Lipiec 2022

lipiec 2022

Lipiec 2022 – jak zawsze jak to w Lipcu bywa, są moje urodziny. Niestety ostatnio coraz bardziej muszę się mocno zastanowić, ile już mam lat. Mam wrażenie, że z czasem już te lata nie mają takiego znaczenia. Czy więcej czy mniej, w środku gdzieś tam czuję się tak samo. W każdym razie, Lipiec zawsze przynosi mi jakieś zmiany i coś nowego w życiu.

Lipiec 2022 – co działo się w tym roku ?

W tym roku Lipiec okazał się zaskakujący pod względem pogody, upały dały się we znaki, myślę że nam wszystkim. Widać bardzo zmiany klimatu, jako dziecko nie pamiętam takiej zmiennej pogody ani tego, żebym się bała tego co może ,,zrobić pogoda”. Mieszkając na poddaszu, wysokie temperatury są bardzo odczuwalne, na szczęście nauczyliśmy się jakoś sobie radzić. Rolety przeciwsłoneczne i odpowiednie wietrzenie mieszkania to klucz do spokojnego snu.

Udało mi się wrócić znowu za kółko po 10 latach, za mną już kilka godzin jazdy a pod koniec wakacji egzamin. Bardzo to kocham i chciałabym bardzo jeździć samochodem ( trzymajcie za mnie kciuki). Udało mi się w tym miesiącu wybrać na małą wycieczkę ze znajomą i gromadką dzieci do parku Dinozaurów. Był też wypad tylko we dwoje z okazji 10 rocznicy ślubu – to było coś co bardzo potrzebowałam i chciałabym więcej takiego czasu we dwoje. W ramach urodzin zafundowałam sobie nowe rolki i w planach mam na nich więcej jeździć i namówić męża do wspólnej jazdy. A wy jeździcie na rolkach ? Niestety dalsze Lipcowe plany poszły na marne. Ospa zawitała do domu i młodsza córeczka jest cała w kropkach. Od ponad tygodnia walczymy z kropkami i mam nadzieję, że mała zdąży wyzdrowieć bo planujemy wyjazd w czwartek. Miałam też przygodę z włosami ( cała ja). Zrobiłam sobie piękny fiolet na głowie, ale zaczęłam kombinować i mam teraz na włosach dosłownie siwo-koperkowy-róż. Mam nadzieje, że uda mi się znó wyglądać normalnie.

W tym miesiącu przeżyłam duży kryzys blogowy. Ilość wiadomości jakie dostałam od innych, że lubią mojego bloga i nie chcą bym go zamykała mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie ukrywam, że sama przed sobą się okłamywałam, że nie potrzebuje blogowania. Jest wręcz odwrotnie – kocham to i jest to moja pasją, odskocznią od codzienności. Daje sobie jednak więcej luzu i odpoczynku, mam mało czasu a muszę skupić się na tym co teraz jest ważniejsze. Jeszcze w tym miesiącu pojawi się kilka wpisów, od września chciałabym wprowadzić nieco zmian na blogu.

Możesz również polubić

13 komentarzy

  1. Venus

    Super ze zostajesz. Ja ostatnio miałam kryzys w życiu . Wiec odpuściłam blogowanie . Lipiec czyli tez rak 😁 ?
    Życzę szybkiego wygrania z tą ochy dna ospą

  2. Subiektywne Piękno

    Widziałam wpis o rezygnacji, fajnie, że jednak zostajesz 🙂

  3. Dorota

    Nawet nie wiesz jak się cieszę, że zostajesz! każdy ma czasami chwilę zwątpienia, załamania, ale to pewnie dlatego, żeby odpocząć i wrócić z jeszcze większą pozytywną energią 🙂 Trzymam kciuki, na pewno wszystko pójdzie świetnie! Dużo zdrowia dla Was wszystkich! <3

  4. ClaudiaMorningstar

    Powodzenia, ja też zapisałam się na kurs.

  5. Retromama.blog

    Dobrze, że nie rezygnujesz z blogowania! Lipiec u Ciebie bardzo ciekawy. Będę trzymać kciuki za egzamin.

  6. Ania

    Cześć Marzenko 🙂 każdy z nas przeżywa kryzysy… Raz jest lepiej raz jedt gorzej… Ja tez chwilami myślę żeby dać sobie już spokój z blogiem, ale tak jak mówisz to też jedt moja odskocznia. Jeszcze trochę I będzie zimno, ciemno, szaro i ponuro. Wtedy częściej zaglądam na bloga, coś poprawiam dopisuje, redaguje 🙂
    Staram się odwiedzić zaprzyjaźnione blogi, nadrabiać w czytaniu i doceniać starania piszących, bo sama wiem ile czasu na to potrzeba 🙂

  7. Gosia

    cieszę się, że nie zamykasz bloga, a co do ospy to ja miałam ją w czerwcu, najpierw młodszy chorował, potem starszy. Nieprzyjemna choroba, zdrówka dla was:)

    1. Marzena

      Na szczęście jest już po 🙂

    2. Marzena

      Na szczęście jest już po 🙂

  8. Królowa Karo

    Ospa chyba zapanowała na dobre, bo u nas też co chwila słyszy się, że ktoś choruje. Juniora też dopadło, ale on był zaszczepiony, więc skończyło się na kilku krostkach.

    1. Marzena

      Ja trochę żałuję, że swoich nie zaszczepiłam

    2. Marzena

      Ja trochę żałuję, że swoich nie zaszczepiłam

  9. Borgio

    Lipiec to pierwszy pełny miesiąc wakacji, myślę, że każdego z Nas czymś zaskoczył – pozytywnie bądź negatywnie 😉 Upały dają się we znaki ale możemy się tylko cieszyć, że pogoda tak nas rozpieszcza!

Dodaj komentarz