Lifestyle

Podsumowanie Wrzesień 2020

Wrzesień – nowy początek ?

Zdecydowanie, wrzesień to dla mnie dobry czas by coś zacząć na nowo i bardziej zadbać o siebie. Standardowo jak co roku, mój zapał minął po tygodniu, a na waga zamiast zmaleć znów wzrosła ( w kółko to samo). Pomijając fakt, że niestety jestem beznadziejna w walce o swoje zdrowie, wrzesień był dość udanym miesiącem.

Hurra przedszkole !

Niestety należę do grona tych mamusiek, które cieszę się, gdy ich pociecha idzie do przedszkola lub szkoły. Pewnie sobie myślicie…. teraz to sobie odpocznę. Ale co tam ! W końcu mogłam się wziąć za porządki, które odkładałam na potem. W końcu trochę odgruzowałam szafę, niestety już szykują się kolejne akcje błysk. Musiałam się też przeorganizować i zmobilizować. Niestety bez prawka, codzienne odwożenie córki do przedszkola (często z młodszą noszoną na rękach, bo czas goni) nie jest łatwe. No ale nie narzekam, daje radę. Ale najbardziej to marzę o tym, by pospać do 9.

Podróże i te małe i te duże

We Wrześniu pojechaliśmy do Szczecina nad morze. A raczej wylądowaliśmy awaryjnie w Szczecinie, bo niestety nad morze korki były okropne. Spontanicznie, nie mając pomysłu co robić z dziećmi w upał w mieście, odwiedziliśmy wystawę robotów. Była ona tymczasowa i szczerze cieszę się, że ją odwiedziliśmy. Akurat były pustki, na spokojnie można było wszystko zobaczyć i obejrzeć. Frajda dla tych dużych i tych małych, dziewczynką bardzo się podobało. Niestety cena dla mnie trochę za wygórowana. Ale padło hasło ,,rooty” i starsza chciała zobaczyć.

Niestety reszta podróży to po lekarzach z dziewczynkami. Teraz to istny koszmar, na nfz nie ma szans. Z prywatnej lecznicy też ciężko i tak się kończy na tym, że za wszystko trzeba płacić nie małe pieniądze. Doszły też szczepienia małej… no i kasy poszło i to sporo.

Wrzesień – sztuka doceniania życia

Wrzesień to pora by nacieszyć się ostatnimi gorącymi dniami. Ciepłym słońcem i soczystą zielenią. Udało mi się zaliczyć kilka spacerów, sama ze sobą gdzieś tam po lesie (niestety będę rezygnować, bo mąż widział wilki). Wiem, że to trochę dziwne, chodzić samej na spacery, ale ja po prostu muszę. W takich chwilach, najbardziej brakuje mi mojej mamy, bo zawsze lubiłam zadzwonić i pogadać. A tak to teraz cisza, ja sama i moje myśli. Doceniam każdą chwilę, gdy dziewczynki są grzeczne. Cieszę się niezmiernie bo widzę, że zaczynają mieć swoją nić porozumienia. Czasem wystarczy mi zobaczyć moment, gdy się przytulą i mówią sobie, że się kochają. Takie ulotne momenty, zapadają w pamięć i cieszą serce. Codziennie myślę o tym, by być lepszą matką, niestety to jest strasznie trudne zadanie.

Meetbeauty conference – w końcu ,,byłam”

W końcu byłam, chociaż online na konferencji. Zawsze marzyłam o tym, by pojechać do stolicy i poznać blogerki ,,po fachu” na żywo. Niestety z małymi dziećmi to wyprawa, dlatego zawsze było to w strefie moich marzeń. Okazało się, że konferencja była świetna. A mi się udało prawie cały czas brać udział czynny w wydarzeniu. Mąż trochę przypilnował dziewczyny, to daliśmy radę. Najbardziej podobał mi się pierwszy wykład Pani Anny Pytkowskiej, która opowiedziała co nieco o instagramie. Bardzo interesujący był również wykład Pani Anny Bukowskiej z marki UZDROVISCO, a totalną petardą był wykład Agnieszki Niedziałe, znanej włosowej youtuberki. Wszystkie wykłady były bardzo inspirujące i motywujące do działania. A najbardziej to fajny był czat, gdzie można było pogadać z resztą, było śmiesznie i wesoło, pełen luz. Naprawdę cieszę się, że tyle wspaniałych osób, można znaleźć w blogosferze itp.

Po wykładzie, mam swój plan działania, którego sekretem jest po prostu bycie sobą. Nie zależy mi na ,,sławie”, chcę po prostu dzielić się z innymi swoimi pasjami. Lubię instagram, ale coraz bardziej widzę tutaj takie wzajemne nakręcanie się, by mieć lepsze osiągi itp. Mnie szkoda nerwów, czasu i pieniędzy na zdobywanie publiczności. To po prostu nie dla mnie… Robię swoje, bo lubię bo mam akurat czas, bez stresu, że muszę być co chwilę ,,lepsza”. I uwierzcie mi, bez tego balastu i presji, odnajduję radość dzielenia się tym co lubię.

Co pojawiło się na blogu we Wrześniu

22 thoughts on “Podsumowanie Wrzesień 2020

  1. Zgadzam się, Meetbeautyconference było super OnLine. Brałam udział pierwszy raz i nie mam porównania z takim w realu. A i tak była to dla mnie odskocznia od codzienności.

    1. Fajnie spędziliście ten miesiąc, zazdroszczę wycieczki i konferencji, ja gapa to po prostu przegapiłam 😀 Też mi się nie chce gonić za zasięgami, czasami brakuje mi sił na zwykłe napisanie posta czy odpisanie na komentarze. Dużo zdrowia dla Was <3

    1. Bardzo lubią czytać czyjeś pamiętniki. Niekiedy zazdroszczę żaluzje obok siebie mają tyle wspaniałych miasteczek regionów i wydarzeń. Ale też widzę że tu gdzie mieszkam w Rzeszowie niektórzy z nad morza chcieliby być. A ja bym chciała być nad morzem. Nie siedzicie w domu widzę i lubicie się szwendać. To podobnie jak ja żeby jak najszybciej skończyła się ta porażka którą teraz przeżywamy i żeby było tak jak dawniej wolność oddychania spacery beztroska pomimo mniejszych i większych problemów

      1. Bardziej to teraz po lekarzach się szwędamy. Niestety nie jeździmy jakoś zbyt często. Ale bardzo bym chciała w przyszłości bardziej poznać okolicę swoją 🙂

  2. Też ‘byłam’ na konferencji online 🙂
    Z tymi lekarzami teraz to istny koszmar. U mnie stwierdzili przepuklinę i nie dość że ciężko się dostać do specjalisty to strach iść na jakikolwiek zabieg. Zwłaszcza, że u mnie w mieście ze szpitala zrobili jednoimienny i pełno w nim zakażonych.

  3. I ja się cieszę z przedszkola 🙂 I też mam czasem wyrzuty sumienia, ale maluchom tak bardzo potrzebne są inne maluchy… Uważam, że Wrzesień udał Ci się całkiem ładnie. Tylko to zdrowie! Niech październik będzie dla Twoich bliskich łaskawszy pod tym względem…

  4. Co do Instagrama to ja też to zauważam, i nie chodzi tylko o zdjęci, obróbkę, ale też o ciągłe zakupy w sumie niepotrzebnych gadżetów, o ciuchach nie mówię, bo chodzi mi o zdjęcia książek, ale tu koszyczek, tu bombeczka, tu opakowanie piórek, tam jakieś wstążki, koraliki, a to przecież kosztuje i zajmuje miejsce. Są takie sklepy i można, ale czy to ma sens?

  5. To prawda, teraz to aż strach chorować. Serio. Dużo zdrówka życzę i oby październik był pełen samych radosnych chwil 🙂

    1. Marzenko, fajny miesiąc miałaś. Dużo się dzieje u Ciebie, to fajnie hociaz nie masz czasu myśleć o tym co się teraz dzieje… ja przynajmniej nie słucham TV to i zdrowsza jestem. Fajne miałaś to spotkanie blogerek,
      ja w tym oku tez planowałam na przyjazd do kraju i spotkanie ale niestety…
      Moj wrzesień nie wiem kiedy przeleciał, a za.cwile juz połowa października…to jakiś obłęd jal ten czas leci, a my z dnia na dzień starsi i starsi… Trzymajcie się zdrowo, duzo witaminy C bierzcie to choroby nie będą się czepiać 🙂

  6. Pięknie spędzony miesiąc 🙂 Zdrówka życzę bo sama trochę byłam podziębiona i zastanawiałam się gdzie jest ta granica i czy już powinnam skontaktować się z lekarzem, czy jeszcze nie. Trzymajcie się ciepło 🙂

  7. Bardzo intensywny Twój wrzesień. Dużo się działo dobrego i tego nieco mniej dobrego. Życzę dużo zdrówka dla całej rodziny Teraz to prawdziwe utrapienie z tymi lekarzami, głównie teleporada, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać :/ Albo wizyta prywatna :/
    Przedszkole to super sprawa, dzieci dużo lepiej się rozwijają w gronie rówieśników, ciągle stymulowane 🙂
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

  8. Kochana, samo życie z tym zabieganiem. Pewnie słyszałaś to wiele razy, ale zatęsknisz za tym jak dziewczyny urosną 🙂
    Ja zaobserwowałam, że z wiekiem mam jeszcze więcej zajęć i coraz trudniej mi to ogarnąć 😂 a dzieci małych nie mam, wiec i wymówki sobie nie zafunduję… Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.