nawyki
  • Ucz się tak by było dobrze (albo i bardzo dobrze), nie musisz być we wszystkim najlepszy, by wyjść na ludzi
  • Bądź asertywny, miej swoje zdanie i umiej powiedzieć NIE
  • Wybieraj sobie dobrych przyjaciół, takich przy których możesz być sobą
  • Nie oceniaj nikogo po tym jak wygląda, wygląd nie raz może Ciebie zmylić
  • Jeśli w coś mocno wierzysz i wiesz że masz rację, nie bój się zawalczyć o swoje
  • Nie masz jeszcze chłopaka/dziewczyny ? Spokojnie, na wszystko przyjdzie czas
  • Nie odkładaj na później, tego co możesz zrobić teraz
  • Ani markowe ubrania ani wypasiona komórka nie czynią Cię nikim lepszym, najważniejsze jest to co masz w swoim sercu
  • Szanuj swoich rodziców, rozmawiaj z nimi jak najwięcej, zwłaszcza o swoich uczuciach
  • Nie marnuj zbyt wiele czasu, na rzeczy które nic nie wniosą do Twojego życia
  • Nie musisz pić i palić, żeby się świetnie bawić
  • Uważaj na ludzi, którzy mogą Cię wykorzystać
  • Czytaj książki, bądź obyty ze światem
  • Pomagaj innym, kiedyś Ty będziesz potrzebować pomocy
  • Zamiast wyśmiewać się z innych, spróbuj zrozumieć drugą osobę
  • Naucz się gospodarować swoim czasem, dobrze go zaplanuj
  • Nie bój się zrezygnować z czegoś, co nie sprawia Ci radość a robisz to bo wypada
  • Naucz się być odpowiedzialny sam za siebie
  • Życie nie zawsze jest kolorowe, od Ciebie zależy jednak jakich nabierze kolorów
  • Nie bój się poprosić o pomoc, gdy jej potrzebujesz
  • Pamiętaj, że każdy jest wyjątkowy
  • Nie zapominaj o sporcie, ruchu zwłaszcza na świeżym powietrzu
  • Unikaj ludzi, którzy plotkują. Plotuje przy Tobie, to plotkuje o Tobie
  • Naucz się odróżniać konstruktywną krytykę od hejtu
  • Czasem warto posłuchać starszych od siebie
  • Nie warto przejmować się głupim nabijaniem się z Ciebie
  • Nie hejtuj innych, to prędzej czy później się zwraca
  • Nie ulegaj, gdy ktoś namawia Cię do czegoś złego
  • Pamiętaj, że masz też swoje prawa

Bycie nastolatkiem teraz a kiedyś

Okres nastoletni, jest najbardziej burzliwym i emocjonującym okresem w życiu. Bez względu na to, czy było się nastolatkiem sto lat temu, czy jest się nim teraz. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Każda epoka jest w czymś fajna a w czymś kuleje.

Obecny rozwój technologii, ma wielkie znaczenie. Nigdy nie było tak łatwo zdobyć wiedzę, a mimo tego nie każdy chce tą szansę wykorzystać. Z drugiej strony otworzył się nowy styl życia – social media. Dzięki nim, jesteśmy w kontakcie z całym światem, a mimo to zapominamy o swoim świecie. Łatwiej szerzy się hejt i nienawiść, coraz więcej nastolatków cierpi na depresję. Z kolei mamy teraz znacznie więcej możliwości, bez problemu można stać się kimś, robić to czego się pragnie. Kiedyś mimo wielkich chęci i marzeń, nie każdy miał taką szansę.

Bez względu na to czy okres nastoletni mamy już za sobą, czy też dopiero w niego wkraczamy. Warto wykorzystać swoje możliwości. Cieszyć się z każdego dnia, umieć odnaleźć w drobnostkach szczęście. Życie to ciągła nauka, każdego dnia stajemy się mądrzejsi.

Wszystkim nastolatką, życzę jednego – powodzenia. Przeżyjcie ten czas najlepiej jak umiecie. Pamiętajcie o tym, że jest to jeden z najpiękniejszych ale i najtrudniejszych okresów w życiu.

25 thoughts on “Co bym powiedziała ,,nastoletniej” sobie ? Czyli rady dla nastolatków

  1. ja takim brakiem wiary w siebie wpędziłam się w anoreksję w wieku 12 lat… Teraz gdzieś do tej pory mi w głowie siedzi, że kurcze gdyby tylko nie przejmować się opiniami innych, nie zachorowałabym

    1. Współczuję bardzo bo to ciężka choroba. Niestety z tą wiarą w siebie nie jest łatwo. Trzeba jednak nad nią pracować, ja ciągle z tym walczę.

    1. Żadna nastolatka nid posłucha rad starszej koleżanki lub mamy. Wiem to. Jak próbowałam córkę ustrzec przed takim samym błędem, który kosztował mnie wiele, to powiedziała – mamo pozwól mi pepełniać i uczyć się na swoich błędach… I tak zrobiła. A to, że e teraz jesteśmy mądrzejsze to doświadczenie. I myślę, że nastolatki nie będa słuchać ☺️

  2. ależ cudowny wpis 😉 aż szkod,a że nie natrafiłąm na taki jak sama byłam nastolatką 😉 dla mnie najważniejsze by było wtedy, żeby nie przejmowac się innymi i iśc i walczyć po swoje na tym na czym mi zależy 😉

  3. I się zamyśliłam… co powiedziałabym samej sobie? Może to, żeby patrzeć szerzej? Aby samej szukać nowych rozwiązań i po prostu się nie bać? Chyba to. Ale, czasu nie cofniemy i tak jak piszesz, bez względu na wiek warto w pełni wykorzystać swoje możliwości:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  4. Podoba mi się Twój post. Podczas Pandemii zastanawiam się nad tym wszystkim, ja mam 24 lata, ale też dużo myślałam o dorastaniu. Bardzo dobre rady i tak samo nigdy nie wierzyłam w siebie i do teraz mi to zostało

  5. To są bardzo mądre słowa. Przydatne nie tylko nastolatkom, ale również teraz (jako już dorosła) staram się podobnych rad przestrzegać.

  6. Szkoda, że człowiek nie ma takiego rozumu w wieku nastoletnim,jak teraz w wieku dorosłym Wielu problemów można by było w ten sposób uniknąć.

  7. Będąc obecnie bliżej 30, czyli już jakieś doświadczenie mam, myślę, że gdybym spotkała moją nastoletnią wersję powiedziałabym jej : jesteś silną psychicznie babką . O czym w dorosłym życiu przekonałam się, jak bardzo. Bardzo podoba mi się Twój post taki nostalgiczny. Dziękuję Ci za niego :*

      1. Marzenko to prawda co piszesz. Czasy mamy teraz zupełnie inne. My też byliśmy kiedyś młodzi i też chcieliśmy zawojować światem ale mieliśmy też jakiegoś hamulca, dziś ciężko nadążyć za młodzieżą i do nich dotrzeć… Mam w domu nastolatkę i jak ją obserwuję cieszę się że ja w innych czasach miałam ten szalony okres 🙂

  8. Przyznam, że jak patrzę na dzisiejsze czasy, to cieszę się, że mam to już za sobą. teraz dzieciakom (nastolatkom, przepraszam) jest trudniej, bo wszystko jest “na wierzchu”, a media potrafią zaszczuć i zniszczyć, nawet dla zabaw. Rady pewnie dobre i nie tylko dla nastolatków, każdy na nich może skorzystać.

  9. Widzisz, młodość ma swoje prawa. Młody człowiek trochę inaczej postrzega świat niż dorosły. Myślę, że gdybyśmy wtedy miały taki rozum jak mamy teraz, to nie byłoby dobrze. Musimy popełniać mniejsze i większe błędy, musimy smakować porażki razem z sukcesami. Właśnie to czyni nas dojrzałymi ludźmi.
    Ściskam Cię mocno, Mądra Babeczko 😘

  10. Wspaniałe rady, pełne mądrości, oby chciały je sobie wziąć do serca. Moje nastolatki niestety nie wszystkie rady biorą sobie do serca. Muszą, jak to się mówi – sami się przejechać – jak to się mówi. Ja też sobie wezmę do serca 🙂

  11. Wydaje mi się, że w tym wieku – nastoletnim trzeba popełniać błędy, bo w ten sposób poznaje się świat, życie, emocje i relacje międzyludzkie. To kształtuje człowieka na resztę życia. Ważne jest wsparcie bliskich i akceptacja otoczenia.

  12. Marzenko, to bardzo dobry i potrzebny wpis. Myślę, że pod pewnymi względami teraz nastolatkom jest trudniej, szczególnie z wszechobecnym hejtem w sieci. Trzeba być bardzo silnym psychicznie, a to jest w cholerę trudne.

    Ja, jako nastolatka, byłam raczej odszczepieńcem. Wiary w siebie bardzo mi brakowało, przyjaciół miałam tylko dwoje, bo kiepsko dogadywałam się z rówieśnikami. Miałam książki, muzykę i sztukę, ktore bardzo mi pomagały w codziennych zmaganiach i życiu. Dla nastolatków bardzo ważne są relacje i kontakt z rodzicami. Jeżeli ma się w nich wsparcie, to naprawdę bardzo dużo daje. Ja tego za bardzo nie miałam, nie mogę narzekać, ale mogło być znacznie lepiej. Natomiast przyrzekłam sobie, że dla moich dzieci zawsze będę tym wsparciem, podporą, że zawsze będą mogli do mnie przyjść, jeśli będą mieć problemy, a ja nie będę ich oceniać.

    Teraz się trochę rozpłakałam, bo moje czasy nastoletnie były ciężkie. Najważniejsze, że przetrwałam i teraz jestem osobą i kobietą, jaką lubię. Dziękuję Ci za ten wpis :*

    1. U mnie też nie zawsze było kolorowo. Ale tak sobie myślę, że takie i przykre sytuacje trzeba przeżyć, bo to nas uczy być sobą.

  13. Hej, kto by nie chciał cofnąć czasu i zacząć od nowa, z wiedzą którą ma się obecnie 🙂 miałem kiedyś podobnie, fajne rady, i super morał na końcu, dodał bym jeszcze do tych życzeń dużo szczęścia 😉 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.