lipiec

Podsumowanie Lipiec 2020

Lipiec 2020 przygody

Lipiec to miesiąc w którym mam urodziny, w tym roku skończyłam okrągłą 30 i czuję się z nią dobrze. W tym miesiącu był również czas wakacji, które upłynęły naprawdę szybko. W pierwszym tygodniu pojechaliśmy tradycyjnie już do Pogorzelicy (małe miasteczko nad Polskim morzem). Jest to dla mnie praktycznie trzeci dom. Uwielbiam tą miejscowość. Jest tylko jedna ulica i deptak ze sklepami, a tak to spokój i cisza. Dookoła wspaniały las, fajne plaże. Doskonałe miejsce na wczasy z dziećmi.

Wakacje z dziećmi, są głównie dla nich i to one mają miło spędzić czas. Jako rodzic odkrywam się w nowej roli i zdaje sobie sprawę, jaki taki odpoczynek może być męczący. Ojj tak, dzieci szaleją od rana do wieczora a rodzice padają ze zmęczenia. Bardzo obawiałam się wirusa, staraliśmy się przestrzegać zasad bezpieczeństwa, ale tutaj nie ma nigdy pewności czy się nie złapie czegoś. Kolejną rzeczą która mnie przeraziła jest to, jak szybko ubywało pieniędzy. Niby nic, niby bez szaleństw a w portfelu jakby ktoś dziurę zrobił. Wszystko strasznie drożeje, nie tylko nad morzem. Pogoda w sam raz, ani za zimno ani za ciepło. Cieszę się, że mogłam miło spędzić czas.

Kolejny tydzień spędziłam u taty w rodzinnej miejscowości. I tutaj dojechałam z przygodami. Zapomniałam swojego bagażu i miałam na sobie tylko to w czym przyjechałam. Nic, żadnych kosmetyków a nawet bielizny na zmianę. Musiałam zaopatrzyć się w niezbędne minimum, coś pożyczyły siostry i przeżyłam. Teraz wiem, że nie muszę pakować tylu rzeczy. Da się bez tego obyć, da się przeżyć bez makijażu. Pomijając tą przygodę, był to dla mnie trudny pobyt. Bez mojej Mamy dom, nie jest już taki sam. Wszystko się zmienia. Nawet ja po latach pierwszy raz stwierdziłam, że najlepiej mi w moim domu u boku męża i dzieci. Udało mi się pobyć trochę z tatą i odwiedzić siostry. Ku mojemu zaskoczeniu, spotkałam się nawet z koleżankami z dawnych lat szkolnych. Pogoda w górach bardzo dopisała. Jednak i tutaj spędziliśmy pobyt bardziej na uboczu, nie pchaliśmy się w tłumy ludzi aby się nie narażać. Mój rodzinny Ustroń, zrobił się zbytnio turystyczny. Nad Wisłą strasznie tłoczno, aż nie przyjemnie jak dla mnie.

Co pojawiło się na blogu w tym miesiącu ?

18 komentarzy

  • Irena -Hooltaye w podróży

    5 sierpnia 2020 at 11:04

    Też mam w lipcu urodziny, kocham ten miesiąc, słońce i lato.
    Ja niestety wakacji nie mam, pracuję, a dzieci dorosłe.
    Super, że mogłaś odpocząć trochę nad morzem, chociaż małe dzieci są bardzo absorbujące.
    Przynajmniej trzeba być aktywnym.
    Na blogu też w lipcu byłaś aktywna, podziwiam.
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Papierowa Łowczyni

    5 sierpnia 2020 at 13:27

    O jaki mały śliczny aniołek, który jest podobny do mamy 🙂 Ja nie zapomnę jak zapomniałam spakować bielizny… tej dolnej i musiałam na szybko kupować, bo z jedną parą nie pociągniesz ;D Nie bez przyczyny mówi się, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Super, że udało Ci się wypocząć chociażby u rodziny to wiele daje 🙂

    Odpowiedz
  • Iwona Banach

    5 sierpnia 2020 at 15:40

    Wakacje z dziećmi to rzeczywiście wyzwanie, może teraz jeszcze nie aż takie, ale tak czy tak czas dzieciom trzeba zorganizować, bo inaczej się nudzą i są marudne. Małe to nie problem, większe trochę kłopot, bo mogą wymyślić coś niebezpiecznego. I tak w sumie człowiek zmęczony, ale psychicznie wypoczywa.

    Odpowiedz
  • Anonim

    5 sierpnia 2020 at 16:37

    Oj dzieci potrafią dać w kość. Rodzicom już brakuje sił, a one ciągle pełne energii…
    Nie lubię polskiego morza ze względu na tłumy, ale może za rok wybiorę sie do takiej małej miejscowości, gdzie można pobyć bez ludzi.
    Kiedy ubywa któregoś z rodziców, wszystko się w domu rodzinnym zmienia. Ale warto odwiedzać rodzinne kąty.

    Odpowiedz
  • Anonim

    5 sierpnia 2020 at 18:50

    Pamiętam jak my jeździliśmy na wakacje z dziećmi dla dzieci 🙂 szukanie hotelu z atrakcjami, zjeżdżalnie do tego aqua parki. Bez tego wakacje nie liczyły się 🙂 uwielbiałam siedziec na kilka miesięcy przed wyjazdem i wyszukiwać super ofert. Dzis zostały mam wspomnienia i cieszę się że są…
    Fajne mieliście wakacje ,a Twoje dziewczynki Marzsenko są bardzo urocze 🙂 pamiętam jak jeszcze nie dawno o ciąży pisałaś… czas biegnie zdecydowanie za szybko 🙂

    Odpowiedz
  • Marzena

    6 sierpnia 2020 at 10:31

    Bardzo miło wspominam czas wakacji spędzany z córką. Teraz mam to z wnuczką. I też najczęściej jesteśmy w Pogorzelicy:-) Uwielbiam ją za ten spokój i ciszę. Bez tłumów i nocnych klubów. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  • Felicja

    6 sierpnia 2020 at 16:30

    My też spędziliśmy rodzinne wakacje w lipcu nad morzem, a raczej nad jeziorem Żarnowieckim, a do morza mieliśmy dosyć blisko.

    Fajne zdjęcia. Przygody w podróży zawsze się zdarzają. Ja niedawno jechałam do dzieci na wieś pociągiem i okazało się, że jak nie ma miejsc, to biletu nie sprzedadzą. Musiałam zatem jechać prawie w środku nocy, ale na szczęście powrotny kupiłam z wyprzedzeniem i nie było już takiego problemu. W sierpniu tez będę miała kilka chwil oddechu, więc ten czas też zamierzam wykorzystać. Twoje córeczki podobne do Ciebie. I wszystkiego najlepszego z okazji urodzin 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz