Recenzje

Dr. C. Tuna Spray ułatwiający rozczesywanie włosów

Niesforne włosy małych dziewczynek

Gdy zostałam Mamą wyobrażałam sobie moment, w którym będę czesać swoją córeczkę w różne fryzury. Życie jednak pokazało inaczej, dopiero od niedawna starsza córka zapuszcza włoski. Młodsza z kolei, nie była jeszcze u fryzjera i puki co nie idziemy się obciąć. Włosy moich córeczek są totalnie inne, jedna ma bardziej miękkie i sprężyste, druga skłonne do puchu i przesuszania się. Obie jednak mają niesforne włosy, nie chcą nosić gumek, spineczek ani nic tego pokroju. Najlepiej czują się w rozpuszczonych włosach, które to są czesane przez wiatr i podczas dziecinnych zabaw

Dr. C. Tuna Spray ułatwiający rozczesywanie włosów

Na ratunek podczas czesania włosów, sięgam zazwyczaj po spray do włosów. Tym razem, chciałam Wam opowiedzieć co nieco o poniższym gagatku. Dziewczynka na opakowaniu, została przyjęta przez małe ekspertki. A jak wiadomo dla małych dziewczynek, wszystko musi wyglądać ładnie. Również zapach truskawki im się spodobał. Na szczęście lubią gdy sobie pomagam tym sprajem, przy rozczesywaniu tych włosków.

A co ja myślę o tym kosmetyku

Cieszę się, że dziewczynki lubią gdy go stosuje, niestety nie każdy kosmetyk przyjął się z aprobatą. Zapach jest całkiem w porządku i znika po jakimś czasie. Muszę przyznać, ze faktycznie pomaga w rozczesywaniu włosków. Włoski dziewczynek po rozczesaniu wracają do pierwotnej formy. Młodszej kręcą się zadziornie, starszej żyją własnym życiem. Nie ma płaczu, nie ma plątania ani kołtunów. Spray daje radę ! W dodatku jest wydajny i myślę, że starczy nam na długi czas używania.

13 thoughts on “Dr. C. Tuna Spray ułatwiający rozczesywanie włosów

  1. Coś zdecydowanie dla nas! Moje córeczki mają suche, lekko kręcone włosy. Rozczesywanie ich po umyciu, szczególnie u starszej jest zawsze problematyczne. Muszę się rozejrzeć za tym kosmetykiem! Ps. Urocze masz modeleczki 🙂

  2. Choć nie mam dzieci to doskonale Cię rozumiem. Uwielbiam czesać włosy swoim kuzynkom czy innym członkiniom mojej rodziny i mogłabym im wszystkim na zmianę czesać warkocze. O ile te starsze cierpliwie znosiły rozczesywanie włosów tak te młodsze uciekały na widok szczotki czy grzebienia 😜 często używałam olejków ale żałuję, że nie miałam wtedy takiego sprayu pod ręką 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.