Lifestyle

Podsumowanie Czerwiec 2020

Czerwiec 2020

Czerwiec był dla mnie mieszaniną chwil tych dobrych i tych złych. Moja walka o lepszą siebie standardowo uległa w gruzach. W kółko docieram do punktu, gdy efekty przestają być tak widoczne i znów się poddaje. Nie poddaje się i będę dalej walczyć o swoje zdrowie do skutku. Niedawno jednak wzięłam ponownie sprawy w swoje ręce i tym razem udałam się do psychologa (tak nie wstydzę się tego), wiem że te wszystkie moje problemy łączą się ze sobą i chcę w końcu wyjść z tego błędnego koła.

Czerwiec zleciał mi bardzo szybko, starałam się go spędzać jak najbardziej aktywnie. Udało się wybrać kilka razy na rolki czy też pojechać na rodzinną wycieczkę rowerową. Jedyną rzeczą w której wytrwałam w tym miesiącu jest trening do szpagatu. Dzięki aplikacji na komórce, ćwiczenia nie były nigdy tak proste. I tutaj widzę postęp i mam motywacje na więcej i więcej. Przypomniały mi się stare czasy, kiedy to zrobienie szpagatu było dla mnie łatwizną. Teraz trochę jeszcze co prawda brakuje, ale nie śpieszy mi się i jestem ostrożna by nie zrobić sobie krzywdy.

W czerwcu po dobrych kilu latach w końcu oddałam krew, nawet nie wiecie jaką mi to radość sprawiło. Bardzo bym chciała wrócić do regularności w tym i chociaż w tej sposób pomagać innym. Wróciłam znowu do hennowania włosów, wiedząc że mogę tego żałować. Tym razem zaczęłam stosować czystą mieszankę henny i cassi. Zależy mi tylko na dodaniu delikatnego koloru włosów i ich wzmocnieniu.

Jak widzicie, najwięcej mojego czasu zajmują mi moje córeczki. Bycie matką nie jest jednak tak kolorowe, jak widnieje się w social mediach. Mam też swoje gorsze momenty, kiedy po prostu chcę pomyśleć o samej sobie. Na blogowanie poświęcam znacznie mniej czasu niż kiedyś. Moje podejście do bloga też się mocno zmieniło. Nie pędzę do przodu, nie szukam popularności. Będzie co będzie, a pisanie bloga i czytanie innych blogów jest dla mnie chwilą relaksu i odpoczynkiem od wszystkiego.

Co pojawiło się na blogu w tym miesiącu ?

P.s Mam zamia znów wrócić do wpisów z cyklu – polecam blogi i ciekawe wpisy. Jeśli piszesz bloga i chcesz udzielić mini wywiadu – zgłoś się pod postem a najlepiej skontaktuj się na maila : naturalniepieknablog@gmail.com

Moje ostatnie odkrycie

Wózki na zakupy, to coś od czego zawsze mocno stroniłam. Wielkie kraciaste worki, które nie wyglądały zbyt ładnie. Zawsze jednak sądziłam, że jest to rzecz praktyczna. Sama wiem po sobie, ile nie raz zakupów trzeba nie raz nosić. I nie raz sobie myślałam, że wygodnie by było mieć taki wózek. Ale szczerze, było mi po prostu wstyd. Kiedy odkryłam ROLSER, moja opinia całkowicie się zmieniła. Marka mocno odbiega od stereotypów targowej mody i kiczu. Wózki są nowocześniejsze i bardziej praktyczniejsze w użyciu. Ponadto wyglądają modnie, a różnorodność wzorów, pozwoli podkreślić idniwidualny charakter. Z takim pomocnikiem nie wstydziłabym się iść na zakupy. A Wy jakie macie zdanie o wózkach zakupowych ?

20 thoughts on “Podsumowanie Czerwiec 2020

  1. Gratuluję oddania krwi! Zawsze popieram tego typu akcje, tym bardziej, że mnie dyskwalifikuje waga i przyjmowane na stałe leki, a bardzo bym chciała.
    Przesyłam moc uścisków

  2. Pięknie się wszystkie prezentujecie. czerwiec rzeczywiście był trudny, bo wiadomo nic nie jest takie jak powinno być, ale zawsze warto być dobrej myśli, ale złotowłose cudeńka – naprawdę piękne 🙂

  3. Dążenie do doskonałości to walka z wiatrakami! Wystarczy , że jesteś sobą i radość dają Ci proste rzeczy. Robisz wiele dobrego oddając krew, masz wspaniałe córeczki, prowadzisz bloga – same sukcesy!

    1. Ha,ja się nie wstydzę, ja mam takiego pomocnika! Jest miętowy w kropki i ma na przodzie dwa duże piękne flamingi.Potrojne kółka wjeżdżają po schodach. Bardzo pomaga mnie i moim córeczkom w zakupach. Jesteś dzielna mama!

    2. Nie mam jeszcze wózka na zakupy ale coraz częściej o nim myślę. Choć powiem Ci, że wolę duży plecak, też bardzo wygodny sposób. Wózek jest super do czasu spotkania z schodami 😂

  4. Gratuluję pięknej postawy i oddania krwi <3
    Córeczki śliczne, widać, że zadowolone i rozbawione, świetnie spędzają czas z mamą 😀
    Zajrzałam z ciekawości na te wózki, są naprawdę świetne, super pomysł 🙂
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

  5. Krew oddaję od niedawna, żałuję, że czekałam z tym tyle lat.
    Nie walcz o lepszą siebie. Pozwól sobie dojrzewać. Niespiesznie płyń ku temu, a wszystko się poskłada tak, że będziesz zadowolona 🙂

      1. Ja taki słaby marzec miałam. Mimo wszystko widać, że wracasz i jesteś szczęśliwa. Córeczki piękne i zadowolone. Lecę zobaczyć te wózki, bo by mi się przydały ☺️

  6. Bądź zawsze sobą i pozwalaj sobie na siebie… nie za wszelką cenę, ale z uważnością i dbałością, bo kiedy Ty będziesz szczęśliwa, wszyscy obok także 🙂
    Będę tu wracać, muszę się nieco porozglądać, bo tworzysz ciekawe miejsce.
    Uściski – Kasia

  7. Zazdroszczę Ci oddawania krwi, to było moje marzenie, niestety nie mogę. Staram się pomagać w inny sposób. Ważne, ze się realizujesz. Życie tak właśnie wygląda raz jesteśmy zadowoleni, raz nie. Trzymam kciuki. Piękne zdjęcia.

  8. Kochana, bardzo dobrze, że korzystasz z profesjonalnej pomocy i wcale nie trzeba się tego wstydzić. To znaczy, że walczysz o siebie. Gratuluję oddawania krwi, ja niestety nie mogę. Regularnie przyjmuję leki i jestem astmatykiem i alergikiem, i mogę tylko w kryzysowych sytuacjach lub dla kogoś. Tak po prostu, to nie. Lubię te Twoje podsumowania, uwielbiam patrzeć na dziewczynki. Bycie mamą to prawdziwy rollercoaster, ale jesteś silna i dasz sobie radę. 🙂
    Ściskam mocno i życzę wszystkiego najlepszego <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.