Moda

Młodzieńczy bunt czy moda ?

Młodzież zawsze jest jakaś inna

Ostatnio poczułam się naprawdę staro. Widząc młodzież na przystanku autobusowym, patrząc na ich zachowanie i ubiór, w mojej głowie pojawiła się myśl ,, Za moich czasów było jakoś inaczej”. Bo fakt, naprawdę nie pojmuje do końca dzisiejszej młodzieży. Mam wrażenie, że dorastają jakoś szybciej a przynajmniej starają się na starszych wyglądać, bo z tym zachowaniem to już różnie bywa.

W każdym bądź razie, przypomniałam sobie samą siebie, gdy miałam tyle lat co oni. I poniekąd zauważyłam pewne podobieństwo. Dla każdego pokolenia, czasy nastoletnie to moment by wyrazić siebie i poniekąd pokazać swój bunt do świata. ( zmienia się tylko muzyka, czy styl życia). I w sumie ja też tak miałam. Ba! Lubiłam się jeszcze bardziej wyróżniać. Nigdy ale to nigdy, nie podążałam za modną, wolałam jakąś inną ciekawszą alternatywę. I tak oto, jako nastolatka byłam taką małą rockmenką a bardziej małą metalówą. Glany, ciemne luźne ciuchy, plecak kostka z mnóstwem naszywek to byłam cała ja. I naprawdę sobie myślę, że wybór szkoły nieco stłumił ten mój styl. Gdy już szłam do technikum, wybrałam takie którym wszelka osobowość, została tłumiona i wciśnięta w jednakowe garniturowe standardy. I mimo, że te czasu wspominam miło, to ciągle czuje taki niedosyt, żal że nie mogłam wyrazić siebie choć trochę. A próbowałam, ale mimo wszystko gdzieś tam dorosłam do tego, by nie mieć potrzeby wyrażania siebie.

Żeby było śmiesznie, po latach, gdy jestem już dorosłą i w dodatku matką, chce poszaleć z wyglądem i stylem ubierania się. Kiedyś to był bunt nastolatki, dziś to może bunt dorosłego ? Do tego nakręca mnie więcej możliwości, których kiedyś nie było. Myślę, że nigdy nie jest za późno by pokazać swój styl a przede wszystkim by być sobą. W mojej duszy wciąż grają te same nuty, wciąż wracam do kawałków z dawnych lat. Wiek ? To tylko liczba, liczy się to jak czujemy się sami ze sobą. Można być starym nastolatkiem, można być i młodym starym. Wybór zależy tylko od nas. A jaki był Wasz styl ?

A teraz nieco mody z femmeluxe.co.uk i ostatnie zamówienie

Tym razem zamówienie okazało się w porządku. Sukienka na którą najbardziej liczyłam okazała się za mała. Dresiki powędrują w prezencie. Najbardziej cieszę się z dłuższej koszulki Guns N Roses, okazała się całkiem fajna, szkoda tylko, że to nie bawełna. Cieszę się, że w tym sklepie można kupić coś w większym rozmiarze.

Festival Outfits / Grey Loungewear / Co Ord Sets / Bodycon Midi Dress / Milkmaid Top

(5) Comments

  1. Miałam ochotę na tą koszulkę, ale jak to nie bawełna to już nie mam. Najlepsze od nich są chyba tylko te zestawy dresowe.

  2. ten dresik też zamówiłam, fajny jest ale z rozmiarem nie trafiłam:(

    1. On chyba ogólnie za duży jest

  3. Styl to postrzeganie świata własnymi oczami, to ma się w sercu. Fakt, często przenosi się go na ubiór, rodzaj słuchanej muzyki. Ja jestem z 79 roku. Dorastałam w latach gdy GunsnRoses, Metallica odnosili swoje największe sukcesy. Jak pamiętam nie ubierałam się jakoś odmiennie od innych, ale byłam odpychana ze społeczności …przez to jakiej muzyki słucham. Jak się dowiedzieli, że Led Zeppelin słucham w walkmenie, to śmiali się. Od lat dojrzewania marzyłam o tatuażach. Nie mogłam sobie na nie pozwolić ani pozwolić na skórę czy glany, moich rodziców nie było na to stać. Zaczęłam być sobą dopiero, gdy córka zaczęła dorastać, gdy zaczęłam zbliżać sie do 40 tki. Na dzień dzisiejszy mam 5 duzych tatuaży, a w planach więcej. Styl wojskowy noszę na co dzień, o dziwo nie glany, chociaż mam kilka skór 😀 W młodości jak widać już czuje się, co się w przyszłości będzie podobało. Na dzień dzisiejszy jestem sobą i mam swój własny styl….i wciąż część społeczeństwa mnie nie akceptuje za to, że nie boję się nią być, za to, że mówię nie i nie tulę uszu jak inni uważają powinnam.

    1. Myślę że poniekąd się rozumiemy. Ja też trochę no inaczej się zawsze czułam bo byłam inna 😛 Wolę prawdziwą muzykę z pasją, a nie pop czy disco czy inne pierdoły 😛 Tatuaż tez mi się marzy zrobić 😀 Wiem jedno, warto być sobą 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *